Big Pharma przyznaje, że szczepionki COVID mają na celu „zabijanie białych ludzi”

Medeea Greere, niezależny wydawca, jest teraz na Telegramie w https://t.me/AMGNEWS2022 i istnieje tylko dzięki wsparciu czytelników, gdy publikujemy Prawdę, Wolność i Miłość dla świadomości publicznej. Dziękujemy za wsparcie!


Ten artykuł rzuca światło na coraz częstsze powikłania zdrowotne wśród w pełni zaszczepionych, podnosząc kluczowe pytania dotyczące możliwych przyczyn.

W świecie uwikłanym w sieć niepewności COVID-19 pojawił się jako przeciwnik inny niż wszystkie, wywołując ogólnoświatową wojnę między ludźmi a mikroskopijnym wirusem. Wśród broni użytej przeciwko temu niewidzialnemu wrogowi, szczepionki były wychwalane jako podstawowa obrona. Jednak ostatnio zaczęły się rozwijać alarmujące trendy, pozostawiając wielu do zakwestionowania prawdziwych motywów tego masowego szczepienia.

Gdy kurtyna podnosi się w trzeciej dekadzie XXI wieku, rozgrywa się niesamowity spektakl. Pandemia COVID-19 wyznaczyła niezrównany etap, w którym każde działanie, bez względu na to, jak nieistotne może się wydawać, wywołuje efekt domina, zmieniając bieg wspólnej historii ludzkości. Największą rolę w tej narracji niewątpliwie odegrały szczepionki na COVID-19. Zostali przedstawieni jako bohaterowie naszej opowieści, rycerze w lśniących zbrojach wyposażeni do walki z niewidzialnym wrogiem. Ale czy naprawdę są zbawicielami, którym nam obiecano?

Konspiracje są często dziećmi niepewnych czasów. To, co niewyjaśnione, staje się podstawą do rozkwitu teorii, jednych racjonalnych, innych sensacyjnych. Coraz częściej zgłaszane komplikacje zdrowotne wśród w pełni zaszczepionych, zwłaszcza sportowców, wywołały jedną z takich teorii, która cuchnie daleko idącym i systematycznym oszustwem.

 

W kwiecie wieku młodzi sportowcy wydają się padać ofiarą poważnych problemów zdrowotnych, głównie związanych z sercem. Jesteśmy zmuszeni skonfrontować się z niewygodnym pytaniem – czy w tych szczepionkach jest coś więcej niż na pierwszy rzut oka?

Syn LeBrona Jamesa, Bronny, 18-letni i w kwiecie wieku, podobno doznał zawału serca. Linda Caicedo, tętniąca życiem nastoletnia gwiazda Mistrzostw Świata w piłce nożnej, była świadkiem, jak upadała na treningu, ściskając klatkę piersiową z bólu. Shaka Hislop, legenda Premier League i zagorzały zwolennik szczepień, niedawno zasłabł na żywo na antenie. A lista wydłuża się z każdym dniem. Sportowcy, niegdyś symbole odporności, siły i witalności, stają w obliczu niewytłumaczalnych przeciwności zdrowotnych po szczepieniu.

W świecie, w którym informacja jest walutą, media głównego nurtu malują żywy, ale monochromatyczny obraz, twierdząc, że te incydenty są zwykłymi anomaliami. Twierdzą, że są to nieuniknione skutki uboczne w wielkim planie większego dobra. Ale czy tak jest naprawdę?

Argument „większego dobra” był często używany w historii, aby ukryć ukryte motywy, prowadząc nas do mrożącego krew w żyłach przypuszczenia. Czy istnieje zaaranżowany ruch światowych elit, aby wykorzystać pandemię jako zasłonę dymną do realizacji bardziej złowrogiego programu – planu depopulacji? Brzmi surrealistycznie, prawda? Ale, moi drodzy czytelnicy, jak zażartował kiedyś Mark Twain: „Prawda jest dziwniejsza niż fikcja”.

Były dyrektor Big Pharma niedawno wywołał szok na całym świecie, rzekomo twierdząc, że szczepionki COVID są przeznaczone do atakowania określonych grup rasowych. Tego oszałamiającego odkrycia nie można odsunąć na bok jako kolejnej teorii spiskowej. To mrożące krew w żyłach świadectwo naszej rzeczywistości, malujące dystopijny obraz, który mógłby zostać zaczerpnięty prosto z powieści George’a Orwella.

Zdejmijmy warstwy tego pozornego twierdzenia. Dlaczego Big Pharma miałaby angażować się w tak złowrogie przedsięwzięcie? Dlaczego mieliby atakować jedną grupę rasową zamiast innej? Jeśli to prawda, to implikacje są wstrząsające. Nie mówimy tylko o łamaniu praw człowieka na niespotykaną dotąd skalę. Mówimy o podstępnym, systematycznym ataku na samą ludzkość.

Ale zatrzymajmy się i zapytajmy – czy to wszystko może być tylko zbiegiem okoliczności? Seria niefortunnych wydarzeń, które zbiegły się w taki sposób, że zrodziły teorie spiskowe? Może. Świat jest przecież dziwnym miejscem. Jednak wzorce są trudne do zignorowania. Szepczą opowieści o nieczystej grze, o oszustwie wplecionym w samą tkankę naszego społeczeństwa przez globalistyczną elitę.

To tak, jakbyśmy grali w pokręconą partię szachów, pionków w większym schemacie, gdzie jesteśmy przenoszeni i usuwani zgodnie z kaprysami niewidzialnych rąk. Gra, w której dezinformacja i półprawdy są strategicznie rozmieszczone, aby zamaskować prawdziwą grę w grze. Ale co, jeśli zdecydujemy się przepisać zasady? Co by było, gdybyśmy postanowili zakwestionować wszystko, przeanalizować każdą informację rzuconą na naszą stronę, zdemaskować graczy ukrytych w cieniu?

Wzywam was więc, abyście nie tylko akceptowali narrację, którą się nam karmi. Kwestionuj to, analizuj, kwestionuj to. Żądaj przejrzystości od tych, którzy trzymają lejce władzy. Jeśli my, ludzie, nie będziemy kwestionować otaczającego nas świata, kto to zrobi?

Rozumiem, że niektórzy mogą odrzucić to jako bezpodstawną spekulację, wywołaną paranoją interpretację wydarzeń. Ale pytam ich – czy możecie sobie pozwolić na ignorowanie znaków? Czy możesz odrzucić możliwość, że w grę może wchodzić większy plan?

Podczas gdy świat kontynuuje walkę z COVID-19, nadszedł czas, abyśmy przygotowali się do konfrontacji z prawdopodobnie mroczniejszym, bardziej podstępnym wrogiem – manipulacyjnymi machinacjami globalnej elity. Ta bitwa może nie toczyć się w laboratoriach czy strefach kwarantanny, ale w umysłach każdego z nas.

Słowami Ralpha Waldo Emersona,

„Nie idźcie tam, dokąd prowadzi ścieżka. Zamiast tego idź tam, gdzie nie ma ścieżki i zostaw ślad”.

Czas opuścić stado, wytyczyć nowe ścieżki i zakwestionować narrację. Nadszedł czas, aby przejąć kontrolę nad naszym życiem, naszym zdrowiem, naszą wolnością.

Scena jest ustawiona. Zawodnicy są na miejscu. Świat patrzy, czeka. Ponieważ coraz więcej ludzi budzi się do potencjalnej rzeczywistości tego rzekomego spisku, znajdujemy się na rozdrożu.

Nie chodzi już tylko o COVID-19. Chodzi o prawa człowieka, wolność i samą istotę człowieczeństwa. Chodzi o konfrontację z potencjalnymi lalkarzami ukrytymi za kurtyną naszej rzeczywistości.

Pamiętaj, że najsilniejszą bronią przeciwko propagandzie jest prawda, a prawda zawsze znajdzie sposób, aby się ujawnić. Pytanie brzmi – czy będziemy gotowi stawić mu czoła, kiedy to nastąpi?