Przemysł pandemiczny opiera się na strachu i pośpiechu, aby utrzymać rynek szczepionek mRNA, ale spadek zachorowań na choroby zakaźne i brak ostatnich pandemii stanowią wyzwanie. I tu właśnie pojawiają się średniowieczne epidemie dżumy.

Międzynarodowe organizacje zdrowia publicznego, takie jak Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), wykorzystują średniowieczne epidemie dżumy i masowe zgony w przeszłości do modelowania ryzyka pandemii i wywierania strachu na rządy, aby zmusić je do finansowania swoich inicjatyw – pisze Rhoda Wilson .

Znaczenie średniowiecznych szczurów dla zysków pandemicznych

Autor: David Bell , opublikowane przez Brownstone Institute 21 stycznia 2026 r.

Agenda pandemiczna, kluczowa dla utrzymania zdrowego rynku szczepionek mRNA, opiera się na powszechnym poczuciu strachu i pilności, aby osiągnąć swój sukces. Jednak jest to podważane przez spadek zachorowań na choroby zakaźne i brak niedawnych, naturalnie występujących pandemii. Teraz, gdy COVID-19 zanika, a jego początki wydają się niepokojąco nienaturalne, przemysł pandemiczny rozwija coraz większe zainteresowanie historią starożytną, podczas gdy jego oferta mogłaby być bardziej przydatna.

Wojna biologiczna i wysoka śmiertelność

W 1347 roku armie konfederacji kipczacko-tureckiej, dowodzone przez chana Dżani Bega, atakujące genueńską twierdzę w Kaffie na Krymie, katapultowały zwłoki w powietrze, wystrzeliwując je ponad murami miasta. Nie chodziło tylko o względy estetyczne; była to wczesna forma wojny biologicznej. Zwłoki należały do ​​ofiar nowej zarazy, która rozprzestrzeniła się z Azji Środkowej i spustoszyła armię kipczacką. Ocaleni, zdając sobie sprawę, że gdy grupa ludzi zarazi się dżumą, przenosi się ona na niemal wszystkich, którzy mają z nią bliski kontakt, postanowili podzielić się tą wiedzą z genueńskimi obrońcami. Metoda zrzucania zwłok w powietrze okazała się skuteczna.

Wkrótce potem niektórzy obrońcy powracający do Włoch zatrzymali się w Syrakuzach na Sycylii, aby uzupełnić zapasy żywności i spędzić trochę czasu na lądzie (lub być może z desperacji, by opuścić dotknięte zarazą statki). Próby ich kwarantanny były spóźnione, a Czarna Śmierć zaatakowała Europę. I tak dotarłaby drogą lądową, ale w dobie wzmożonych podróży międzynarodowych, napędzanych przez galerników i lepiej wykorzystujących siłę wiatru, rozprzestrzeniała się szybko, docierając do Anglii w następnym roku. Dżuma dymienicza rozprzestrzeniała się z kraju do miasta i wsi, przenoszona przez ludzi i szczury lub wszechobecne pchły.

Źródło zdjęcia: https://depositphotos.com/nl

Szczury były wszechobecne w otwartych kanałach ściekowych, które służyły za ulice europejskich miast, w zjełczałych magazynach żywności, które służyły za średniowieczne spiżarnie, i w cuchnących stajniach, które służyły za garaże. Ludzie mieszkający w miejskich slumsach, z krzywicowymi nogami i dietą składającą się z czerstwego chleba i ginu, nie byli w stanie wytworzyć odpowiedniej odpowiedzi immunologicznej na bakterie wywołujące dżumę – ani, co za tym idzie, na gruźlicę, ospę i inne rodzaje ospy, ani na dziesiątki mikroorganizmów, którym dziś zazwyczaj dajemy radę się przeciwstawić. Z czterema osobami w łóżku i dziesięcioma w pokoju, infekcja rozprzestrzeniała się szybko.

  UE ponownie wypuszcza szczepionkę AstraZeneca – mimo naukowych dowodów, że może być ona potencjalnie śmiertelna

Czarna śmierć zabiła nawet jedną czwartą osób w niektórych częściach Europy, a prawdopodobnie także w Azji. Masowe groby wciąż są odkopywane na współczesnych placach budowy. Jeśli przeżyłeś dzieciństwo w tamtych czasach, czego większość dzieci nie przeżyła, epidemie i epidemie dżumy były powszechnym, stałym zagrożeniem.

Radzenie sobie z problemem spadającej śmiertelności

Podobnie jak w przypadku większości pandemii w przeszłości – z których wiele zapisało się w historii – bakteria Yersinia pestis, która wywołała Czarną Śmierć, nie stanowi już zagrożenia. O ile społeczeństwo nie ulegnie całkowitemu załamaniu i nie rozpocznie się nowa epoka ciemności, Yersinia pestis nigdy nie wywoła kolejnej pandemii. Antybiotyki położą temu kres, ale najważniejsze jest, abyśmy mieli podziemne kanały ściekowe i czystą wodę, spożywali żywność wzmacniającą nasz układ odpornościowy, mieszkali w większych, czystszych domach bez szczurów oraz abyśmy rozumieli, co powoduje takie choroby i jak zapobiegać tym naprawdę poważnym.

Niezależnie od powyższego, czołowe osobistości w dziedzinie międzynarodowego zdrowia publicznego chcą, abyśmy my lub nasze rządy uwierzyli, że sytuacja się pogarsza. WHO wymyśliła chorobę X, ponieważ rzeczywiste ogniska chorób, z którymi mają do czynienia, nie generują wystarczająco przerażających danych dotyczących śmiertelności. Grupa G20, za pośrednictwem swojego Niezależnego Panelu Wysokiego Szczebla i Banku Światowego, fałszywie przedstawia naszym rządom ryzyko pandemii od czasu COVID-19, aby przekonać je do zwiększenia finansowania tego „zagrożenia egzystencjalnego”. Ich problem polega na tym, że (1) niedawna historia nie dostarcza wymaganych danych dotyczących śmiertelności oraz (2) coraz bardziej wygląda na to, że COVID-19 został spowodowany działaniami ich pandemicznego kompleksu przemysłowego, a nie naturalną przyczyną, której potrzebują, aby uzasadnić swoje twierdzenia (i uniknąć represji).

Aby przezwyciężyć problem spadku liczby chorób zakaźnych i śmiertelności w wyniku epidemii , międzynarodowa służba zdrowia publicznego przyjęła nowe podejście modelowe oparte na średniowiecznych zarazach i innych wydarzeniach historycznych, które spowodowały masowe zgony. Zdarzenia te są następnie odnoszone do obecnej populacji świata, liczącej 9 miliardów, z pominięciem postępu społecznego i technologicznego (ani niczego innego). Efekt ten jest następnie wykorzystywany do wywierania presji na rządy, by te uruchomiły dodatkowe fundusze.

Takie modelowanie może oczywiście prowadzić do ogromnej liczby zgonów. Jeśli zastosujemy je do obecnej populacji, średnia roczna liczba zgonów pandemicznych z powodu wirusów układu oddechowego wynosi około 2,5 miliona rocznie .

Nagle „nauka” może powiedzieć, że średnio więcej ludzi umiera każdego roku z powodu ostrych pandemii niż z powodu codziennych chorób zakaźnych (pozornie nudnych rzeczy, takich jak gruźlica, malaria i HIV/AIDS). Fakt, że prawie wszyscy z tych 2,5 miliona „poprawionych ludzi” faktycznie zmarli po eksperymencie z bronią biologiczną w Klipczaku w 1347 roku, lub jakiejś podobnej, dawno zapomnianej katastrofie w świecie, który dziś ledwo da się rozpoznać, popada w zapomnienie.

  Znany naukowiec: Wszystkie osoby zaszczepione przeciwko COVID-19 „umrą w ciągu 3–5 lat”

Aby zrozumieć skalę pozornego oszustwa, należy wziąć pod uwagę, że śmiertelność z powodu chorób zakaźnych generalnie gwałtownie spadła w ciągu ostatnich kilku stuleci, zwłaszcza w krajach zamożnych. Od czasu grypy hiszpanki w erze przedantybiotykowej, ponad sto lat temu , nie odnotowano tak wysokiej śmiertelności (tj. wyższej niż obliczona średnia 2,5 miliona rocznie).

Według WHO, zgłaszana śmiertelność z powodu COVID-19 osiągnęła poziom bliski przeciętnemu, wynosząc nieco ponad 7 milionów zgonów między 2020 a 2022 rokiem. Mówi się nam, że były to normalne lata. A jednak to właśnie powiedziano naszym rządom na niedawnym szczycie G20 w RPA, a Komisja ds. Inwestowania w Zdrowie czasopisma „The Lancet” chce, żebyśmy się z tym zgodzili. Na takim poziomie rygoru opierają się ogromne sumy inwestowane w globalną opiekę zdrowotną.

Modelowanie chorób, prowadzone w ten sposób, uwalnia nas od tyranii danych i rzeczywistości. Fata morgana, takie jak choroba X, stają się egzystencjalnym zagrożeniem dla ludzkości, z którym można sobie poradzić jedynie poprzez dawanie dużych pieniędzy właściwym osobom i zakłócanie życia reszty społeczeństwa, stosując podejście „obejmujące całe społeczeństwo”. Jest to istotne, ponieważ WHO i Bank Światowy apelują o łączną kwotę ponad 30 miliardów dolarów na ten cel oraz o kolejne około 10,5 miliarda dolarów na program „Jedno Zdrowie”. Dla porównania, świat wydaje zaledwie 3,5 miliarda dolarów na malarię, chorobę, która obecnie zabija ponad 600 000 dzieci rocznie i która staje się coraz poważniejsza.

Przekształcanie strachu w zwrot z inwestycji

Chociaż reakcja na pandemię nadeszła zbyt późno, by zaradzić średniowiecznym plagom, które posłużyły za usprawiedliwienie, pozostaje ona kluczowa dla inwestorów farmaceutycznych, którzy dostrzegają niezrównaną korzyść w zamianie pieniędzy podatników na rosnące ceny akcji. Rządy wspierające inicjatywę CEPI dotyczącą 100-dniowej szczepionki zapewniają fundusze publiczne na wsparcie badań i gotowości produkcyjnej firm prywatnych, które następnie odsprzedają swoje produkty tym samym podatnikom, najlepiej w imieniu tych rządów. Dzieje się to w odpowiedzi na nadzór finansowany przez tych samych nieszczęsnych podatników.

Cała armia globalnych biurokratów ds. zdrowia jest gotowa to zrobić – potrzebują jedynie teoretycznego ryzyka, by zalecić lockdown. 100-dniowe szczepionki mRNA przywrócą wolność. Biznesowy argument jest tu po prostu nie do odparcia.

Jak przekonać cały globalny przemysł zdrowotny do porzucenia realnych obciążeń chorobami na rzecz zysków korporacji? Jeszcze około 40 lat temu kluczowe czynniki determinujące zdrowie – powód , dla którego ludzie w bogatych krajach żyją dwa razy dłużej niż poprzednie pokolenia – były powszechnie akceptowane: lepsze odżywianie, sanitacja, lepsze warunki mieszkaniowe, antybiotyki, mniejsza liczba szczurów. Odkryliśmy, że (1) bakterie i wirusy istnieją i powodują wiele chorób, a (2) osoby niedożywione (np. z niedoborem witaminy D, cynku i różnych innych mikroelementów) są znacznie mniej odporne na te choroby.

  Naukowcy odkryli dokładny dwuetapowy proces powstawania zakrzepów krwi spowodowany szczepionką AstraZeneca

Mieliśmy solidne podstawy, by zabiegać o czystą wodę, kanalizację zamiast studni, wczesną diagnostykę i leczenie infekcji, priorytetowe traktowanie świeżej żywności oraz stosowanie suplementów witaminowych. Większość szczepionek pojawiła się po ciężkiej pracy , ale niektóre nadal są istotne. Ludzkość od wieków wiedziała, że ​​latryny muszą być oddzielone od wody pitnej i że należy jeść świeże owoce, ale nauka sprawiła, że ​​te korzyści stały się dostępne dla każdego, nie tylko dla wykształconej elity.

Gdyby hiszpanka wybuchła dzisiaj, śmiertelność byłaby znacznie niższa. Większość ofiar prawdopodobnie zmarła z powodu wtórnych infekcji bakteryjnych, które obecnie łatwo leczyć antybiotykami, a nawet z powodu przedawkowania aspiryny . Chociaż Y. pestis nadal sporadycznie powoduje niewielkie ogniska choroby, warunki sprzyjające masowym epidemiom zniknęły. Największa epidemia eboli w historii, która miała miejsce w Afryce Zachodniej w 2014 roku, była równoważna zaledwie czterem dniom zgonów z powodu gruźlicy . Największa niedawna epidemia cholery , spowodowana przez niezdolność ONZ do zapewnienia podstawowych warunków sanitarnych w jej kompleksie na Haiti, pochłonęła mniej ofiar niż ebola.

Potrzebujemy modeli matematycznych, aby promować gotowość na pandemie, ponieważ we współczesnym świecie ryzyko naturalnych pandemii w dużej mierze zniknęło. Wzmocnienie funkcji (GF) i wycieki laboratoryjne nie, ale środki zapobiegawcze w ich przypadku są zupełnie inne.

Wybierz pomiędzy rzeczywistością a dramatem historycznym

Innymi słowy, międzynarodowy sektor zdrowia publicznego staje się fikcją. Ogromna grupa pracowników żyje w kłamstwie, aby zapewnić jego ciągły rozwój, jednocześnie pełniąc funkcję agencji rozwoju rynku dla przemysłu farmaceutycznego. Polegają na średniowiecznych danych, aby sprzedawać współczesnemu światu zasadniczo bezużyteczne, ale bardzo drogie talizmany. Mamy w zasadzie dwie możliwości: powrót do średniowiecznego stylu życia, aby to wszystko stało się istotne, albo zaakceptowanie rzeczywistości spadku zachorowań na choroby zakaźne.

Jeśli zaakceptujemy rzeczywistość, możemy skierować nasze zasoby bezpośrednio na prawdziwy ciężar, który wciąż ciąży, oraz na czynniki warunkujące dobre zdrowie, które uwolniły od niego większość z nas. Niestety, takie oparte na dowodach podejście przynosi korzyści przede wszystkim osobom o niskich dochodach. Ci, którzy kształtują globalną politykę zdrowotną, muszą teraz rozważyć sytuację finansową i udowodnić, że potrafią wykorzystać wszystkie średniowieczne sztuczki, aby to osiągnąć.