Izrael forsuje propozycję werbowania Amerykanów znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej do udziału w inwazji terytorialnej na Iran, oferując im umorzenie długów studenckich i długów z tytułu kart kredytowych — to prawdziwa wersja dystopijnego serialu Netflixa „Squid Game”, w którym zdesperowani uczestnicy ryzykują śmierć, by mieć szansę na wolność finansową.

artykule opublikowanym w Jerusalem Post, którego autorem jest AJ Jaff, autor twierdzi, że Stany Zjednoczone nie mają wystarczającej liczby żołnierzy do przeprowadzenia operacji lądowej na dużą skalę w Iranie, ponieważ nikt nie chce walczyć i ginąć za Izrael, pisze Baxter Dmitry .

Jaff szacuje, że udana kampania lądowa wymagałaby zaangażowania od 750 tys. do 1,5 mln żołnierzy amerykańskich — jest to oszałamiająca liczba, znacznie przewyższająca obecną aktywną armię liczącą około 452 tys. żołnierzy.

Aby załatać tę lukę i zapewnić Izraelowi niezbędne mięso armatnie, proponuje on cyniczny „federalny program rekrutacji umorzenia długów”, w ramach którego młodzi Amerykanie mieliby umorzyć swoje długi po odbyciu służby wojskowej. Propozycja ta sprowadza się do przekupywania żołnierzy obietnicą ucieczki przed drapieżnym systemem gospodarczym, który Waszyngton pomógł stworzyć.

To jest prawdziwa „Gra w Kałamarnicę „. Izrael doprowadził do gwałtownego wzrostu cen w Ameryce. Teraz chcą zmusić zadłużonych Amerykanów do ryzykowania życia, żeby Izrael mógł się od nich uwolnić. Wszystko po to, by służyć wojnie, która nie leży w interesie Ameryki.

Zdjęcie za pośrednictwem Thepeoplesvoice.tv

Wojna kogoś innego

Rzecznik irańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych słusznie ostrzegł Amerykanów, aby nie pozwalali swoim dzieciom stać się najemnikami w tej „nielegalnej wojnie wolnego wyboru”. Postawił pytanie, które każdy Amerykanin powinien sobie zadać: „Dlaczego waszym synom i córkom mieliby oferować umorzenie długów w zamian za walkę i śmierć w wojnie, którą Izrael chce kontynuować i rozszerzać?”.

  Jeśli Izrael zaatakuje Iran, Rosja nie będzie biernie przyglądać się sytuacji.

To nie paranoja – to odzwierciedlenie realiów panujących na miejscu. Naród amerykański już jasno wyraził swoje stanowisko. Aż 74% zarejestrowanych wyborców sprzeciwia się wysłaniu amerykańskich wojsk do Iranu, a aż 61% społeczeństwa uważa, że konflikt ten ma na celu przede wszystkim ochronę interesów zagranicznych, a nie bezpieczeństwo Ameryki.

Jesteśmy świadkami „wielkiej odmowy” narodu, który w końcu się budzi i zdaje sobie sprawę, że jest składany w ofierze na ołtarzu izraelskiego imperium.

To hasło stało się okrzykiem bojowym w mediach społecznościowych, a nawet w armii: „Nie umrę za Izrael”.

Tymczasem Amerykanie muszą płacić cenę na dystrybutorze, w supermarkecie i na stacji benzynowej. Koszty tej wojny są astronomiczne, a nasz dług publiczny ma wzrosnąć do 39 bilionów dolarów.

Podczas gdy elity polityczne w Waszyngtonie skupiają się na kolejnej fazie konfliktu, amerykańskie wojsko donosi o „ogromnym stresie” i „utracie zaufania w szeregach”, a żołnierze odmawiają bycia „politycznymi pionkami” w wojnie, o której wiedzą, że jest zła.