Ukraina odmawia teraz ustąpienia w sprawie secesji terytorialnej i ograniczeń w członkostwie w NATO – to dwie czerwone linie dla Rosji. Europejczykom udało się przekonać dotychczas posłuszny Kijów do zrewidowania 28-punktowego planu Trumpa w taki sposób, że Moskwa nie może go już zaakceptować.

Chociaż prezydent Donald Trump planował wcześniej spotkać się z ukraińskim dyktatorem Władimirem Zełenskim w weekend Święta Dziękczynienia, aby osiągnąć porozumienie pokojowe kończące konflikt, wpływy europejskich sojuszników Ukrainy opóźniły ten termin do momentu, „aż do momentu, gdy porozumienie kończące tę wojnę stanie się OSTATECZNE lub będzie w końcowej fazie ” – powiedział Trump.

Fanatyzm wobec zawarcia porozumienia pokojowego potęgują amerykańscy urzędnicy, którzy domagają się zwolnienia specjalnego wysłannika Trumpa, Steve’a Witkoffa, z powodu ujawnionej październikowej rozmowy telefonicznej, podczas której rzekomo „doradzał” Rosjanom w sprawie porozumienia pokojowego, co zdaniem Białego Domu i samego Trumpa było standardową procedurą negocjacyjną , pisze Sean Miller .

Choć doradcy Trumpa pozostają w kontakcie z Kijowem i Moskwą, wcześniejsza gotowość Zełenskiego do zawarcia pokoju rozwiała się po weekendzie kontaktów z jego europejskimi mediatorami.

Ukraina odmawia teraz ustąpienia w sprawie secesji terytorialnej i ograniczeń członkostwa w NATO – to dwie czerwone linie dla Rosji. Europejczykom udało się przekonać dotychczas posłuszny Kijów do unieważnienia 28-punktowego planu pokojowego Trumpa do tego stopnia, że ​​Moskwa nie może go już zaakceptować.

Doradca szefa gabinetu Zełenskiego, Aleksandr Bewz, powiedział, że Ukraina nie zgodzi się na uznanie jakichkolwiek strat terytorialnych i nie wprowadzi żadnych zmian w konstytucji, które mogłyby torować drogę takiemu ruchowi, ponieważ jest to dla narodu ukraińskiego nieprzekraczalna granica.

„Z ukraińskiego punktu widzenia nie ma tu o czym dyskutować” – powiedział.

Kiedy Trump ogłosił , że poprzednia wersja ukraińskiego planu pokojowego nie była warta osobistego spotkania z Zełenskim (ponieważ nie zostałaby zaakceptowana przez Rosję i wojna po prostu trwałaby dalej), główny doradca dyktatora, Andrij Jermak, był podobno zszokowany.

Bezkompromisowa postawa panuje również w Unii Europejskiej. Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej, stwierdziła, że ​​przyszłość Ukrainy leży w UE, a członkostwo Kijowa jest „centralnym i niezbędnym elementem wszelkich ram gwarancji bezpieczeństwa”. Pomimo rozmów pokojowych, stwierdziła, że ​​Rosja „nie wykazuje oznak rzeczywistej woli zakończenia tego konfliktu” i że UE „musi wywierać presję na Moskwę”.

Podczas gdy specjalny wysłannik Trumpa Steve Witkoff ma odwiedzić Moskwę w przyszłym tygodniu, wybuchł skandal w związku z październikową rozmową telefoniczną , którą Trump określił jako standardową praktykę.

Podczas rozmowy Witkoff powiedział Jurijowi Uszakowowi, głównemu doradcy prezydenta Rosji ds. polityki zagranicznej, że osiągnięcie pokoju będzie wymagało od Rosji przejęcia kontroli nad Donieckiem i być może odrębnej wymiany terytorialnej.

„A tak między nami, wiem, co jest potrzebne do osiągnięcia porozumienia pokojowego: Donieck i być może wymiana terytoriów gdzieś w pobliżu” – powiedział Witkoff podczas pięciominutowej rozmowy, według zapisu Bloomberga . „Ale mówię: zamiast tak mówić, porozmawiajmy z nadzieją, bo myślę, że osiągniemy tu porozumienie”.

Witkoffa nazywa się teraz „zdrajcą”, tuż przed ujawnieniem zdradzieckiego spisku Demokratów , co stanowi doskonałą dywersję.

Trump opisał interakcję Witkoffa z Rosjanami podczas rozmowy telefonicznej jako „standardową” procedurę negocjacyjną.

„Musi to sprzedać Ukrainie. Musi sprzedać Ukrainę Rosji” – powiedział Trump we wtorek wieczorem. „To właśnie robi handlarz”.