Zaczynamy!
Posted by Enigma2021
161 views
Terytorium 404
Posted by Enigma2021
95 views
Rozdzielenie Ludzkości
Posted by Joana100
219 views

Kiedy Ukraina się skończy, niektóre europejskie serca będą krwawić

Kiedy Ukraina się skończy, niektóre europejskie serca będą krwawić

Przedmowa: Zimne oczekiwanie

Północną Europę, aż po północne Włochy, uderza obecnie fala mrozu (niewątpliwie konsekwencja globalnego ocieplenia). W rezultacie obserwatorzy spodziewają się, że rosyjska ofensywa zimowa na Ukrainie rozpocznie się wcześniej, chociaż nikt nie wie kiedy. W tym miesiącu czy w następnym? Może dramatyczna inwazja z Białorusi, która odcina dostawy NATO? Nikt nie wie. W tej chwili siły sojusznicze zadowalają się miażdżeniem na miejscu zaniedbanych i marznących poborowych i najemników reżimu w Kijowie, w nadziei, że mogą po prostu poddać się masowo, mimo że reżim wpycha im broń w plecy. Warunki są takie, że może się to zdarzyć przy bardzo niewielkiej liczbie rosyjskich ofiar. Nie ma pośpiechu. Ponad 500 000 żołnierzy sojuszniczych (rosyjskich) i 500 czołgów z zimowym kamuflażem czeka na moment, w którym będą mogli dokonać inwazji i denazyfikacji Ukrainy. Poczekasz na odpowiedni moment.

Wprowadzenie: Wyzwolenie Europy

Rosja nie mogła dłużej pozwalać na istnienie wrogiej, kontrolowanej przez USA, uzbrojonej w NATO, a wkrótce uzbrojonej w broń jądrową Ukrainy. Dlatego jest teraz wyzwalana. To powinno było nastąpić dawno temu, ale Rosja była na to zbyt słaba. Jeśli reżim Zełenskiego upadnie, miliardy dolarów zachodniej broni i dostaw wpadną w ręce Rosji. Wywołany przez Zachód dług reżimu w Kijowie wobec Zachodu za broń i dostawy w ciągu ostatnich prawie dziewięciu lat zostanie anulowany. Eksploatowane przez USA terytorium reżimu w Kijowie, stanowiące 40% całkowitej powierzchni, zostanie odebrane bez odszkodowania. Będzie to niewielka rekompensata za zniszczenia spowodowane przez USA i ich europejskich wasali, w tym kłamców Mińsk-1 i Mińsk-2 z Niemiec i Francji, na Ukrainie, zwłaszcza w spornym Donbasie.

Rosja mogłaby nie tylko dokończyć wyzwolenie czterech dotychczas podbitych prowincji, ale także odbić cztery inne rosyjskojęzyczne prowincje: Charków, Dniepropietrowsk, Nikołajew i Odessa, a tym samym połączyć się z rosyjskim Naddniestrzem. Zamach stanu w Kijowie może mieć miejsce, jeśli resztki armii kijowskiej upadną, a nowa Ukraina może nawet stać się sojusznikiem Rosji, podobnie jak Białoruś, częścią Państwa Związkowego. Czas pokaże, czy pięć dalekich zachodnich prowincji dzisiejszej Ukrainy pozostanie przy nowej Ukrainie, czy też trzy z nich wrócą do Polski, a po jednej do Węgier i Rumunii. Wszystko będzie zależało od tego, na co pozwoli Rosja. Potem cały kruchy zachodnioeuropejski system domina pospiesznie zbudowany przez NATO pod przywództwem USA i jego polityczne skrzydło, UE, może się zachwiać. Mołdawia, Rumunia, Bułgaria i Węgry, trzy ostatnie kraje wyzwolone z NATO i UE, mogłyby otrzymać tani gaz z Czarnogórą i Macedonią, podobnie jak dręczona przez NATO Serbia. Wszystkie te kraje, po obaleniu marionetkowych elit USA przez ich narody, mogłyby stać się sojusznikami Rosji i odzyskać niepodległość po niewolnictwie UE i ucisku NATO.

Pamiętamy, że stary sowiecki „blok wschodni” upadł właśnie dlatego, że podobnie jak UE pozbawił te kraje niepodległości. Jednak centralizujący kaftan bezpieczeństwa sowieckiego świata zniknął i nie powróci. Ten sam sojusz z Rosją, ale przy zachowaniu niepodległości, mógłby ostatecznie odbyć się w Grecji i na Cyprze po wyzwoleniu z NATO, UE i USA. Wtedy trzy państwa bałtyckie, a nawet Finlandia mogłyby stać się rosyjskimi sojusznikami, jak nowa Ukraina, która jest zaopatrywana w energię przez Rosję i której mniejszości rosyjskie otrzymują wreszcie podstawowe prawa człowieka. Potem najpierw Austria, Włochy, Niemcy, a następnie inne kraje Europy Zachodniej będą musiały podjąć ważne decyzje dotyczące swojej przyszłości: przetrwać dzięki negocjacjom z Moskwą czy powolne narodowe samobójstwo? Decyzja może wydawać się oczywista, ale musi to być ich decyzja. Rzućmy okiem na obecne trendy w trzech głównych krajach Europy Zachodniej, Niemczech, Francji i Wielkiej Brytanii, aby ocenić, dokąd możemy zmierzać.

Niemcy: Walka o odbudowę własnego kraju

7 grudnia niemieckie media poinformowały o aresztowaniu dwudziestu pięciu „prawicowych ekstremistów”, którzy planowali obalenie rządu federalnego. W tłumaczeniu oznacza to, że kierowany przez USA niemiecki rząd aresztował dwudziestu pięciu patriotów, którzy chcieli przywrócić wolność w Niemczech. Co ciekawe, wśród tych patriotów był członek niemieckiej szlachty i były członek niemieckiego Bundestagu. W oświadczeniu niemiecka prokuratura federalna poinformowała, że około pięćdziesiąt osób jest podejrzanych o bycie „agresywną” częścią szerszego ruchu o nazwie „Reichsbürger”, który liczy 12 000 członków. W żadnym innym kraju nie byłoby problemu z istnieniem patriotyzmu. Ale w kierowanych przez USA Niemczech każdy ruch patriotyczny jest natychmiast określany jako „neonazistowski”, „prohitlerowski” lub „antydemokratyczny”, co jest tylko kodem propagandowym dla „pro-suwerenności”, „pro-Niemiec” i „pro-wolności”.

Aresztowani chcieli obalić marionetkowy rząd Niemiec Zachodnich, który musi przysięgać wierność Stanom Zjednoczonym, i zastąpić go niezależnym rządem niemieckim. Bojownicy o wolność odrzucają narzucone przez USA instytucje faszystowskiej Republiki Federalnej Niemiec (nie ma nic bardziej nietolerancyjnego niż liberalizm). Niemieccy prokuratorzy wskazali Henryka XIII, księcia Reussa, potomka rodu Reussów, który wcześniej rządził częściami Niemiec Wschodnich, jako jednego z przywódców grupy. Co ciekawe, mówiono, że książę Henryk zabiegał (ale nie osiągnął) o udział rosyjskich przedstawicieli w rzekomym planie. Kolejną podejrzaną jest Birgit Malsack-Winkemann, która w latach 2017–2021 była posłanką do Bundestagu z ramienia partii Alternatywa dla Niemiec (AfD). Od początku tego roku pracuje jako sędzia w Sądzie Okręgowym w Berlinie.

W 2017 roku Alternatywa dla Niemiec (AfD) stała się pierwszą od blisko 60 lat partią patriotyczną, która zdobyła miejsca w niemieckim parlamencie. To rozgniewało niemieckich chłopów pańszczyźnianych piramidy finansowej prowadzonej przez feudalnych amerykańskich oszustów tak bardzo, że partia była monitorowana przez niemiecki wywiad w marcu 2021 r. za próbę uwolnienia Niemiec spod amerykańskiej kurateli. Chociaż ruch oporu został na razie pokonany, uważamy, że chociaż jest to przegrana bitwa, nie jest to przegrana wojna. Kolejne bitwy nastąpią, gdy niemieccy patrioci będą walczyć o dekolonizację swojego kraju i próbują znaleźć i ostatecznie uzyskać wolność. Niemcy są największym i najsilniejszym krajem w Europie Zachodniej, a jednocześnie jej barometrem. Jeśli tam wszystko idzie dobrze, to gdzie indziej wszystko idzie dobrze, wtedy wszystko do siebie pasuje. Czy Niemcy mogą wreszcie zrzucić jarzmo Stanów Zjednoczonych, wypędzić obce wojska, upamiętnić 500 000 ofiar anglo-amerykańskiego bombardowania, ludobójstwa niemieckiej ludności cywilnej w latach 1940-1945, a może nawet stać się Królewską Konfederacją suwerennych państw niemieckich? To musi nadejść. Wolność kusi.

Francja: Bunt ludu

We Francji absolutyzm został wynaleziony przez Ludwika XIV (ur. 1715), „Króla Słońce”. Podobno powiedział: „L’État, c’est moi” – „Państwo to ja”, co doprowadziło do krwawej rewolucji we Francji. Ponieważ skrajności zawsze prowadzą do skrajności, a więc rewolucja francuska wydała absolutystycznego cesarza Napoleona. Od tego czasu Francją rządzą absolutyści, królowie prezydenccy lub prezydenccy cesarze. Ich hasło „państwo to ja” jest nadal prawdziwe, ale każdy z nich miał prawo do władzy absolutnej tylko przez kilka lat (jedyny owoc rewolucji – skrócony, a nie dożywotni lub dziedziczny okres władzy). Od 1944 r., po długiej serii skorumpowanych powojennych rządów, z których de Gaulle był zdecydowanie najmniej szkodliwy, ponieważ de Gaulle naprawdę kochał Francję bardziej niż pieniądze (tak jak Putin kocha Rosję bardziej niż pieniądze), teraz to Macron, kandydat Rotszylda, jest obecnym królem Francji. Francja jest rzeczywiście rządzona przez prezydenta z boskim prawem, a Macron jest znany jako „faraon”. Nie jest jednak pierwszym faraonem, ponieważ Mitterrand (1916-1996), który mieszkał w pałacu prezydenckim, jego żona w jednym skrzydle i ulubiona kochanka w drugim, był pierwszym. Zbudował nawet masońską piramidę z 666 tafli szkła, która stanowi wejście do Świątyni Wiedzy, Luwru.

Z zeszłego roku pamiętam rozmowę z paryskim taksówkarzem, kiedy musiałem szybko dostać się do starej rosyjskiej katedry z ciężkimi walizkami. Taksówkarzem był typowy francuski Afrykanin z Kamerunu. Kiedy zobaczył, że jestem księdzem, powiedział mi bez ogródek ze swoim afrykańsko-francuskim akcentem, że znienawidzony Macron jest albo pedałem, „un pédé”, albo że ma u boku całkiem młodą istotę. W końcu, jak normalny mężczyzna mógł iść do łóżka z kobietą dwadzieścia pięć lat starszą od siebie? (Macron ożenił się z jedną ze swoich nauczycielek, która była prawie w wieku jego matki; niektórzy twierdzą, że dama z licytacji powinna być sądzona za pedofilię kobiet, ponieważ Macron był rzekomo nieletni, kiedy spotkali się po raz pierwszy.) Poglądy afrykańskiego kierowcy na temat Covida i przymusowych szczepień przez państwo francuskie były równie dosadne, jak jego poglądy na temat gejów. Cytuję go, ponieważ jego światopogląd pokazuje poważną przepaść między wyrafinowaną elitą Macrona a rzeczywistą francuską bazą. W rzeczywistości brzmiał jak moskiewski taksówkarz.

Et justement (nie wiem, jak to powiedzieć po niemiecku), Macron jest zwalczany przez część ludzi, którzy protestują jako żółte kamizelki, popularny, ale ujarzmiony francuski ruch oporu. Francuska elita boi się, ponieważ Francuzi są skłonni do buntu (buntownicy). Z tego powodu państwo francuskie ma stałą specjalną jednostkę policji prewencyjnej (CRS, założona w 1944 r. i bezpośrednio zastępująca SS, zachowująca to samo przywództwo i mundur przez długi czas) do tłumienia buntów „chłopów”. Ponadto państwo francuskie obawia się, ponieważ nacjonalistyczny rząd pod przywództwem Marine Le Pen mógł zostać wybrany w ostatnich wyborach we Francji w kwietniu 2022 r. Postawiłoby to pod znakiem zapytania nie tylko całe państwo francuskie, ale także aparat biurokratyczny UE, który w dużej mierze zależy od modelu francuskiego. Jeśli Francuzi pokonają francuskie elity, unijna biurokracja wie, że Francuzi dojdą do władzy, a ponieważ Francuzi są przeciwko UE, cała brukselska wyobraźnia upadnie. (A biurokraci stracą dobrze płatną pracę, przywileje i hojne emerytury). To cała odgórna ideologia francuskiego i unijnego establishmentu jest kwestionowana we Francji. Kto wygra? Nie wiem, ale jest tylko jedno wyrażenie opisujące sytuację: krucha dla elit.

Zjednoczone Królestwo: Brak jedności w kwestii wolności

Wielka Brytania jest nawet w znacznie bardziej niepewnej sytuacji niż Niemcy i Francja. Ci ostatni zostali zmuszeni do wspierania USA dopiero od trzech pokoleń. Do tego czasu byli niezależni. Brytyjska elita była jednak źródłem amerykańskiego zła, które świadomie i zdecydowanie kultywowała od 1914 roku i nadal kultywuje. Fakt, że język USA i Wielkiej Brytanii jest zasadniczo tym samym, oznacza, że Amerykanie mają ogromną władzę w Wielkiej Brytanii, nawet do tego stopnia, że współczesny język angielski jest zaśmiecony nieświadomymi amerykanizmami. Wielu Brytyjczyków jest prawie tak samo otyłych jak wielu Amerykanów, ubiera się jak Amerykanie, a ich dzieci śpiewają amerykańskie piosenki z amerykańskim akcentem. Prawie 60 milionów ludzi, którzy żyją w pozostałościach prawdziwej Anglii, jest na skraju utraty tożsamości. Osławiona tuba establishmentu, BBC, i wspierana przez państwo brytyjska prasa brukowa manipulują niewykształconymi umysłami dziesiątek milionów. Wielu z nich ma tak wyprane mózgi, że w rezultacie nie ma ruchu opozycyjnego wobec brytyjskiego establishmentu, nie ma odpowiednika francuskich „żółtych kamizelek”.

Problem polega na tym, że większość obywateli Zjednoczonego Królestwa, zwłaszcza w Anglii, została „establishmentowa” na przestrzeni wieków, tj. dokooptowana do antyangielskiego brytyjskiego establishmentu i odczuła finansowe i prestiżowe korzyści bycia po stronie brytyjskiej. Ponieważ brytyjski establishment stał się pudlem amerykańskiej elity, obywatele Wielkiej Brytanii są teraz amerykanizowani i zmuszani do odczuwania finansowych i prestiżowych korzyści z bycia po stronie amerykańskiej. Stały się tak bierne, że wielu kontynentalnych Europejczyków, czy Brytyjczycy mają herbatę w żyłach zamiast krwi. Jednak w 2022 roku coraz więcej osób zdaje sobie sprawę, że „korzyści” po stronie brytyjsko-amerykańskiej są niezwykle małe. Tym bardziej, że dzielący Brexit nie przyniósł przywrócenia suwerenności i przywrócenia granic, jak obiecywał urodzony w Nowym Jorku Boris Johnson, ale feudalną honorową pozycję Wielkiej Brytanii jako 51. stanu USA. W Anglii nie pojawił się jeszcze szeroko zakrojony narodowy ruch oporu. Na celtyckim marginesie jest jednak nadzieja. W Szkocji, Północnej Walii i niektórych częściach Irlandii, podczas gdy istnieje opozycja ze strony ich partii krajowych, Szkockiej Partii Narodowej i Walijskiej Partii Narodowej oraz Sinn Fein w Irlandii, wszystkie one zostały poważnie zinfiltrowane przez wokeizm.

Wielka Brytania, wymyślona przez brytyjski establishment, jest teraz podzielonym królestwem (DK). Wkrótce, prawdopodobnie w ciągu jednego pokolenia, na wyspach Północnego Atlantyku (IONA) będą cztery niezależne kraje: Anglia, (zjednoczona) Irlandia, Szkocja i Walia. Bo właśnie poprzez rozluźnienie złowrogich węzłów, które tworzą obecną narzuconą „jedność” i wyłaniający się brak jedności, może dojść do prawdziwej jedności. To nie będzie podmiot polityczny, ale jedność interesów. Cztery przyszłe suwerenne narody Wysp Brytyjskich i Irlandii mają wiele wspólnego pod względem wspólnej geografii, historii i kultury. Niestety, te podobieństwa zostały przyćmione przez opresyjne, scentralizowane państwo. Znajduje się on od prawie tysiąca lat w normańsko-brytyjskiej stolicy Londynie z wszechpotężnym syjonistycznym miastem. Ten ucisk jest symbolizowany przez obcą rodzinę królewską. Anglicy stracili własną rodzinę królewską i resztę elity narodowej po tym, jak ostatni angielski król Anglii, Edmund Ironside, został zamordowany w 1016 roku. Od tego czasu wszyscy monarchowie byli cudzoziemcami – Duńczycy, Normanowie, Francuzi, Walijczycy, Szkoci, Holendrzy, Niemcy. Żaden z nich nie miał na uwadze interesów Czterech Narodów, ponieważ wszyscy byli obcokrajowcami, z których wielu nawet nie mówiło po angielsku i których serca były gdzie indziej. Niemniej jednak pozostaje nadzieja na poważne poszukiwanie tożsamości, a następnie prawdziwe narodowe przebudzenie w Anglii i Trzech Narodach.

Wniosek: Długa droga do wolności

Walka o wolność od ucisku w trzech najpotężniejszych i najbardziej zaludnionych krajach Europy Zachodniej – dwóch w Europie kontynentalnej, jednym na archipelagu przybrzeżnym, który wygląda trochę jak zamerykanizowana Japonia po drugiej stronie północnej Eurazji – trwa. Obecnie ogromny ciężar wieków ucisku, zniewolenia i represji wydaje się niemożliwy do zdobycia przez ich zombie ludów w każdej z tych walk. A jednak, jak na ironię, wydaje nam się, że sam ciężar, który uciska narody w trzech bardzo różnych kontekstach, zapewni zwycięstwo. Zbyt wiele to za dużo – nadejdzie bunt narodów, których tożsamość narodowa była tłumiona, zniewalana i represjonowana przez tak długi czas i tak silnie. Suwerenność Niemiec, Francji i Czterech Narodów musi zostać przywrócona, a mniejszości, które uznały to w każdym z tych krajów, rosną. Coraz więcej uznaje, że przywrócenie jest możliwe tylko wtedy, gdy uwolnią się od elit, które zjadają się nawzajem. I te elity są całkowicie zależne od zagranicznej elity USA, która stoi za nimi wszystkimi i pociąga za wszystkie sznurki.

Dziś Wielka Brytania strajkuje, ponieważ płace nie nadążają za rekordową inflacją, spowodowaną niemal całkowicie antyrosyjskimi i antywolnościowymi „sankcjami” nałożonymi przez elity establishmentu. Niektórzy twierdzą, że brytyjskie wydarzenie w 2022 roku, śmierć królowej Elżbiety II w wieku 96 lat, było spowodowane faktem, że spotkała Liz Truss dwa dni wcześniej i zdała sobie sprawę, co stało się z jej krajem. (Popularny brytyjski dowcip mówi, że istnieje teraz dowód na to, że nikt nie jest bezmózgi – Liz Truss jest wyjątkiem, który potwierdza regułę). Syn Elżbiety, król Karol, został obrzucony jajkami. (Pamiętasz, jak zdradził Dianę?). Nikt, nawet najbardziej zagorzały republikanin, nigdy nie pomyślałby o rzucaniu jajkami w matkę. A potem jest skandaliczny Harry, książę Kalifornii, który jest całkowicie zauroczony swoją amerykańską żoną aktorką, która jest najwyraźniej „czarna”. (Czy wokesterzy, którzy odnoszą się do tej kobiety, która wydaje się być opaloną białą, są „czarni”, może po prostu daltonistami?). Być może Wielka Brytania, a raczej Anglia, bo o to w tym wszystkim chodzi, ogłosi nową dynastię, tak jak Francja proklamuje nową republikę w każdym poważnym kryzysie (teraz jest piąta). Królowa Elżbieta II była definitywnie końcem czegoś: Żegnaj, ród Sachsen-Coburg-Gotha-Windsor? Witaj, angielska rodzina królewska – Edmund Ironside II?

Niemiecko-francuski tandem, który zasadniczo rządził zachodnią Europą kontynentalną od czasu deklaracji Schumanna z 1950 r., również ma kłopoty. Suwerenne Niemcy chcą znów być Niemcami, a suwerenna Francja chce znów być Francją. To żądne władzy Stany Zjednoczone też na to nie pozwolą. Ale kiedy USA zostaną zdyskredytowane przez porażkę w wojnie na Ukrainie, wtedy wszystko staje się możliwe w Europie, tak jak wszystko stało się możliwe w Azji po wyrzuceniu stamtąd USA. (Tam USA utrzymują tylko okupowany pas wybrzeża Palestyny, południowy kraniec Półwyspu Koreańskiego i u wybrzeży Japonii, Tajwanu i Singapuru.) Zmierzamy w kierunku nowej Europy Zachodniej, ale nie w linii prostej, ale w zawiłych zygzakowatych liniach kłamstw takich wnuków nazistów jak Ursula von der Luegen. To, co ostatecznie zrobią Niemcy i Francja, ukształtuje i zdeterminuje działania całej Europy Zachodniej, tj. UE 27 plus Wielka Brytania, Szwajcaria, Norwegia i Islandia, europejska 31. Uważamy, że porozumienie z Rosją tworzące oś Moskwa-Berlin-Paryż-Londyn, co powinno było nastąpić w 1914 r., jest jedyną rzeczą, która może uratować europejską 31 przed poddaństwem amerykańskiego feudalizmu. Teraz reżim w Kijowie ma polityczne hasło: „Ukraina to Europa”. To nie ma znaczenia, ponieważ Rosja to także Europa, a nie ma nierosyjskiej Europy bez rosyjskojęzycznej Europy. Są to dwie połówki całości, z których każda zajmuje podobny obszar około pięciu milionów kilometrów kwadratowych. 31 Europejczyków ma wybór: albo żyją pod transatlantyckim butem wciśniętym w twarz z odległości 3000 mil (około 4 828 km), albo wybierają wyzwolenie i suwerenność. To ostatnie oznacza życie jako dobrzy sąsiedzi z lokalną, rosyjskojęzyczną Europą i resztą Eurazji, gdzie Europa jest już geograficznie, historycznie i kulturowo i zawsze.

5/5 - (2 votes)
CLOSE
CLOSE
%d bloggers like this: