Film zrzutu ekranu 𝕏

Od dawna było tajemnicą poliszynela, że ​​Zachód zapewnia Ukrainie finansowanie, broń, szkolenia, konserwację, ukierunkowany wywiad, informacje na temat pozycji i bezbronności sił rosyjskich, a nawet gry wojenne. Dali Ukrainie wszystko oprócz ciał. Prezydent Joe Biden od dawna utrzymuje , że wojska amerykańskie „nie są i nie będą zaangażowane w konflikt z Rosją na Ukrainie”. Zachód od dawna zaprzecza, że ​​jest bezpośrednio zaangażowany w wojnę lub że ma wojska na Ukrainie – pisze Ted Snider .

I to w dużej mierze prawda. Setki tysięcy ukraińskich żołnierzy zostaje rannych i zabitych. Ale to nie do końca prawda.

Po dwóch latach niezłomnego zaprzeczania, w ciągu zaledwie kilku tygodni, w lutym i marcu, pojawiła się fala przyznań i ujawnień, że na Ukrainie znajdują się wojska NATO. Pytanie brzmi: dlaczego? Jaka motywacja kryje się za tym nagłym przypływem rewelacji?

Zamieszanie zostało zwiastowane przez publikację zapisu przechwyconej rozmowy przeprowadzonej 19 lutego pomiędzy wyższymi urzędnikami niemieckich sił powietrznych, z której wynikało, że Wielka Brytania ma ludzi na Ukrainie. W dyskusji na temat możliwości wykorzystania na Ukrainie niemieckich rakiet dalekiego zasięgu Taurus jeden z urzędników twierdzi, że Niemcy „wiedzą, jak Anglicy to robią… Mają na ziemi kilka osób”. Wydaje się, że rozmowa między niemieckimi urzędnikami dotyczyła także Stanów Zjednoczonych. Jeden z urzędników mówi: „Wiadomo, że jest tam wiele osób po cywilnemu, które mówią z amerykańskim akcentem”.

26 lutego raport New York Timesa ujawnił, kim mogą być ci obywatele. Ponad 200 obecnych i byłych urzędników wyciekło do „Los Angeles Times”, że „dziesiątki” funkcjonariuszy CIA przebywa na Ukrainie, gdzie „pomagają Ukraińcom”, dostarczając „wywiad na potrzeby ukierunkowanych ataków rakietowych” oraz „wsparcie wywiadowcze dla śmiercionośnych operacji przeciwko siłom rosyjskim na terytorium Ukrainy”. gleba ..

26 lutego kanclerz Niemiec Olaf Scholz rozszerzył tę listę o Francję. Scholz bronił swojej decyzji o niewysyłaniu rakiet Taurus na Ukrainę, twierdząc, że obecność Niemiec na Ukrainie powinna być równa obecności ich brytyjskich i francuskich odpowiedników. Wyjaśnił : „To, czego Brytyjczycy i Francuzi robią w zakresie kontroli celów i towarzyszącej temu kontroli celów, nie jest możliwe w Niemczech” .

  Po co ta cała bezpodstawna rusofobia i antyputinowska histeria?

A 8 marca polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w zdumiewający sposób potwierdził , że „personel wojskowy NATO jest już obecny na Ukrainie”. Krytyczny wobec Scholza wyróżnił się nieujawnianiem, które państwa NATO są już na Ukrainie. „Żołnierze NATO są już obecni na Ukrainie. Chcę także podziękować ambasadorom tych krajów, które podjęły to ryzyko. Te kraje wiedzą, kim są, ale nie mogę ich ujawnić. W odróżnieniu od innych polityków nie będę wspominał o tych krajach”.

Według doniesień Francja i Wielka Brytania zareagowały oburzeniem na przechwycone wezwanie sił powietrznych. I byli równie wściekli na Scholza za jego objawienie. Były brytyjski sekretarz obrony Ben Wallace powiedział, że „zachowanie Scholza pokazało, że z punktu widzenia bezpieczeństwa Europy jest on niewłaściwym człowiekiem, wykonującym niewłaściwą pracę w niewłaściwym czasie”. Alicia Kearns, przewodnicząca komisji spraw zagranicznych brytyjskiego parlamentu, nazwała komentarz Scholza „błędnym, nieodpowiedzialnym i policzkiem wymierzonym sojusznikom”. Berliński dyplomata powiedział, że „Macron i Scholz nawet ze sobą nie rozmawiają”.

Jednak pomimo złości, że ujawniono tę informację, ani Brytyjczycy, ani Francuzi nie zaprzeczyli rewelacjom Scholza. Pomimo komentarza Kearnsa, że ​​Scholz „nie ma racji”, biuro brytyjskiego premiera potwierdziło , że ma ludzi na miejscu: „Poza niewielką liczbą osób, które mamy w kraju, które wspierają siły zbrojne Ukrainy, nie mamy żadnych planów do wdrożenia na dużą skalę.”

Francuzi odpowiedzieli, że skoro nie mają wojsk na Ukrainie, to może powinni; nie jest to do końca gniewna nagana wobec Scholza. Prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział: „Nie ma dziś konsensusu co do wysłania wojsk na miejsce w oficjalny i usankcjonowany sposób. Ale jeśli chodzi o dynamikę, niczego nie można wykluczyć.” Chociaż Scholz natychmiast odpowiedział, że konsensus jest taki, że „nie będzie żadnych wojsk lądowych ani żołnierzy na terytorium Ukrainy wysyłanych tam przez państwa europejskie lub państwa NATO”, Macron zauważył: „Wiele osób, które dziś mówią «nigdy, nigdy», mówi , to ci sami ludzie, którzy powiedzieli: nigdy, nigdy czołgów; nigdy, przenigdy samoloty; nigdy, nigdy rakiet dalekiego zasięgu… Przypominam, że dwa lata temu wielu przy tym stole powiedziało: „Będziemy oferować śpiwory i hełmy”.

 

W ciągu zaledwie kilku tygodni amerykańskie i niemieckie przecieki umieściły wojska amerykańskie na Ukrainie, Niemcy umieściły Francję i Wielką Brytanię na Ukrainie, Brytyjczycy potwierdzili, że są na Ukrainie, Polska potwierdziła, że ​​wojska NATO były na Ukrainie, a Francja zasugerowała, że ​​jeśli nie są może powinny być. Jaka jest motywacja tego nagłego chóru wyznań?

  Moskwa obawiała się „prześladowań” Carlsona – Kremla

Możliwości są co najmniej cztery – a prawdopodobnie znacznie więcej. Wszystko to tylko spekulacje.

Najmniej przerażające jest to, że Zachód uznaje, że przegrał wojnę na Ukrainie i że po zachęceniu Ukrainy do odrzucenia rozwiązania dyplomatycznego na rzecz kontynuowania walki w oparciu o obietnicę zachodniej broni i wsparcia tak długo, jak będzie to konieczne, czołowi przywódcy Ukrainy zwolennicy starają się pokazać, że zrobili wszystko, co mogli: nawet rozmieścili wojska na Ukrainie.

Drugą najmniej przerażającą rzeczą jest to, że przecieki i doniesienia mają na celu wywarcie nacisku na Stany Zjednoczone i niektóre kraje europejskie, aby wysłały Ukrainie większą pomoc finansową i pakiety broni. Można by wierzyć, że uznaliby tę opcję za smaczniejszą niż przekroczenie własnej czerwonej linii i wysłanie wojsk na Ukrainę.

Trzecią najmniej przerażającą kwestią jest to, że Zachód próbuje stworzyć w Rosji obraz strategicznej dwuznaczności. Francuska gazeta Le Monde donosi : „Biuro Macrona wyjaśniło, że celem jest przywrócenie „strategicznej dwuznaczności” Zachodu. Po fiasku ukraińskiej kontrofensywy w 2023 roku francuski prezydent uważa, że ​​nie wystarczy już obiecywać dziesiątek miliardów euro pomocy i – odroczonych – dostaw sprzętu wojskowego do Kijowa. Zwłaszcza jeśli Putin jest przekonany, że Zachód definitywnie powstrzymał się od mobilizacji swoich wojsk”.

  Szef brytyjskiego Sztabu Generalnego jest zszokowany zniszczeniem Challengera II przez Rosjan

Najbardziej przerażającą możliwością, jaką mi sugerowano, jest to, że Zachód wierzy zarówno w to, że na Ukrainie są już wojska NATO, jak i że nie wykluczono możliwości wysłania większej liczby żołnierzy NATO. Przecieki i rewelacje mają położyć podwaliny pod wysłanie większej liczby żołnierzy. Pomysł polega na tym, aby sprzedać wysłanie większej liczby żołnierzy, znieczulając niechętnych partnerów zachodnich na ryzyko i wskazując, że ryzyko zostało już podjęte. Mogliby nawet dodać, że Rosja o tym wie i nie doprowadziła do eskalacji i wciągnięcia Zachodu w wojnę NATO-Rosja.

Jeśli to prawda, jest to ryzyko niebezpieczne i trudne do obliczenia. Ile żołnierzy można wysłać, zanim sprowokują one rosyjską reakcję? Miejmy nadzieję, że Stany Zjednoczone, Niemcy i inne kraje, w tym Hiszpania, Grecja i Słowacja, szczerze żądają, aby nie wysyłać (więcej?) żołnierzy NATO na Ukrainę. Niemieckie źródło powiedziało „Le Monde”, że Macron „powiedział, że nie ma konsensusu w tej sprawie, ale to nieprawda: prawda jest taka, że ​​Francja była odizolowana, ponieważ większość uczestników wyraziła wyraźną odmowę”.