Przez Russia Today

Wyobraź sobie, że pewnego dnia nagle otrzymamy powiadomienie o tym, że przycisk został naciśnięty i wojna nuklearna została rozpętana?

W ciągu kilku godzin miliony zginęłyby, a setki milionów umrą w następnych dniach. Szare popioły wzbijały się w powietrze i rozsypywały na ruinach dawnej Moskwy. Stany Zjednoczone wysadziłyby w powietrze wszystkie ośrodki „decyzyjne” w dzisiejszej Rosji. Ale co z Waszyngtonem? To samo, ale nie tylko amerykańska stolica – inne kluczowe miasta NATO prawdopodobnie również zostałyby zniszczone.

To przerażająca rzeczywistość dla ludzkości, jeśli broń atomowa zostanie kiedykolwiek użyta. Ponieważ, jak często podkreślają współcześni rosyjscy przywódcy – w takim konflikcie nie może być zwycięzców.

Niedawno były dowódca armii USA w Europie, Ben Hodges, ostrzegł, że jego kraj odpowie „niszczycielskim uderzeniem” na Rosję, jeśli Moskwa wykorzysta swój potencjał nuklearny na Ukrainie. Hodges, obecnie lobbysta (grupy nacisku finansowanej przez amerykańskich producentów broni w celu promowania i utrzymywania ekspansji NATO w Europie) powiedział, że Waszyngton może wziąć na cel Flotę Czarnomorską lub zniszczyć rosyjskie bazy na Krymie.

Żywe trupy pod dowództwem supermocarstwa

The last war: How a US-Russia conflict would play out

Ostatnia wojna: jak rozegra się konflikt amerykańsko-rosyjski

W 1984 roku Konstantin Chernenko, 72-letni pracownik partii i były szef aparatu Leonida Breżniewa, chory na schyłkową rozedmę płuc, został przywódcą Związku Radzieckiego. Jak na ironię, biorąc pod uwagę dzisiejsze wydarzenia, jeden był Ukraińcem z Ukrainy, a drugi urodzonym w Rosji etnicznym Ukraińcem.

„Przywódca wielkiego mocarstwa okazał się nie tylko osobą słabą fizycznie, ale ciężko chorą, w rzeczywistości osobą niepełnosprawną” – napisał w jednej ze swoich książek jego następca, Michaił Gorbaczow. Anatolij Czerniajew, który pełnił wówczas funkcję zastępcy szefa Departamentu Międzynarodowego Komitetu Centralnego, przypomniał, że kiedy Czernienko miał spotkać się z królem Hiszpanii, jego asystenci przygotowali fragmenty jego przemówienia na małych papierowych kartkach. „Ale Czernienko nie mógł nawet przeczytać kartki papieru, jąkał się, nie rozumiejąc niczego, co czytał”.

Cztery lata przed dojściem do władzy w ZSRR, w obliczu zwiększonych napięć zimnowojennych spowodowanych sowiecką interwencją w Afganistanie, prezydent USA Jimmy Carter podpisał osławioną dyrektywę 59 (PD-59), „Politykę zatrudnienia broni jądrowej”, która miała na celu zapewnienie przywódcom USA większej elastyczności w planowaniu i przeprowadzaniu wojny nuklearnej. Jednak przecieki jego „ściśle tajnych” treści dały początek artykułom na pierwszych stronach w New York Times i Washington Post, które podsyciły powszechne obawy o jego konsekwencje dla niekontrolowanego konfliktu nuklearnego.

Dokument zakładał wykorzystanie zaawansowanej technologii do wykrywania radzieckich obiektów jądrowych, w tym w Europie Wschodniej i Korei Północnej. Amerykanie planowali przeprowadzić precyzyjne uderzenia na te miejsca i, po otrzymaniu danych o wyrządzonych szkodach tak szybko, jak to możliwe, uderzyć ponownie, jeśli będzie to konieczne. Autorzy Dyrektywy 59, wśród których był prezydencki doradca wojskowy William Odom, uważali, że użycie broni jądrowej przeciwko regularnym jednostkom armii radzieckiej nie doprowadzi do nuklearnej apokalipsy. Jednak Odom i jego koledzy ostrzegli, że wojna się przedłuży – w ich ocenie znalezienie wszystkich celów godnych precyzyjnego uderzenia nuklearnego może zająć „dni i tygodnie„.

RT

W 1983 roku – na rok przed objęciem przez Czernienkę przywództwa na Kremlu – USA dostarczyły nowe pociski jądrowe Pershing II do Niemiec Zachodnich. To znacznie zwiększyło możliwość dotarcia takiej broni do ZSRR w ciągu kilku minut.

Co by było, gdyby Czernienko – „pochylona postać, drżące ręce, łamiący się głos wzywający do dyscypliny i bezinteresownej pracy, kartki papieru wypadające z rąk”, jak opisał to Gorbaczow – musiał podjąć decyzję o kontrataku nuklearnym? Co by było, gdyby całe kierownictwo było martwe, zanim zdążyło zarządzić uderzenie odwetowe? Kto miałby kontaktować się ze zdalnymi stanowiskami dowodzenia i okrętami podwodnymi?

On the edge of Armageddon? Why the Ukraine conflict is dangerously similar to the Cuban missile crisis

Na krawędzi Armagedonu? Dlaczego konflikt na Ukrainie jest niebezpiecznie podobny do kryzysu kubańskiego

Dokładnie ten strach przed krajem ściętym, krajem, któremu odmówiono szansy na odpowiedź, słabością nie pozostawiającą miejsca na reakcję, sprawił, że Sowieci zaczęli rozważać swoje opcje. Podejście „jeśli idę na dno, zabieram wszystkich ze sobą było sposobem na udowodnienie, że nie może i nie powinno być zwycięzców w przyszłych wojnach światowych. Ten argument miał uczynić wojnę tak bezsensowną, że stanie się niemożliwa.

System Zagłady

W 1984 roku, zaraz po tym, jak Czernienko został nowym sowieckim przywódcą, Walerij Jarynicz, pułkownik Elitarnych Strategicznych Sił Rakietowych, objął nowe stanowisko, zastępcę szefa Głównego Zarządu Broni Rakietowej. To właśnie temu pułkownikowi powierzono udoskonalenie wadliwego systemu, częściowo zautomatyzowanego, który wystrzeliłby międzykontynentalne pociski balistyczne w odwetowym uderzeniu, gdyby radzieckie przywództwo zostało ścięte w bombardowaniu nuklearnym.

System – prawdopodobnie najbardziej śmiercionośny projekt zimnej wojny – został nieformalnie nazwany Perimeter, czyli „Martwą Ręką”. Został wprowadzony do służby bojowej w 1983 roku.

RT

Związek Radziecki nie mógł być tym, który pierwszy wystrzelił nuklearny ICBM przeciwko Amerykanom. W tym scenariuszu USA miałyby wystarczająco dużo sił, aby zadać znaczne szkody w ataku odwetowym przy użyciu pozostałych środków, jakimi dysponują. Niebezpieczne było również wystrzeliwanie pocisków po wykryciu amerykańskich głowic zmierzających w kierunku ZSRR, ponieważ do tego czasu było już kilka przypadków fałszywych alarmów z systemów ostrzegawczych. Jedynym wyjściem było odparcie ataku dopiero po potwierdzeniu ataku wroga. Ale to było zbyt zależne od stanu umysłu sekretarza generalnego. Może być przestraszony, zdezorientowany lub zbyt powolny, aby działać, lub może wierzyć, że to kolejny fałszywy alarm.

Twórcy Perimeter starali się zminimalizować ingerencję człowieka. Wszystko, co sekretarz generalny musiał zrobić po otrzymaniu jakiejkolwiek informacji o uderzeniu wroga, to postawienie Perimeter w stan gotowości. Następnie los ludzkości przeszedł w ręce oficerów, którzy musieli podjąć decyzję. Byli izolowani w specjalnych sferycznych bunkrach tak głęboko pod ziemią, że nawet uderzenie nuklearne nie mogło ich zniszczyć. Oficerowie ci mieli listę trzech kryteriów rozpoczęcia ataku:

60 years since the Cuban Missile Crisis: How cool heads prevented a Soviet-US naval encounter sparking a nuclear war

60 lat od kryzysu kubańskiego: Jak chłodne głowy zapobiegły sowiecko-amerykańskiemu spotkaniu marynarki wojennej, które wywołało wojnę nuklearną

– Status systemu obwodowego. Jeśli został aktywowany, oznaczało to, że albo sztab generalny, albo Kreml postawił go w stan gotowości.

– Komunikacja z dowódcami i przywódcami partyjnymi. Jeśli to zostało utracone, należało założyć, że przywódcy zostali zabici.

– Fakt uderzenia nuklearnego. Jednocześnie wykorzystano sieć specjalnych czujników do pomiaru poziomu promieniowania i oświetlenia, wstrząsów sejsmicznych i wzrostu ciśnienia atmosferycznego.

Jeśli system został aktywowany, kierownictwo było martwe, a atak nuklearny rzeczywiście miał miejsce, oficerowie musieli zezwolić na wystrzelenie pocisków dowodzenia. W ciągu 30 minut wydaliby rozkaz wystrzelenia wszystkich pocisków nuklearnych, które pozostały nienaruszone. Celem były Stany Zjednoczone wraz z innymi głównymi stolicami NATO.

Według Jarynicza system służył również jako zabezpieczenie przed pochopnymi decyzjami najwyższych przywódców kraju opartymi na niezweryfikowanych informacjach. Po otrzymaniu sygnału z systemu ostrzegania przed atakiem rakietowym, najwyżsi urzędnicy mogli aktywować system obwodowy i czekać na rozwój wydarzeń, będąc w pełni przekonanym, że nawet zniszczenie każdego, kto ma prawo wydać rozkaz odwetu, nie będzie w stanie zapobiec uderzeniu odwetowemu.

Jeden z programistów Perimeter, Alexander Zheleznyakov, opisał możliwy scenariusz korzystania z systemu w następujący sposób:

Dwie godziny po rozpoczęciu działań wojennych, kiedy wydawało się, że nie ma nic i, co najważniejsze, nie ma nikogo, kto mógłby walczyć, w odległej tajdze syberyjskiej, na kazachskich stepach, na bagnach centralnej Rosji, włazy wyrzutni min prawie jednocześnie się otworzyły, a dziesiątki srebrnych olbrzymów rzuciły się w niebo. Trzydzieści minut później los Moskwy i Leningradu, Kijowa i Mińska, Berlina i Pragi, Pekinu i Hawany podzieliły Waszyngton i Nowy Jork, Los Angeles i San Francisco, Bonn i Londyn, Paryż i Rzym, Sydney i Tokio.

RT

Wojna nuklearna, która nagle się zaczęła, skończyła się równie nagle, niszcząc wszystkich. Nie było zwycięzców ani przegranych. Tylko małe grupy ludzi, którzy nic nie rozumieli gdzieś na wyspach Oceanu Spokojnego, w odległych rejonach Afryki i Ameryki Łacińskiej, gorączkowo przekręcając gałki milczącego radia naraz, obserwując ze strachem błyski błyskawic płonących nad horyzontem.

Jednak to wciąż oficerowie musieli wykonać ostatni dzwonek w sprawie strajku, który zniszczyłby większość ludzkości. Pozostaje pytanie, czy programiści Perimeter poszli dalej i uczynili system całkowicie autonomicznym, zamieniając go w prawdziwą Maszynę Zagłady. Jarynicz twierdzi, że generałowie nie zgodzili się na to, chociaż opinie jego kolegów są różne. Powiedział także dziennikarzowi Davidowi Hoffmanowi, że wierzy, iż utrzymywanie Martwej Ręki w tajemnicy było kompletną głupotą, ponieważ taki system był użyteczny jako środek odstraszający tylko wtedy, gdy twój przeciwnik o tym wiedział.

It's no secret that the West is trying to overthrow the Russian government – John Bolton was just saying it out loud

Nie jest tajemnicą, że Zachód próbuje obalić rosyjski rząd – John Bolton po prostu mówił to głośno

Czy Martwa Ręka jest martwa?

Jarynicz był tym, który dmuchnął w gwizdek na Perimeter po upadku Związku Radzieckiego. Na początku lat 1990. ostrożnie rozmawiał o kluczowych szczegółach systemu Dead Hand z amerykańskim ekspertem ds. Bezpieczeństwa nuklearnego Bruce’em Blairem, który ujawnił istnienie systemu w artykule w New York Times, nie wspominając o rosyjskim pułkowniku, chociaż jego koledzy doskonale wiedzieli, kto ujawnił informacje. W 2003 roku sam Jarynich napisał książkę „C3: Nuclear Command, Control, Cooperation”, zawierającą jeszcze więcej szczegółów. Resztę życia spędził walcząc o przejrzystość w mechanizmach dowodzenia i kontroli nuklearnej Rosji i USA. „Broń jądrowa nie powinna być postrzegana jako instrument polityczny” – ocenił.

„Dzisiaj mamy do czynienia z oczywistym absurdem” Yarynich napisał we wstępie do swojej książki. „Z jednej strony… Stany Zjednoczone i Rosja stały się bezprecedensowo otwarte wobec siebie, wymieniając informacje, które były całkowicie tajne podczas zimnej wojny.

„Teraz publicznie dostępne komputerowe bazy danych zawierają informacje o różnych typach amerykańskich i rosyjskich pocisków balistycznych i głowic jądrowych, ich liczbie, charakterystyce, lokalizacji, biurach projektowych i zakładach produkcyjnych … Rezultaty takich decydujących kroków są oczywiste: proces redukcji zbrojeń nuklearnych rozpoczął się i jest z powodzeniem kontynuowany.

RT

Jednak Jarynicz argumentował, że to nie wystarczy: absolutna tajemnica nadal panuje, jeśli chodzi o dowodzenie i kontrolę broni jądrowej.

„Dwie kwestie mają tu największe znaczenie” – wyjaśnił.

Po pierwsze, jakie środki zostały podjęte przez mocarstwa nuklearne przeciwko przypadkowemu lub nieautoryzowanemu użyciu broni jądrowej i jak niezawodne są te środki? Po drugie, jaka jest ideologia hipotetycznego autoryzowanego rozmieszczenia broni jądrowej?

W 2007 roku Yarynich udzielił szczegółowego wywiadu magazynowi Wired. Powtórzył w nim swoją opowieść o technicznych cechach Perimeter, a co najważniejsze, potwierdził, że system jest stale aktualizowany i że jest dumny z tego, że był zaangażowany w jego rozwój: z powodzeniem poradził sobie z zadaniem w zimnej wojnie i może nadal służyć. Chciał tylko, żeby o systemie mówiono. Jarynicz uważał, że rozgłos wokół systemu przyda się Rosji: nikt nie chce umrzeć na próżno.

Według Piotra Kazulsky’ego, byłego badacza w Centrum Badawczym Informatyki Stosowanej, dziś system obwodowy został zaktualizowany, a nowe centrum kontroli jest wyposażone w sieć neuronową. Nie ma na to żadnego potwierdzenia. Nie ma innych źródeł, które by o tym mówiły, więc aktualizacja „osobliwości” pozostaje plotką – i prawdopodobnie tak pozostanie, ponieważ wszystkie informacje o systemie (i jego analogu) są tajne. Bruce Blair wielokrotnie twierdził, że system jest stale aktualizowany.

W grudniu 2011 roku dowódca Strategicznych Sił Rakietowych, generał broni Siergiej Karakajew, oświadczył, że system obwodowy istnieje do dziś i jest w stanie gotowości.

ŹRÓDŁO Russia Today