Franciszek potępił próby uregulowania imigracji, stwierdzając, że ci, którzy pracują „systematycznie”, aby „odeprzeć migrantów”, popełniają „grzech ciężki”.

Oprócz serii przemówień katechetycznych, Papież Franciszek wykorzystał środową audiencję, aby poruszyć temat imigracji. „Chciałbym wraz z wami zastanowić się nad ludźmi, którzy – także w tej chwili – przemierzają morza i pustynie, aby dotrzeć do ziemi, na której mogą żyć w pokoju i bezpieczeństwie” – powiedział, cytując Michaela Haynesa.

Grzech ciężki

Posługując się tematami „mórz i pustyń”, Franciszek przekonywał, że zarówno morza, jak i pustynie stają się „cmentarzami migrantów”. Dodał, że „tragedia polega na tym, że wielu, większości tych zgonów, można było zapobiec”.

Franciszek od początku swojego pontyfikatu wielokrotnie podkreślał temat migracji.

Podczas audiencji generalnej wzmocnił swoją i tak już ostrą retorykę, potępiając każdego, kto podjął kroki w celu przeciwstawienia się migracji:

Trzeba powiedzieć jasno: są ludzie, którzy pracują systematycznie i wszelkimi możliwymi środkami, aby odeprzeć migrantów – aby odeprzeć migrantów. A to, jeśli jest czynione świadomie i odpowiedzialnie, jest grzechem ciężkim.

Rozwijając swój opis zapobiegania migracji jako „grzechu”, Franciszek odwołał się do Pisma Świętego: „Nie zapominajmy o tym, co mówi nam Biblia: Nie będziesz wyrządzał krzywdy cudzoziemcowi ani go gnębił” (Wj 22, 21). Sierota, wdowa i cudzoziemiec są ubogimi w najwyższym stopniu, których Bóg zawsze broni i prosi o to, by ich broniono.

Papież zwrócił również uwagę na nierówność między bogactwem różnych społeczeństw, zauważając, że „w epoce satelitów i dronów są migranci mężczyźni, kobiety i dzieci, których nikomu nie wolno zobaczyć: są ukryci. Tylko Bóg ich widzi i słyszy ich wołanie. I to jest okrucieństwo naszej cywilizacji”.

  Francja po raz pierwszy ignoruje orzeczenie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w sprawie deportacji osób podejrzanych o dżihad

Wracając do Pisma Świętego, Franciszek porównał dzisiejszą imigrację – zjawisko, które skupia się przede wszystkim na Europie z Afryki i na Stanach Zjednoczonych od ich południowej granicy – do „wielkiej migracji” narodu żydowskiego, wyprowadzonej z niewoli egipskiej przez Mojżesza.

„Będzie to dla nas dzisiaj dobre: Pan jest z naszymi migrantami w mare nostrum, Pan jest z nimi, a nie z tymi, którzy ich odpychają” – zauważył Franciszek.

Podczas audiencji papież nie dokonał rozróżnienia między legalną a nielegalną imigracją, ani tego, w jaki sposób imigranci powinni być przyjmowani i dostosowywani do lokalnej kultury – jest to aspekt, na temat którego Kościół ma jasne nauczanie. Jego słowa wydawały się być ogólnym zaproszeniem do większej imigracji w jakiejkolwiek formie.

Otwarte granice i katolicka nauka społeczna

Włochy od lat borykają się z kryzysem migracyjnym z powodu masowego napływu migrantów, głównie z afrykańskich krajów muzułmańskich. Miasto portowe Lampedusa jest popularnym celem dla takich łodzi migrantów ze względu na swoje położenie na dalekim południu Włoch i jest coraz bardziej opanowane przez muzułmańskich imigrantów. To tutaj w lipcu 2013 r. papież Franciszek odbył swoją pierwszą podróż poza Rzym.

W sytuacji, gdy w dużej części Europy obserwuje się wyraźny wzrost przemocy związanej z nielegalną imigracją, często ze strony muzułmanów, Franciszek nadal wzywa do zwiększenia imigracji, a nie jej zmniejszenia.

W swoim przemówieniu na Placu św. Piotra w środę Franciszek powiedział, że powinny być bardziej otwarte granice, aby zapobiec cierpieniu migrantów na „tych śmiercionośnych pustyniach”:

Ale to nie poprzez bardziej restrykcyjne prawa, to nie poprzez militaryzację granic, to nie poprzez odrzucenie osiągniemy ten rezultat. Zamiast tego osiągniemy to poprzez rozbudowę bezpiecznych i legalnych dróg wjazdu dla migrantów, zapewnienie schronienia osobom uciekającym przed wojną, przemocą, prześladowaniami i różnymi katastrofami; Osiągniemy to, promując w każdy możliwy sposób globalne zarządzanie migracjami w oparciu o sprawiedliwość, braterstwo i solidarność. A także łącząc siły w walce z handlem ludźmi, aby powstrzymać przestępczych handlarzy, którzy bezlitośnie wykorzystują niedolę innych.

Nauczanie Kościoła katolickiego na temat imigracji jest staranną mieszanką miłości bliźniego wobec obywateli danego kraju i wobec tych, którzy starają się o wjazd do tego kraju ze słusznych powodów. Katechizm stwierdza, że „władze polityczne, ze względu na dobro wspólne, za które są odpowiedzialne, mogą uzależnić korzystanie z prawa imigracyjnego od różnych warunków prawnych, zwłaszcza w odniesieniu do obowiązków imigrantów wobec kraju adopcji”.

Katechizm pisze dalej, że „imigranci są zobowiązani do wdzięcznego szanowania materialnego i duchowego dziedzictwa ziemi, która ich przyjmuje, do posłuszeństwa jej prawom i do pomocy w dźwiganiu ciężarów cywilnych”.

Nauczanie to zostało rozwinięte w 2011 r. przez papieża Benedykta XVI w orędziu na 97. Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy. Cytując papieża Jana Pawła II, który bronił „możliwości” wjazdu do innego kraju w poszukiwaniu lepszych warunków życia, Benedykt XVI bronił również prawa krajów pochodzenia do ograniczania takich wjazdów:

Jednocześnie państwa mają prawo regulować przepływy migracyjne i bronić własnych granic, zawsze dbając o poszanowanie godności każdej istoty ludzkiej. Imigranci mają również obowiązek integracji w kraju przyjmującym, przy jednoczesnym poszanowaniu prawa i tożsamości narodowej.

Wcześniej Jan Paweł II pisał przy tej samej okazji w 2001 r., że korzystanie z „prawa do emigracji […] powinny być regulowane, ponieważ ich niekontrolowane wykonywanie może być szkodliwe i szkodliwe dla ogólnego dobrobytu społeczności przyjmującej migranta”.

Papieska pochwała dla projektu śródziemnomorskiego

Kończąc audiencję w środę, Papież Franciszek wyraził uznanie dla „odważnych mężczyzn i kobiet”, którzy „robią wszystko, co w ich mocy, aby pomóc i uratować rannych i opuszczonych migrantów na szlakach rozpaczliwej nadziei na pięciu kontynentach”.

Wymienił organizację Mediterranea Saving Humans (MSH) wśród tych, których opisał jako „na pierwszej linii frontu” w „walce o cywilizację”. W ostatnich dniach ta owiana skandalem organizacja wyruszyła w nową podróż, aby sprowadzić nielegalnych imigrantów do Włoch, i zrobiła to po raz pierwszy wspólnie z Konferencją Biskupów Katolickich Włoch.

  Nie ma „Jeśli”… Tylko wtedy, gdy

Papież Franciszek przesłał odręcznie napisany list, w którym wyraził swoje uznanie.

List papieża Franciszka. Źródło: Media WatykańskieNależący do MSH statek „Mare Jonio” został wcześniej zajęty i ukarany grzywną w związku ze sporami z lokalnymi władzami w związku z wprowadzaniem nielegalnych uchodźców do włoskich portów.

Skandal wybuchł w grudniu ubiegłego roku, kiedy ujawniono, że kontrowersyjny aktywista Luca Casarini – osobiście zaproszony przez Franciszka na Synod o synodalności – miał swoje działania na rzecz nielegalnej imigracji mocno finansowane przez włoskich biskupów.

Casarini współpracuje z MSH, a kapelan tej grupy został uznany za kluczowe ogniwo łączące przewodniczącego Konferencji Episkopatu Włoch, kardynała Matteo Zuppiego, z niedawnym zwiększeniem finansowania przez włoski episkopat.