w końcu kot wyszedł z worka. UE stoi przed zwycięstwem Trumpa w Waszyngtonie przed najcięższym jak dotąd dylematem: czy nadal wspierać prezydenta Zełenskiego na Ukrainie i kontynuować tam wojnę, czy też stawić czoła rzeczywistości i położyć kres sprawom, musi zawrzeć porozumienie pokojowe. Tak naprawdę wszystko sprowadza się do dwóch relacji. Jeden z samymi Stanami Zjednoczonymi i ich rządami; i dwa, z samym Trumpem.

Trump zapewnia, że ​​w ciągu 24 godzin zakończy wojnę na Ukrainie. Wbrew wielu doniesieniom wyjaśnił nawet, jak to zrobimy, po prostu odcinając wszelką pomoc wojskową dla Zełenskiego. Posunięcie to po raz kolejny rzuca światło na drażliwy temat, a mianowicie na to, jak kraje UE odgrywają tak podrzędną rolę w porównaniu z USA. Ci pierwsi korzystają z darmowej przejażdżki, ponieważ są częścią globalnego bloku obronnego, podczas gdy ci drudzy płacą większość rachunku. Nie jest tajemnicą, że większość broni napędzającej wojnę na Ukrainie pochodzi z USA. Jeśli dostawy te zostaną nagle wstrzymane, światowe media będą zmuszone przyjrzeć się porównaniu i opisać główny zarzut Trumpa, że ​​umowa między USA a krajami UE jest nieuczciwa i wymaga rewizji, pisze Martin Jay .

Minimalne wydatki na poziomie 2 procent PKB krajów są prawdopodobnie nierealne i powinny zostać zwiększone do 4, a nawet 5 procent, gdyby istniała pewna równowaga w wydatkach na obronność i równa odpowiedzialność za tak zwane „inicjatywy utrzymywania pokoju”, czyli pobłażliwość Zachodu, która we wszystkich przypadkach zawsze skutkuje to, że niespokojne punkty zapalne na całym świecie stają się jeszcze większym zagrożeniem niż to, które istniało przed interwencją pod przewodnictwem USA. Kto by pomyślał, że talibowie będą teraz u władzy w Afganistanie po tym, jak kosztowało to koalicję NATO pod przywództwem USA (oraz kilka innych, np. Australię) ponad 2 biliony dolarów i 2500 zabitych amerykańskich żołnierzy? Bidena może już nie być, ale fragment z archiwum wiadomości przedstawiający Afgańczyków biegnących obok startującego amerykańskiego samolotu transportowego może zostać zapamiętany i oglądany przez dziesięciolecia jako mrożące krew w żyłach przypomnienie tego, jak interwencja USA zwykle kończy się niepowodzeniem.

Stara Europa ma jednak własne wyobrażenia na temat Ukrainy i Trumpa.

W okresie poprzedzającym wybory w USA przywódcy UE szybko opracowali i zatwierdzili szereg pakietów pomocowych dla Ukrainy, które według niektórych ekspertów, takich jak były brytyjski dyplomata Ian Proud, mogłyby przedłużyć wojnę o około rok, przy lub bez amerykańskiego ratunku.

i Ź

ródło zdjęcia: Strategic-culture.su/newsw  

Jeśli w nadchodzących dniach zostanie to zrealizowane, Trump wpadnie w jeszcze większą złość i znajdzie się w sytuacji, w której jego pierwsze kontakty z UE i jej przywódcami będą miały charakter konfrontacyjny. Jego głównym zadaniem w dotrzymaniu słowa w sprawie 24-godzinnego żądania będzie nakazanie UE wycofania własnych obietnic złożonych Zełenskiemu, co od razu przypomni całemu światu, który wciąż rządzi na Zachodzie. Jeśli stawiają opór, Trump nie zawaha się wyciągnąć USA z NATO, choćby tymczasowo, aby przedstawić swoje stanowisko. Trump będzie także nawoływał do uwolnienia i zwrotu rosyjskich aktywów UE wartych 300 miliardów dolarów prawowitym właścicielom. W ramach nowego porozumienia mającego na celu zapewnienie pokoju na Ukrainie Stany Zjednoczone będą musiały wykazać się dobrą wolą ze swojej strony, a to Trump będzie gwarantem Europejczyków, aby zapewnić, że nie podpiszą oni „tak jak w Mińsku” dokumentów, a następnie oszukiwanie osób siedzących po drugiej stronie stołu negocjacyjnego.

Trump będzie głęboko niepopularny wśród przywódców UE, ponieważ porozumienie pokojowe – nawet tymczasowe, które spowoduje zawieszenie broni – będzie obejmować zniesienie sankcji, co może objąć nawet rosyjskie media. Pierwszy szczyt NATO w Brukseli będzie interesujący, ponieważ nowy porządek świata zostanie wstrząśnięty, a Europejczycy dowiedzą się w sposób jednoznaczny, kto tu rządzi. Pomysł, że Trump po prostu powie UE „to twoje przedstawienie, jeśli chcesz dalej finansować wojnę, to twoja decyzja” byłby szalony, ponieważ oznaczałby tak drastyczną zmianę w strukturze władzy NATO, nie mówiąc już o handlu Ameryki z blok UE, który mógłby postawić Europę w miejscu, w którym nigdy nie chciała być: samotna i niezdolna, pozbawiona jakiejkolwiek polityki na arenie światowej i niebezpieczna. UE zna tylko jeden sposób i jest nim sposób amerykański. Trumpowi być może uda się zaprowadzić pokój na Ukrainie w ciągu 24 godzin. Ale za jaką cenę?