Żołnierzom amerykańskim, brytyjskim i kanadyjskim stacjonującym w bazach NATO w Polsce, na Łotwie i Litwie powiedziano, aby przygotowali się do rozmieszczenia na Ukrainie w przyszłym roku. Ostrzega się ich również, że mogą spodziewać się ataków ciężkiej rosyjskiej artylerii, rakiet, bomb kierowanych i dronów.

Wiadomość ta ma także trafić w ręce rosyjskiego wywiadu wojskowego i trafić na Kreml. Tam, jak uważają źródła w Moskwie, wywiad jest interpretowany jako prowokacja – część planu USA i NATO eskalacji ataków NATO na Morzu Czarnym i w głąb terytorium Rosji, aby zachęcić Rosję do kontrataków na cele NATO, wywołując w ten sposób art. 5 Traktatu NATO i wywołanie zbiorowej interwencji sił NATO , pisze John Helmer .

Co więcej, źródła rosyjskie interpretują wywiad jako potwierdzenie, że USA nie pozwolą na kapitulację i wymianę Zełenskiego i jego reżimu w Kijowie – czyli na denazyfikację, co jest jednym z dwóch głównych celów Specjalnej Operacji Wojskowej. Żadne warunki pokojowe nie zostaną również przyjęte bez wycofania się Rosji z Krymu i czterech obwodów Noworosji oraz militarnej porażki armii rosyjskiej. Zatem żadnej demilitaryzacji, co jest drugim z długoterminowych celów Rosji w zakresie bezpieczeństwa.

Natychmiastową reakcją Sztabu Generalnego było opracowanie „miękkich” środków przeciwko amerykańskim, brytyjskim i innym natowskim powietrzno-elektronicznym jednostkom bojowym, które zapewniałyby wytyczne, namierzanie, termin wystrzelenia i manewrowanie rakietami Storm Shadow i ATACMS, a także koordynację ukraińskich dronów ataków z powietrza i morza. Rosyjskie dowództwo rozpoczęło także nową serię ataków rakietowych na ukraińskie lotniska – Wozniesieńsk i Mirgorod – gdzie stacjonują bombowce wystrzeliwujące rakiety manewrujące dalekiego zasięgu Storm Shadow i gdzie za kilka tygodni zostaną rozmieszczone dostarczone przez NATO samoloty F-16.

Pod rosnącą presją wewnętrzną, aby przeciwstawić się atakom równie szkodliwym dla ludności cywilnej jak atak na plażę w Sewastopolu z 23 czerwca , prezydent Władimir Putin wygłosił serię oświadczeń opartych na wykalkulowanej dwuznaczności, jeśli nie strategicznym oszustwie. Jedna z interpretacji analityków bezpieczeństwa w Moskwie jest taka, że ​​prezydent unika pułapki prowokacji i zamiast tego tworzy przegląd oferowanych przez siebie warunków pokojowych, wierząc, że zostaną one odrzucone w Kijowie, Brukseli, Londynie i Waszyngtonie. Ma to na celu zastrzeżenie na razie Rosji swobody działania i późniejsze odwrócenie winy.

W piątek w uwagach Putina dla prasy po spotkaniu Kremla z premierem Węgier Victorem Orbanem – obecnie rotacyjnym przewodniczącym Rady Unii Europejskiej – Putin powtórzył swoją ofertę warunków pokojowych i oczekiwanie, że zostaną one odrzucone : „Pozostajemy otwarty na dyskusję w sprawie porozumienia politycznego i dyplomatycznego. Druga strona jednak jedynie daje do zrozumienia, że ​​nie chce rozwiązywać problemu w ten sposób. Ukraińscy sponsorzy w dalszym ciągu wykorzystują ten kraj i jego naród jako barana, czyniąc z niego ofiarę w konfrontacji z Rosją”.

„Niedawno przedstawiliśmy naszą inicjatywę pokojową podczas mojego spotkania z wyższymi urzędnikami Ministerstwa Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej. Wierzymy, że jego wdrożenie umożliwi zakończenie działań wojennych i rozpoczęcie negocjacji. Co więcej, nie powinien to być jedynie rozejm lub tymczasowe zawieszenie broni, ani przerwa, którą reżim w Kijowie może wykorzystać na odrobienie strat, przegrupowanie i dozbroienie. Rosja wzywa do całkowitego i ostatecznego zakończenia konfliktu. Warunki ku temu zostały, jak powiedziałem, określone w moim przemówieniu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Mówimy o całkowitym wycofaniu wszystkich wojsk ukraińskich z Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej oraz z obwodów zaporoskiego i chersońskiego. Są też inne warunki.”

Putin nie jest jedyną osobą w sztabie wojennym – Stawce – która podejrzewa Amerykanów i Brytyjczyków o prowokowanie, gdy przygotowują się do eskalacji do bezpośredniej wojny. Stawka także przyznaje, że na tym właśnie polegał problem Stalina przy interpretacji informacji wywiadowczych z Tokio i Berlina, zwłaszcza wiadomości Richarda Sorge z grudnia 1940 r. do początków czerwca 1941 r. , które ostrzegały o przygotowaniach Hitlera do inwazji przez granicę sowiecką.

Źródła w Moskwie są pewne, że uniknięcie katastrofalnej błędnej oceny czasu Hitlera przez Stalina jest priorytetem Putina i Sztabu Generalnego. Błędna ocena terminu zamachu stanu USA w Kijowie 21 lutego 2014 r. niemal kosztowała utratę Sewastopola i Krymu; błędna ocena gotowości sił ukraińskich w Hostemlu w dniu 24 lutego 2022 r. kosztowała życie co najmniej 300 rosyjskich spadochroniarzy, nie doprowadziła do zmiany reżimu w Kijowie i miała katastrofalne skutki dla negocjacji pokojowych w Stambule 30 marca.

„A nie mówiliśmy” to nie jest refren, jaki Kreml słyszy teraz po raz pierwszy ze strony sztabu generalnego.

Niechęć Putina do działania jest krytykowana w Moskwie w miarę wzrostu tempa ukraińskich ataków rakietowych i dronów. „Jestem pewien, że Sztab Generalny od początku w pełni przewidywał zaangażowanie NATO i odpowiednio sporządzono plany awaryjne” – poinformował 3 lipca przebywający w USA analityk wojskowy Andrei Martjanov . „Było jasne od pierwszego dnia SMO [Specjalnej Operacji Wojskowej], nie teraz. Jedyną kwestią było to, jak Rosja podejdzie do eskalacji i stopniowego zaangażowania NATO, dopóki nie stanie się jasne, że jest to sprawa pomiędzy połączonym Zachodem a Rosją”.

  Analiza: Rosja zwycięża, Zachód się niszczy… przygotujcie się na EKSTREMALNE UBÓSTWO, gdy imploduje 50-letnia bajka gospodarcza

„Co się stało z brakiem NATO i denazyfikacją?” – pyta źródło wojskowe. „Amerykanie, Ukraińcy, Brytyjczycy eskalują, a prezydent w odpowiedzi zwalnia” – odpowiada. „Nie wierzę też, że Orban dąży jedynie do zbliżenia w interesie Węgier. Jest emisariuszem planu Trumpa na zakończenie wojny”.

Źródło powołuje się na wsparcie Orbana w listopadowych wyborach Trumpa. „Można krytykować [Trumpa] z wielu powodów” – powiedział Orban – „ale najlepsza polityka zagraniczna ostatnich dziesięcioleci jest jego najlepszą polityką zagraniczną. Nie wywołał kolejnej wojny, ładnie traktował Koreańczyków z Północy, Rosję, a nawet Chińczyków… i gdyby był prezydentem w czasie rosyjskiej inwazji [na Ukrainę], nie byłoby to możliwe Rosjanie mają co robić. Trump to człowiek, który może uratować świat zachodni”.

Żaden członek NATO poza Orbanem, powiedział ambasador USA w Budapeszcie w zeszłym tygodniu, „żaden – który tak otwarcie i niestrudzenie prowadzi kampanię na rzecz konkretnego kandydata w wyborach w Stanach Zjednoczonych, najwyraźniej przekonany, że cokolwiek się stanie, pomoże to tylko Węgrom, lub przynajmniej pomaga mu osobiście.”

Źródła w Moskwie podejrzewają, że Orbán powiedział Putinowi, że jest pośrednikiem Trumpa, jeśli chodzi o warunki zakończenia wojny na Ukrainie. Sam Orban otwarcie nawiązywał do tego, mówiąc prasie po spotkaniu, że „nie osiągniemy pokoju bez dyplomacji, bez kanałów komunikacji”. Jako pośrednik Trumpa Orban powtórzył następnie niedawne zapewnienia Trumpa, że ​​zakończy wojnę dzień po zwycięstwie w wyborach 5 listopada. „Chciałem wiedzieć, jaka jest najkrótsza droga do zakończenia wojny. Chciałem usłyszeć opinię Prezydenta w trzech ważnych kwestiach i usłyszałem jego opinię. Co sądzi o obecnych inicjatywach pokojowych? Jaki jest jego pogląd na temat zawieszenia broni i rozmów pokojowych i w jakiej kolejności można je przeprowadzić? A trzecią rzeczą, która mnie zainteresowała, była wizja prezydenta dotycząca Europy po wojnie.

Kliknij, aby przeczytać ten artykuł i zapoznać się z analizą twierdzeń Trumpa oraz planu zatrudnienia, który opublikował w kwietniu.

Aby zobaczyć powtarzającą się wersję Orbana dotyczącą tego, co twierdzi, oraz pominięcie przez niego wszystkiego, co wydarzyło się, zanim pojawił się na scenie za pośrednictwem „tajnej wiadomości”, „pod dywanikiem” i „niespodzianki”, zapoznaj się z wywiadem z właścicielem Szwajcarsko-niemiecki magazyn .

„Następna niespodzianka nadejdzie w poniedziałek rano” – powiedział Orban swojemu rozmówcy z Weltwoche. „Zobaczysz – podążaj ścieżką.” Nie było to zaskoczeniem w Moskwie, ponieważ Orban powiedział Putinowi, że planuje polecieć do Pekinu na spotkanie z prezydentem Xi Jinpingiem, a rosyjscy handlarze zostali o tym poinformowani na kilka godzin przed tym, jak zachodnie agencje propagandowe, Reuters, Deutsche Welle i Voice of America podjęły tę sprawę. . W pierwszym moskiewskim przesłaniu z niedzielnego wieczoru zauważono, że Orbán angażuje się w „cyniczne wybryki”. „Orban reklamuje swój wyjazd do Moskwy. Jutro rano [poniedziałek, 8 lipca] Orban będzie czekał w Pekinie, gdzie spodziewane są negocjacje z towarzyszem Xi Jinpingiem”.

Oryginalne źródło: https://weltwoche.ch/ / Wersja z napisami: https://x.com/

Nie ma rosyjskiego zaufania wojskowego do propozycji Trumpa ani do ich wersji Orbana, ani do rosyjskich oligarchów, którzy również przedstawiają się Kremlowi w roli mediatorów. Zamiast tego istnieje podejrzenie, że Trump i jego pośrednicy próbują oszukać Kreml, powtarzając irańską „październikową niespodziankę” z pierwszej kampanii wyborczej Ronalda Reagana w 1980 roku .

Aby poprzeć swoje argumenty za środkami wzajemnymi, Sztab Generalny zapewnia, że ​​moskiewscy mibloggerzy codziennie donoszą o eskalacji częstotliwości, zasięgu i zniszczeniach ukraińskich nalotów, prowadzonych przez załogowe statki powietrzne i bezzałogowe drony, z Morza Czarnego przez USA i Wielką Brytanię.

Źródło: kanał Rybar Telegram Michaiła Zwinczuka . Opublikowane ponownie przez pułkownika Cassada Borisa Rozhina 6 lipca o 14:49. / Kliknij, aby wyświetlić duży

Mapa pokazuje ukraińskie (AFU) ataki rakietami ziemia-powietrze oraz dronami powietrznymi i morskimi w dniach 5 i 6 lipca, a także punkty ich wystrzelenia na zachód od obecnej linii styku oraz przechwycenia rosyjskiej obrony powietrznej. „W nocy formacje ukraińskie ponownie zaatakowały dronami infrastrukturę naftową w Kraju Krasnodarskim u wybrzeży Morza Azowskiego. Uderzonych zostało kilka obszarów mieszkalnych. Prace obrony powietrznej odnotowano w Yeysku, Pawłowskiej i Leningradzkiej. Drony zostały zestrzelone przez 51 dywizji obrony powietrznej, ale niektóre fragmenty głowic spadły na teren elektrowni, ale nie spowodowały poważnych uszkodzeń .

„ Jednakże jest to drugi dzień z rzędu, gdy wróg atakuje obszary przybrzeżne Morza Azowskiego. Wczoraj Primorsko-Achtarsk stał się celem Sił Zbrojnych Ukrainy, w kierunku których wystrzelono 20 dronów. Prawie wszyscy zostali zestrzeleni przez obliczenia obrony powietrznej i jednostki 4. Armii. Jednakże jeden UAV uderzył w lokalną podstację [energetyczną], powodując problemy z oświetleniem elektrycznym. Następnie siły ukraińskie uderzyły ponownie: tym razem z terytorium obwodu zaporoskiego wystrzelono trzy rakiety przeciwokrętowe Neptun, które są coraz częściej obserwowane na całej linii styku, która zaczyna się od Biełgorodu a kończy na Krymie. Jednostki obrony powietrznej zestrzeliły dwa pociski; jeden zszedł z kursu i uderzył w budynek mieszkalny, raniąc cywilów. Chwilę później siedem ukraińskich dronów zostało zestrzelonych pomiędzy Rostowem nad Donem a Bataiskem. Ostateczny cel podróży pozostaje niejasny: mogły to być składy ropy, a może drony kontynuowały lot w stronę lotniska w Morozowsku. A wczoraj [5 lipca] na Krymie były problemy. W ciągu dnia rakiety i bezzałogowe drony zostały wprowadzone co najmniej 5–6 razy, w większości przypadków w wyniku oszukańczych wystrzeleń rakiet i fałszywych celów. Jednak w pewnym momencie ukraiński bombowiec Su-24M wystrzelił dwa pociski manewrujące Storm Shadow, które zostały zestrzelone w pobliżu Tarkhankut i na południe od Jewpatury przez myśliwce MiG-31 rosyjskich sił powietrznych i kosmicznych.

  Zachód podpala lont wojny

Milbloggerzy nie pozostawiają wątpliwości, że elektroniczny dron bojowy USAF Global Hawk (RQ-4B) powrócił do przestrzeni powietrznej Morza Czarnego ze swojej nowej bazy w Rumunii, aby poprowadzić nowe ukraińskie ataki .

Rybar Zwinczuka zamieścił także raport na temat przygotowań NATO do stacjonowania wojsk lądowych, samolotów załogowych i dronów na terytorium Rumunii oraz naprawy HIMARS i innych jednostek artylerii odzyskanych z ukraińskiego pola bitwy, aby mogły wrócić do akcji.

Aby zapoznać się z listą ośmiu wysuniętych grup bojowych, które NATO przygotowuje do bezpośredniej wojny NATO przeciwko Rosji, kliknij, aby przeczytać .

Na froncie dalekowschodnim, który Rosja dzieli z Chinami, Wzglyad opublikował właśnie ostrzeżenie, że „NATO zbliża się do granic Rosji od drugiej strony”. Autor, Gevorg Mirzoyan, regularnie pisze dla półoficjalnego medium bezpieczeństwa Vzglyad i jest pracownikiem naukowym na Moskiewskim Uniwersytecie Finansów Państwowych.

Źródło: https://vz.ru/

Kilka dni po tej publikacji ukraińska publikacja wojskowa doniosła o pierwszym w historii rozmieszczeniu chińskiego wojska na Białorusi w celu przeprowadzenia ćwiczeń określanych jako „ szkolenie antyterrorystyczne ”.

NATO zbliża się do granic Rosji od drugiej strony
Gevorg Mirzayan
4 lipca 2024

Eksperci twierdzą, że w perspektywie średnioterminowej blok NATO stanie się blokiem globalnym. Odnoszą się one do możliwego rozwoju sojuszu w regionie Pacyfiku – bezpośrednio przy granicy Chin i rosyjskiego Dalekiego Wschodu. Jak to się stanie i jaki może to mieć wpływ na stosunki Rosja-Chiny?

Kierownictwo Sojuszu Północnoatlantyckiego ogłosiło zamiar aktywniejszego udziału w sprawach Azji Wschodniej. To rzekomo reakcja na działania Chin.

Po pierwsze ze względu na współpracę z Rosją. „Rosnące zbliżenie między Rosją a jej autorytarnymi przyjaciółmi w Azji sprawia, że ​​nasza praca z przyjaciółmi w regionie Indo-Pacyfiku staje się jeszcze ważniejsza” – powiedział Sekretarz Generalny NATO Jens Stoltenberg. Państwa zachodnie szukają w tym winnych – i odnajdują ich w osobach chińskich towarzyszy, którzy – ich zdaniem – wyposażyli Rosji we wszystko, co niezbędne do konfrontacji z „cywilizowanym światem”.

Po drugie dlatego, że działania Chin zagroziłyby bezpieczeństwu Europy. „Publicznie prezydent Xi udaje, że unika konfliktu na Ukrainie, aby uniknąć sankcji i utrzymać stosunki handlowe. Ale tak naprawdę Chiny wspierają największy konflikt zbrojny w Europie od czasów II wojny światowej, starając się jednocześnie utrzymać dobre stosunki z Zachodem” – kontynuuje Stoltenberg.

W Chinach oczywiście zaprzeczają wszelkim oskarżeniom. „NATO jest wytworem zimnej wojny i największą potęgą militarną na świecie. Zamiast oczerniać i atakować Chiny różnymi oświadczeniami, NATO powinno zdać sobie sprawę z roli, jaką sojusz odegrał w kryzysie ukraińskim” – powiedział rzecznik chińskiego MSZ Lin Jian (z prawej). Według niego Chiny nie są ani inicjatorem, ani stroną kryzysu ukraińskiego. „Radzę zaangażowanym stronom zaprzestać przerzucania się pieniędzmi i siania niezgody, aby nie dolewać oliwy do ognia i nie prowokować konfrontacji między blokami. Zamiast tego zróbcie coś pożytecznego, aby polityczne rozwiązać kryzys” – wyjaśnił dyplomata.

Co więcej, Chińczycy twierdzą, że w Azji Wschodniej nie ma miejsca dla NATO, choćby dlatego, że organizacja ta przynosi jedynie konflikty i wojny. „Wszystkie kraje w regionie Azji i Pacyfiku angażują się w pokój i rozwój. Amerykanie powinni szanować to zobowiązanie, a także pracować na rzecz pokoju i rozwoju, a nie wprowadzać konfrontacji i konfliktów blokowych do regionu” – stwierdziła Ambasada Chin w Waszyngtonie w oświadczeniu.

Amerykanie wydają się jednak ignorować te oskarżenia. Przybycie NATO do Azji Wschodniej zostało już dla nich zorganizowane – zostanie zrealizowane pod rządami dowolnej następnej administracji. A stwierdzenie o partyzanckim zaangażowaniu Chin w kryzys ukraiński jest jedynie pretekstem i narzędziem retorycznym, aby wywrzeć presję na kraje europejskie i przekonać/zmusić je do wsparcia ekspansji NATO na Daleki Wschód.

„Faktem jest, że Europa stara się uniknąć realnego udziału w konfrontacji militarnej z Chinami. A motywuje to faktem, że konfrontacja z Rosją jest już wystarczająco trudna. Europa jest gotowa werbalnie wesprzeć Stany Zjednoczone, ale jednocześnie nie jest gotowa nawet przeznaczyć pieniędzy na konfrontację, nie mówiąc już o wysłaniu personelu wojskowego do wybrzeży Chin” – wyjaśnia Wadim Truchaczow, profesor nadzwyczajny w Państwie Rosyjskim Uniwersytet w Vzglyad.

  Amerykańska hegemonia nie zagraża już światu

„Amerykanie naprawdę próbują przekształcić NATO w globalnego gracza planetarnego lub organizację policyjną. I nie wstydzą się o tym mówić – twierdzą, że nie tylko bazy amerykańskie, ale także bazy europejskie i inne muszą zawierać Chiny. Wszystko to zostało już zrealizowane w formie małych misji, a teraz Amerykanie naciskają na utworzenie NATO sił szybkiej interwencji. Teraz siły te liczą 30 000 ludzi, ale chcą je powiększyć do 300 000” – wyjaśnił Vzglyadowi Andriej Klincewicz, szef Centrum Badań nad Konfliktami Wojskowymi i Politycznymi.

Od lewej do prawej: Gevorg Mirzayan z Uniwersytetu Finansów; Wadim Truchaczow z Rosyjskiego Państwowego Uniwersytetu Humanistycznego; i Andrieja Klincewicza, ocenę Truchaczowa na temat misji „zaprowadzania pokoju” Orbána można przeczytać tutaj .

Takie siły międzynarodowe, polskie, niemieckie, francuskie i włoskie, działałyby poza krajowym dowództwem i kontrolą. „Oznacza to, że w dowolnym momencie generał NATO odbiera telefon i na polecenie Waszyngtonu wydaje dyrektywę określonym jednostkom bez zgody ich parlamentów narodowych. A żołnierze odlatują, aby wykonać wielonarodowe zadanie” – kontynuuje Klincewicz.

Powolny opór Europy wobec perspektywy takiego rozmieszczenia jest najnowszym problemem na drodze do rozszerzenia sojuszu na Daleki Wschód. Co więcej, na Dalekim Wschodzie jest już wystarczająco dużo krajów, które chcą wesprzeć przybycie NATO do regionu.

Australia, Japonia, Nowa Zelandia i Korea Południowa są tu postrzegane jako najważniejsi partnerzy sojuszu. Kraje, które bardzo boją się wzrostu gospodarczego Chin. Które są znacznie bardziej zależne od Stanów Zjednoczonych niż Indie i wezmą udział w szczycie NATO w Waszyngtonie. Według zastępcy sekretarza stanu USA Kurta Campbella region Indo-Pacyfiku jest „obecnie lepiej połączony z Europą niż kiedykolwiek wcześniej”.

Wreszcie Stany Zjednoczone poczyniły już pewne przygotowania – na przykład blok AUKUS (składający się z Australii, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych), który został zaprojektowany właśnie jako broń do odstraszania Chińskiej Republiki Ludowej. „Blok AUKUS prawdopodobnie zostanie rozszerzony – o kraje, prawdopodobnie Japonię i Koreę Południową. A wtedy ten blok podpisze z NATO swego rodzaju porozumienie zjednoczeniowe, po czym sojusz stanie się sojuszem globalnym” – wyjaśnia Klincewicz.

Premier Australii Albanese spotyka się z Sekretarzem Generalnym NATO Stoltenbergiem na szczycie NATO w lipcu 2023 r. Aby zobaczyć wersję dotyczącą udziału Australii w wojnie NATO na Ukrainie, kliknij, aby przeczytać: https://www.afr.com/ Wersja NATO dotycząca roli Australii w NATO: https://www.afr.com/ ://www.nato.int/

Chiny rozumieją duże prawdopodobieństwo przybycia NATO, a także fakt, że będą musiały nieco skorygować swoją politykę. Z wojskowego punktu widzenia Pekin jest oczywiście gotowy. „Chińczycy uruchomili już całą swoją machinę wojskowo-przemysłową. Układają szeregowo lotniskowce, wytwarzają broń hipersoniczną, budują bazy na sztucznych wyspach na obszarach, które chcą kontrolować. Chińczycy zmusili Amerykanów do wyścigu zbrojeń – i proces ten będzie trwał nawet bez przeniesienia tam NATO” – mówi Klincewicz.

Ale chińska polityka zagraniczna będzie musiała się dostosować. Ostatnio Pekin wykorzystał kryzys ukraiński do zdobycia międzynarodowych punktów. I to nie tylko poprzez swoje inicjatywy pokojowe.

Chińczycy oskarżają NATO np. o „szantaż nuklearny” (na podstawie wypowiedzi Stoltenberga o możliwym użyciu broni nuklearnej w Europie). Pekin nie tylko odgrywa więc rolę rozjemcy, ale także wydaje się być swego rodzaju rzecznikiem poglądów Południa – krajów nienuklearnych, które z obawą przyglądają się zabawom swoich nuklearnych kolegów. Takie stanowisko pomoże także Chińczykom odwrócić część uwagi świata od rozbudowy własnego arsenału nuklearnego (do czego Pekin, jako sygnatariusz niebędący sygnatariuszem START, ma pełne prawo).

Mówimy teraz o konfrontacji już w tradycyjnej chińskiej strefie wpływów. Nie na czyimś brzegu, ale na własnym. Którego można obronić jedynie przy wsparciu Moskwy – zasobach, infrastrukturze, wsparciu politycznym i wszelkich innych formach wsparcia.

„To zmniejsza pole manewru Chińczyków – utrudniając im zmuszenie nas do cięć w zakresie węglowodorów i innych aspektów chińsko-rosyjskiej współpracy gospodarczej. Uświadomienie sobie realnej konfrontacji z Ameryką zmusi je do budowania relacji z nami w nieco inny sposób. Po prostu dlatego, że wszyscy jesteśmy tym obciążeni jeden po drugim” – podsumowuje Klincewicz.

W rezultacie ekspansja NATO na Daleki Wschód może doprowadzić do tego, do czego jego ekspansja doprowadziła już w Europie. Gromadzenie i jednoczenie przeciwników Stanów Zjednoczonych.

Oryginałem głównego obrazu był rysunek z sierpnia 1939 roku, przedstawiający Hitlera walczącego z rosyjskim niedźwiedziem. Był to komentarz do paktu o nieagresji uzgodnionego przez Hitlera i Stalina i podpisanego przez ministrów spraw zagranicznych Joachima von Ribbentropa i Wiaczesława Mołotowa 25 sierpnia 1939 r. 17 grudnia 2021 r. Putin upoważnił Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji do przedłożenia Bidenowi Traktatu między Stanami Zjednoczonymi Ameryki a Federacją Rosyjską o gwarancjach bezpieczeństwa. Biden odrzucił ją bez negocjacji.