Niemiecka armia i rząd malują tak kiepski obraz sił zbrojnych, że niektórzy z najpotężniejszych polityków w kraju wzywają obecnie do przywrócenia poboru do wojska, pisze John Cody .

Film wyprodukowany przez Remix News szczegółowo opisuje zeznania Evy Högl, komisarz parlamentu niemieckiego ds. sił zbrojnych, która podała katastrofalne szczegóły na temat stanu niemieckiej armii.

„Niestety muszę stwierdzić, że Bundeswehrze wciąż wszystkiego jest za mało. Brakuje amunicji, części zamiennych, sprzętu radiowego, czołgów, statków i samolotów. Ale, panie i panowie, widać postęp” – stwierdziła Eva Högl.

 

Przedstawiła następującą smutną ocenę składu wojsk: „Jeśli chodzi o personel, nie mam dobrych wiadomości i dobrych raportów, bo Bundeswehra się starzeje i kurczy”.

Jej opis nadaje ton temu, co może być monumentalną zmianą w niemieckim społeczeństwie: ponownym wprowadzeniem poboru do wojska.

„Tak, cieszę się, że zaczyna się dyskusja na temat poboru do wojska. Prezydent Federalny nieustannie wzywa społeczeństwo do „tak”. Minister federalny patrzy na Skandynawię i także opowiada się za obowiązkową służbą wojskową wzorowaną np. na modelu szwedzkim. Myślę, że również jestem rekordowa w tym, że uważam to za naprawdę dobry pomysł” – powiedziała.

  Zachód zaprzecza porażce ukraińskiej „kontrofensywy”

Problemy nękające niemiecką armię są dobrze znane, a w 2023 roku niewiele się zmieniło: Bundeswehra cierpi na braki kadrowe i wyposażenie, a jej infrastruktura jest w opłakanym stanie. Ustalenia te pochodzą z raportu Parlamentarnego Komisarza ds. Sił Zbrojnych.

Raport, który liczy 171 stron, jest ponury w czytaniu. Rozwiązuje trzy odwieczne problemy: personel, sprzęt i infrastrukturę. Ta ostatnia wyraźnie się pogarsza, właśnie z powodu braku personelu i sprzętu.

Z raportu przygotowanego przez Högla wynika, że ​​siły zbrojne są u kresu swoich możliwości. Odsetek wakatów wzrósł do zaledwie 18 procent. Cel zwiększenia liczebności żołnierzy z obecnych 181 tys. do 203 tys. w 2031 r. będzie trudny do osiągnięcia.

Baraki są w opłakanym stanie. Högl opisuje zapleśniałe prysznice i zatkane toalety oraz twierdzi, że żołnierze nie mają szafek do przechowywania sprzętu.

Oczywiście pieniądze są ogromnym czynnikiem. Högl ponownie zwraca uwagę, że Niemcy muszą do końca 2027 roku zwiększyć swój budżet obronny o miliardy euro, aby osiągnąć natowski cel wydawania 2 proc. PKB na obronność.

Wobec niedoborów prezes Związku Niemieckich Sił Zbrojnych André Wüstner wezwał do szeroko zakrojonych inwestycji w żołnierzy.

„Mamy ogromne problemy we wszystkich rodzajach sił zbrojnych” – opisał sytuację w programie telewizyjnym. Żadna brygada w armii nie była gotowa do rozmieszczenia.