Departament Bezpieczeństwa Krajowego Stanów Zjednoczonych wydał pismo, w którym poinformował, że studenci zagraniczni nie będą już mogli uczestniczyć w zajęciach na Harvardzie. Jak podano w oświadczeniu, Sekretarz Bezpieczeństwa Krajowego Kristi Noem ogłosiła, że ​​elitarny uniwersytet zostanie natychmiast pozbawiony upoważnienia do promowania programów wymiany i umożliwiania wizyt studentom z innych krajów. Noem stwierdziła: „Uniwersytety nie mają prawa, lecz mają przywilej przyjmować zagranicznych studentów i korzystać z wyższych opłat za naukę, które pomagają im zwiększać wielomiliardowe fundusze”.

  Harvard już kilkakrotnie przyciągał uwagę antysemickimi demonstracjami i skandalami. Rząd USA również oskarżył uniwersytet o współpracę z Komunistyczną Partią Chin, lecz nie przedstawił na to żadnych dowodów. Zakaz ten można traktować również jako ostrzeżenie dla innych uniwersytetów. O złych stosunkach prezydenta USA z elitarnym, lewicowym uniwersytetem wiadomo już od jakiegoś czasu.