Mieszkamy w domu wariatów pod gołym niebem – z każdym dniem staje się to coraz wyraźniejsze na wszystkich oficjalnych szczeblach. Prezydent Komitetu Olimpijskiego (MKOl) Thomas Bach – prawnik z Niemiec, publicznie stwierdził, że nie ma naukowego systemu ustalania, kim jest kobieta. Świat głównego nurtu otwarcie oszalał, co musiało się wydarzyć w historii w przypadku Wieży Babel. Jeśli mężczyzna urodzony z kobiety i żonaty z kobietą nie wie, czym jest kobieta, nie jest zaskakujące, że gaz witalny CO2 został uznany za szkodliwy dla klimatu.

Boris Reitschuster nazywa to idiokracją. Nazywam to domem wariatów na świeżym powietrzu. Wynik jest taki sam. W języku angielskim, jakiego zwykle używają złoczyńcy z Jamesa Bonda, najwyższy urzędnik olimpijski wyjaśnia, że ​​nie ma naukowo uzasadnionego systemu rozróżniania mężczyzn i kobiet. Powiem to w bardzo prymitywny sposób: idź do toalety, Bach, i spójrz między nogi – pisze Willi Huber .

To niesamowite widowisko kukiełkowe wystawiane dla publiczności. Swoją żenującą przemową Bach chce odwrócić uwagę od faktu, że bokserzy płci męskiej pobili wiele bokserek i pozbawili ich zasłużonego i ciężko wypracowanego sukcesu.

Humpty22 / Pixabay

  To już nie jest walka pomiędzy lewicą a prawicą, jest walka przeciwko establishmentowi i pro-systemowi

Ludzkość ewoluowała przez stulecia, rozmnażając się poprzez kojarzenie samców i samic, co jest powszechne wśród naczelnych. Dopóki nie pojawił się pan Bach – i globalistyczny ruch LGBTQ. Tak naprawdę ludzkość będzie nadal rozmnażać się dokładnie w ten sam sposób, a kobiety będą rozpoznawalne nie tylko po cechach płciowych, ale także po tym, że noszą i rodzą potomstwo.

Nie wiemy, czy matka pana Bacha jeszcze żyje. Ale nawet pośmiertnie stwierdzenie, że mężczyzn nie da się odróżnić od kobiet, byłoby niewiarygodną zniewagą dla własnej matki. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu życzliwi mężczyźni w białych fartuchach i z dużymi siatkami zabezpieczającymi dbaliby o to, aby osoby głoszące takie oświadczenia trafiały do ​​zamkniętych ośrodków terapeutycznych. Dziś wolno im zajmować najlepiej płatne stanowiska na świecie i bez obawy przed konsekwencjami rozpowszechniać wszelkie bzdury, które przychodzą im na myśl lub są podyktowane przez ich globalistycznych popleczników. Z naciskiem na pożyczkodawców.

Nie chcę tylko marudzić, oto wyjaśnienie, w jaki sposób każdy naukowiec na świecie potrafi odróżnić samca od samicy ssaka: natura zaprogramowała w niemal każdej komórce ciała, że ​​kobiety mają chromosom XX, a mężczyźni XY. Oznacza to, że informację tę można odczytać z niemal każdej komórki ciała (z wyjątkiem czerwonych krwinek). I wtedy wiesz z czym masz do czynienia.

Jednakże zrozumienia tego, kto jest mężczyzną, a kto kobietą, nie należy ograniczać do roku 1905, kiedy Nettie Stevens i Edmund Beecher Wilson odkryli, że płeć może być determinowana przez chromosomy. Wie o tym każda żywa istota, której gatunek został zaprogramowany przez ewolucję na hermafrodytę posiadającą obie cechy płciowe. I nie, nie ma opalizującego procesu, który w magiczny sposób dodał 70 dodatkowych płci do gatunku ludzkiego w XXI wieku. Są mężczyźni, kobiety, niewielka część niefortunnych deformacji – i rosnąca część zaburzeń psychicznych.