Trok po tym, jak ówczesny premier Fredrik Reinfelt powiedział Szwedom, aby „otwarli serca” na migrantów, Szwecja ogłosiła plany zapłacenia imigrantom 31 000 euro za powrót do domu w ramach nowego, śmiałego planu „remigracji” opracowanego przez konserwatywny rząd.

Brak kontroli nad migracją doprowadził do szokującego wzrostu przestępczości z użyciem przemocy w wcześniej jednorodnym i spokojnym kraju skandynawskim. Szwecja ma najwyższy w Unii Europejskiej wskaźnik przemocy z użyciem broni na mieszkańca – w ubiegłym roku doszło do 363 śmiertelnych strzelanin – w porównaniu z sześcioma w trzech pozostałych krajach skandynawskich razem wziętych.

Wiadomość Samnytta :

Podczas czwartkowej konferencji prasowej partie Tidö przedstawiły, jak to określiły, poważną inwestycję w zwiększenie migracji powrotnej. Aby zachęcić większą liczbę migrantów do opuszczenia Szwecji i powrotu do domu, istniejąca premia za powrót w wysokości 10 000 SEK zostanie zwiększona do 350 000 SEK (31 000 euro).

Kwota dotyczy jednej osoby. Jeśli propozycja stanie się rzeczywistością, somalijska rodzina z ośmiorgiem dzieci będzie mogła zabrać do Mogadiszu 3,5 miliona szwedzkich koron podatkowych.

Biometria zapobiegająca oszustwom

Aby uniemożliwić osobom, które otrzymały dotację repatriacyjną, ponowne udanie się do Szwecji pod inną tożsamością, pozostanie tutaj lub ponowną repatriację z dużą sumą pieniędzy w kieszeni, repatriujący migranci muszą przedstawić dane biometryczne.

„Większe wykorzystanie danych biometrycznych może zapewnić agencji migracyjnej bardziej wiarygodną podstawę do podejmowania decyzji” – wyjaśnia Ludvig Aspling (SD).

Dużo krytyki

Zwiększenie budżetu o 2,5 miliarda SEK na sfinansowanie znacznie zwiększonej dotacji repatriacyjnej zostało opisane jako największy sukces Szwedzkich Demokratów w jesiennych negocjacjach budżetowych. Nie brakuje jednak krytyki.

  Viktor Orbán oskarża potomka Sorosa o plany „rozpętania” nowego kryzysu migracyjnego

Twierdzi się m.in., że składka będzie kosztowna, jeśli wiele osób z niej skorzysta, a w przypadku jej pełnego wykorzystania będzie w dalszym ciągu całkowicie niewystarczająca, aby zauważalnie odwrócić wyjątkowo wysoką imigrację do Szwecji w ostatnich dziesięcioleciach.

Szacuje się, że migracje powrotne wzrosną zaledwie o 700 osób

Konieczne jest zastosowanie większej liczby środków przymusu. Rządowy badacz Joakim Ruist szacuje, że zwiększenie składki powrotnej do proponowanego poziomu doprowadzi do umiarkowanego wzrostu liczby osób powracających o 700 rocznie.

Spekuluje się także, że premia za zwrot, nawet jeśli drastycznie wzrośnie, nie zachęci wielu osób do powrotu do domu. Wskazują, że tylko jedna (1) osoba zdecydowała się skorzystać z aktualnego bonusu zwrotnego.

Wejdzie w życie dopiero w 2026 roku

Kolejna krytyka dotyczy tego, że propozycja, jeśli zostanie przyjęta, wejdzie w życie dopiero 1 stycznia 2026 r., czyli zaledwie kilka miesięcy przed kolejnymi wyborami powszechnymi, a w przypadku porażki partii Tidö w wyborach, stypendium repatriacyjne zostanie najbardziej prawdopodobnie zostaną zniesione i niewiele osób zostanie repatriowanych w tym krótkim okresie.

W ukończonym w sierpniu raporcie rządowym, mającym na celu opracowanie propozycji zachęcających większą liczbę migrantów do powrotu do domu, odrzucono gwałtowną podwyżkę składki za powroty i w zamian zalecono inne środki.

„W procesie zmiany paradygmatu”

Jednakże nowo mianowany minister migracji Johan Forssell (M), po nagłej rezygnacji Tobiasa Billströma niecały tydzień temu, pochwalił reformę świadczeń.

  Brytyjski premier: „Stała armia jest gotowa masowo aresztować prawicowych nacjonalistów”

„Jesteśmy świadkami zmiany paradygmatu w polityce migracyjnej” – powiedział zgromadzonym dziennikarzom.

Ma model duński

Propozycja wzorowana jest na Danii, gdzie powracający migranci mogą otrzymać stypendium w wysokości do równowartości zaledwie 350 000 SEK. Podczas konferencji prasowej Forssell nie chciał powiedzieć, ile osób ma ubiegać się o nową dotację.

„Zdecydowaliśmy się nie ustalać docelowej liczby osób, ale więcej informacji podamy w raporcie” – powiedział.

Tropi się i deportuje coraz więcej nielegalnych imigrantów

Inne środki ogłoszone na konferencji prasowej miały na celu wyśledzenie i deportację dziesiątek tysięcy migrantów, którzy według szacunków przebywają w kraju nielegalnie. Zostanie to osiągnięte poprzez zwiększenie liczby wewnętrznych kontroli imigracyjnych. Kontrole te spotkały się już wcześniej z głośnymi protestami lewicy, ponieważ uważa się je za „profilowanie rasowe”.