POLAKU MŁODY NIE MARNUJ ŻYCIA NA – ZUSY, USY, I INNYCH ZŁODZIEJI – Polska ma cię w d….

W Wielkiej Brytanii założenie własnej firmy, a także wszelkie związane z nią formalności i rozliczenia są o wiele prostsze niż w Polsce.

Self Employed to najprostszy rodzaj działalności gospodarczej w Wielkiej Brytanii – czyli tzw. samozatrudnienie. Forma tej działalności odpowiada polskiej spółce jednoosobowej.

Aby rozpocząć działalność jako self employed należy zarejestrować się w Inland Revenue – można to zrobić zarówno telefonicznie, jak i za pomocą prostego formularza w internecie (zajmuje to dosłownie kilkanaście minut). Nie trzeba się rejestrować w WRS, trzeba mieć za to numer NIN.

Rejestracji należy dokonać w ciągu trzech miesięcy od wystawienia pierwszej faktury – jeśli zapomnisz dopełnić tego obowiązku, możesz zapłacić 100 funtów kary. Do funkcjonowania firmy będzie ci potrzebne konto bankowe. Możesz korzystać ze swojego prywatnego rachunku lub założyć osobne konto firmowe.

Co roku osoba samozatrudniona musi złożyć w urzędzie podatkowym Tax Return, czyli rozliczenie podatkowe i zapłacić należny podatek. Można również opłacić część podatku za przyszły rok zaliczkowo. Pamiętaj, że rok podatkowy na Wyspach trwa od 6 kwietnia do 5 kwietnia roku następnego.

Co warto przemyśleć przed rozpoczęciem działalności?

Nazwa firmy

Możesz prowadzić biznes/handlować pod swoim imieniem np. Adam Kowalski, możesz też zarejestrować się pod inną nazwą (trading as…) np. Czarny Kot. Musisz pamiętać, że nazwa nie może być dla nikogo obraźliwa albo taka sama lub łudząco podobna do nazwy istniejącej już firmy.

Pamiętaj też, że jeżeli wybierzesz skomplikowaną polską nazwę (np. Pierniczki ze Szczebrzeszyna), bo stwierdzisz, że twoje usługi na początku skierowane są tylko dla Polaków, a po jakimś czasie wraz z rozwojem firmy zaczniesz oferować usługi również dla tutejszych, taka nazwa może przysporzyć sporo kłopotów. Po pierwsze będzie dla nich strasznie trudna do zapamiętania, a po drugie wyobraź sobie jak instruujesz Anglika przez telefon, żeby wystawił czek na Pierniczki ze Szczebrzeszyna…

Jeżeli zdecydowałeś się na prowadzenie biznesu pod nazwą, pamiętaj, żeby na wszystkich oficjalnych pismach biznesowych podawać w nagłówku swoje imię i nazwisko i wspomnianą nazwę.

Adres działalności

w domu, możesz być zmuszony do płacenia więcej za wynajem lokalu. Jeżeli całą pracę wykonujesz poza domem, ten punkt cie nie dotyczy.

Rodzaj działalności

Jeżeli chcesz otworzyć np. restaurację albo świadczyć usługi jako taksówkarz musisz otrzymać najpierw odpowiednią licencję, którą najczęściej wydają lokalne rządy (local councils).

Ubezpieczenie społeczne

Osoby samozatrudnione muszą płacić składki na ubezpieczenie społeczne – w roku 2010-11 jest to 2,40 funta tygodniowo. Co ważne, nie trzeba nawet samemu pamiętać o terminach – co 13 tygodni dostajesz na wskazany w formularzu o założeniu działaności adres list z rachunkami do zapłacenia . Koszta Dużym plusem bycia self-employed jest możliwość wliczania kosztów na firmę. Jeżeli jesteś zarejestrowany to możesz odliczać wydatki poniesione na firmę, np. odpowiedni procent opłat za telefon, Internet, czy elektryczność, również całą kwotę za stronę internetową, pozycjonowanie, hosting, biuro i wszystko co jest związane z firmą.

Oczywiście, wchodzą tu także wszelkie inwestycje w sprzęt potrzebny do wykonywania działalności, koszta używania samochodu i paliwa (sam ustalasz, w jakiej części używasz auta „na firmę”, a w jakiej do własnych celów i to podajesz skarbówce). Zresztą – cała zabawa z „księgowością” polega na tym ze nie ma wymogów formalnych ( jak było w Polsce): możesz sobie to zrobić w komputerze, na kartce papieru, w zeszycie….

Posiadając firmę w UK – czyli również w Irlandii Północnej – możesz od razu starać się o rezydenta UK (nie mówimy tutaj o rezydencie podatkowym).

Mając status rezydenta będzie ci łatwiej starać się o kredyt, np. na mieszkanie. Rezydentem możesz również zostać jeśli przepracowałeś w Wielkiej Brytanii ponad 12 miesięcy.

Jeśli jesteś samozatrudniony to możesz starać się o rezydenta od razu – po wystawieniu pierwszej faktury można złożyć wniosek o Resident Permit.

UBEZPIECZENIE SPOŁECZNE (NATIONAL INSURANCE) – 2010/2011

CLASS 2 – roczny dochód netto do GBP 5,715.00 – stawka GBP 2.40 tygodniowo

Class 4 – dochód netto powyżej GBP 5,715.00 – stawka GBP 2.40 tygodniowo plus 8% dochodu powyżej GBP 5,715.00 do GBP 43,875.00. Dodatkowo opłata w wysokości 1% dla dochodu powyżej GBP 43,875.00

Z płacenia składek na ubezpieczenie społeczne mogą być zwolnione następujące osoby:

– kobiety powyżej 60-go roku życia,

– mężczyźni powyżej 65-go roku życia,

– osoby posiadające zaświadczenie o niskich zarobkach (Certificate of Small Earnings Exception)

Dochód netto nie może przekraczać kwoty GBP 5,075.00.

PODATKI – 2010/2011

Pierwsze zarobione GBP 6,475.00 jest zwolnione od opodatkowania.

Stawka opodatkowania dla dochodów GBP 0.00 – GBP 37,400.00 wynosi 20%.

Stawka opodatkowania dla dochodów powyżej GBP 37,400.00 wynosi 40%.

=====================================================

jesli nie POZOSTAŃ I PŁAĆ CAŁE ŻYCIE SKŁADKI NA ZŁODZIEJI I WYSOKIE EMERYTURY – UBEKÓW , SBEKÓW I INNEJ SWOŁOCZY – DONEK Z KOMOREM KRZYWDY NIE DADZĄ IM UCZYNIĆ – ONI MUSZĄ MIEĆ GODNE ŻYCIE .

=====================================================

POLSKA  – JAK CIE JUŻ WYJE…. Z KASY POZOSTAJE TO

policja i straż miejska mówią o nich „BANDYCI”

===================================================


NO I BARDZO DOBRZE TRZEBA JECHAĆ TAM GDZIE POLSKI RZĄD WYSYŁA POLSKIE PODATKI – GŁUPOTĄ BY BYŁO NIE KORZYSTAĆ Z POLSKICH PIENIĘDZY ……………

jakim cudem jest mozliwe NACHALNE I TOPORNE SPYCHANIE POLAKÓW DO RYNSZTOKA -LUDZIOM O METALNOSCI ŻULA I DROBNEGO ZŁODZIEJASZKA

A JA SIE PYTAM CO JESZCZE ONI MAJA POLAKA ZROBIĆ ABY DOTARŁO DO WAS ŻE TRZEBA BEZZWŁOCZNIE TYCH PRZESTĘPCÓW ODSUNĄĆ OD KORYTA OSĄDZIĆ I UMIEŚCIĆ W CIĘŻKIM PIERDLU…… BEZ WYJĄTKÓW I GRUBYCH KRESEK

=====================================================

Popatrzmy na fakty, które pozwalają wyjść z neoliberalnego Matrixa!:

I. Bogactwo:

1. Wartość giełdowa kapitału akcyjnego:
465 115 000 000 zł(2008 r.)
2.Zysk netto banków: 15 110 000 000 zł (2008 r.)
3.Wynik finansowy netto prywatnych zakładów ubezpieczeniowych: 5 943 000
000 zł
4. Wynik finansowy brutto domów i biur maklerskich:
1 194 000 000 zł (2008 r.)

Źródło: GUS, Mały Rocznik Statystyczny 2009

II. Bieda i bezrobocie:

1. Osoby żyjące poniżej granicy ubóstwa w Polsce w 2008 r.:

a. granica relatywna wynosząca 1676 zł miesięcznie na 4 osobowe gospodarstwo(2 dorosłych + 2 dzieci): 17,6 % ludności kraju, 6 705 600 osób.

b. granica ustawowa wynosząca 1404 zł miesięcznie na 4 osobowe gospodarstwo(2d+2dz): 10,6 % ludności kraju,
4 038 600 osób.

c. granica minimum egzystencji wynosząca 1129 zł miesięcznie na 4 osobowe gospodarstwo (2d+2dz): 5,6 % ludności kraju, 2 133 600 osób.

Źródło: GUS, Budżety gospodarstw domowych 2008

2. Bezrobocie (stan na marzec 2010):

a. bezrobotni zarejestrowani: 2 076 700 osób.
b. stopa bezrobocia rejestrowanego: 12,9 %
b. bezrobotni nowo zarejestrowani: 267 600 osób

Źródło: GUS

III. Rozwarstwienie społeczne:

1. Raport OECD o rozpiętości płac z 2008:

Metodyka raportu: twórcy raportu policzyli przeciętne zarobki najbogatszych i najbiedniejszych 10 proc. każdego społeczeństwa. Następnie obliczyli, ile razy więcej zarabia najbogatsza grupa.

Polska ma największą rozpiętość dochodów ze wszystkich krajów UE, najbogatsi zarabiają u nas 13,5 raza więcej od najbiedniejszych.

Źródło: http://dziennik.pl/gospodarka/article254528/Zarobki_biednych_i_bogatych _Polakow_dzieli_przepasc.html

Polecam również artykuł J. Augustyniaka z Tygodnika NIE, pt. ‚Rozbrajanie mitów’ (szczególnie polecam uprowskim propagandystom) —->

Wszyscy doskonale wiemy, że jesteśmy narodem leni i mimo wzrastającego znów bezrobocia, robić nie ma komu. Wiemy również, od 20 bez mała lat, że przyczyną kłopotów naszej gospodarki są rozpasane żądania płacowe pracowników i najwyższe w Europie koszty pracy. Wiemy o tym, bo oglądamy telewizję gdzie wszystko staje się jasne, gdy mówią do nas politycy, eksperci neoliberalnych instytutów i różne inne klony Balcerowicza. Czy ktoś z Państwa sprawdzał te rewelacje? Spróbujmy na początek wyłączyć telewizor i przyjrzyjmy się kilku statystykom.

Mit pierwszy: Jesteśmy biedni, bo jesteśmy leniwi

To częsty argument jaki piewcy neoliberalizmu przedstawiają na uzasadnienie tego, że ktoś żyje w biedzie. Sam sobie jest winien, bo każdy kowalem swego losu jest. Poziom bogactwa i życia zależy przecież wyłącznie od naszej aktywności, inwencji i pracowitości. Polacy po PRL odziedziczyli zaś roszczeniowy stosunek do państwa i zamiast wziąć się do roboty, ciągle wyciągają ręce po pieniądze. Ze statystyk, a one są chyba najbardziej miarodajne, wynika jednak, że pracujemy najdłużej w Europie, a na świecie wyprzedza nas tylko Korea Pd. Przeciętnie Polak spędza w pracy 1984 godziny. Podczas gdy Holender pracuje 1309, Szwed 1316, Norweg 1328 a Francuz 1346 godzin. Troszkę krócej od nas pracują nawet Meksykanie, a dłużej tylko Koreańczycy z Południa.

Mit drugi: jesteśmy roszczeniowi

Roszczeniowy, znaczy to ni mniej ni więcej, że chcemy więcej niż talerz ryżu. Harujemy jak woły, zarabiamy jak nędzarze. Nasza produktywność wzrasta coraz szybciej. W 2007 roku wzrosła o 2 proc., w 2008 o 4,8 proc., a w tym roku będzie jeszcze wyższa. Za większy wysiłek i większe efekty chcemy bezczelnie wyższej płacy, a to w neoliberalnej nowomowie już nazywa się roszczeniowością. Trudno twierdzić, że ta roszczeniowość jest w jakikolwiek sposób zaspokajana jeśli ponad połowa społeczeństwa zarabia poniżej płacy przeciętnej. 1/3 oscyluje wokół płacy minimalnej, a jej wysokość plasuje nas wśród innych państw Europy w końcówce tabeli z wynikiem 334 Euro. Podczas gdy mieszkaniec Luksemburga płacę minimalną odbiera w wysokości 1610, Irlandczyk 1462, a Holender 1357 Euro. I tych stać zapewne na wykwintny stolec. Gorzej od nas wypadają Węgrzy, Estończycy, Litwini, Łotysze czy Bułgarzy, a tych ostatnich płaca minimalna wynosi już tylko 112 Euro, za którą to dziwić może, że jakikolwiek jeszcze stolec można mieć. I to nie na skutek zaparcia z przeżarcia, ale ustania przemiany materii. Gadanie o roszczeniowości jest zresztą gadaniem na wyrost. Dmuchaniem na zimne, bo pod względem ilości strajków płacowym kilkakrotnie bije nas przeciętna roczna krajów starej Unii. Jesteśmy wręcz bardzo pokorni, a nie roszczeniowi.

Mit trzeci: Wysokie koszty pracy

To chyba najstarszy i jak się wydaje najtrwalszy mit ostatniego 20-lecia. Wszyscy mamy przed oczami wmawianą nam od lat opłakaną sytuację polskich pracodawców, których koszty pracy doprowadzają do ruiny i paraliżują rozwój ich przedsiębiorstw. O tych rzekomo niszczących pracodawców kosztach, świadczą inne statystyki. Koszty pracy wraz z rozwojem każdego kraju stale wzrastają. W UE rosną przeciętnie o ok. 2-3 proc. rocznie. Najszybciej rosną w nowych krajach UE, które nadrabiają opóźnienia cywilizacyjne wobec krajów starej UE. Na Litwie w ciągu minionego roku wzrosły o 19 proc., w Estonii ? 15 i na Łotwie o 13 proc. Podczas gdy w Polsce jedynie o 4 proc. co jest wyższe od średniej europejskiej ale i znacznie niższe od innych krajów Europy Środkowowschodniej. W najbogatszych krajach starej UE godzina pracy kosztuje przeciętnie od 25 do 30 euro. W Polsce niecałego piątaka.

Koszty zatrudnienia w Polsce należą do najmniejszych w Europie, nie tylko Zachodniej (źródło: Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych S.A.). Są też niższe niż w Słowenii, Estonii, Słowacji, Czechach, na Węgrzech i na Łotwie. Niższe koszty zatrudnienia w dochodzie narodowym występują tylko w Irlandii, Grecji i we Włoszech. W porównaniu z Europą Środkowowschodnią niższe koszty zatrudnienia ma tylko Rumun. Wynagrodzenia w Polsce też rosną wolniej niż w krajach regionu.

Dodatkowo okazuje się, według badania przeprowadzonego przez firmę doradczą PricewaterhouseCoopers, iż mimo tych „horendalnych” pozapłacowych kosztów pracy polski pracodawca z jednej złotówki wydanej na pracownika, wyciąga z powrotem aż 1,71 zł. Dla porównania z nami pracodawca rumuński z zainwestowanego jednego zeta w pracownika, może liczyć jedynie na 1,10 zł, angielski na 1,14, belgijski 1,16, duński 1,17. O zgrozo, ze statystyk wynika, że lepiej w Europie prowadzi się biznes tylko w Rosji, w której z jednej złotówki zainwestowanej w pracownika ruski pracodawca otrzyma aż 2 złote i 22 grosze. W polskich firmach wynagrodzenia pochłaniają średnio DWUKROTNIE MNIEJ przychodów niż w przedsiębiorstwach europejskich! I na tym zasadza się sukces rządu Tuska. Podczas gdy w Europie wielkie gospodarki notują ujemny przyrost, w Polsce utrzymuje się on na poziomie 1-2 proc., co w żaden sposób wprawdzie nie przekłada się na zasobność naszych portfeli, czy poziom bezrobocia, bo to też rośnie, ale niewątpliwie komuś kosztem kogoś nadal przybywa. Na razie jeszcze 1,71, ale może za rok dogonimy i Rosję, która wzrost PKB nadal utrzymuje na najwyższym europejskim poziomie.

Mit czwarty: Bez wyzysku nie ma zysku
Polski przedsiębiorca, jak powszechnie wiadomo, nękany podatkami, ZUS-ami i rozpasanym socjalem, musi ciąć. Musi ciąć koszty. Te koszty to oczywiście ludzie i ich płace. Dlatego by utrzymać swój biznesowy okręt na oceanie wolnego rynku tną, płace, socjal, wydłużają czas pracy, nie przestrzegają kodeksu pracy, płacą w ratach, albo nie płacą w ogóle. Inna sprawa, że trudno mówić o cięciu socjalu, bo tego w większości w polskich przedsiębiorstwach po prostu od dawna już nie ma. Mówienie o socjalu to rozmowa o duchach. Wspomniany powyżej raport stwierdza że, w Polsce firmy nie przykładają wagi do motywacji poprzez świadczenia pozapłacowe – przeważający udział w pakiecie motywacyjnym (ponad 96%) stanowią płace, podczas gdy w Europie Zachodniej świadczenia pozapłacowe stanowią bardzo ważny element wynagrodzenia za pracę. Udział świadczeń pozapłacowych w pakiecie motywacyjnym w europejskich korporacjach międzynarodowych wynosi ponad 18% – prawie sześciokrotnie więcej niż w Polsce.

Ekonomia to nauka po części ścisła. Wszystko można rzekomo zrozumieć robiąc rachunek ekonomiczny. Jeśli mniej zapłacimy pracownikowi, to nasze zyski się zwiększą. To bardzo logiczne.

Ale jak w takim razie wytłumaczyć następujący fakt. W październiku tego roku Krajowa Izba Gospodarcza ogłosiła swój ranking „Pracodawca Godny Zaufania”. W kategorii Sieci Handlowe laureatem została Jeronimo Martins Dystrybucja SA, właściciel największej w Polsce sieci dyskontów spożywczych „Biedronka”. Kapituła oceniała programy socjalne, politykę pracowniczą i system ochrony praw pracowników. Najbardziej przyjaznym marketem dla pracowników okazała się ta sama „Biedronka”, o której jeszcze dwa lata temu głośno było w prasie i telewizji w związku z procesami jakie wytaczali jej pracownicy. Oczywiście wynika z tego, że standardy pracy w tej sieci uległy olbrzymiej poprawie. W połączeniu jednak z tegorocznymi danymi statystycznymi na temat zysków jakie osiągają hipermarkety, podważony zostaje prosty, by nie powiedzieć prostacki neoliberalny związek przyczynowo-skutkowy między odwrotnie proporcjonalnym stosunkiem wysokości zysków do kosztów pracy. Hipermarkety w tym roku, w roku kryzysu gospodarczego, odnotowują straty albo nieznaczny wzrost. Wyjątkiem jest właśnie „Biedronka”, której obroty w tym roku wzrosły aż o 30%. Jeśli dodać do tego fakt, że „Biedronka” jest cenowo najtańszym miejscem zakupów, można zgłupieć. Jak to się dzieje, że można utrzymać najniższe ceny, osiągać najwyższe obroty i nie robić tego kosztem cięcia płac i zatrudnienia? Ba, jeszcze tym rozpasanym żądaniom pracowniczym czynić zadość! W głowie się kręci i chętnie zadałbym to pytanie komuś z okolic premiera Tuska. Czy ktoś z nich potrafiłby wytłumaczyć ten absurd z ekonomicznego punktu widzenia?

Mimo wszystko w państwie Tuska żyje się coraz lepiej, choć trzeba przyznać, że nie wszystkim. Większości za wyznacznik bogactwa musi wystarczyć woda w ścianie i lanie w porcelanie. Jednak dzięki podtrzymywaniu tych prostych mitów wzrost PKB pozostaje na plusie, nawet jeśli nie ma to żadnego pozytywnego wpływu na sytuację kolejnych bezrobotnych. Ktoś się tam na pewno mocno bogaci. I to się tylko liczy i temu tylko mity służą, by nie przyszło nikomu do głowy zmieniać cokolwiek.


=================================================

NIE MOZNA POZWALAĆ NA DALSZE ŁAJDACTWA TYCH SKURWYSYNÓW 

25 % VAT – DLA POLAKÓW – PRZEDŚMIERTNE DRGAWKI BANKRUTA CZYLI- SKUR… W NATARCIU NA NARÓD

WYBRANY ZOSTAŁ JEDYNIE SŁUSZNY WÓDZ – WIĘC – ŚRUBĘ DOKRĘCI – PŁACZ I PŁAĆ POLSKI NAIWNIAKU- czytaj poniżej –

jest jeszcze kilka NIESPODZIANEK –

============================================

Podwyższając VAT do 25 proc. Polska dołączy do krajów UE o najwyższej stawce tego podatku – uważają eksperci podatkowi. Zdaniem prof. Mirosława Gronickiego podwyżka w tej skali to rozwiązanie skrajne, a rząd może wybrać lepszy wariant zmian w VAT.
W poniedziałek minister Michał Boni powiedział, że można sobie zadać pytanie, czy ubytki w dochodach budżetowych, wynikające z wcześniejszej obniżki podatków i składki rentowej, w wysokości 2-3 proc. PKB, nie powinny zostać odrobione. Jego zdaniem, w dłuższej perspektywie w grę wchodzić może podwyższenie składki rentowej lub podatków.

Wtorkowa „Rzeczpospolita” napisała natomiast, że rząd ma już analizy, z których wynika, że podwyżka podatkowej stawki VAT z 22 proc. do 25 proc. dałaby budżetowi dodatkowo ok. 15 mld złotych.

Zdaniem radcy prawnego z KPMG Tomasza Bełdygi podwyżka w tej skali byłaby „drastyczna”, niemniej bardzo efektywna dla budżetu. „Wzrost stawek VAT jest najefektywniejszy, jeśli chodzi o dochody i ściągalność” – uważa radca.

Dodał jednak, że taką decyzję konsumenci odczuliby bardzo dotkliwie. Przełożyłaby się ona bezpośrednio na ceny wszystkich produktów i usług obłożonych podstawową, 22 proc. stawką VAT. „W efekcie wzrosłyby ceny większości towarów – od materiałów budowlanych, przez AGD, paliwa, kawę i słodycze – a także usług” – powiedział Bełdyga. Podkreślił, że podwyżka nie miałaby natomiast wpływu na ceny żywności, które podlegają obniżonym stawkom (7 proc. na produkty żywnościowe przetworzone i 3 proc. na żywność nieprzetworzoną).

Bełdyga poinformował, że podwyżki VAT nie muszą nastąpić 1 stycznia, nie ma formalnych przeszkód, by doszło do nich w trakcie roku. „To wynika z konstrukcji tego podatku, który jest rozliczany miesięcznie” – wyjaśnił.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego, zgodnie z którym nie można podwyższać podatków w trakcie roku, dotyczy bowiem podatków dochodowych, które są rozliczane rocznie.

TEKST NA CZERWONO WSKAZUJE ŻE DECYZJE JUŻ ZAPADŁY

http://podatki.onet.pl/eksperci-vat-w-wysokosci-25-proc-bylby-najwyzszy-w,19925,3336063,1,agencyjne-detal


POLSKIE SPOŁECZEŃSTWO POD ŁASKAWIE NAM PANUJĄCYM – KOMOREM KSYWA „HRABIA”

„P”rzestępcza „O”rganizacja – GNOJI RODZINY – CZEMUŚ BIDNY – BOŚ GŁUPI -CZEMUŚ GŁUPI -BOŚ BIDNY

WITAM – RODZICE JESZCZE TEGO NIE WIEDZĄ ALE CZEKA ICH W SIERPNIU SPORY WYDATEK –

ŚREDNIA REALNA PENSJA TO 1000 ZŁ NA REKE ……………

================================================

Bardzo drogie podręczniki szkolne

26 lipca 2010

Fot. PAP/Lech Muszyński

Z ustawy o systemie oświaty po cichu zniknął przepis gwarantujący, że rodzice nie będą musieli co roku kupować nowych podręczników – ujawnia „Dziennik Gazeta Prawna”.


Poprzednie regulacje dopuszczały trzy podręczniki do jednego przedmiotu, obowiązujące minimum trzy lata. To pozwalało na sprzedawanie używanych książek młodszym rocznikom.

REKLAMA





Używane komplety kosztowały 100 – 150 zł, nowe są po 300 – 700 zł. O wyborze podręcznika decydują wyłącznie nauczyciele, którym opłaca się zmieniać „upodobania”. Za nowe zamówienia dla swoich klas otrzymują różne bonusy w postaci sprzętu komputerowego lub rtv, czy też wyjazdów na szkolenia.

A wybór mają spory. Dla przykładu w drugiej klasie szkoły podstawowej są 22 podręczniki, zaś w przedziale klas I – IV język polski ma 108 podręczników, a angielski tylko cztery mniej.

Rodzina z trójką dzieci na zakup nowych książek musi wydać 2 tys. zł, a wydawcy, dzięki nowelizacji ustawy, zarobią w tym roku najwięcej od 10 lat – wylicza „Dziennik Gazeta Prawna”.

http://biznes.onet.pl/bardzo-drogie-podreczniki-szkolne,18488,3334069,1,prasa-detal

==================================================

A KIEDYŚ ROBIŁO SIE TAK – teraz kraj pełen eunuchów – I DLATEGO POLAK JEB…. BEDZIE WE WŁASNYM KRAJU

Czerwiec 1976Przyczyną strajków Czerwca 1976 była bardzo zła sytuacja w gospodarce. Władza zdawała sobie sprawę z tego w jakim stanie ta gospodarka się znajduje. Wybrano bardzo złą drogę poprawy tej sytuacji, a mianowicie podwyżki artykułów spożywczych o nawet 70%.Szybko po ogłoszeniu tej informacji w mediach wybuchły strajki robotnicze. Władza zdawała sobie z tego sprawę, dlatego już wcześniej przygotowano się do spacyfikowania wszelkich zajść, wojsko było w najwyższej gotowości.

Największe strajki wybuchły w radomskim Ursusie oraz Płocku. Władza ukrywała przed resztą Polski ten fakt, zmniejszając jego wagę do zajść chuligańskich. Wkrótce jednak strajki przeniosły się na cały kraj, zastrajkowało około 80 tysięcy robotników, z czego 20 tysięcy w samym Radomiu i ponad 10 w Płocku. Stanęło 112 zakładów.


I ZŁODZIEJE PODDALI SIE ……………. proste prawda…..

czy – POLACY ZAMIESZKAJA POD MOSTAMI – czyli RUGI PRUSKIE I ROSZCZENIA DIASPORY N.Y

Od 19 lipca wielu przedsiębiorców powinno mieć się na baczności – w życie wchodzą przepisy o pozwach zbiorowych. Wystarczy, że zbierze się grupa przynajmniej 10 osób poszkodowanych przez firmę i będą mogły wspólnie domagać się odszkodowania w ramach jednego procesu.

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel powiedziała IAR, że nowe prawo może zachęcić konsumentów do domagania się odszkodowań przed sądami między innymi dzięki możliwości podzielenia kosztów procesowych pomiędzy wszystkich powodów.

Ojczyzną pozwów zbiorowych są Stany Zjednoczone, gdzie roczna wartość odszkodowań uzyskanych w ramach pozwów zbiorowych to około 252 miliardy dolarów. Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel wyjaśnia jednak, że na podobne odszkodowania w Polsce nie ma co liczyć, ponieważ w Stanach Zjednoczonych odszkodowanie ma również charakter kary, stąd poszkodowani często otrzymują świadczenia przekraczające wysokość poniesionych strat. Natomiast w Polsce odszkodowanie ma na celu jedynie rekompensatę szkód.

Prawnik firmy doradczej Karol Ciszak podkreśla, że skuteczność i ewentualna popularność pozwów zbiorowych zależy od sprawności polskich sądów, które nie miały jeszcze do czynienia z takim postępowaniami.

Prawnik (z kancelarii CMS Cameron McKenna) Sebastian Pabian przekonuje, że dzięki nowym przepisom klientom będzie o wiele łatwiej walczyć o swoje. Do tej pory wielu osobom nie opłacało się dochodzić swoich roszczeń, jeśli nie były one wysokie. Teraz będzie to bardziej opłacalne.

Sebastian Pabian zwraca jednocześnie uwagę, że ustawa o pozwach zbiorowych otwiera nowe możliwości również przed prawnikami. Adwokaci będą mogli otrzymać wynagrodzenie zależne od wysokości zasądzonego odszkodowania, co do tej pory w polskim prawie było niedopuszczalne.

Wśród firm szczególnie narażonych na pozwy zbiorowe są deweloperzy, linie lotnicze, biura podróży, firmy ubezpieczeniowe, banki i firmy farmaceutyczne.
=======================================================
I NA TYM MOZNA BY PIANIE Z ZACHWYTU ZAKONCZYĆ – PONIEWAŻ MOŻNA NA PODSTAWIE TEGO PRZEPISU ZASKARŻYĆ
– SKARB PAŃSTWA –

co to oznacza nie jeden powie że wreszcie powodzianie będą mieli skuteczny oręż do walki z rządem.owszem PRAWDA ……….

ALE RÓWNIEŻ JEST TO ORĘŻ DO WALKI Z POLSKIM PRAWEM WŁASNOŚCI SZCZEGÓLNIE NIERUCHOMOŚCI ZNAJDUJĄCYCH SIĘ NA TAK ZWANYCH ZIEMIACH ODZYSKANYCH – ŚLASK , WIELKOPOLSKA , WARMIA I MAZURY ORAZ PRAKTYCZNIE WSZYSTKIE MIASTA W POLSCE MÓWIĄC W SKRUCIE ZAGROŻONE JEST OKOŁO 65% MAJĄTKU NIERUCHOMEGO W POLSCE
WSZYSCY DOSKONALE WIEMY ŻE JUŻ OD DAWNA TRWAJĄ PRÓBY ODZYSKANIA MIENIA NIERUCHOMEGO W POLSCE PRZEZ OBYWATELI NIEMIEC I IZRAELA – I DOTYCHCZAS SĄDY W POLSCE ZAZWYCZAJ WYDAWAŁY WYROKI NA KOŻYŚĆ OBYWATELI OBCYCH PAŃSTW CO KOŃCZYŁO SIE EKSMISJĄ DOTYCHCZAS TAM ZAMIESZKUJĄCYCH LUDZI – ( sprawa AGNES TRAWNY – ORAZ MNIEJ MEDIALNE O KTÓRYCH TYLKO I WYŁĄCZNIE ROZPISYWAŁY SIE LOKALNE MEDIA)


=======================================================
NALEŻAŁO BY ZADAĆ PYTANIE CZY „RZĄD- POLSKI” JEST POZBAWIONY WYOBRAŻNI I Z PEŁNĄ ŚWIADOMOŚCIĄ ZDECYDOWAŁ SIĘ NA DANIE POLSKIM OBYWATELOM SKUTECZNEGO NARZEDZIA DO SKARŻENIA PRZEZ POWODZIAN

CZY JEST TO CELOWE DZIAŁANIE MAJACE ZA OSTATECZNY CEL WYRUGOWANIE POLSKICH OBYWATELI Z DOMÓW , MIESZKAŃ KTÓRE ZAJMUJĄ OD DZIESIĄTEK LAT
NA PODSTAWIE DECYZJI ADMINISTRACYJNEJ ZWANEJ PRZYDZIAŁEM…..

ZWAŻYWSZY NA STAN FINANSÓW III RP – MOŻNA WYWNIOSKOWAĆ ŻE NIERZAD III RP AKTUALNIE REPREZENTOWANY PRZEZ P.O – ZROBIŁ TO Z PREMEDYTACJĄ ABY OTWORZYĆ NA OŚCIEŻ DROGĘ DO PRZEJĘCIA PRZEZ ORGANIZACJE NIEMIECKIE ORAZ WIADOME GREMIA W USA Z SIEDZIBĄ W N.Y – WSZYSTKICH NIERUCHOMOŚCI Z NIEJASNYM STANEM PRAWNYM W KSIĘGACH WIECZYSTYCH.- (burdel w księgach celowo nie uporządkowany przez 20 lat)

A MYDLENIE OCZU POLAKOM JAK TO BEDĄ MOGLI POZWAĆ NP. SIEĆ SUPERMARKETÓW ZA SPRZEDAŻ BUBLI TO ZWYKŁE DZIAŁANIE MAJACE NA CELU ODWRÓCENIE UWAGI,

CO W ZWIĄZKU Z TYM MOŻEMY ZROBIĆ – PRZEDEWSZYSTKIM – KAŻDY POWINIEN SPRAWDZIĆ JAKIE NAPRAWDĘ TREŚCI ZAWIERAJA KSIEGI WIECZYSTE ICH DOMÓW , GRUNTÓW I MIESZKAŃ – NAWET JAK NIE SĄ ICH PRAWNYMI WŁAŚCICIELAMI – A TYLKO LOKATORAMI – EWENTUALNE NIEŚCISŁOŚCI NALEŻY W TRYBIE PILNYM UZUPEŁNIAĆ O WŁAŚCIWIE BRZMIACY WPIS ZGODNY Z STANEM FAKTYCZNYM.
===============================================================

DOTYCHCZAS PROCESY O ODZYSKANIE MIENIA PRZEZ OBYWATELI OBCYCH PĄŃSTW POSIADAJACYCH RÓWNIEŻ OBYWATELSTWO POLSKIE – BYŁY CZASOCHŁONNE PONIEWAŻ 1 NIEMIEC SKARŻYŁ POLSKE O 1 MAJATEK POZOSTAWIONY –
TERAZ SIE TO ZMIENI 1 MECENAS BEDZIE REPREZENTOWAŁ MINIMUM 10 A MAXIMU POWIEDZMY 2000 ROSZCZENIOWCÓW W 1 PROCESIE……..


EKSMISJE BEDĄ MOGŁY SIE ODBYWAĆ CAŁYMI ULICAMI W JEDNYM CZASIE …..

NWO – POLSKI POLIGON – PO-666 – PREKURSOREM

Zapadła decyzja ws. dowodów osobistych

Sejm przyjął jednogłośnie ustawę o nowych dowodach osobistych, zakładającą, że od 2011 roku będziemy mogli posługiwać się elektronicznym dokumentem tożsamości, a prawo do niego będzie przysługiwało Polakom już z chwilą urodzenia.
Według rządu, który przygotował projekt ustawy, elektroniczne dowody osobiste mają umożliwić każdemu obywatelowi załatwianie spraw urzędowych przez internet – będzie on wzbogacony o elektroniczny nośnik danych (tzw. chip). Nowy dowód osobisty będzie można wykorzystać jako dokument potwierdzający uprawnienie do korzystania z wielu usług.

Nowy dowód osobisty umożliwi składanie podpisu elektronicznego, pozwalającego na dokonywanie czynności prawnych w urzędach administracji publicznej; ma być również wykorzystywany przy dostępie do rejestrów publicznych, np. rejestru usług medycznych, prowadzonego przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

Zmieni się zawartość dowodu osobistego – oprócz części graficznej zostanie w nim zamieszczona warstwa elektroniczna, która ma m.in. zwiększyć poziom ochrony tego dokumentu przed fałszerstwami.

Nowy dowód osobisty będzie dokumentem potwierdzającym tożsamość i obywatelstwo polskie na terenie Polski oraz m.in. państw strefy Schengen.

Wniosek o wydanie nowego dowodu osobistego z mikroprocesorem będzie można złożyć w dowolnej gminie na terenie kraju, a także drogą elektroniczną. Dokumenty wydawane dzieciom powyżej pięciu lat będą ważne 10 lat; dokumenty młodszych dzieci będą ważne pięć lat.

Nowe dowody osobiste będą bezpłatne.

(RZ)

http://wiadomosci.onet.pl/2201388,11,zapadla_decyzja_ws_dowodow_osobistych,item.html

CENA KAJDAN – 270 ZŁ OD ŁEBKA ……………..

CZYLI JAK BEDZIESZ NIEGRZECZNY WYŁACZĄ CI CHIPA I ZNIKNIESZ W SENSIE PRAWNYM

=================================================

„przepowiednia mizi”- ALARM 23.07.2010 – 30.07.2010 KATASTROFALNE ANOMALIE NAD POLSKĄ

WITAM PONOWNIE W TEMACIE – KATASTROFALNYCH ANOMALII POGODOWYCH GROŻĄCYCH POLSCE.

CZYTELNICY POPRZEDNICH MOICH WPISÓW WIEDZĄ ŻE OKRES O KTÓRYM PISAŁEM WŁAŚNIE SIE ROZPOCZOŁ Z LEKKIM POŚLIZGIEM 48 GODZIN JAK ZAPEWNE JUŻ INFORMUJE Z PEWNA NIEŚMIAŁOSCIĄ TV – TUBY ,ŻE MOŻEMY SIE SPODZIEWAĆ POTĘŻNYCH OPADÓW I TO JUŻ W DNIU JUTRZEJSZYM – OCZYWIŚCIE NIC NA TEMAT SOBOTY I NIEDZIELI A PRZEDEWSZYSTKIM SZA O PRZYSZŁYM TYGODNIU

OTÓZ JUTRZEJSZE OPADY ORAZ SOBOTNI NIEDZIELNE TO TYLKO PRELUDIUM WSTĘP DO TEGO CO WAS CZEKA W NADCHODZĄCYM TYGODNIU .

NAJBARDZIEJ ZAGROŻONE OPADAMI BURZOWYMI BEDĄ OBSZARY DOTKNIETE POWODZIĄ ORAZ DOLNY ŚLASK  WARMIA I MAZURY  OPADY JAKIE Z NASZYCH PROGNOZ MOŻNA WYWNIOSKOWAĆ TO 40 DO 50 LITRÓW NA MERT KWADRATOWY A LOKALNIE GÓRNA  ZLEWNIA ODRY I WISŁY W TERENIE PODGÓRSKIM TO NAWET 150 DO 200 LITRÓW NA METR KWADRATOWY – PRZEŁOŻY SIE TO NA LOKALNE POWODZIE .

JUTRZEJSZY DZIEŃ ORAZ NOC  Z PIĄTKU NA SOBOTĘ  TO TAK ŻE WYSOKIE ZAGROŻENIE POWSTANIA TORNAD ORAZ OPADÓW GRADU ZNACZNEJ WIELKOŚCI

NIE MUSZE WYJASNIAĆ CO NALEŻY ZROBIĆ ABY UNIKNAC PRZYKRYCH KONSEKWENCJI TYCH ZJAWISK.

CO DO SIERPNIA POCZATEK PIEKARNIK I TAK NA PRZEMIAN W CYKLACH MNIEJ WIECEJ TYGODNIOWYCH .

=============================================

DLA ZAINTERESOWANYCH RADZĘ PRZEJŻEĆ ALARMISTYCZNE INFORMACJE NAPŁYWAJACE Z CAŁEGO ŚWIATA O NADZWYCZAJNYCH ZDARZENIACH METEO – ORAZ KOLEJNYCH REKORDACH UPAŁU JAK I ZIMNA – PONADTO ZACHODZĄ ZASKAKUJACE  ZMIANY W ZDARZENIACH ZWIAZANYCH Z SEJSMIKA GLOBU – narazie prawie nikt nic o tym nie pisze –

wszystkie te zjawiska to sygnał że zmiany na skalę globalną są już w toku.

==================================================

SĄ 2 INFORMACJE JEDNA DOBRA 2 BARDZO ZŁA –

POWODZI RACZEJ NIE BEDZIE BEDĄ TO LOKALNIE OGROMNE ZNISZCZENIA I PODTOPIENIA.

NATOMIAST SYTUACJĘ ZMIERZAJĄCĄ DO SUSZY HYDROLOGICZNEJ TO ZAŁAMANIE POGODOWE NIE POPRAWI