UBG - List do Kolosan
Posted by grzegorz
783 views
UBG - List do Efezjan
Posted by grzegorz
421 views
UBG - List do Galacjan
Posted by grzegorz
556 views
Witam Cię w Polsce
Posted by Viss
314 views
UBG - Ewangelia Jana
Posted by grzegorz
660 views
UBG - Ewangelia Marka
Posted by grzegorz
556 views

JOHN PILGER: Uciszanie owiec – jak działa propaganda

JOHN PILGER: Uciszanie owiec – jak działa propaganda

W 1970 roku spotkałem jedną z czołowych propagandzistek Hitlera, Leni Riefenstahl, której epickie filmy gloryfikowały nazistów. Tak się złożyło, że zatrzymaliśmy się w tym samym domku w Kenii, gdzie miała zadanie fotograficzne w przeciwieństwie do innych przyjaciół przewodnika.

Powiedziała mi, że „patriotyczne przesłanie” jej filmów nie zależy od „rozkazów z góry”, ale od tego, co nazwała „uległą pustką” niemieckiej publiczności. Czy obejmowało to liberalnie wykształconą klasę średnią?, zapytałem. „Tak, zwłaszcza te” – odpowiedziała.

To jest to, o czym myślę, kiedy patrzę na propagandę, która zalewa dziś zachodnie społeczeństwa. Oczywiście bardzo różnimy się od Niemiec w 1930 roku. Żyjemy w społeczeństwach informacyjnych. Jesteśmy globalistami. Nigdy nie byliśmy tak poinformowani, bardziej w kontakcie, lepiej połączeni. A może my na Zachodzie żyjemy w społeczeństwie medialnym, w którym pranie mózgu jest podstępne i nieustępliwe, a percepcja jest filtrowana zgodnie z potrzebami i kłamstwami władzy państwowej i korporacyjnej?

Stany Zjednoczone dominują w mediach świata zachodniego. Z jednym wyjątkiem, wszystkie z dziesięciu największych firm medialnych mają siedzibę w Ameryce Północnej. Internet i media społecznościowe – GoogleTwitterFacebook – są w dużej mierze własnością i są kontrolowane przez Amerykanów.

Za mojego życia Stany Zjednoczone obaliły lub próbowały obalić ponad 50 rządów, głównie demokracji. Ingerowali w demokratyczne wybory w 30 krajach. Zrzucili bomby na ludzi w 30 krajach, w większości biednych i bezbronnych. Próbowali zamordować przywódców 50 krajów. Walczyli o stłumienie ruchu wyzwoleńczego w 20 krajach. Zakres i zakres tej rzezi w dużej mierze nie jest zgłaszany, nie jest uznawany, a odpowiedzialni za nią nadal dominują w polityce anglo-amerykańskiej.

Harold Pinter przerwał milczenie

W latach poprzedzających jego śmierć w 2008 roku dramaturg Harold Pinter wygłosił dwa niezwykłe przemówienia, które przerwały milczenie.

„Amerykańska polityka zagraniczna”, powiedział, „najlepiej zdefiniować jako całowanie mnie w tyłek, bo inaczej rozbiję ci czaszkę. To takie proste i tak niezdarne. Interesującą rzeczą w niej jest to, że odnosi tak niesamowite sukcesy. Ma struktury dezinformacji, retoryki, zniekształceń językowych, które są bardzo przekonujące, ale w rzeczywistości są zbiorem kłamstw. Ta propaganda jest bardzo udana. Mają pieniądze, mają technologię, mają wszystkie środki, aby ujść im to na sucho i robią to. ”

Przyjmując Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury, Pinter powiedział:

Zbrodnie Stanów Zjednoczonych były systematyczne, stałe, niesławne, bezlitosne, ale bardzo niewielu ludzi naprawdę o nich mówiło. Musicie zostawić to Ameryce. Zaangażowała się w dość chłodno działającą manipulację władzą na całym świecie, zachowując się jak orędownik uniwersalnego dobra. To genialny, a nawet dowcipny, niezwykle udany akt hipnozy”.

Pinter był moim przyjacielem i prawdopodobnie ostatnim ważnym politycznym mędrcem – to znaczy, zanim dewiacyjna polityka została gentryfikowana. Zapytałem go, czy „hipnoza”, o której mówił, to „uległa pustka” opisana przez Leni Riefenstahl.

„To to samo” – odpowiedział. „Oznacza to, że pranie mózgu jest tak dokładne, że jesteśmy zaprogramowani do połknięcia kilku kłamstw. Jeśli nie uznajemy propagandy, możemy zaakceptować ją jako normalną i w nią uwierzyć. To jest uległa pustka”.

Obraz

Leni Riefenstahl i ekipa kamer stoją przed samochodem Hitlera podczas wiecu w Norymberdze w 1934 roku (Bundesarchiv, CC-BY-SA 3.0, Wikimedia Commons).

W naszych systemach demokracji korporacyjnej wojna jest ekonomiczną koniecznością, doskonałym połączeniem dotacji publicznych i prywatnego zysku: socjalizm dla bogatych, kapitalizm dla biednych. Dzień po 9/11 ceny akcji przemysłu wojennego poszybowały w górę. Więcej rozlewu krwi było przewidywalne, a to jest dobre dla biznesu.

Dziś najbardziej dochodowe wojny mają swój własny znak towarowy. Nazywa się je „wiecznymi wojnami” – Afganistan, Palestyna, Irak, Libia, Jemen, a teraz Ukraina. Wszystkie są oparte na garści kłamstw. Najbardziej znanym kłamstwem jest to o broni masowego rażenia w Iraku, która nie istniała. Zniszczenie Libii przez NATO w 2011 roku było usprawiedliwione masakrą w Bengazi, która nie miała miejsca. Afganistan był wygodną kampanią zemsty za 9/11, która nie miała nic wspólnego z ludnością Afganistanu. Dzisiejsze wiadomości z Afganistanu obracają się wokół tego, jak źli są talibowie – nie tego, że kradzież przez prezydenta USA Joe Bidena 7 miliardów dolarów z rezerw bankowych kraju powoduje wielkie cierpienie. Waszyngtońskie Narodowe Radio Publiczne poświęciło ostatnio dwie godziny Afganistanowi – i 30 sekund – głodującym ludziom w tym kraju.

Na czerwcowym szczycie w Madrycie kontrolowane przez USA NATO przyjęło dokument strategiczny, który militaryzuje kontynent europejski i zaostrza perspektywę wojny z Rosją i Chinami. Proponuje „międzywymiarową wojnę przeciwko konkurentom uzbrojonym w broń jądrową”. Jednym słowem: wojna nuklearna.

Czytamy w nim: „Rozszerzenie NATO jest historycznym sukcesem”.

Czytam to z niedowierzaniem.

Wiadomości o wojnie na Ukrainie w większości nie są wiadomościami, ale jednostronną litanią szowinizmu, zniekształceń i zaniedbań. Relacjonowałem wiele wojen i nigdy nie doświadczyłem tak rozległej propagandy. W lutym Rosja zaatakowała Ukrainę w odpowiedzi na prawie osiem lat zabójstw i zbrodniczych zniszczeń w rosyjskojęzycznym Donbasie na jego granicy.

W 2014 roku Stany Zjednoczone sponsorowały zamach stanu w Kijowie, który obalił demokratycznie wybranego, prorosyjskiego prezydenta Ukrainy i zainstalował następcę, któremu Amerykanie jasno dali do zrozumienia, że jest ich człowiekiem. W ostatnich latach w Europie Wschodniej, Polsce, Słowenii i Czechach zainstalowano amerykańskie „rakiety obronne”, prawie na pewno wymierzone w Rosję, którym towarzyszyły fałszywe zapewnienia sięgające „obietnicy” Jamesa Bakera złożonej sowieckiemu przywódcy Michaiłowi Gorbaczowowi w lutym 1990 roku, że NATO nigdy nie rozszerzy się poza Niemcy.

NATO na froncie Hitlera

Ukraina jest linią graniczną. NATO skutecznie dotarło do tego samego obszaru frontu, przez który armia Hitlera szturmowała w 1941 roku, pozostawiając ponad 23 miliony zabitych w Związku Radzieckim. W grudniu ubiegłego roku Rosja zaproponowała dalekosiężny plan bezpieczeństwa dla Europy. Zostało to odrzucone, wyśmiane lub stłumione w zachodnich mediach. Kto przeczytał jego sugestie krok po kroku? 24 lutego prezydent Wołodymyr Zełenski zagroził rozwojem broni jądrowej, jeśli Ameryka nie uzbroi i nie ochroni Ukrainy (1). Tego samego dnia Rosja dokonała inwazji – według zachodnich mediów był to niesprowokowany akt wrodzonej hańby. Historia, kłamstwa, propozycje pokojowe i uroczyste porozumienia w sprawie Donbasu w Mińsku nie liczyły się.

25 kwietnia sekretarz obrony USA Lloyd Austin poleciał do Kijowa i potwierdził, że celem Ameryki jest zniszczenie Federacji Rosyjskiej – słowo, którego użył, brzmiało „osłabić”. Ameryka dostała wojnę, której chciała, prowadzoną przez finansowanego przez USA i uzbrojonego pełnomocnika, zbędnego pionka. Prawie nic z tego nie zostało wyjaśnione zachodniej opinii publicznej (2).

Rosyjska inwazja na Ukrainę jest bezmyślna i niewybaczalna. Zbrodnią jest inwazja na suwerenny kraj. Nie ma żadnego ale – z wyjątkiem jednego.

Kluczowe pytanie brzmi: kiedy rozpoczęła się obecna wojna na Ukrainie i kto ją rozpoczął? Według ONZ w okresie od 2014 r. do tego roku w wyniku wojny domowej reżimu w Kijowie w Donbasie zginęło około 14 tys. osób. Wiele ataków zostało przeprowadzonych przez neonazistów. Obejrzyj raport itV News z maja 2014 r., w którym weteran reporter James Mates, wraz z cywilami, zostaje zastrzelony przez ukraiński batalion Azov (neonazistów) w mieście Mariupol.

W tym samym miesiącu dziesiątki rosyjskojęzycznych ludzi zostało spalonych żywcem lub pobitych na śmierć w budynku związków zawodowych w Odessie oblężonym przez faszystowskich bandytów, oblężonym przez zwolenników nazistowskiej kolaboracji i antysemickiego fanatyka Stepana Bandery. New York Times nazwał bandytów „nacjonalistami”.

„Historyczną misją naszego narodu w tym krytycznym momencie”, powiedział Andrij Biletskyi, współzałożyciel Batalionu Azow, „jest poprowadzenie białych ras świata do ostatecznej krucjaty o ich przetrwanie, krucjaty przeciwko podludziom kierowanym przez Semitów”.

Od lutego kampania samozwańczych „dziennikarzy”, finansowana głównie przez Amerykanów i Brytyjczyków we współpracy z rządami– próbuje utrzymać absurd, że na Ukrainie nie ma neonazistów. Edycja aerografu, niegdyś kojarzona z wybielaniem Stalina, stała się narzędziem głównego nurtu dziennikarstwa. W ciągu niecałej dekady „dobre” Chiny zostały wyretuszowane, a na ich miejsce postawiono „złe” Chiny: od warsztatu świata do nowego szatana.

Znaczna część tej propagandy pochodzi z USA i jest przekazywana przez pełnomocników i „think tanki”, takie jak osławiony Australijski Instytut Polityki Strategicznej, rzecznik przemysłu zbrojeniowego, oraz przez dziennikarzy takich jak Peter Hartcher z Sydney Morning Herald, który nazwał rozprzestrzeniających się chińskie wpływy „szczurami, muchami, komarami i wróblami” i zaproponował „wykorzenienie” tych „szkodników”.

Wiadomości o Chinach na Zachodzie obracają się niemal wyłącznie wokół zagrożenia ze strony Pekinu. Ukryte są 400 amerykańskich baz wojskowych, które otaczają większość Chin, zbrojny łańcuch, który rozciąga się od Australii przez Pacyfik do Azji Południowo-Wschodniej, Japonii i Korei. Japońska wyspa Okinawa i koreańska wyspa Jejudo są jak naładowane armaty, skierowane bezpośrednio w przemysłowe serce Chin. Urzędnik Pentagonu nazwał to „pętlą”.

Odkąd pamiętam, Palestyna była błędnie opisywana. Dla BBC istnieje „konflikt” „dwóch narracji”. Najdłuższa, najbardziej brutalna i bezprawna okupacja wojskowa czasów współczesnych nie jest wspomniana.

Niespokojni ludzie w Jemenie prawie nie istnieją. Są to przeciętni ludzie bez człowieka. Podczas gdy Saudyjczycy zrzucają amerykańskie bomby kasetowe, a brytyjscy doradcy współpracują z saudyjskimi oficerami, ponad pół miliona dzieci jest zagrożonych głodem.

To pranie mózgu przez pominięcie nie jest niczym nowym. Masakra pierwszej wojny światowej została stłumiona przez reporterów, którzy zostali pasowani na rycerzy za ich uprzejmość. W 1917 roku redaktor Manchester Guardian CP Scott zwierzył się premierowi Lloydowi George’owi: „Gdyby ludzie naprawdę znali (prawdę), wojna zakończyłaby się jutro. Ale oczywiście nie wiedzą i nie mogą wiedzieć”.

Odmowa postrzegania ludzi i wydarzeń tak, jak widzą je ludzie w innych krajach, jest wirusem zachodnich mediów, tak paraliżującym jak Covid. To tak, jakbyśmy widzieli świat przez jednostronne lustro, w którym „my” jesteśmy moralni i łagodni, a „oni” nie. Ten pogląd jest głęboko imperialny.

Historia obecna w Chinach i Rosji jest rzadko wyjaśniana i rzadko rozumiana. Władimir Putin to Adolf Hitler. Xi Jinping jest Fu Manchu. Epickie osiągnięcia, takie jak eliminacja skrajnego ubóstwa w Chinach, są mało znane. Jakie to przewrotne i żałosne.

Kiedy pozwolimy sobie to zrozumieć? Szkolenie dziennikarzy w stylu fabrycznym nie jest odpowiedzią. Tak samo mało jak cudowne narzędzie cyfrowe, które jest środkiem, a nie celem, jak maszyna do pisania z jednym palcem i maszyna do składu Linotype.

W ostatnich latach niektórzy z najlepszych dziennikarzy zostali wykluczeni z głównego nurtu. „Defenestrieren” jest słowem używanym do tego celu. Swoboda, która kiedyś istniała dla osób z zewnątrz, dla dziennikarzy płynących pod prąd, dla głosicieli prawdy, zamknęła się.

Przypadek Juliana Assange’a jest najbardziej szokujący. Tak długo, jak Julian i WikiLeaks byli w stanie zdobyć czytelników i nagrody dla GuardianaNew York Timesa i innych zadowolonych „gazet rangi”, był sławny. Kiedy ciemne państwo opierało się i żądało zniszczenia dysków twardych i zniszczenia wiarygodności Juliana, został on uznany za wroga państwa. Wiceprezydent Joe Biden nazwał go „terrorystą hi-tech”. Hillary Clinton zapytała: „Czy nie możemy po prostu zabić tego faceta dronem?”

Późniejsza kampania obrażania i oczerniania Juliana Assange’a – sprawozdawca ONZ ds. tortur nazwał to „zastraszaniem” – doprowadziła liberalną prasę do najniższego punktu. Wiemy, kim są. Postrzegam ich jako współpracowników, jako dziennikarzy Vichy.

Kiedy powstaną prawdziwi dziennikarze?

Inspirujący samizdat już istnieje w Internecie: Consortium News, założone przez wielkiego reportera Roberta Parry’ego, The Grayzone Maxa BlumenthalaMint Press NewsMedia LensDeclassifiedUKAlboradaElectronic IntifadaWSWSZNetICHCounterPunchIndependent Australia , prace Chrisa Hedgesa, Patricka Lawrence’a, Jonathana Cooka, Diany Johnstone, Caitlin Johnstone i innych, którzy wybaczą mi, jeśli nie wspomnę o nich tutaj.

A kiedy pisarze powstaną, tak jak to zrobili przeciwko wzrostowi faszyzmu w 1930 roku? Kiedy filmowcy powstaną, tak jak to zrobili w 1940 roku przeciwko zimnej wojnie? Kiedy satyrycy powstaną, tak jak to zrobili pokolenie temu?

Czy nie nadszedł czas, aby ci, którzy kąpali się w oficjalnej wersji ostatniej wojny światowej przez 82 lata, ogłosili niepodległość i rozszyfrowali propagandę? Pilność jest większa niż kiedykolwiek.


JOHN PILGER: Uciszanie owiec – jak działa propaganda – Wiadomości konsorcjum (consortiumnews.com)
5/5 - (1 vote)
CLOSE
CLOSE
%d bloggers like this: