Jesteśmy bliżej tego, co nie do pomyślenia, niż kiedykolwiek wcześniej, ale zauważyłem, że zaniepokojenie globalną wojną w świecie zachodnim spadło do niezwykle niskiego poziomu. Wielu ludzi bawi się, jakby nie mieli się czym martwić, podczas gdy światowi przywódcy ze wszystkich stron ciągną nas na skraj przepaści. Podczas III wojny światowej mogło zginąć więcej ludzi niż we wszystkich innych wojnach toczonych kiedykolwiek w historii ludzkości razem wziętych. Niestety, tylko niewielka część społeczeństwa aktywnie stara się zapobiec takiej katastrofie. Zanim większość populacji w końcu się obudzi, może być już za późno, pisze Michael Snyder .

Wojna na Bliskim Wschodzie nagrzewa się od miesięcy i wydaje się, że jesteśmy blisko krytycznego punktu zwrotnego …

Miesiące brutalnych wymian między Izraelem a libańską grupą bojowników Hezbollah doprowadziły do ​​masowych ewakuacji ludności cywilnej oraz powszechnych zgonów, obrażeń i zniszczeń.

Przemoc nasiliła się od początku czerwca i towarzyszy jej coraz bardziej zaciekła retoryka. Obie strony zapobiegły eskalacji ataków typu „wet za wet” w wojnę na pełną skalę, ponieważ są świadome prawdopodobnych katastrofalnych konsekwencji. Pytanie brzmi, czy tę kruchą kontrolę uda się utrzymać w przyszłości.

Zapytany o to urzędnik amerykański mówi, że to „ cud ”, że między Izraelem a Hezbollahem nie wybuchła jeszcze wojna totalna…

Zdjęcie: vecstock na Freepik

„Fakt, że udało nam się tak długo kierować frontem, jest cudem” – powiedział wyższy rangą urzędnik amerykański, odnosząc się do wysiłków USA mających na celu zapobieżenie przekształceniu się ataków między Izraelem a Hezbollahem w wojnę totalną.

„Wkraczamy w bardzo niebezpieczny okres” – powiedział inny wyższy rangą urzędnik administracji Bidena. „Coś może zacząć się bez ostrzeżenia.”

Stwierdzenie, że wkraczamy w bardzo niebezpieczny okres, jest dużym niedopowiedzeniem.

W chwili, gdy IDF przekroczy granicę z Libanem, wybuchnie wojna totalna.

W niedzielę izraelski premier Benjamin Netanjahu przyznał, że siły izraelskie zostaną przesunięte na północ w związku ze zbliżającą się konfrontacją z Hezbollahem…

  Po zakończeniu wojny Ukraina przestanie istnieć w swoich obecnych granicach

Premier Izraela Benjamin Netanjahu wskazał w niedzielnym wywiadzie telewizyjnym, że planuje przenieść część żołnierzy kraju na północną granicę, aby walczyć z stacjonującą w Libanie grupą wojskową Hezbollah. Gdyby nie wojna w Gazie, konflikt ten mógłby już przykuć uwagę świata. Izraelski minister obrony Yoav Gallant również odwiedzi w tym tygodniu Waszyngton, częściowo po to, aby omówić konsekwencje tej eskalacji z urzędnikami amerykańskimi.

Pierwotnie przypuszczałem, że do tej konfrontacji dojdzie jesienią.

Ale może to też nastąpić nieco wcześniej.

Zobaczymy.

W każdym razie Hezbollah obiecuje, że będzie wojna „ bez ograniczeń ”, gdy tylko Izrael zaatakuje…

Wspierana przez Iran grupa terrorystyczna Hezbollah zagroziła w sobotę prowadzeniem wojny przeciwko Izraelowi „bez ograniczeń”.

W wiadomości wideo szef Hezbollahu Hassan Nasrallah powiedział: „W przypadku narzucenia Libanowi kompleksowej wojny, ruch oporu będzie walczył bez ograniczeń, bez zasad i bez granic”.

Następnie minutowy klip przedstawia nagrania z różnych miejsc w środkowym Izraelu wraz z ich współrzędnymi GPS.

„Każdy, kto pomyśli o wojnie przeciwko nam, będzie tego żałował” – kończy się wideo.

Hezbollah posiada ogromny arsenał wysoce zaawansowanych rakiet manewrujących, a urzędnik administracji Bidena otwarcie przyznaje, że baterie jego Żelaznej Kopuły prawdopodobnie zostaną „ przytłoczone ”, jeśli wybuchnie wojna totalna…

„Szacujemy, że przynajmniej część baterii Żelaznej Kopuły zostanie przeciążona” – powiedział wyższy rangą urzędnik administracji.

Izraelski urzędnik powiedział, że byłoby to bardziej prawdopodobne, gdyby Hezbollah przeprowadził atak na dużą skalę, używając głównie broni precyzyjnie naprowadzanej, przed czym system byłby trudny do obrony. Hezbollah od lat gromadzi z Iranu precyzyjnie kierowaną amunicję i rakiety, co Izrael wielokrotnie wyrażał zaniepokojenie.

Hezbollah ma także armię składającą się z około 100 000 bojowników, a żołnierze z innych części Bliskiego Wschodu już gromadzą się w południowym Libanie, aby wzmocnić swoje szeregi.

A kiedy wybuchnie wojna totalna między Izraelem a Hezbollahem, Iran prawdopodobnie nie pozostanie na długo na uboczu …

  Izrael bardziej odizolowany niż kiedykolwiek po ostatnich oświadczeniach Trumpa

Najwyższy rangą oficer wojskowy USA ostrzegł w niedzielę, że jakakolwiek izraelska ofensywa wojskowa w Libanie groziłaby irańską reakcją w obronie potężnej grupy terrorystycznej Hezbollah i że siły amerykańskie staną przed wyzwaniem wzmocnienia izraelskiego parasola obrony powietrznej.

Generał sił powietrznych Charles Q. Brown, przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów USA, powiedział, że Iran „bardziej będzie skłonny wspierać Hezbollah” niż grupę terrorystyczną Hamas w Gazie, „szczególnie jeśli uzna, że ​​Hezbollah jest poważnie zagrożony”.

Jak wyglądałby katastrofalny konflikt pomiędzy Izraelem a połączonymi siłami Iranu i Hezbollahu?

Czy Stany Zjednoczone zostałyby wciągnięte w taki konflikt?

Większość Amerykanów nawet nie myśli o takich pytaniach.

Jednak w Izraelu rośnie konsensus co do tego, że ostateczne rozstrzygnięcie jest nieuniknione. Poniższy tekst pochodzi z niedawnego artykułu redakcyjnego w „Jerusalem Post” …

W ostatnich tygodniach stało się jasne, że wojna z Hezbollahem jest nieunikniona. Nie jest to już zachowanie „jeśli”, a nie „kiedy”.

Hezbollah atakuje Izrael codziennie od 8 października, dzień po niszczycielskiej masakrze dokonanej przez Hamas, i od tego czasu robi to codziennie. Grupa wystrzeliła ponad 5000 rakiet, pocisków przeciwpancernych i dronów zawierających materiały wybuchowe w kierunku północnej granicy, wypędzając 60 000 Izraelczyków na północy z ich domów i powodując ich przesiedlenia wewnętrzne, bez ostatecznej daty powrotu do domu. Iść.

Według wyższych urzędników w Izraelu rozpoczęło się odliczanie do ewentualnej wojny z Hezbollahem, a izraelscy urzędnicy powiedzieli, że nie mają innego wyboru.

Jak ostrzegałem od dawna , na Bliskim Wschodzie sytuacja będzie bardzo zła.

Tymczasem niezwykle alarmujący incydent na Krymie z udziałem dostarczonych przez USA rakiet ATACMS jeszcze bardziej przybliżył nas do bezpośredniego konfliktu zbrojnego z Rosją…

W poniedziałek Kreml natychmiast oskarżył Stany Zjednoczone o atak na Krym dostarczonymi przez USA rakietami ATACMS, w wyniku którego zginęły co najmniej cztery osoby, a 151 zostało rannych, a Moskwa formalnie ostrzegła ambasadora USA, że nastąpi odwet.

Wojna na Ukrainie wywołała największą konfrontację między Rosją a Zachodem od czasu kryzysu kubańskiego w 1962 r., a rosyjscy urzędnicy twierdzą, że konflikt wchodzi w najniebezpieczniejszą jak dotąd fazę eskalacji.

Jednak bezpośrednie obwinianie Stanów Zjednoczonych za śmiertelny atak na Krym – który Rosja zaanektowała w 2014 roku i obecnie uważa terytorium Rosji, mimo że większość świata uważa go za część Ukrainy – to krok dalej.

Rosyjskie dzieci zostały zabite przez wyprodukowane przez nas rakiety, a rakiety te zostały wystrzelone przez dostarczone przez nas systemy, a rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow ostrzega, że ​​dla Stanów Zjednoczonych zostaną „ konsekwencje ”…

  Media głównego nurtu dają rzadki wgląd w to, jak źle naprawdę mają się sprawy ukraińskie siły zbrojne

Kreml oskarżył Stany Zjednoczone o „zabijanie rosyjskich dzieci” po ukraińskim ataku na okupowany Krym rakietami dalekiego zasięgu dostarczonymi przez Waszyngton i stwierdził, że zostaną „konsekwencje”.

Moskwa wezwała ambasadora USA do wydania formalnego ostrzeżenia, a rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow wydał publiczne oświadczenie, w którym potępił Stany Zjednoczone za „barbarzyński” atak na Sewastopol, strategiczne miasto portowe nad Morzem Czarnym.

Zaangażowanie Stanów Zjednoczonych, bezpośrednie zaangażowanie, w wyniku którego zginęli obywatele Rosji, nie może pozostać bez konsekwencji” – powiedział Pieskow.

Jak będą wyglądać te „konsekwencje”?

W tym momencie nie wiemy.

Miejmy nadzieję, że Rosjanie nie zrobią nic dramatycznego.

Jeśli jednak obie strony będą nadal eskalować konflikty, osiągnięcie punktu, z którego nie ma odwrotu, jest tylko kwestią czasu.

Z wojną możesz flirtować tylko tak długo, zanim się poparzysz.

Podczas ostatniej wojny światowej zginęło około 75 milionów ludzi.

Jeśli nie będziemy ostrożni, podczas następnej wojny liczba ta może być wielokrotnie wyższa.