Niektóre ruchy w ruchu eutanazyjnym uważają, że lekarze nie muszą być zaangażowani, jeśli ktoś chce umrzeć. Na przykład fanatycy z Final Exit Network uczą ludzi, jak się zabić, a kilku z nich zostało skazanych za pomoc w podaniu helu.

Jeszcze bardziej wstydliwe jest to, że dr. Philip Nitschke z Australii , który podróżował po całym świecie, prowadząc zajęcia dla samobójców, powiedział kiedyś Kathryn Jean Lopez z NRO, że jego zdaniem „problematyczne nastolatki” powinny mieć dostęp do „tabletek samobójczych”, które jego zdaniem powinny być sprzedawane w supermarketach. Wynalazł nawet kapsułę samobójczą , która pozwala ludziom popełnić samobójstwo za pomocą azotu, pisze Wesley Smith .

Pomysł niemedycznego modelu samobójstwa wspomaganego został niedawno ponownie forsowany przez profesora bioetyki Erica Mathisona . Z bloga Medical Futility Thaddeusa Masona Pope’a, promującego samobójstwo wspomagane (doskonałe źródło informacji na ten temat, obiektywnie opisane przez Pope’a):

Eric Mathison proponuje niemedyczny model wspomaganego umierania.

Obecnie dominujący model MAID [pomoc medyczna w umieraniu] wymaga od pacjentów uzyskania zgody podmiotów świadczących opiekę zdrowotną przed przystąpieniem do wspomaganego samobójstwa i eutanazji. Jest to problematyczne z wielu powodów.

Po pierwsze, jest problem teoretyczny – ma on charakter paternalistyczny, bo świadczeniodawca musi być przekonany, że pacjent cierpi nie do zniesienia. Po drugie, istnieje problem praktyczny, ponieważ nie ma wystarczającej liczby świadczeniodawców, którzy mogliby świadczyć tę usługę.

W odpowiedzi na te problemy Mathison uważa, że ​​(1) jedynym wymogiem stawianym pacjentowi jest dokonanie przez niego niezależnego wyboru oraz (2) personel niemedyczny powinien być w stanie pomóc w jego śmierci.

Czy to nie jest więcej niż logiczne? Zabójstwo/samobójstwo nie jest procedurą medyczną. Dlaczego więc miałoby to ograniczać się do lekarzy i pielęgniarek?

  Globaliści publikują harmonogram tyranii zdrowotnej

Niektórzy mogą pomyśleć, że jestem panikarzem. Głupcy mają na myśli różne rzeczy. Tak naprawdę to nigdy nie nastąpi!

Przepraszam, to już się stało. Niemiecki sąd najwyższy uznał podstawowe prawo do samobójstwa, samobójstwa wspomaganego przez dobrowolnego wspólnika oraz samobójstwa wspomaganego – bez względu na to, dlaczego dana osoba chce umrzeć , co oznacza, że ​​nie są wymagane żadne względy zdrowotne. Z decyzji (moje pogrubienie):

Prawo do wybranej przez siebie śmierci nie ogranicza się do sytuacji określonych przyczynami zewnętrznymi, takimi jak poważne lub nieuleczalne choroby, ani nie przysługuje tylko na określonych etapach życia lub choroby. Wręcz przeciwnie, prawo to jest gwarantowane na wszystkich etapach życia człowieka…  Decyzja jednostki o zakończeniu własnego życia, oparta na tym, jak osobiście definiuje jakość życia i sensowną egzystencję, wymyka się jakiejkolwiek ocenie opartej na ogólnych wartościach, dogmaty religijne, normy społeczne dotyczące życia i śmierci czy uwzględnienie obiektywnej racjonalności. Dalsze wyjaśnianie lub uzasadnianie swojej decyzji nie należy zatem do jednostki; jego decyzja powinna co do zasady być respektowana przez państwo i społeczeństwo jako akt samostanowienia.

Sąd nie był jeszcze gotowy. Prawo do samobójstwa obejmuje również prawo do samobójstwa wspomaganego :

Prawo do odebrania sobie życia obejmuje także swobodę poszukiwania pomocy i, jeśli zostanie zaoferowana, wykorzystania w tym celu pomocy osób trzecich… Zatem konstytucyjna gwarancja prawa do popełnienia samobójstwa odpowiada równie daleko idącemu ochrona konstytucyjna, która obejmuje działania osób dokonujących wspomaganego samobójstwa.

Śmierć na żądanie, z jakiegokolwiek powodu, w dowolnym czasie, przez kogokolwiek – z możliwym wyjątkiem dzieci – i przy pomocy kogokolwiek, z dowolnego powodu. Taki jest ostateczny cel ruchu eutanazyjnego, czy to zamierzony, czy po prostu logiczna konsekwencja.

  Inny gryzie kurz: Withered Lizzie spada z grzędy

Jeśli nadal będziemy zwiększać dopuszczalność niektórych samobójstw, w końcu zbierzemy to, co zasialiśmy.