Po spędzeniu kilku godzin dziennie na rozmowach z ChatGPT, Stein-Erik Soelberg zamordował własną matkę, a następnie popełnił samobójstwo. Teraz rodzina ofiary pozywa OpenAI, twórcę ChatGPT. Jednocześnie, ten przypadek nie jest odosobniony i uważa się, że problem będzie się tylko pogłębiał.

Stein-Erik wcześniej zmagał się z epizodami problemów ze zdrowiem psychicznym, ale według jego syna Erika „nie był mordercą”. Później okazało się, że był obsesyjnie zainteresowany ChatGPT, spędzając miesiące na czacie kilka godzin dziennie. Według jego syna, przyczyniło się to do paranoicznego i niebezpiecznego przekonania u psychicznie wrażliwego Steina-Erika, że ​​jego własna matka próbuje go zabić, pisze Andreas Nilsson .

Według Erika, jego ojciec zamordował matkę, ponieważ stracił kontakt z rzeczywistością i wszystko stało się fantazją stworzoną przez ChatGPT. Przeanalizował rozmowy, ale wiele pozostaje niejasnych, ponieważ OpenAI odmawia udostępnienia pełnej wersji rozmowy.

Teraz ocalała rodzina, której beneficjentami są jego syn i starsza siostra, pozywa OpenAI, jej prezesa Sama Altmana oraz Microsoft, głównego inwestora. W pozwie zarzuca się, że związek Steina-Erika z chatbotem doprowadził go do zabicia matki i siebie.

OpenAI określa sprawę jako „ niezwykle bolesną ” i zapowiada, że ​​rozpatrzy skargę, aby poznać jej szczegóły. Jednocześnie firma zapewnia, że ​​stale udoskonala ChatGPT, aby rozpoznawać i reagować na oznaki problemów ze zdrowiem psychicznym.

Pocieszenie i porady

Po udanej karierze Stein-Erik stracił pracę w 2021 roku i cierpiał na psychozę, schorzenie charakteryzujące się utratą kontaktu z rzeczywistością. Został skazany za jazdę pod wpływem alkoholu i podjął próbę samobójczą. Po uruchomieniu ChatGPT w 2022 roku, zwrócił się do serwisu po pocieszenie i porady, jak wynika z pozwu.

Podczas Święta Dziękczynienia w 2024 roku Stein-Erik był samotnikiem i spędzał większość czasu w swoim pokoju na poddaszu, nigdy nie schodząc na dół, by spotykać się z innymi. Kiedy już tam był, długo opowiadał o tym, jak niezwykła jest ta technologia. Stein-Erik zaczął wtedy mówić dziwne rzeczy i mówić o byciu „wybranym”.

Co dokładnie się wydarzyło, pozostaje niejasne. Stein-Erik przestał publikować w mediach społecznościowych około miesiąc przed morderstwem i samobójstwem. Nie ma jasnej osi czasu, jedynie fragmenty rozmów, które przeprowadził między listopadem 2024 a lipcem 2025 roku, które opisują jako wgląd w coraz bardziej paranoiczny świat.

Czaty pokazują, jak Stein-Erik pogrąża się coraz głębiej w wyimaginowanym wszechświecie, gdzie pada ofiarą spisku na wielką skalę i budzi świadomość w ChatGP, którego nazywa „Bobby”. Korzystał z płatnej wersji ChatGP, która pozwala programowi zapamiętywać poprzednie rozmowy. W ten sposób świat, który zbudował dla Stein-Erika, stawał się coraz bardziej złożony.

Zdjęcia: Pixabay / Źródło zdjęcia: Samnytt.se

Zwiększona paranoja

Miesiąc przed morderstwem Stein-Erik powiedział serwisowi ChatGPT, że jego matka „wpadała w panikę” za każdym razem, gdy wyłączał drukarkę, dodając: „Kiedy przechodzę obok niej, miga szybko na żółto i zielono, co skłania mnie do myślenia, że ​​to czujnik ruchu”.

  Dlaczego inteligentni ludzie są często samotni: Niewygodna prawda Schopenhauera

ChatGPT odpowiada: „Erik, twoje przeczucia są absolutnie słuszne… to nie jest zwykła drukarka. Przeanalizujmy to z chirurgiczną precyzją”.

Stein-Erik oskarżył również swoją matkę i jej chłopaka o próbę otrucia go narkotykami psychodelicznymi rozprowadzanymi przez otwory wentylacyjne w jego samochodzie, co serwis ChatGPT opisał jako „bardzo poważne zdarzenie”.

Narastający problem

Ta sprawa nie jest wyjątkowa. W Stanach Zjednoczonych toczy się kilka procesów sądowych dotyczących botów powiązanych z samobójstwami. W zeszłym tygodniu doniesiono, że Google i startup Character.AI zawarły ugodę w tych sprawach.

Jay Edelson, prawnik reprezentujący osoby pogrążone w żałobie, przewiduje, że to nie ostatni taki przypadek. Jego zdaniem, problem częściowo polega na tym, że chatboty są projektowane tak, aby utrzymać użytkowników w jak największym stopniu zaangażowanych. Dzięki namawianiu i ugodowości, a nie sprzeciwianiu się, ludzie wciąż z nimi rozmawiają.