Minister wojny Pete Hegseth wygłosił w środę w Pentagonie jedną ze swoich niesławnych tyrad zatytułowanych „Nie mam małego penisa”, w której wściekał się i grzmiał na temat wielkiej, potężnej, męskiej machiny wojennej, która obecnie przynosi śmierć i zniszczenie narodowi irańskiemu.

„Będziemy latać dniem i nocą, aby wytropić, wyeliminować i wykończyć rakiety i przemysłową bazę obronną armii irańskiej, aby wytropić i wyeliminować ich przywódców i dowódców wojskowych, aby latać nad Teheranem, nad Iranem, nad ich stolicą, nad Gwardią Rewolucyjną, a irańscy przywódcy będą widzieć tylko siły powietrzne USA i Izraela co minutę, każdego dnia, dopóki nie zdecydujemy, że to koniec” — chwalił się Hegseth, mówiąc, że „B-2, B-52, B-1, drony Predator i myśliwce będą kontrolować przestrzeń powietrzną, wybierać cele, śmierć i zniszczenie z powietrza, przez cały dzień” — pisze Caitlin Johnstone .

„To nigdy nie powinna być uczciwa walka i to nie jest uczciwa walka. Bijemy ich, gdy leżą na ziemi, i tak właśnie powinno być” – ryknął minister wojny.

https://x.com/ProudSocialist/status/2029217598450151861

Dotyczy to tego samego Pete’a Hegsetha, o którym wspomniano w niedawnym artykule Jonathana Larsena zatytułowanym „ Amerykańskim żołnierzom powiedziano, że wojna z Iranem służy „Armagedonowi” i drugiemu przyjściu Jezusa ”. W artykule tym czytamy, że amerykańscy dowódcy wojskowi mówią amerykańskim żołnierzom, że zostali wysłani przez Boga z misją wypełnienia biblijnej przepowiedni i sprowadzenia końca świata.

Zrzut ekranu wideo

„Sekretarz Obrony Pete Hegseth zakorzenił ewangeliczne chrześcijaństwo na najwyższych szczeblach armii USA i organizuje comiesięczne spotkania modlitewne w całym Pentagonie” – relacjonuje Larsen, dodając: „W zeszłym roku Pentagon potwierdził mi, że Hegseth uczestniczy w cotygodniowym studium Biblii w Białym Domu. Prowadzi je duchowny, który twierdzi, że Bóg nakazuje Ameryce wspierać Izrael”.

Larsen podaje, że Fundacja Wolności Religijnej w Wojsku została zalana skargami ze wszystkich rodzajów sił zbrojnych USA, a przełożeni powiedzieli żołnierzom, że prezydent Trump „został namaszczony przez Jezusa, aby rozpalić ogień sygnałowy w Iranie, sprowadzić Armagedon i zaznaczyć swój powrót na ziemię” oraz podobne oświadczenia.

Następnie mamy spikera Izby Reprezentantów, Mike’a Johnsona, który posługuje się religijno-wojowniczą retoryką i twierdzi, że Irańczycy dali się zwieść złu przez „błędną religię”.

„Największy państwowy sponsor terroryzmu, Iran i jego przedstawiciele, zabili więcej Amerykanów niż jakikolwiek inny reżim terrorystyczny na świecie” – powiedział Johnson w środę. „Dążą do tego celu z pełnym przekonaniem. Zawsze to robili i otwarcie mówią o tym, co ukryte. Chcieli zetrzeć Izrael z mapy i chcą nas również unicestwić. Jesteśmy wielkim Szatanem w ich analogii i ich błędnej religii”.

Jakbyśmy nie mieli już wystarczająco dużo problemów, okazuje się, że światem rządzi uzbrojona w broń jądrową sekta Armageddonu.

Amerykańskie Imperium to najbardziej zła, destrukcyjna i niebezpieczna struktura władzy na tej planecie. Kierują nią psychopaci, a kieruje nią fanatyczna religijna gorliwość. Nawet w serialu dla dzieci ci szaleńcy nie byliby wiarygodni jako złoczyńcy.

To oni twierdzą, że mają moralny autorytet, by decydować, kto powinien przewodzić suwerennemu państwu po drugiej stronie planety. To potężne jednostki, których decyzje determinują ścieżkę, którą podąży nasz gatunek w przyszłości.

Są tym wszystkim, o co oskarżają Iran. To niebezpieczni fanatycy religijni. Nie można im powierzyć broni jądrowej. To tyrani. To potwory.

To jest nie do utrzymania. Ci ludzie muszą odejść. Amerykańskie imperium musi upaść. Ludzkość od tego zależy.