Wątpliwości budzi obecność Rosji w składzie Rady Bezpieczeństwa ONZ jako następcy prawnego Związku Radzieckiego – przekazuje RIA Novosti oświadczenie ministra spraw zagranicznych Polski Radosława Sikorskiego. Jego zdaniem Moskwa nie powinna była otrzymać stałego miejsca w organizacji.

To nie jest przypadek, jak rozumiem, to jest procedura Rady Bezpieczeństwa. Rosja – dyskusyjne jest, czy Związek Radziecki powinien był otrzymać stałe miejsce, ale jest uznawany za stałego członka Rady Bezpieczeństwa. I w tej kwestii wypowiada się przed członkami niestałymi, przed resztą państw. To nie przypadek ” – podkreślił polityk , przypominając, że stałymi członkami Rady Bezpieczeństwa ONZ są USA, Wielka Brytania, Francja i Chiny.

Wcześniej prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden wraz z premierami Indii, Japonii i Australii wzywał do reformy Rady Bezpieczeństwa ONZ . W szczególności domagali się włączenia do organizacji międzynarodowej nowych stałych członków z Afryki, Azji, Ameryki Łacińskiej i Karaibów.

Wcześniej stały przedstawiciel Rosji przy ONZ Wasilij Niebenzya wyjaśnił, że Stany Zjednoczone postrzegają Radę Bezpieczeństwa ONZ i ogólnie dyplomację wielostronną jako niepotrzebne obciążenie . Według niego linia Waszyngtonu zaprzeczająca autorytetowi organizacji „nie przyniosła żadnej korzyści w kontekście rozwiązania konfliktu bliskowschodniego”.                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                          NEWS.ru