TheDigitalArtist / Pixabay

Wtorkowe wybory lokalne były migającym światłem ostrzegawczym dla Izraela. Partie ultraortodoksyjne, religijne grupy syjonistyczne i skrajnie prawicowe partie rasistowskie – zorganizowały się w kilka społeczności i osiągnęły zyski nieproporcjonalne do rzeczywistej wielkości grup, które reprezentują. I odwrotnie, obozowi demokratycznemu [w dużej mierze świeckim liberałom Aszkenazyjczykom], który przez prawie rok pojawiał się co tydzień na gigantyczne demonstracje na ulicy Kaplana w Tel Awiwie oraz w kilkudziesięciu miejscach w całym kraju, w większości przypadków nie udało się przekuć gniewu w zyski wyborcze w władze lokalne.”

„Kolejnym wnioskiem, jaki możemy wyciągnąć z wyborów” – kontynuuje artykuł redakcyjny Haaretz – „jest rosnące podobieństwo między rządzącą partią Likud a [partią Ben Gvira] skrajnie prawicową Otzmą Yehudit (Supremacja Żydów). W Tel Awiwie obie partie szły razem, co było posunięciem nie do pomyślenia w Likudzie przed Benjaminem Netanjahu… Z tego możemy dowiedzieć się, że Likud się zmienia: Meir Kahane [założyciel żydowskiej radykalnej prawicy i partii Kach] pokonał Ze’eva Żabotinsky’ego; Żydowska supremacja i przymusowe przesiedlenia ludności zastąpiły wolność”.

Mówiąc wprost: Izrael skręca bardziej w prawo, pisze  Alastair Crooke .

Kolejny sygnał ostrzegawczy: w (prawie) bezkwestionowanych prawyborach w USA

„koalicja ugrupowań propalestyńskich wyznaczyła skromny cel 10 000 niezaangażowanych głosów – margines zwycięstwa Trumpa w Michigan w 2016 r. – aby wysłać wiadomość, że frustracja wyborców związana ze wsparciem Bidena dla kampanii wojskowej Izrael może go kosztować w listopadzie. Jednak „Niezaangażowani” przekroczyli docelowy poziom 10 000, uzyskując prawie 101 400 głosów – około 13% całkowitej liczby głosów. Biden zdobył ponad 80% głosów, ale liczba niezaangażowanych głosów wystarczyła, aby wysłać dwóch niezaangażowanych delegatów na krajową konwencję Partii Demokratycznej w sierpniu”.

„Największym zagrożeniem dla prezydenta nie jest to, że zbyt wiele osób głosowało na „niezaangażowanie” – powiedział były republikanin Andy Levin (ze stanu Michigan), który wspierał tę inicjatywę. „Największym niebezpieczeństwem jest niezrozumienie przesłania”.

Trzeci znak ostrzegawczy : swoim planem dla Gazy po zakończeniu działań wojskowych Netanjahu formalnie wypowiedział wojnę Bidenowi i jego kampanii na rzecz reelekcji:

„Zamiast zmierzać w stronę rozwiązania dwupaństwowego głoszonego przez Bidena, Netanjahu wzywa do wzmożonej i czasowo nieograniczonej izraelskiej okupacji nie tylko Gazy, ale także Zachodniego Brzegu i wszystkich innych obszarów, które w przeciwnym razie utworzyłyby niezależne państwo palestyńskie. W rzeczywistości Netanjahu wzywa do całkowitego podboju przez Izrael pozostałości Palestyny ​​– co jest dokładnym przeciwieństwem tego, co proponuje Biden i reszta świata”.

Mówiąc najprościej, Netanjahu umieszcza Bidena „pomiędzy diabłem a błękitnym morzem”. Netanjahu wie, że Biden jest w dużym stopniu zależny nie tylko od głosów Żydów w kwestii swojej ewentualnej reelekcji, ale, co ważniejsze, od żydowskich pieniędzy. Netanjahu wydaje się oceniać, że ma wystarczającą swobodę, aby zignorować Bidena i spędzić mniej więcej osiem miesięcy bez przeszkód na realizacji swoich ambicji: przejęcia kontroli nad „Wielkim Izraelem” (aż do rzeki Litani w południowym Libanie) i konsolidacji żydowskiej Jerozolima.

  Najnowszy plan byłego szefa NATO dotyczący orzechowego mózgu dla Ukrainy. Nie mogę tego zepsuć

Nawet Tom Friedman z „New York Timesa” wykazuje oznaki paniki :

„Przynajmniej czułem, że świat był początkowo przygotowany na zaakceptowanie faktu, że jeśli Izrael zmiażdży Hamas i odzyska jego zakładników, będą znaczne straty wśród ludności cywilnej… Ale teraz mamy toksyczną kombinację tysięcy ofiar cywilnych i planu pokojowego Netanjahu, który będzie nieskończony okupacja obiecuje… Zatem cała operacja Izrael-Gaza zaczyna wyglądać – dla coraz większej liczby osób – jak maszynka do mielenia ludzkiego mięsa, której jedynym celem jest zmniejszenie populacji, aby Izrael mógł łatwiej ją kontrolować… I po raz kolejny to się dzieje postawić administrację Bidena w coraz bardziej nie do utrzymania sytuacji”.

Panika narasta także w odniesieniu do Ukrainy: w Europie przywódcy zostali wezwani do Pałacu Elizejskiego 24 godziny wcześniej, aby wysłuchać, jak prezydent Macron ostrzega państwa UE, że sytuacja na Ukrainie jest tak krytyczna, a stawka dla Europy tak wysoka że: „Jesteśmy w krytycznym momencie konfliktu, w którym musimy przejąć inicjatywę: jesteśmy zdeterminowani robić to, co konieczne, tak długo, jak jest to konieczne”.

Macron podkreślił rosnące wątpliwości co do dalszego wsparcia Ameryki dla Kijowa i przestrzegł przed możliwą nową rosyjską ofensywą i brutalnymi atakami, które mają „zszokować” Ukraińców i ich sojuszników. „Jesteśmy przekonani, że porażka Rosji jest niezbędna dla bezpieczeństwa i stabilności Europy”… „Stawką jest Europa”.

Ogólnie rzecz biorąc, Macron szalał, próbując wyrwać europejskie przywództwo w dziedzinie obronności i bezpieczeństwa Niemcom, które są zajęte budowaniem osi wojskowej powiązanej z USA, w sojuszu z Polską, krajami bałtyckimi i przewodniczącym Komisji Europejskiej, byłym niemieckim ministrem obrony Ursuli von der Leyen i uzyskania go dla Francji.

W każdym razie oferta Macrona okazała się „klapą”. Jego wezwanie zostało natychmiast odrzucone, zarówno we Francji, jak i przez innych przywódców europejskich. Żaden z przywódców Macrona nie zgodził się z nim (być może z wyjątkiem Holendrów). Jednak za złowieszczym „teatrem” Pałacu Elizejskiego kryje się poważniejszy cel, a mianowicie dalsza centralizacja kontroli w UE poprzez wspólny europejski proces zamówień w dziedzinie obronności.

Aby sfinansować ten europejski potencjał obronny, Komisja planuje zainicjować emisję obligacji UE i wprowadzenie scentralizowanego mechanizmu podatkowego (oba zakazane na mocy Traktatów UE). Oto niewypowiedziane projekty stojące za historią paniki na temat „zamiaru” Rosji inwazji na Europę.

Wśród tej sytuacji w Europie na dobre zaczęła się desperacja i „szukanie winy” za porażkę na Ukrainie: kanclerz Scholtz bronił decyzji Berlina o niedostarczaniu Kijówowi rakiet dalekiego zasięgu Taurus i wrzucił Francję i Wielką Brytanię „pod autobus”.

Scholtz powiedział, że dostarczenie rakiet Taurus wymagałoby pomocy sił niemieckich na ziemi: „tak jak robią to Brytyjczycy i Francuzi, jeśli chodzi o kontrolę celu [pocisku] i pomoc w kontroli celu. Niemieccy żołnierze nie mogą być w żadnym miejscu i czasie powiązani z celami, jakie realizuje ten system [dalekiego zasięgu]” –  podkreślił Scholz.

  Aktualizacja propagandowa – WP wygłasza dziwaczne twierdzenia na temat ciągłych urojeń Nord Stream i Anne Applebaum

Nie trzeba dodawać, że jego wyraźne przyznanie, że wojska europejskie są już obecne na Ukrainie, wywołało zamieszanie w Europie. Długo podejrzewany fakt stał się teraz oficjalny.

Ale co spowodowało szerszą histerię w UE (poza teatralnością Macrona)?

Prawdopodobnie dwie rzeczy: po pierwsze, wycofanie się wojsk ukraińskich z Awdejewki i nagły szok, gdy zorientujemy się, że za Awdeewką nie ma prawdziwych ukraińskich linii obronnych – tylko kilka wiosek, a potem pola.

Po drugie, równoległy epicki esej The New York Times Spy War: How the CIA Secretly Helps Ukraine Fight Putin , autorstwa Adama Entousa i Mitchella Schwirtza, który stanowi kronikę dekady współpracy CIA-Ukraina i wciąga w nią wszystkich, przypomniał, że Stany Zjednoczone mogą wkrótce wycofać się z Kijowa (chyba że zostanie uchwalona ustawa wydatkowa).

Adam Entous jest także współautorem artykułu Washington Post z 2017 r. zatytułowanego: Obama’s Secret Struggle to Punish Russia for Putin’s Election Attack , który, jak zauważa Matt Taibbi , opowiada kinową historię o tym, jak John Brennan [ówczesny szef CIA] wygłosił „ bomba wywiadowcza” od cenionego źródła „głęboko w rosyjskim rządzie” do Baracka Obamy.

„Rozdzierająca serce historia ujawniła, jak CIA nie tylko dowiedziała się o bezpośrednim zaangażowaniu Władimira Putina w kampanię mającą na celu „zaszkodzenie” Hillary Clinton i „pomoc w wyborze jej przeciwnika, Donalda Trumpa”, ale także tajna wiadomość dostarczyła ją bezpiecznie, tylko na oczach oczach prezydenta (oczywiście zanim powiedział to całemu światu).”

To był oczywiście nonsens: narracja zasiewu służąca rozwinięciu Russiagate.

Ten nowy artykuł z New York Timesa z rewizjonistyczną historią o Ukrainie – pełen wątpliwych twierdzeń; wymówek dla CIA, a zwłaszcza roli Johna Brennana – zostało prawdopodobnie zinterpretowane przez zachodnie służby wywiadowcze jako list pożegnalny „Drogi Johnie” w przededniu zbliżającego się rozwodu. CIA przygotowywała się do opuszczenia Ukrainy.

Jak można się spodziewać po każdym liście „Drogi Janie”, tekst jest zredagowany w taki sposób, aby zwolnić „autora” z wszelkiej winy i odpowiedzialności prawnej (za morderstwa i próby zamachu): „ W tekście przewija się niesubtelny motyw przewodni która cywilizowała Amerykę, Ukraińcy nieustannie błagali, aby zaprzestać okrucieństw”.

W miarę pogłębiania się partnerstwa „po 2016 r.”, jak donosi „Los Angeles Times ” , „Ukraińcy zaczęli organizować zabójstwa i inne śmiercionośne operacje, które naruszały warunki, na które według Białego Domu Ukraińcy się zgodzili”. Amerykanie byli „wściekli” i „grozili odcięciem pomocy ”, ale nigdy tego nie zrobili. ( zauważa Taibbi ).

Nie jest jasne, czy przewodniczący Johnson podtrzyma swoje stanowisko i odmówi przedstawienia w Izbie parlamentu projektu ustawy o pomocy zagranicznej, która zapewniłaby Kijówowi 60 miliardów dolarów; albo że okaże się niezdolny do wytrwania.

  Ujawniono kolejne kijowskie kłamstwo

Ale „napis na ścianie”, jak ironicznie zauważył przywódca mniejszości w Senacie McConnell, ogłaszając swoją zbliżającą się rezygnację ze stanowiska przewodniczącego Senatu: „Widzę, że polityka się zmieniła” – powiedział.

Podstawa GOP [Republikanów] nie jest zwolenniczką dawania Ukrainie większej ilości pieniędzy – szanse na to, że to zwycięży, są niewielkie lub żadne.

Chodzi o to – co wyraźnie przeraża europejskie agencje wywiadowcze – że tak duża część dotychczasowych sukcesów Ukrainy wynika z jednego głównego czynnika: przewagi Zachodu w zakresie ISR (wywiad, obserwacja i rozpoznanie). Broń NATO rozczarowała; Doktryna wojskowa NATO spotkała się z krytyką ukraińskich sił zbrojnych; ale ISR był kluczem.

Artykuł w New York Times jest jasny: „dyskretny korytarz schodzi do podziemnego bunkra, w którym zespoły ukraińskich żołnierzy śledzą rosyjskie satelity szpiegowskie i podsłuchują rozmowy rosyjskich dowódców…” . Czy są to „ukraińscy żołnierze” czy technicy NATO?

Jeśli CIA odejdzie w obliczu cięć budżetowych, odejdą nie tylko jej pracownicy. CIA nie pozostawi wrażliwego sprzętu ani sprzętu do przechwytywania, który miałby zostać przejęty przez siły rosyjskie i zabrany do sekcji zwłok. Czy to już się wydarzyło? Czy te tajne bunkry mogły znajdować się w Avdeeka? Czy wyciekły wrażliwe szczegóły?

W każdym razie europejska „pomoc” wywiadowcza dla Ukrainy zostanie w dużej mierze zniszczona przez wycofanie personelu i sprzętu CIA. Co w takim razie mogą zrobić Europejczycy? Mogą prowadzić obserwację z powietrza; mogą korzystać z satelitów NATO, ale nie wszędzie.

A czy w takim razie wściekli, opuszczeni Ukraińcy mogliby snuć własną narrację? Szef ukraińskiego wywiadu Kirill Budanov właśnie przebił zachodnią narrację o „Putin zabił Nawalnego” : Zapytany o śmierć Budanow powiedział: „Mogę cię rozczarować, ale wiemy, że zmarł z powodu zakrzepu krwi. To jest mniej więcej potwierdzone. To nie pochodzi z Internetu.”

Budanow zdemaskował także inne amerykańskie narracje: w zeszłym tygodniu agencja Reuters zacytowała sześć źródeł, które donosiły, że „Iran dostarczył Rosji dużą liczbę potężnych rakiet balistycznych ziemia-ziemia”. Budanow odpowiedział, że irańskich rakiet „nie ma” i że takie informacje „nie odpowiadają rzeczywistości”. Zaprzeczył także twierdzeniom, że Rosja rozmieści rakiety północnokoreańskie, co stanowi kolejną niedawną narrację amerykańską: „Chociaż użyto kilku rakiet północnokoreańskich”, powiedział, „twierdzenia o powszechnym użyciu nie są uzasadnione”.

Tutaj leży sedno artykułu New York Timesa: strach przed konsekwencjami ze strony niezadowolonych ukraińskich urzędników. „Zwłaszcza w roku wyborczym wojna na słowa między byłymi sojusznikami może wymknąć się spod kontroli w mgnieniu oka”.

Biden uważaj. Ale może jest już za późno?