loading...
loading...

Wszystkie wpisy, których autorem jest miziaforum

DAWNY JACK CALEIB Y.T

FILM – STRĘCZYCIELE BUDOWY POLIN – RZECZPOSPOLITEJ „PRZYJACIÓŁ”

SUMA OCEN
Our Reader Score
[Total: 0 Average: 0]

NA ROZBUDOWĘ I UTRZYMANIE PLATFORMY

wpłacając datek opisz darowizna ! 🙂

€1,00

DAJE TEN FILM JUŻ TERAZ !! ŻEBY POLACY WIEDZIELI PRECYZYJNIE KOMU DAĆ W MORDĘ ZA TO WSZYSTKO LUB KOGO WYNIEŚĆ …….. NA LATARNIĘ ! 

 

FILM -KTO PO ŻYDACH NASTĘPNY W KOLEJCE PO POLSKIE ZIEMIE I KAMIENICE ! I DLA CZEGO NIE MY POLACY !!

SUMA OCEN
Our Reader Score
[Total: 1 Average: 5]

NA ROZBUDOWĘ I UTRZYMANIE PLATFORMY

wpłacając datek opisz darowizna ! 🙂

€1,00

LINK DO ZAINTERESOWANYCH ŻYDOWSKĄ INTERNETOWĄ WYSZUKIWARKĄ NIERUCHOMOŚCI POLSKICH KTÓRE MOŻNA ZABRAĆ ……

PILNE !! WARSZAWIAKU ! SPRAWDŹ CZY TWÓJ DOM – KAMIENICA JEST NA LIŚCIE ZWROTÓW MIENIA ŻYDOWSKIEGO !!

FILM -„ACTA 2” OBOWIĄZUJE NIE ODWOŁALNIE SKUTKI DLA INTERNAUTÓW

SUMA OCEN
Our Reader Score
[Total: 0 Average: 0]

NA ROZBUDOWĘ I UTRZYMANIE PLATFORMY

wpłacając datek opisz darowizna ! 🙂

€1,00

WITAM W SZYBKIM SKRÓCIE CO NASTĄPI ZA OKOŁO MIESIĄC A POD FILMEM LINK DO INFORMACJI AGENCYJNEJ

 

LINK DO INFORMACJI

PILNE !! „ACTA 2” DEFINITYWNIE I OSTATECZNIE ZATWIERDZONE !

PILNE !! „ACTA 2” DEFINITYWNIE I OSTATECZNIE ZATWIERDZONE !

SUMA OCEN
Our Reader Score
[Total: 0 Average: 0]

NA ROZBUDOWĘ I UTRZYMANIE PLATFORMY

wpłacając datek opisz darowizna ! 🙂

€1,00

Przy sprzeciwie m.in. Polski unijni ambasadorowie zatwierdzili w środę wywołujące kontrowersje przepisy w sprawie prawa autorskiego, dotyczącego treści w internecie.

Według źródeł unijnych, z którymi rozmawiała PAP, poza Polską przeciwko zatwierdzeniu porozumienia były jeszcze cztery inne kraje członkowskie: Włochy, Holandia, Finlandia i Luksemburg. Dwa wstrzymały się od głosu.

Przepisy budzą kontrowersje

Głównym celem rozporządzenia, którego treść została wynegocjowana w minionym tygodniu, jest zmiana zasady publikowania i monitorowania treści w internecie. Przepisy wzbudzają przez to sporo kontrowersji w niektórych państwach UE, zwłaszcza w Polsce, gdzie określane były nawet mianem ACTA2.

Większość w UE popiera jednak zmianę obecnych reguł. Zwolennicy przepisów wskazują, że chronią one autorów: muzyków, aktorów, pisarzy czy dziennikarzy, z których prac czerpały takie potęgi jak Google czy Facebook, nie dzieląc się przy tym zyskami.

Symboliczny sprzeciw

Przeciwnicy tych regulacji wskazują jednak na wątpliwości dotyczące tego, czy przepisy nie będą ograniczały wolności słowa w internecie. Polska, Holandia, Włochy, Finlandia i Luksemburg we wspólnym oświadczeniu wskazały, że celem dyrektywy było poprawienie funkcjonowania rynku wewnętrznego i stymulowanie innowacyjności, kreatywności, inwestycji i produkcji nowych treści, również w formie cyfrowej.

Państwa te podkreśliły, że popierają te cele, ale technologie cyfrowe radykalnie zmieniły sposób, w jaki treść jest produkowana, rozpowszechniana i dostępna. „Ramy prawne muszą odzwierciedlać te zmiany. Jednakże, naszym zdaniem, ostateczny tekst dyrektywy nie spełnia w wystarczającym stopniu wspomnianych celów” – ocenili sprzeciwiający się przepisom.

Zdaniem państw głosujących przeciwko, dyrektywa nie zapewnia właściwej równowagi pomiędzy ochroną praw autorów a interesami unijnych obywateli i firm. Sprzeciw jest symboliczny, bo krajów opowiadających się za tymi przepisami było zdecydowanie więcej.

Co przewidują regulacje?

Regulacje przewidują, że giganci internetowi, np. platformy takie, jak Facebook będą musiały płacić, jeśli korzystają z pracy artystów i dziennikarzy. Chodzi zwłaszcza o muzyków, wykonawców, a także dziennikarzy, którzy mają otrzymywać wynagrodzenie za swoją pracę, gdy inni korzystają z niej za pośrednictwem takich platform jak YouTube lub Facebook oraz agregatorów wiadomości, takich jak Google News.

Szczególne zastrzeżenia podczas prac budziły dwa artykuły projektu. Chodzi o art. 13, który wprowadza obowiązek filtrowania treści pod kątem praw autorskich, oraz art. 11, dotyczący tzw. praw pokrewnych dla wydawców prasowych.

O ile nowe regulacje prawdopodobnie przyniosą zyski wydawcom, nadawcom i artystom z platform internetowych, mogą obciążyć mniejsze firmy dodatkowymi kosztami, ponieważ będą one musiały ponosić dodatkowe wydatki na filtrowanie treści.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka

Czytaj więcej na https://fakty.interia.pl/raporty/raport-unia-europejska/aktualnosci/news-zgoda-ambasadorow-ue-na-reforme-prawa-autorskiego-polska-prz,nId,2846197#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

 

PILNE !! WARSZAWIAKU ! SPRAWDŹ CZY TWÓJ DOM – KAMIENICA JEST NA LIŚCIE ZWROTÓW MIENIA ŻYDOWSKIEGO !!

SUMA OCEN
Our Reader Score
[Total: 0 Average: 0]

NA ROZBUDOWĘ I UTRZYMANIE PLATFORMY

wpłacając datek opisz darowizna ! 🙂

€1,00

Witam osoby które nie oglądały stream live z dnia 19.02.19 ważna sprawa !! poniżej zamieszczam wpis W KTÓRYM JEST LINK DO INTERNETOWEJ WYSZUKIWARKI BUDYNKÓW GRUNTÓW W WARSZAWIE KTÓRE SĄ NA LIŚCIE ROSZCZENIOWEJ (zwrot mienia pożydowskiego)

SPRAWDŹ CZY NIE JESTEŚ ZAGROŻONY EKSMISJĄ W PRZYPADKU ZWROTU NIERUCHOMOŚCI W KTÓREJ MIESZKASZ !

19.02.19 – NA ŻYWO 20.00 ” EGZEKUCJA ACT 447 NADCHODZI + PIERWSZE RACHUNKI ZA WYBORY PŁACĄ WARSZAWIACY 😉

TAJEMNICA POPRAWY MATERIALNEJ POLAKÓW JEST ŻENUJĄCA I WSTYDLIWA

SUMA OCEN
Our Reader Score
[Total: 0 Average: 0]

NA ROZBUDOWĘ I UTRZYMANIE PLATFORMY

wpłacając datek opisz darowizna ! 🙂

€1,00

FASADOWY POLSKI DOBROBYT TO DŁUG DŁUGIEM POGANIANY BIEDNYCH LUDZI ..

Kłopoty ze spłatą pożyczek przez Polaków rosną w zawrotnym tempie. Jeszcze cztery lata temu długi wobec kredytodawców wynosiły 589 milionów złotych, jednak od tego czasu wzrosły niemal trzykrotnie i wynoszą blisko 4,5 tysiąca dla statystycznego Polaka. W najgorszej sytuacji materialnej znajdują się przy tym mieszkańcy małych miasteczek, w których najtrudniej o pracę i dobre wynagrodzenie.

Ogółem w Krajowym Rejestrze Długów zarejestrowano zobowiązania pożyczkobiorców w liczbie 328 tysięcy osób, podczas gdy w 2015 roku było ich nieco ponad 240 tysięcy. Przed czterema laty ich zobowiązania wynosiły 589 milionów złotych, natomiast teraz mowa jest o kwocie rzędu 1,49 miliarda złotych. Tym samym statystyczny Polak winien jest instytucjom oferującym pożyczki blisko 4,5 tysiąca złotych, gdy cztery lata temu była to kwota 2,4 tysiąca złotych.

Najbardziej zadłużeni są mieszkańcy dużych miast, bo mają oni do oddania blisko 1,2 miliarda złotych. Blisko 353 miliony złotych muszą zwrócić ludzie zameldowani w miejscowościach do 5 tysięcy osób, ponieważ właśnie w nich najtrudniej jest znaleźć zatrudnienie oraz dobrze płatną pracę.

Wielu Polaków ma zaciągać swoje zobowiązania nie zastanawiając się, czy w ogóle będą w stanie je zwrócić. Dodatkowo branie kredytów i innego rodzaju pożyczek jest obecnie bardzo łatwe, ponieważ można brać je po prostu posiadając dostęp do sieci internetowej. Nieprzypadkowo najbardziej zadłużone mają być więc osoby w wieku od 26. do 35 lat, czyli bardzo dobrze poruszające się w nowoczesnych technologiach.

Na podstawie: pulshr.pl, money.pl.

:-) pierwsi szwedzi byli murzynami :-) szczyt zakłamania

SUMA OCEN
Our Reader Score
[Total: 0 Average: 0]

NA ROZBUDOWĘ I UTRZYMANIE PLATFORMY

wpłacając datek opisz darowizna ! 🙂

€1,00

Burzę w szwedzkich mediach społecznościowych wywołała reklama zapowiadająca wyemitowanie przez państwową telewizję SVT serialu „dokumentalnego” zatytułowanego „Pierwsi Szwedzi”, który opowiadać ma o ciemnoskórych Skandynawach. Serial, który wyemitowany ma zostać w środę 20 lutego wzbudził niedowierzanie i gniew internautów, którzy oskarżają szwedzkie media o fałszowanie historii na modłę politycznej poprawności i propagandę mającą na celu wymuszenie na Szwedach większej akceptacji dla multikulturalizmu.

Twórcy filmu przekonują, że dzięki badaniom DNA naukowcy doszli do wniosku, że pierwsi ludzie zamieszkujący dzisiejszą Szwecję po epoce lodowcowej byli niebieskoocy i… czarni. Mieli oni przybyć z południa a następnie wymieszać się z przybyłymi w tym samym czasie ze wschodu „jaśniejszymi” Nordykami. Ostatecznie biały kolor skóry, mieszana populacja osiągnąć miała dzięki wzrostowi produkcji witaminy D, pozwalającej im przetrwać mroźne zimy.

Podobne zabiegi, miały do tej pory miejsce przede wszystkim w dziedzinie kultury czy sztuki. Znane są przypadki sytuowania czarnoskórych w teatralnych czy filmowych rolach Juliusza Cezara czy angielskich rycerzy. W tym przypadku mamy do czynienia jednak z próbą przedstawienia podobnych rewelacji jako faktów naukowych.

Przez szwedzkich internautów zostało to odebrane jako jawna indoktrynacja, której celem jest większe „otwarcie” społeczeństwa na masową imigrację. Na portalach społecznościowych wybuchły dyskusje na temat propagandowej roli produkcji, celowego zakłamywania historii, którą następnie jako fakty podaje się dzieciom w szkołach. Komentatorzy zwracają uwagę na to, jak daleko zabrnęło zideologizowanie debaty publicznej w każdym niemal temacie.

na podstawie: rt.com

19.02.19 – NA ŻYWO 20.00 ” EGZEKUCJA ACT 447 NADCHODZI + PIERWSZE RACHUNKI ZA WYBORY PŁACĄ WARSZAWIACY ;-)

SUMA OCEN
Our Reader Score
[Total: 0 Average: 0]

NA ROZBUDOWĘ I UTRZYMANIE PLATFORMY

wpłacając datek opisz darowizna ! 🙂

€1,00

Światowa Żydowska Organizacja Restytucyjna (WJRO) uruchomiła internetową bazę wybranych nieruchomośc w Warszawie na razie w Warszawie

STRONA ORGANIZACJI” WJOR”

Poland: Property Restitution in Warsaw

LINK DO WYSZUKIWARKI INTERNETOWEJ

http://warsawproperty.org

Innowacje w medycynie i przemyśle,Polska będzie musiała zapomnieć

SUMA OCEN
Our Reader Score
[Total: 0 Average: 0]

NA ROZBUDOWĘ I UTRZYMANIE PLATFORMY

wpłacając datek opisz darowizna ! 🙂

€1,00

Innowacje w medycynie i przemyśle motoryzacyjnym, nowości w elektronice i przemyśle lekkim – wydaje się, że Polska będzie musiała zapomnieć o przełomowych sukcesach w tych dziedzinach w najbliższej przyszłości. Grafen, który umożliwiłby dokonywanie rewolucyjnych odkryć, coraz mniej interesuje polskich polityków i biznesmanów.

Komercjalizacja tej wiele obiecującej dwuwymiarowej struktury aktualnie nie powiodła się.

Mówiąc ściślej, firma Nano Carbon okazała się bezsilna. To właśnie jej powierzono badania nad grafenem, a mianowicie znalezienie dla tego przewodnika zastosowania na szeroką skalę. W minimalnym zakresie umożliwiłoby to uzasadnienie wpompowanych w badania naukoweśrodków, a w maksymalnym – zapowiedziałoby pojawienie się nowinek technologicznych, które podniosłyby prestiż kraju.

Jednak ani unikalne technologie specjalistów z Instytutu Technologii Materiałów Elektronicznych (ITME), ani drogi nowoczesny sprzęt nie pomogły Nano Carbon zbliżyć się do wyczekiwanych celów. Udział bogatych przedsiębiorstw kontrolowanych przez państwo też nie odegrał znacznej roli — Polskiej Grupy Zbrojeniowej (PGZ), do której należy 51% akcji Nano Carbon i KGHM TFI z 49-procentami udziałów.

Brak środków finansowych okazał się jedną z najważniejszych przeszkód na drodze do komercjalizacji polskiego grafenu. Być może sytuację uratowałaby zaplanowana na rok 2017 dodatkowa kapitalizacja Nano Carbon w wysokości 3,7 mln złotych, ale PGZ udzielono jedynie pożyczki na kwotę 1,52 mln złotych. Tych pieniędzy wystarczyło tylko na utrzymanie płynności finansowej firmy – badania stosowane nie wyszły poza laboratorium.

W rezultacie problem został rozstrzygnięty kardynalnie: Nano Carbon sprzedał sprzęt instytutowi ITME, w tym reaktor (kluczowe urządzenie do produkcji grafenu o wartości kilku milionów złotych). Środki na to ITME, któremu teraz powierzono badania stosowane w tej sferze, otrzymał z budżetu i funduszy unijnych. Jak wyjaśniła gazecie „Rzeczpospolita” (Cyfrowa.rp.pl) Justyna Mosoń, dyrektor departamentu komunikacji w Polskiej Grupie Zbrojeniowej, PGZ nie straciła zainteresowania technologiami grafenowymi, ale aktualna sytuacja na rynku produktów z użyciem grafenu znacząco odbiega od założeń, które przyjęto w momencie utworzenia spółki.

Politycy stracili zainteresowanie

Dr hab. Włodzimierz Strupiński, nazywany ojcem polskiego grafenu, patrzy na to, co się dzieje, nieco inaczej. Jako autor unikalnej technologii do produkcji tego materiału (nawiasem mówiąc, została ona niezależnie i samodzielnie opracowana przez Chińczyków) twierdzi, że wszystkiemu winien jest brak zainteresowania rządu komercjalizacją grafenowej, choćby dlatego, że jest to technologia wysokiego ryzyka. Nie ma wystarczającej liczby projektów w zakresie finansowania takich badań, programów na ten temat, a decyzje strategiczne nie są podejmowane.

„Ze strony polityków słyszę, że grafen nie spełnił oczekiwań komercjalizacji. Dla mnie to jednak krótkowzroczne spojrzenie” – powiedział Włodzimierz Strupiński w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”. Jak dodał, w Polsce udało się wdrożyć tylko jeden program w tej dziedzinie — Graf – Tech. Instytucje, które brały w nim udział, dopiero zaczynały pracować z tym materiałem. Nie można było oczekiwać, że ten niewielki trzyletni program zbuduje grafenowy biznes od zera.

„Dziwię się polskim politykom. Bo ja sam, a wiem o grafenie znacznie więcej niż którykolwiek polityk w tym kraju, nie ważyłbym się powiedzieć, że z grafenu na pewno nic nie będzie. Spójrzmy, co się dzieje na świecie – trwa grafenowe szaleństwo, zwłaszcza w krajach wysoko rozwiniętych” – mówił Włodzimierz Strupiński.

Inwestowanie w grafen to inwestowanie w przyszłość

Podobnego zdania jest doktor nauk fizycznych i matematycznych Jurij Stebunow z Laboratorium Nanooptyki i Plazmoniki Moskiewskiego Instytutu Fizyczno-Technicznego. Jak podkreślił, czołowe potęgi naukowe stawiają na technologie grafenowe, otwierają centra grafenowe i inwestują w nie miliardy. Ponadto na świecie jest pięć krajów, w których grafen stał się priorytetem na szczeblu krajowym. Są to Korea, Wielka Brytania, Chiny, Stany Zjednoczone i Singapur. W badania w tym obszarze są aktywnie zaangażowane Hiszpania, Grecja, Turcja, Włochy i Szwajcaria. Malezja posiada program państwowy w zakresie grafenu i dwuwymiarowego materiału.

Zawsze, gdy pojawia się nowy materiał, najpierw trzeba nauczyć się z nim pracować. Analogicznie z żelazem, aluminium, krzemem, gdy na początku mało było o nich wiadomo, później te materiały pokazały swoje zalety, grafen zajmie swoje miejsce w gospodarce. Wszelkie inwestycje, które są teraz dokonywane, zwrócą się z czasem. Jeśli zrezygnujemy z tego, można w przyszłości wiele stracić – powiedział Jurij Stebunow

Tani i wyjątkowy

Zdaniem Stebunowa w przypadku grafenu nie jest tak ważna jego produkcja i sprzedaż w „workach kilogramami”, co stworzenie technologii stosowanej na podstawie tego rewolucyjnego dwuwymiarowego materiału. Dlaczego? Grafen ma wysoką przewodność cieplną, wysoką sztywność mechaniczną (jest setki razy wytrzymalszy niż stal), wysoką elastyczność, wysokie przewodnictwo elektryczne, jest nieprzepuszczalny w przypadku większości gazów i cieczy, przezroczysty. Jednak niezależnie od tego, jak oczywiste są zalety grafenu, czas jest głównym czynnikiem hamującym wejście nowych technologii na rynek masowy.

Zdaniem Jurija Stebunowa musi minąć średnio 20-30 lat. Przykładem tego jest pojawienie się półprzewodników lub tranzystorów, które dopiero po trzech dekadach stały się podstawą komputerów osobistych.

„Stworzenie ostatecznego, działającego urządzenia na podstawie technologii grafenowej jest głównym celem komercjalizacji grafenu. Ale to wciąż za mało. Za tym kryją się pewne problemy. Aby powstała z grafenu elektronika i zastąpiła to, co jest obecnie dostępne na rynku, trzeba zbudować ogromne, wielomiliardowe fabryki. Nikt nie będzie chciał szybko tego zrobić, ani nie może. Sytuacja zacznie się zmieniać stopniowo” — zaznaczył Jurij Stebunow.

Nieuwzględnienie znaczenia badań stosowanych związanych z grafenem jest również krótkowzroczne, ponieważ — według rosyjskiego naukowca — rynek ten jest sam w sobie nieograniczony, czyli gospodarka każdego państwa ma szansę rozwijać się dzięki nowym technologiom. Grafen może być używany praktycznie wszędzie — w elektronice, materiałach kompozytowych, fotodetektorach, przemyśle lekkim, przemyśle motoryzacyjnym, lotnictwie. Już jest używany do produkcji rowerów sportowych, rakiet tenisowych.

Sam w sobie grafen jest bardzo tani. Powstaje z dowolnego materiału – z drewna, oleju, ropy naftowej. Ze względu na niskie koszty własne, gdy nauczymy się z nim pracować, powstaną technologie, maszyny, zakłady, wyprze niektóre inne materiały. Na przykład, w smartfonach i tabletach będzie można zrezygnować z tak drogiego elementu, jakim jest ind, który przewodzi elektrody do sterowania ekranem dotykowym – wyjaśnił Stebunow.

Pokonać chorobę Parkinsona i ślepotę

Jego zdaniem innowacji grafenowych można się spodziewać we wszystkich obszarach. Ale szczególną wartość będą miały zupełnie nowe wyroby.

„Jedno, gdy z materiałów kompozytowych powstał samolot, który jest dwa razy lżejszy, bilety stały się tańsze, co ogólnie rzecz biorąc jest dobre. Co innego, gdy pojawia się coś, czego wcześniej nie było na rynku. Szczególnie to lubię. Na przykład, grafen przybliży specjalistów do stworzenia kamery szerokopasmowej, która zostanie zamontowana w smartfonie. Zdjęcia będzie można wykonywać w bardzo szerokim spektrum, zahaczając o promieniowanie mikrofalowe i podczerwone. Pozwoli to sfotografować „wnętrza” rzeczy. Na przykład, w sklepie fotografując takim aparatem produkty, będzie można określić ich skład — ilość wody i skrobi w ziemniakach, witamin, „wiek” mleka” — wyjaśnił naukowiec.

Kolejna obiecująca nowa technologia grafenowa jest związana z interfejsami neuronowymi – prace w tym kierunku już trwają.

„Neuroprotezy pozwolą podłączyć specjalne elektrody do ludzkiego mózgu w celu leczenia pewnych chorób. Na przykład, aby złagodzić objawy choroby Parkinsona lub przywrócić ruchomość kończyn po urazie kręgosłupa. Inną neuroprotezą jest sztuczna siatkówka. Jest już wszczepiana pacjentom (matryce CCD, którą montuje się w aparatach fotograficznych, za pośrednictwem określonych interfejsów podłącza się do nerwu wzrokowego; w ten sposób pacjent otrzymuje obraz otoczenia) i niewidomi mogą widzieć. Trzeba powiedzieć, że grafem jest idealnym materiałem do tego. Jest bardzo cienki i biokompatybilny. Sądzę, że na jego podstawie najpierw powstaną neuroprotezy, a z czasem nauczymy się podłączać mózg człowieka do komputerów. Pojawią się cyborgi” – powiedział Jurij Stebunow.

Inwestorzy nie powinni angażować się w naukę

Zdaniem naukowca bez względu na to, na jakie technologie grafenowe postawi się, potrzebny jest bardziej odległy horyzont planowania, przy którym rozwiązanie problemów biznesowych dla firmy nie będzie priorytetem. Model biznesowy typu venture (w firmę inwestowane są pieniądze, w ciągu 2-3 lata wydaje je bez wykazania zysków i zostaje zamknięta), nie jest wydajny.

„Trzeba zrobić tak, aby firma zarządzała sama sobą, aby inwestorzy nie podejmowali ważnych decyzji. Ale w każdym przypadku jej działania musza być analizowane. W każdej sferze są firmy, w które pompowane są pieniądze tylko po to, aby je wydać i zamknąć. Podkreślę, że nic nie wiem na temat polskiej firmy (Nano Carbon – przyp. red.), dlatego trudno mi wyciągnąć jakiekolwiek wnioski. Ale na poziomie państwowej lub lokalnej akademii nauk należy zwrócić uwagę na dwuwymiarowy materiał” – dodał Jurij Stebunow.

 

GROŹNY PRAWNY PRECEDENS KTÓRY MOŻE ZMUSIĆ POLSKĘ DO WYPŁATY 330 MILIARDÓW $ ACT. 447 USA!

SUMA OCEN
Our Reader Score
[Total: 0 Average: 0]

NA ROZBUDOWĘ I UTRZYMANIE PLATFORMY

wpłacając datek opisz darowizna ! 🙂

€1,00

Izrael i organizacje żydowskie już w 1952 r. otrzymały od RFN pieniądze za mienie bezspadkowe!

wtorek, 19.02.2019 r.

  

 Na zdjęciu: Strona tytułowa umowy między RFN a Izraelem (foto: bgbl.de)

W dobie wezwań o uregulowanie sprawy mienia „pożydowskiego” należy wskazywać nie tylko umowę między Polską a USA z 1960 roku (na mocy której roszczenia obywateli USA przejął rząd w Waszyngtonie), ale przede wszystkim umowę zawartą między RFN i Izraelem z 1952 roku. Zgodnie z jej treścią Niemcy zobowiązali się do wypłaty odszkodowań za mienie (również bezspadkowe) z terenów, które podczas II wojny znajdowały się „pod niemiecką władzą”. Tak się złożyło, że współczesna Polska zajmuje obszar, który albo do Niemców należał, albo był przez nich okupowany.

Światowy Kongres Żydów co jakiś czas wypomina Polsce, że do dziś nie zapłaciła za mienie bezspadkowe, które pozostało na terytorium Polski, po tym jak Niemcy przeprowadzili Holocaust. Wydaje się, że w ostatnich miesiącach temat ten przywoływany był znacznie częściej niż zwykle i zyskał poparcie sporej części amerykańskich elit politycznych (np. ustawa 447 – „Justice for Uncompensated Survivors Today”). Powyższe nie powinno nas dziwić. Wszak wycena wspomnianego mienia może być kosmiczna i liczona w miliardach dolarów

Jakich argumentów prawnych strona polska powinna używać, aby rozbijać roszczenia żydowskich organizacji w pył? Po pierwsze: należy każdorazowo wskazywać, iż kwestia odpowiedzialności za roszczenia ofiar Holocaustu (oraz ich spadkobierców), które po wojnie uzyskały obywatelstwo USA,została uregulowana umową międzynarodową między PRL a USA z 1960 r. Zgodnie z jej treścią USA otrzymały od PRL kwotę 40 milionów ówczesnych dolarów (dziś równowartość ok. 1 mld dolarów). W zamianwładze USA przejęły na siebie wszelkie zobowiązania z roszczeń odszkodowawczych ofiar Holocaustu, które pozostawiły majątek w Polsce, a po wojnie otrzymały obywatelstwo USA i zobowiązały się, że nie będą wysuwały, ani popierały żadnych nowych roszczeń.

Po drugie: w zakresie pozostałych (nieamerykańskich) ofiar Holocaustu (i ich spadkobierców) należy wskazywać na możliwość wszczęcia postępowania reprywatyzacyjnego przed polskimi sądami. O ile mi wiadomo w ciągu ostatnich 30 lat polskie sądy zdecydowały o reprywatyzacji mienia o wartości wielu miliardów złotych. Czasem ten proces przebiegał patologicznie (vide: afera reprywatyzacyjna w Warszawie, gdzie na podstawie lewych dokumentów i oświadczeń odszkodowania za mienie przejęte przez Skarb Państwa były wyłudzane w przestępczym procederze), ale co do zasady, jeśli jakiś spadkobierca ofiar Holocaustu chciałby odzyskać majątek, który należał przed wojną do jego rodziny, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby zawnioskował o to przed polskim sądem.

Po trzecie: w zakresie pozostawionego w Polsce tzw. mienia bezspadkowego należy podkreślić, że zgodnie z prawem przeszło ono na własność Skarbu Państwa i ani Izraelowi, ani organizacjom żydowskim, ani nikomu innemu nie przysługuje w tym przypadku jakakolwiek rekompensata czy odszkodowanie. Istotny w tym przypadku jest również fakt, iż kwestia odszkodowań za mienie pozostawione przez Żydów (w tym także za mienie bezspadkowe) na terytoriach, które znajdowały się pod jurysdykcją III Rzeszy, została regulowana umową z 10 września 1952 roku podpisaną między państwem Izrael a Republiką Federalną Niemiec. Zgodnie z treścią tej umowy Izrael (oraz szereg organizacji żydowskich) otrzymał od RFN kwotę o równowartości 822 mln dolarów (dziś to ok. 22 – 24 mld dolarów) w ramach rekompensat za mienie utracone przez Żydów w wyniku Holocaustu. Istotne w tym porozumieniu było to, że regulowało ono kwestie rekompensat za mienie pozostawione na obszarach, na których w czasie II wojny światowej rozciągała się jurysdykcja III Rzeszy. Nie trzeba być wyjątkowym bystrzakiem, aby stwierdzić, że terytorium dzisiejszej Polski stanowi obszar, który albo do Niemców należał (Dolny Śląsk, Pomorze Zachodnie, Prusy Wschodnie), albo był przez nich okupowany (Kraj Warty, Generalne Gubernatorstwo).

Nawet gdyby czysto hipotetycznie uznać, że żydowskie roszczenia o mienie bezspadkowe są legalne, to dlaczego Polska miałaby płacić za coś, co już raz zostało uregulowane przez głównego sprawcę Holocaustu, czyli Niemcy?

Źródło: Bundesgesetzblatt Teil – 1953 – Nr. 5 vom 21.03.1953 (BGBL.de)
Źródło: West Germany Signs 822 Million Dollar Reparations Pacts with Israel Govt. and Jewish Material Claims (JTA.org)

WIDEO BLOG MIZIAFORUM / JACKCALEIB

.
live
%d bloggers like this: