Młodzież w liceach uczy się od wczesnego poranka do późnego wieczora, wynika z planów lekcji, które zamieszczają uczniowie i ich rodzice. To efekty tak zwanej „reformy” autorstwa Anny Zalewskiej z PiS. Minister zapowiadała, że nie będzie kandydować do Parlamentu Europejskiego i zmierzy się z efektami tych zmian, ale już jej w Polsce nie ma. Z kolei nowy nieudolny minister edukacji, Dariusz Piontkowski, więcej zajmuje się swoją kampanią wyborcza na Podlasiu niż szkołami.

Efekty możecie zobaczyć na planach lekcji. Jest dramatycznie. Nauka zaczyna się o 7:30 a kończy o 19:30. Dodając do tego czas dojazdu, niektórzy uczniowie będą w domach około 22:00. A gdzie czas na naukę i przygotowanie na kolejny dzień?

Rodzice są wściekli, uczniowie podobnie. Kto jest zadowolony z reformy? Chyba tylko Zalewska – bo uciekła do parlamentu europejskiego, zarabia grubą kasę i chronią ją – chwilowo – immunitet.

źródło: Twitter

Małgorzata Pępek@MalgorzataPepek

🔴 Minister Edukacji Narodowej zapewniał, że szkoły poradzą sobie z problemem podwójnego rocznika, a zajęcia 📙🖋nie będą przedłużone. 🕜 Dziś skutki ponoszą uczniowie, nauczyciele 👩‍🏫 i rodzice. Lekcje w polskich szkołach trwają wieczora.‼️

Zobacz obraz na Twitterze