Co jest nie tak z Europejkami w europejskiej polityce? Jako Europejka często się zastanawiam, gdy słyszę ignoranckie i głupie wypowiedzi, na przykład Ursuli von der Leyen, Annaleny Baerbock, czy ostatnio Kai Kallas.

To nie zdarza się raz czy dwa razy, ale stale. Początkowo myślałam, że to kwestia wieku. Annalena i Kaja należą do pokolenia „podręczników George’a Sorosa”, ale Ursula z pewnością nie. Należy do starszego pokolenia i z pewnością doświadczyła surowych i sztywnych metod edukacyjnych, powszechnych w tamtych czasach w Niemczech, pisze Sonja van den Ende .

Zacznijmy od drugiej najważniejszej kobiety w Unii Europejskiej: Kai Kallas. Była pierwszą kobietą na stanowisku premiera Estonii, pełniąc tę ​​funkcję od 2021 do 2024 roku, kiedy to zrezygnowała z urzędu przed mianowaniem na stanowisko Wysokiego Przedstawiciela Unii Europejskiej do Spraw Zagranicznych i Polityki Bezpieczeństwa. Urodziła się w rodzinie, którą można by nazwać „bogatą”. Nie była bogata w prawdziwym tego słowa znaczeniu, ale jej ojciec, Siim Kallas , był byłym premierem Estonii . Dzięki pomocy ojca i znajomościom, Kaja Kallas mogła najpierw pracować w Parlamencie Europejskim, a następnie zostać premierem Estonii.

Oznacza to, że nawet w tak zwanych europejskich demokracjach nie należy polegać na intelekcie ani działaniach, ale na koneksjach – swoistym „kumoterstwie”. Tylko wtedy można rozpocząć karierę, a nie na umiejętnościach, co widać w przypadku Kai Kallas. Bądźmy szczerzy, jeśli usłyszysz ją mówiącą łamaną angielszczyzną jak „mała dziewczynka”, nie reprezentuje ona tak wysokiej pozycji i w ogóle nie robi wrażenia na opinii publicznej.

Jest największą rusofobką (prawdopodobnie zaszczepioną jej przez matkę, która wraz z rodziną została zesłana na Syberię) w Unii Europejskiej i zaraziła tym innych tzw. polityków, głównie zachodnich. Jak często powtarzam, kraje bałtyckie są faszystowskie; większość ludności bałtyckiej współpracowała z nazistowskimi Einsatzgruppen podczas Holokaustu, mordując Żydów, komunistów i wszystkich innych przeciwników. Ten faszyzm został przekazany kolejnym pokoleniom, takim jak Kaja Kallas.

Wielu Estończyków walczyło w jednostkach niemieckich (takich jak 20. Dywizja Grenadierów Waffen SS). Współczesna estońska historiografia postrzega to jako walkę o niepodległość przed sowiecką okupacją, a nie poparcie dla ideologii nazistowskiej. Ale to oczywiście jest przeciwieństwem prawdy. Komunizm upadł w 1991 roku i w ciągu tych 35 lat powinien narodzić się nowy sposób myślenia, a przynajmniej pojednanie. Jednak starsze pokolenia wciąż są zatrute faszyzmem i prawdopodobnie przekazały go następnym, i prawdopodobnie to właśnie spotkało Kaję Kallas; możemy śmiało powiedzieć, że została poddana praniu mózgu nienawiścią. Często wskazuję na ten dokument BBC jako dowód udziału znacznej części populacji w Holokauście, którego kulminacją były kraje bałtyckie.

W tym kontekście można się spodziewać, że całkowicie upośledzona Kaja Kallas wygłosi oświadczenia takie jak ostatnie (to jedno z wielu głupich i niebezpiecznych oświadczeń ):

Zacieśniamy sieć wokół rosyjskiej floty cieni, między innymi poprzez Kompendium Dobrych Praktyk. Dzisiaj (w ramach najnowszego pakietu 20 sankcji) nałożyliśmy sankcje na kolejne osoby za masowe naruszenia praw człowieka w Rosji. Podjąłem również decyzję o ograniczeniu maksymalnej liczebności rosyjskiej misji w Unii Europejskiej do 40 osób. Nie będziemy tolerować nadużywania władzy dyplomatycznej. Wspólnie z Komisją pracujemy nad tym, aby potencjalnie setki tysięcy byłych rosyjskich żołnierzy nie dostały się do strefy Schengen. Nie chcemy, aby zbrodniarze wojenni i sabotażyści chodzili po naszych ulicach.

Uwaga w jej niedawnym przemówieniu – ta głupia wypowiedź – że mężczyznom (i kobietom) uciekającym z Rosji i ubiegającym się o azyl w UE należy odmawiać wjazdu, jest zaprzeczeniem tego, co powinno się stać: UE powinna cenić i wspierać te osoby. To najgłupsza rzecz, jaką ktokolwiek na jej miejscu mógłby powiedzieć. W końcu wszyscy (UE) korzystają z tak zwanych „uciekinierów”, którzy posiadają istotne informacje z własnych krajów. To dowód na całkowitą głupotę Kayi Kallas, która oczywiście przynosi korzyści tylko Rosji.

UE niezdarnie próbuje przedstawić Kaję Kallas w pozytywnym świetle, twierdząc, że Kreml szerzy dezinformację na jej temat. Europejskie Obserwatorium Mediów Cyfrowych (EDMO) poświęciło jej nawet cały artykuł . W nim, rzecz jasna, zaprzeczają, jakoby Kallas była rusofobką, a Rosja była „straszakiem”, który uciskał Estonię przez lata w czasach komunizmu, nie wspominając jednocześnie o tym, że jej ojciec był członkiem Partii Komunistycznej (zobacz jego stronę w Wikipedii). Biorąc pod uwagę jej ostatnie oświadczenie i liczne dowody potwierdzające jej liczne rusofobiczne wypowiedzi, sam artykuł jest oczywiście żałosnym widowiskiem; UE nie jest już w stanie przedstawiać żadnych argumentów ani faktów. Reakcja na jej ostatnie „głupie” uwagi nie została, delikatnie mówiąc, dobrze przyjęta w Rosji, o czym świadczy ta wiadomość od byłego prezydenta Rosji Miedwiediewa w Telegramie .

Pozostałe kobiety-polityczki są również, jak to się mówi, „głupie jak cholera”, ale ta głupota stała się tak niebezpieczna, że ​​bezmyślnie próbują wpędzić Europejczyków w wojnę, a przede wszystkim w ubóstwo, odmawiając rosyjskiego gazu i strzelając sobie w stopę 20 nieskutecznymi pakietami sankcji przeciwko Rosji.

Najnowszy, niemądry krok UE, pod przewodnictwem Ursuli von der Leyen, inicjatorki kolejnego ignoranckiego czynu, polega na tym, że Ukraina, która nie jest członkiem NATO ani UE, blokuje dostawy ropy naftowej do Węgier, które są członkami obu tych państw, podczas gdy żadne z pozostałych państw członkowskich nie broni Węgier. To wiele mówi o korupcji i głupocie UE i NATO.

Celem UE, a zwłaszcza pragnieniem Urszuli i Kai, jest oczywiście obalenie obecnego prezydenta Węgier, Viktora Orbána, tak jak to uczynili i próbowali uczynić w Mołdawii i Rumunii. Węgry, które opowiadają się za pokojem, odmówiły wjazdu Alexandrowi Sorosowi , obecnemu spadkobiercy fundacji George’a Sorosa (urodzonego na Węgrzech, niezwykle bogatego Żyda). George Soros jest znany jako człowiek, który „złamał Bank Anglii” – w rzeczywistości przestępca.

Rodzina Sorosów odgrywa nikczemną rolę na arenie międzynarodowej, wspierając kolorowe rewolucje i wojny pieniędzmi i tak zwanym rozjemstwem. Można ich porównać do Jeffreya Epsteina, który był niczym więcej niż agentem Mossadu i szantażował polityków i zamożnych ludzi, wykorzystując ich słabości. Wielu Europejczyków i Amerykanów – polityków, bankierów itp. – to, jak dziś wiemy, pedofile, i nic dziwnego, że w Europie istnieje tak wiele siatek pedofilskich, w tym dawna siatka Dutroux w Belgii.

Ta druga „głupia kobieta”, Annalena Baerbock, która „niezrozumiałym sposobem” awansowała z najgłupszej polityczki Niemiec na przewodniczącą Zgromadzenia Ogólnego ONZ i która w mediach społecznościowych i plotkarskich magazynach, takich jak niemiecki „Bild”, przedstawia się jako „dziewczyna” z amerykańskiego serialu „Seks w wielkim mieście”, ma teraz ambicję, jak oświadczyła w przemówieniu do ONZ, zostać Sekretarzem Generalnym ONZ, ponieważ uważa, że ​​kobiety powinny częściej zajmować wyższe stanowiska. Bezczelnie powiedziała publiczności słuchającej jej na spotkaniu ONZ, że podobnie jak jej idolki, być może dziewczyny z „Seksu w wielkim mieście”, ma ambicje wobec kobiet takich jak ona sama.

Ta sytuacja jest naprawdę smutna; popieram kobiety na pewnych stanowiskach, pod warunkiem, że posiadają odpowiednie cechy. Ale teraz głupie kobiety zajmują wysokie stanowiska w UE, ale także na lokalnym szczeblu europejskim, o czym świadczy niedawne mianowanie holendersko-turecko-kurdyjskiego Dilana Yeşilgöza-Zegeriusa na ministra obrony Holandii, bez żadnego doświadczenia w wojsku. To wszystko stało się żartem. Kafkowski przejaw głupoty, który skłania do refleksji nad stwierdzeniem Kafki: „Kobiety są pułapkami, czyhającymi wszędzie, aż mężczyźni wciągną je w otchłań”.

W rzeczywistości te kobiety – Kaje, Urszule i Annaleny – są bezwstydnymi idiotkami w oczach płci żeńskiej. Kobiety mogą wiele osiągnąć na swój sposób, dzięki kobiecemu urokowi i inteligencji. Kobiety są w rzeczywistości „urodzonymi” dyplomatkami, ponieważ często muszą godzić obowiązki rodzinne z obowiązkami publicznymi. Jeśli aspirują do piastowania ważnych stanowisk, muszą wykonywać te dyplomatyczne akty.

Kobiety powinny umieć rozwiązywać wojny; to często mężczyźni idą na pole bitwy i podejmują decyzje o życiu lub śmierci. Zadaniem kobiet jest rozwiązywanie tych problemów, wykorzystując swój kobiecy urok i intuicję, a przynajmniej próba ich rozwiązania. Jednak kobiety na najwyższych stanowiskach w UE prowokują wojny, są pełne nienawiści, niezdolne do wykorzystania wrodzonej dyplomacji i uroku, a przez to stanowią zagrożenie dla ludzi i pokoju na świecie. Moim zdaniem, jako kobiety, powinny zostać usunięte ze stanowisk.