Czy czeka nas rok, który będzie charakteryzował się wielkimi niepokojami? Co roku w czasopiśmie „The Economist” ukazuje się numer poświęcony temu, co będzie się działo w nadchodzącym roku. W przeszłości wiele z tych publikacji okazało się niesamowicie dokładnych. Na przykład na okładce zeszłorocznego numeru widniały zdjęcia Wołodymyra Zełenskiego i Władimira Putina z bardzo dużymi rakietami obok każdego z nich . Oczywiście okazało się to jedną z najważniejszych wiadomości 2024 roku. Ukraina zaczęła strzelać w głąb terytorium Rosji dostarczonymi przez NATO rakietami dalekiego zasięgu, a Rosjanie odpowiedzieli własnymi rakietami dalekiego zasięgu. Niestety wygląda na to, że okładka tegorocznego numeru jest zapowiedzią kilku bardzo niepokojących wydarzeń, które będą miały miejsce w 2025 roku.

„The Economist” od dziesięcioleci jest jednym z głównych rzeczników zachodnich elit. Gazeta ma biura na całym świecie, ale jej siedziba znajduje się w Londynie … pisze Michael Snyder .

Gazeta ma siedzibę w Londynie i jest własnością Economist Group, a jej redakcje znajdują się w Stanach Zjednoczonych oraz w głównych miastach Europy kontynentalnej, Azji i Bliskiego Wschodu.

Lista właścicieli magazynu obejmuje wybitne rodziny, takie jak Rothschild, Cadbury, Agnelli, Schroder i Layton …

Oprócz rodziny Agnelli w spółce znajdują się mniejsi akcjonariusze, tacy jak Cadbury, Rothschild (21%), Schroder, Layton i inne interesy rodzinne, a także wielu pracowników i byłych akcjonariuszy pracowniczych.

Zrzut ekranu wideo

Zwykli ludzie rzadko czytają magazyny.

To naprawdę pismo elity i dla elit, dlatego daje ogromny wgląd w to, co elity myślą. Poniżej możesz zobaczyć, jak wygląda okładka przedpremierowego wydania 2025…

  Czy gnijące społeczeństwo zachodnie ma jeszcze nadzieję na odrodzenie i przetrwanie?

Pierwszą rzeczą, którą rzuca się w oczy, jest to, jak mroczna i złowieszcza jest ta okładka.

Czy spodziewają się, że rok 2025 będzie rokiem mrocznym i złowieszczym?

Na środku okładki znajduje się czarno-biały wizerunek Donalda Trumpa zaznaczony na czerwono.

Wyraźnie oczekują, że będzie w centrum uwagi.

Co ciekawe, na dole okładki widać uniesioną czerwoną pięść. Nie trzeba dodawać, że podniesiona pięść jest często używana jako symbol „oporu” przeciwko Trumpowi.

Na okładce znajduje się także kilku innych światowych przywódców. Podobnie jak w 2024 r. są na nim Wołodymyr Zełenski i Władimir Putin, tak i w tym roku pojawi się także prezydent Chin Xi Jinping.

Wiadomo już, że konflikt na Ukrainie będzie ważnym tematem także w 2025 roku. Czy elita spodziewa się wybuchu wojny z Chinami?

Tuż obok Trumpa widać bardzo wysoką białą rakietę, a tuż pod Trumpem widać coś, co wygląda jak chmura w kształcie grzyba.

Ponadto na okładce znajduje się kilka innych symboli związanych z wojną nuklearną.

Takie obrazy powinny nas wszystkich głęboko zaniepokoić.

Czy próbują nas ostrzec, że niebezpiecznie zbliżamy się do wojny nuklearnej?

A może sugerują, że broń nuklearna mogłaby faktycznie zostać użyta w walce w pewnym momencie w 2025 roku?

Rok 2024 był zdecydowanie rokiem wojny i spodziewam się, że w 2025 r. osiągnie zupełnie nowy poziom.

Miejmy jednak nadzieję, że broń nuklearna nie zostanie w najbliższym czasie użyta.

  Thierry Baudet ostrzega: „Nowy Porządek Świata jest wśród nas i stanowi największe zagrożenie dla naszego życia” (transkrypcja w języku holenderskim)

Włącznik biegów, tuż obok bardzo wysokiej białej rakiety, znajduje się zdjęcie strzykawki wypełnionej w ponad połowie czerwonym płynem.

Nie można tego wiązać z poprzednią pandemią, bo mamy ją już jakiś czas za sobą.

Co więc chcą przekazać tym obrazem?

Czy sugerują, że świat może wkrótce mieć kolejną poważną pandemię?

Czerwień to kolor często kojarzony ze śmiercią.

Zatem fakt, że płyn w strzykawce jest czerwony, jest więcej niż trochę przerażający.

Jak opisałem w poprzednich artykułach, światowe władze odpowiedzialne za zdrowie mają obecnie do czynienia z wybuchem tajemniczej choroby zwanej „chorobą”, wybuchem wirusa Marburg w Rwandzie i kryzysem ptasiej grypy, który nie wykazuje oznak zatrzymania i obecnie rozprzestrzenił się na ludzi .

Jestem przekonany, że w 2025 r. głównym problemem będzie dżuma i najwyraźniej także „The Economist”.

Na okładce magazynu dwukrotnie widzimy znak dolara oraz liczne strzałki skierowane zarówno w górę, jak i w dół.

Czy spodziewają się, że w nadchodzącym roku nastąpią zawirowania gospodarcze i finansowe?

Oczywiście problemy gospodarcze już się rozpoczęły w USA , Europie i Chinach. Globalna gospodarka szybko zmierza w złym kierunku i wielu ostrzega, że ​​rok 2025 będzie bardzo trudnym rokiem.

  Kiedy ludzie nie potrafią o siebie zadbać, wariują

To naprawdę zła wiadomość dla tych, którzy znajdują się na samym dole ekonomicznego łańcucha pokarmowego. Tutaj, w Stanach Zjednoczonych, popyt w bankach żywności jest już rekordowo wysoki . Jak więc będzie wyglądać, jeśli w 2025 roku nagle wybuchnie światowy kryzys gospodarczy?

Na okładce jest jeszcze więcej dziwnych obrazów. Jest zdjęcie Saturna, jest zdjęcie wszechwidzącego oka i jest zdjęcie klepsydry.

Często używa się klepsydry, aby wskazać, że czas ucieka.

I z pewnością się z tym zgadzam .

Prawda jest taka, że ​​przez jakiś czas żyliśmy na kredyt.

Elita lubi tworzyć porządek z chaosu i sądząc po okładce tego magazynu, z pewnością wydaje się wierzyć, że rok 2025 będzie rokiem chaosu.

Być może elity mają nadzieję, że nadchodzący chaos będzie dla nich szansą na odzyskanie części kontroli utraconej w ostatnich latach.

Myślę, że zaczynają rozumieć, że system, który tak starannie zbudowali, zaczyna się rozpadać, a teraz desperacko próbują odzyskać przewagę w każdy możliwy sposób.