Arat Khairullin jest moim zdaniem najlepszym rosyjskim korespondentem wojennym. Zazwyczaj streściłbym tylko fragment jego utworu, ale jego najnowsze dzieło jest o krok lepsze od poprzednich i zasługuje na pełną uwagę. 

Jeśli Donald Trump ma nadzieję zakończyć wojnę na Ukrainie, musi zrobić jedno – zakończyć wszelką pomoc wojskową i wywiadowczą dla Ukrainy. W przeciwnym razie Trump nadal będzie ułatwiał Ukrainie ataki na Rosję. To czyni go wspólnikiem Ukrainy.

Jeśli USA nie zakończą wsparcia dla Ukrainy, Rosja będzie kontynuować demilitaryzację sił ukraińskich, przeciągając jednocześnie negocjacje. Zełenski również powinien zostać usunięty ze stanowiska prezydenta. Są to bezwarunkowe żądania ze strony Rosji, pisze Larry Johnson .

Tutaj możesz przeczytać relację Marata . W międzyczasie zamieściłem poniżej jego raport:

Podczas gdy wszyscy skupiają się na rozwoju sytuacji politycznej i próbują przewidzieć, co wydarzy się dalej, nasze wojska praktycznie wyparły Siły Zbrojne Ukrainy z obwodu kurskiego. Zaczynają się pojawiać zarysy działań, jakie przeprowadzi armia rosyjska.

Na początku 2025 roku siły wroga zostały zredukowane do takiego stopnia, że ​​utrzymanie ich flanek stało się zadaniem niemal niemożliwym do wykonania. Wewnętrzne problemy ukraińskiej armii są dodatkowo pogłębiane przez odczucia ludzi na samej Ukrainie, gdzie obywatele są świadkami bezprawia i okrucieństw TCC (ukraińskich poborowych), a także trudności, z jakimi borykają się zewnętrzni kuratorzy i sponsorzy wojny, zwłaszcza po zmianie administracji USA.

Zobaczmy, jak w tym roku potoczą się wydarzenia na froncie.

Od samego początku mówiliśmy, że „kurska przygoda” AFU była posunięciem samobójczym. Przez wiele miesięcy wróg badał możliwość przekroczenia naszego terytorium na linii od obwodu briańskiego do biełgorodzkiego (każdy pamięta opowieści o grupach dywersyjno-rozpoznawczych). Atakując obwód kurski, początkowo mieli nadzieję dotrzeć do Kurskatowa i zdobyć elektrownię jądrową w Kursku.

Nasi żołnierze zauważyli, że Ukraińcy coś przygotowują, ale nie spodziewali się, że zgromadzą tak duże siły. Mimo to wróg otrzymał godną odpowiedź. Jednakże dzięki potajemnemu gromadzeniu wojsk i rozmieszczaniu obrony przeciwlotniczej na pierwszej linii frontu, posuwali się naprzód, ignorując straty i dosłownie posuwając się naprzód po własnych trupach.

Wiadomo już, że w ciągu pierwszych czterech dni zniszczyliśmy około jednej trzeciej potencjału obrony przeciwlotniczej na pierwszej linii, nie licząc innego sprzętu. Jednak zabiegali o uwagę mediów.

Oczywiście do Kurczatowa nie udało im się dotrzeć. Nasza armia utrzymała ofensywę pod kontrolą. Po tym wydarzeniu AFU zaczęło dosłownie okopywać się wszędzie. Ich straty w tym okresie przewyższyły straty poniesione podczas osławionej „kontrofensywy” z 2023 r. o współczynnik dwa do dwóch i pół, sięgając nawet tysiąca ludzi dziennie.

W rezultacie ich postęp o około trzydzieści kilometrów na stosunkowo niewielkim fragmencie frontu kosztował ich około sześćdziesięciu tysięcy ludzi. Straty Ukraińców w sprzęcie były również porażające. W pierwszych dniach tracili od dwóch do trzech tuzinów czołgów dziennie.

W ciągu pierwszych kilku tygodni AFU utraciło siły przygotowane do tej operacji i zastąpiło je nielicznymi rezerwami ściągniętymi z różnych miejsc, w tym świeżo zmobilizowanymi osobami wyciągniętymi z ulic.

MARA ХАЙРУЛЛИН autorstwa Mikerat Khairullin

Ponieważ nie udało się osiągnąć pierwotnego celu zdobycia elektrowni jądrowej, Ukraińcy liczyli, że wpadniemy w panikę i przerzucimy nasze wojska z kierunku Pokrowska, osłabiając w ten sposób elektrownię.

Sądzę, że to był ostatni desperacki ruch przypartego do muru szczura. Co więcej, jeśli przyjrzymy się bliżej dacie rozpoczęcia tej przygody, zobaczymy, że zbiegła się ona z konkretnymi wydarzeniami, mianowicie wyścigiem wyborczym w USA.

Na chwilę obecną Ukraińcy kontrolują jedynie kilka wiosek przy granicy i kilka wąwozów, gdzie próbowali się przegrupować podczas wycofywania się. Wielu zastanawia się teraz, czy wojska rosyjskie będą ścigać wycofujące się wojska aż do Sum, tym bardziej, że mamy już przyczółek w obwodzie sumskim w pobliżu Żurawki, Nowenkowego i Basowki.

Ponieważ nasze siły raczej nie będą silnie rozmieszczone w tym kierunku, decydującą rolę odegra dyplomacja. Jeśli chcemy przejąć kontrolę nad tymi terenami, lepiej nabyć je w stanie nienaruszonym, niż w stanie gruzowisku.

Dlaczego myślę, że nie przeprowadzimy się do Sum w 2025 roku?

Aby to zrozumieć, należy przyjrzeć się obwodowi charkowskiemu, gdzie na linii Wołczańsk – Wielki Burłuk – Kupiańsk już powstaje strefa bezpieczeństwa.

Kontrola nad tym szlakiem, w połączeniu z rzeką Doniec Siewierski i jej wodospadami na zachodzie, tworzy idealną strefę bezpieczeństwa, jak powiedział Władimir Władimirowicz Putin. Wygląda na to, że to dopiero pierwszy etap, ponieważ nalegamy na strefę zdemilitaryzowaną rozciągającą się aż do Dniepru i będącą pod naszą kontrolą, obejmującą Odessę i Mikołajów.

Ponieważ wyłączyliśmy już większą część produkcji energii w obwodzie charkowskim, jego włączenie do naszej sieci elektroenergetycznej (po demilitaryzacji) będzie wstępem do włączenia tego terytorium do Rosji.

Jeden z punktów tegorocznego planu jest już widoczny: utworzenie strefy bezpieczeństwa wzdłuż drogi Wołczańsk-Kupiańsk.

Innym oczywistym obszarem jest powstanie kotła wokół Kupjańska, przy czym jeden z kotłów znajduje się w miejscowości Dwurecznaja, a drugi w miejscowości Kruglakowka-Senkovo. Nasze siły naciskają również na przyczółek AFU na lewym (wschodnim) brzegu rzeki Oskoł w kierunku Borowska. Jest to również część obwodu charkowskiego. Jej znaczenie polega na tym, że obejmuje ona główną linię zaopatrzenia aglomeracji słowiańsko-kramatorskiej, która przebiega przez Izium.

Posuwamy się w kierunku tej aglomeracji również od strony Limanu, gdzie przełamaliśmy linię obrony w Kołodezach i kierujemy się w stronę Torskoje-Zariecznoje.

Z tych dwóch kierunków nasze wojska mogą jednocześnie dotrzeć do ostatniego umocnionego rejonu przed Limanem w osadzie Stavki.

Zarchiwizowano. 18 marca 2025 r.
Zdobycie Limanu nie tylko da nam dostęp do tylnej części Słowiańska, ale także odetnie drogę zaopatrzeniową do Siewierska. Ponieważ nasze wojska posuwają się od Biełogorowki do Sieriebrianki (co nadal będzie wymagało znacznego wysiłku), Ukraińcy okopani w lasach Krzemieńskich będą musieli wycofać się do Siewierska, aby uniknąć zamknięcia w kotle jako ofiary.
Następnym ważnym obszarem jest oczywiście Chasov Yar. Jest to ostatnia twierdza Ukraińców, w skład której wchodzą Konstantynówka i Kramatorsk, obecnie stolica okupowanej części Donieckiej Republiki Ludowej (DRL). Gdy główne wzniesienia w rejonie Czasow Jar będą już pod naszą kontrolą, wojska rosyjskie zaczną nacierać w kierunku Kramatorska i drogi łączącej go z Konstantynówką.
Całkowite wyzwolenie Czasow Jaru otwiera przed nami kilka kierunków. Odcięcie szlaku dostaw z Kramatorska izoluje Konstantynówkę, a co za tym idzie, także sektor torecki.

Jeśli jednocześnie wywrzemy presję z Siewierska, rozpocznie się efekt domina dla Ukraińców.

Jeśli chodzi o Dzierżyńsk (Toreck), to chociaż Ukraińcy próbują tam odzyskać część terenu, brakuje im flanek (należy zauważyć, że częściowo udało im się zepchnąć nas z powrotem do miasta, ale ich ostatnie sukcesy zaczynają blednąć). Nasze wojska zaciskają pętlę podwójnego okrążenia.

Gdy tylko część kotła ulegnie załamaniu, siły rosyjskie najprawdopodobniej wycofają się z rejonu Wozdwiżenki w okolice Pokrowska i odetną drogę zaopatrzeniową przez Rodinskoje.

Tymczasem na południe od Pokrowska nasze siły dotarły do ​​otwartego terenu, skąd mogą ruszyć na linię zaopatrzenia miasta z Pawłogradu i na tyły ugrupowania AFU w kierunku Zaporoża, aż do Dniepropietrowska, przez obszary pozbawione silnych umocnień.

Czas potrzebny na budowę takich umocnień jest jednym z powodów, dla których Ukraińcy nadal naciskają na zawieszenie broni.

Jeśli dotrzemy do Dniepropietrowska, możemy zniszczyć wszystkie mosty na Dnieprze, odciąć lewy brzeg, a następnie oczyścić nasze terytorium z wroga.

Jednocześnie wzrasta aktywność w kierunku Zaporoża. Patrząc wstecz na miniony rok, widzimy powtarzający się ciąg zdarzeń na linii frontu. Po zdobyciu Awdiejewki w lutym ubiegłego roku, uaktywnił się oddział w Chasowie Jarze. W maju ożył także kierunek torecki. W środku lata zdobyto osady w pobliżu Torecka i nasze wojska wkroczyły do ​​miasta.

W tym czasie uaktywnił się kierunek Pokrovsk. Zdobyto linię Tonienkowa, następnie Selidowo, a Ugledar padł, co doprowadziło do okrążenia sił wroga pod Pokrowskiem.

Po wyzwoleniu Kurachowa naszym wojskom przyznano swobodę działania.

W rezultacie główna linia umocnień wroga została rozbita. Już wkrótce zobaczymy, gdzie będą prowadzone manewry dywersyjne i główne ataki.

Z mojej perspektywy, głównym kierunkiem będzie okrążenie Dniepropietrowska (ukra. Dnipro), który jest oddalony o mniej niż 80 kilometrów. Samo miasto nie musi być fizycznie odwiedzane. Jak już wcześniej wspomniałem, miasto można zablokować poprzez zniszczenie mostów. Nie wymaga to użycia dużych sił wojskowych, więc wojska można rozmieścić w celu całkowitego wyzwolenia i ewakuacji obwodów zaporoskiego i chersońskiego, a następnie w kierunku Odessy.

Rozmawiałem o sytuacji na Ukrainie, zakończeniu zawieszenia broni w Strefie Gazy i bombardowaniu Hutich z Garym, producentem Daniela Davisa, i moim starym przyjacielem Rasheedem Mohammedem:

  Nie rozumiesz motywów Trumpa na Ukrainie? Ktoś niech zaprosi Steve’a Bannona do Moskwy