• W najbliższą środę Komisja Europejska przedstawi w Brukseli plan awaryjny dotyczący reagowania na awarie dostaw gazu.
  • Można by również spodziewać się konsekwencji dla konsumentów.
  • Ogólnie rzecz biorąc, podobnie jak inni konsumenci gazu, są oni wezwani do oszczędzania.

Unia Europejska przygotowuje się na ewentualny kryzys gazowy w Europie. W najbliższą środę Komisja Europejska przedstawi w Brukseli plan awaryjny dotyczący reagowania na awarie dostaw gazu. Zgodnie z projektem zawiera propozycje dotyczące tego, które branże byłyby zaopatrywane w gaz oprócz chronionych gospodarstw domowych w sytuacji awaryjnej. Władze Brukseli już wzywają do oszczędzania energii – hasłem przewodnim jest „solidarność”. Co mogą oznaczać plany:

Konsekwencje dla konsumentów

Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej

Projekty planu przewidują m.in., że budynki użyteczności publicznej, biurowe i komercyjne powinny być ogrzewane do maksymalnie 19 stopni i chłodzone do nie mniej niż 25 stopni za pomocą systemów klimatyzacji, jeśli jest to technicznie możliwe. Ogólnie rzecz biorąc, konsumenci, a także inni konsumenci gazu są wezwani do oszczędzania.

Ogólnie rzecz biorąc, w UE istnieją już jednolite przepisy w przypadku zagrożenia gazowego, które są zakotwiczone w tzw. rozporządzeniu SoS. Reguluje to na przykład, którzy odbiorcy powinni nadal być zaopatrywani w gaz w nagłych wypadkach. Gospodarstwa domowe i podstawowe usługi socjalne są traktowane w sposób szczególny jako konsumenci chronieni. Zajmują one szczególną pozycję i mogą być traktowane priorytetowo przez państwa członkowskie.

Federalny minister gospodarki Robert Habeck (Zieloni) wyjaśnił już, że w przypadku niedoboru gazu wszyscy konsumenci będą musieli wnieść wkład w oszczędzanie energii. Jak dokładnie zostanie to zaprojektowane, nie zostało jednak jeszcze określone.

Konsekwencje dla firm

Projekt Komisji stanowi, że przedsiębiorstwa powinny już teraz zmniejszyć zużycie gazu lub przejść na inne źródła energii. Przedsiębiorstwa mogłyby otrzymywać zachęty finansowe w tym zakresie.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami UE zasadniczo przemysł nie jest uważany za chronionego konsumenta na przykład w nagłych wypadkach, a jego dostawa zostałaby w skrajnym przypadku przerwana. Teoretycznie niemiecki przemysł musiałby sprzedawać gaz gospodarstwom domowym w sąsiednim kraju, takim jak Austria, gdyby kraj ten nie mógł się zaopatrywać w inny sposób, a Niemcy również nie miałyby dalszych rezerw.

I odwrotnie, niemieckie gospodarstwa domowe byłyby zaopatrywane przez przemysł z sąsiednich krajów, gdyby doszło do skrajności. Byłaby to ostateczność i prawdopodobnie nastąpiłaby tylko wtedy, gdyby gaz stał się rzadkością w kilku krajach jednocześnie. Następnie należałoby opracować dokładne warunki.

Są już państwa członkowskie, które nie chcą grać zgodnie z zasadami. Na przykład w ubiegłym tygodniu Węgry ogłosiły stan wyjątkowy i ogłosiły, że od sierpnia nie będą już dostarczać gazu i innych źródeł energii do innych krajów UE. Komisja Europejska prowadzi obecnie dochodzenie w sprawie tego etapu.

Konsekwencje dla krajów UE

Zgodnie z projektem nowego planu operacyjno-ratowniczego, jeżeli dobrowolne środki nie będą już wystarczające, cele oszczędnościowe mogą stać się obowiązkowe w razie wątpliwości, aby zapewnić zaopatrzenie prywatnych gospodarstw domowych i innych konsumentów – takich jak szpitale – we wszystkich krajach UE.

Zgodnie z projektem warunkiem wstępnym wprowadzenia obowiązkowych celów oszczędnościowych może być to, że co najmniej dwa państwa UE obawiają się ostrych sytuacji nadzwyczajnych z powodu niedostatecznych dostaw gazu. Autorzy początkowo pozostawili otwartą kwestię, o ile państwa UE będą musiały zmniejszyć zużycie gazu, ale ostatnio omówiono liczby od 5 do 15 procent. (dpa/okb)

W ten sposób UE przygotowuje się na ewentualny kryzys gazowy | WEB.DE