zakrwawionego Trumpa sprowadzonego ze sceny. Ale nie dostali tego, czego najbardziej chcieli, bo on wciąż żyje.

Wczesnym sobotnim wieczorem Donald Trump przemawiał na wiecu wyborczym w Butler w Pensylwanii, kiedy rozległy się strzały. Trump odwrócił się, złapał się za ucho i schował za podium, gdy agenci Secret Service szybko go otoczyli. Chwilę później wstał i szybko został wyprowadzony ze sceny, zatrzymując funkcjonariuszy i powiedział: „Czekajcie!” Następnie z zakrwawioną twarzą podniósł wyzywająco pięść i zawołał do tłumu: „Walczcie!” pisze Robert Spencer .

Dobra rada, krótka i zwięzła. Oczywiste jest, że jeśli teraz nie będziemy walczyć, siły zła, które tak desperacko chcą zniszczyć Trumpa, zniszczą także nas, jak od dawna ostrzegał, a naród spowity będzie autorytarną ciemnością.

O ile Trump nie odniesie poważniejszych obrażeń, niż początkowo wydawało się, powinien móc kontynuować kampanię bez większych problemów. Ale nic innego nie powinno toczyć się normalnie. Pośród całego zamieszania i zamieszania, jakie wywołała ta strzelanina, jest jedno pewne: nie doprowadzi to do introspekcji wśród elit politycznych i mediów. Nie będzie żadnej refleksji nad tym, jak lewicowa retoryka i propaganda medialna przyczyniły się do powstania atmosfery nienawiści, która doprowadziła do tego wydarzenia. Jednak tym razem nie powinni winić za tę strzelaninę samego Trumpa, 6 stycznia, zmian klimatycznych ani żadnego innego idiotyzmu, jaki wymyślą.

Najwyraźniej zabójcą był snajper Antify , który zginął na miejscu, chociaż naoczny świadek stwierdził , że wskazał tego strzelca Secret Service na kilka minut przed oddaniem strzałów, co zostało zignorowane. Jest to albo rażące zaniedbanie, albo spisek, ale tak czy inaczej wydaje się, że Antifa była w to zamieszana. To tylko pokazuje, że Antifa jest brutalną i wywrotową organizacją, a nie tylko „ideą”, jak twierdzą Biden i inni. Jej założeniem jest to, że nie można ufać rządowi, że ochroni nas przed faszystami Trumpa, i rząd szkoli swoich członków w zakresie broni i strategii wojskowych. Jest to organizacja chroniona przez Partię Demokratyczną.

  Ostatecznym rozwiązaniem globalistów będzie masakra Blitzkrieg o bezprecedensowych rozmiarach

Poza Antifą nie ma wątpliwości: ta strzelanina była bezpośrednim i niezaprzeczalnym skutkiem dziewięcioletniej determinacji lewicy, by zniszczyć Trumpa. Lewica próbuje zniszczyć Trumpa, odkąd ogłosił on swoją kandydaturę w 2015 roku. Lewica utrudniała swoją prezydenturę fałszywymi oskarżeniami o rosyjską zmowę, w wyniku której roztrwoniono dziesiątki, jeśli nie setki milionów pieniędzy podatników. Dwukrotnie postawili mu zarzuty na podstawie fałszywych zarzutów.

Wysłali nawet agentów prowokatorów do tłumu na Kapitolu 6 stycznia 2021 r., aby wrobić go w nieistniejące „powstanie”. Zamienili wykroczenia w przestępstwa i pomnożyli jedno wykroczenie do 34, obciążając go każdym z jego elementów składowych, aby obarczyć go fałszywymi wyrokami skazującymi za przestępstwo, aby mogli narzekać, że jest „skazanym przestępcą”. Okłamywali świat, że był gwałcicielem, opierając się na bezpodstawnych twierdzeniach kobiety, która nie pamiętała nawet roku, w którym rzekomo miało miejsce traumatyczne wydarzenie.

Stary Joe Biden od dawna jest jednym z najgorszych przestępców. Wielokrotnie kłamał na temat wypowiedzi i stanowisk Trumpa, nawet podczas niedawnej debaty . 1 września 2022 roku Stary Joe Biden haniebnie ostrzegł , że „Donald Trump i Republikanie MAGA reprezentują ekstremizm, który zagraża podstawom naszej republiki”. Nigdy wcześniej amerykański prezydent nie umieścił swojego głównego przeciwnika i jego zwolenników poza granicami akceptowalnego dyskursu politycznego. Nigdy wcześniej prezydent nie upolitycznił i nie uzbroił Departamentu Sprawiedliwości, aby ścigał swojego przeciwnika.

  Pułkownik transpłciowych sił kosmicznych twierdzi, że używanie zaimków związanych z płcią w e-mailach pomaga wygrywać wojny

Jednak Biden, niszczyciel republiki, i jego koledzy Demokraci wielokrotnie ostrzegali, że Trump zniszczy „naszą demokrację”, mając nadzieję, że Amerykanie zapomną, że Trump był wcześniej prezydentem i dobrowolnie opuścił Biały Dom 20 stycznia 2021 r. Mniej niż dwie kilka tygodni temu w kampanii Bidena ponownie stwierdzono , że Trump „zachęcał brutalny tłum do ataku na Kapitol” 6 stycznia 2021 r. Dzieje się tak pomimo tego, że Trump nakazał protestującym postępować „pokojowo i patriotycznie”.

I idź dalej. Okładka The New Republic z czerwca 2024 r. przedstawia przerobioną w Photoshopie mieszankę Trumpa i Hitlera. A przez cały ten czas lewicowi politycy marzyli o zrobieniu czegoś więcej. Zaledwie kilka dni temu felietonista „New York Timesa” John McWhorter powiedział : „Chciałbym, żeby ktoś zabił Donalda Trumpa”. Był po prostu ostatni w długiej kolejce. Pomyśl o Kathy Griffin trzymającej replikę odciętej głowy Trumpa . Pomyśl o Madonnie mówiącej : „Dużo myślałam o wysadzeniu Białego Domu”. Pamiętacie pytanie Johnny’ego Deppa : „Kiedy ostatni raz aktor zabił prezydenta?”

W marcu 2024 roku wieloletni strateg Demokratów James Carville powiedział Andersonowi Cooperowi: „To znaczy, szczerze mówiąc, Anderson, prezydent Biden nie jest najlepszym politykiem atakującym, jakiego kiedykolwiek widziałem w życiu, i tak to zostawię. Ale jest wielu ludzi, którzy potrafią wykonywać to, co nazywam „mokrą pracą”. To powszechny eufemizm określający morderstwo, więc Cooper odpowiedział: „Brzmi jak atak mafii”. Carville przyznał: „No cóż, w pewnym sensie tak, ale to płatna telewizja i tym podobne. Ale tak, to termin CIA. Wziąć kogoś.”

  Stary człowiek krzyczy: „Imperium Amerykańskie radzi sobie świetnie!” Ale to nie działa

W sobotni wieczór Donald Trump prowadził w sondażach i – pomijając szykany Demokratów – wydawało się, że ma duże szanse na powrót do Białego Domu 20 stycznia 2025 r. Będąc totalitarystami, wiedzieli, że pozostała im jedna opcja. W sobotę świat zobaczył, co to było.

Dlatego teraz powinno być zupełnie jasne, że pomimo wszystkich rozmów w mediach i przez administrację Bidena o „prawicowych ekstremistach”, prawdziwe zagrożenie przemocą pochodzi i zawsze pochodziło z lewicy. W zdrowym systemie politycznym Joe Biden i wielu innych osób zostałoby oskarżonych o podżeganie do zabójstwa Trumpa. Chociaż nie ponoszą za to żadnych konsekwencji, ponoszą odpowiedzialność. Ameryka musi zrobić wszystko, co jest prawnie możliwe, aby usunąć raka lewicy z polityki, w przeciwnym razie pasożyt z pewnością zabije swojego żywiciela.