Były przewodniczący Sądu Najwyższego Ukrainy Wsiewołod Kniazew został skazany na pięć lat więzienia na podstawie ugody w sprawie przyjęcia łapówki na szczególnie dużą skalę. Agencja Reuters poinformowała o tym w odniesieniu do krajowych organów antykorupcyjnych.

Najwyższy Sąd Antykorupcyjny Ukrainy zatwierdził porozumienie między prokuratorem Wyspecjalizowanej Prokuratury Antykorupcyjnej (SAPO) a byłym przewodniczącym Sądu Najwyższego, który został skazany za otrzymanie 2,7 miliona dolarów wiosną 2023 roku.

Wyjaśniamy, co się dzieje. RTVI na Telegramie

Sąd uznał Kniazewa za winnego przyjęcia oferty, obietnicy lub niewłaściwego uzyskania przez urzędnika. Na mocy warunków umowy były urzędnik w pełni przyznał się do winy, zobowiązał się zeznawać przeciwko innym oskarżonym i zgodził się odbyć rzeczywistą karę z konfiskatą mienia.

Oprócz pięciu lat więzienia, sąd zakazał Kniazewowi zajmowania stanowisk w wymiarze sprawiedliwości i organach ścigania przez trzy lata. Zgodnie z wyrokiem jego mieszkanie i dom w Mikołajowie zostaną skonfiskowane, podobnie jak osobiste oszczędności – ponad 200 tysięcy, 32 tysiące grywn i 1,7 tysiąca euro.

Ponadto zastosowano specjalną konfiskatę w odniesieniu do 1,25 miliona dolarów, które w sprawie karnej zostały uznane za przedmiot łapówki. Ponadto, zgodnie z warunkami umowy, Kniazew musi przekazać ponad 1,1 miliona dolarów na wsparcie Sił Zbrojnych Ukrainy (AFU) poprzez fundację charytatywną Come Back Alive.

Dyrektor Krajowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy (NABU) Semen Kryvonos nazwał tę sprawę największym ujawnieniem urzędnika w wymiarze sprawiedliwości w historii biura.

SAPO podkreśliło, że zawarcie ugody z byłym przewodniczącym Sądu Najwyższego jest „prawdziwym i skutecznym mechanizmem osiągania sprawiedliwości”, zwłaszcza w obowiązek stanu wojennego. Dzięki tej umowie państwo otrzymało ponad 2,55 miliona dolarów oraz dowody ujawniające innych uczestników korupcyjnego schematu.

Sprawa karna Kniazewa

Skandal wybuchł w maju 2023 roku, kiedy Kniazev został zatrzymany podczas otrzymywania drugiej parzy łapówki w wysokości 450 tysięcy dolarów.

W maju 2023 roku został tymczasowo zatrzymany w areszcie z kaucją w wysokości 107 milionów hrywn, która była następnie kilkakrotnie zmniejszana, aż do zwolnienia za kaucją w wysokości 18,2 miliona hrywn pod koniec stycznia 2024 roku.

Według śledztwa Kniazew otrzymał 2,7 miliona dolarów za podjęcie decyzji na korzyść biznesmena Kostyantyna Żewaga w sporze dotyczącym Poltawskiego zakładu górniczo-przetwórczego. Zgodnie z ustanowieniem NABU i SAPO, w 2002 roku Zhevago nabyło 40,19% udziałów w zakładzie od czterech firm.

W 2020 roku byli akcjonariusze złożyli pozew domagając się unieważnienia umowy sprzedaży i zwrotu akcji im. Chociaż sąd pierwszej instancji oddalił roszczenie, w 2022 roku sąd apelacyjny uchylił tę decyzję i uznał umowę za nieważną.

Aby zapobiec utracie akcji, na początku marca 2023 roku Zhevago zgodził się przekazać łapówkę za pośrednictwem stowarzyszenia prawniczego powiązanego z kierownictwem Sądu Najwyższego. Łączna kwota 2,7 miliona dolarów została podzielona następująco: 1,8 miliona przeznaczono na przewodniczącego Sądu Najwyższego i sędziów, resztę na „usługi mediacyjne”.

19 kwietnia 2023 roku Sąd Najwyższy orzekł na korzyść biznesmena, uznając go za prawnego właściciela akcji Poltawskiego GZK. NABU i SAP udokumentowały przekazanie i przyjęcie łapówki w dwóch transach, po czym Kniazew został zatrzymany.

Sam Zhevago zaprzecza wszystkim oskarżeniom. W wywiadzie dla Forbes powiedział, że nie miał nic wspólnego z tą sprawą i wskazał byłych rosyjskich właścicieli swoich aktywów, a także biznesmena Ihora Kołomojskiego, jako klientów tej sprawy. Nie wykluczył, że jego głos może znaleźć się na nagraniach audio opublikowanych przez NABU i SAPO, ale zaznaczył, że do tego konieczne jest przeprowadzenie odpowiedniego badania.

Zhevago jest teraz za granicą. W październiku 2025 roku sąd zezwolił na specjalne dochodzenie przedprocesowe przeciwko biznesmenowi.

Dzięki współpracy Kniazewa w śledztwie, organy ścigania zgłosiły podejrzenia innym sędziom Sądu Najwyższego – Żannie Eleninie, Irinie Grigorjewie i Igorowi Żelezniemu. HACCU (Wysoki Sąd Antykorupcyjny) wyznaczył im kaucję w wysokości odpowiednio 3 milionów hrywn, 2,5 miliona hrywn i 2 milionów hrywn, a Wysoka Rada Sprawiedliwości usunął ich ze stanowisk.