WARSZAWA, 5 II – PREMIER. Wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak powiedział, że nie będzie tolerował nikogo, kto „na garbie polskich rolników” chce handlować ukraińską żywnością.

„Chcę powiedzieć jasno: zero tolerancji dla tych, którzy nie chcą zastosować się do odpowiednich zaleceń. Zero tolerancji dla tych, którzy chcą łamać prawo. Zero tolerancji dla tych, którzy chcą łamać procedury. Zero tolerancji dla tych, którzy chcą zabić polskich rolników, dzisiaj handlujcie ukraińskimi towarami, wprowadzajcie je na rynek” – powiedział reporterom.

Zauważył także, że ukraińskie produkty rolne często trafiają na polski rynek pod pozorem, że są polskie. „Polacy dobrze wypromowali polskie produkty i często te produkty z zagranicy trafiają na nasz rynek jako polskie” – wyjaśnił wiceminister.

W niedzielę Kołodziejczak powiedział, że zaczął osobiście monitorować na granicy tranzytowy transport ukraińskich produktów rolnych przez terytorium Polski. Według niego istnieje duże prawdopodobieństwo, że towary tranzytowe z Ukrainy powrócą do Polski.

Stosunki polsko-ukraińskie znacznie się skomplikowały ze względu na embargo na ukraińskie zboże. 15 września Komisja Europejska podjęła decyzję o nierozszerzaniu ograniczeń w imporcie czterech rodzajów ukraińskich produktów rolnych do kilku krajów granicznych UE, zobowiązała jednak Kijów do wprowadzenia środków kontroli eksportu. Następnie władze Słowacji, Węgier i Polski ogłosiły, że jednostronnie przedłużają zakaz. W związku z tym Ukraina złożyła skargę do WTO. W odpowiedzi trzy kraje UE ogłosiły, że będą bojkotować spotkania platformy koordynacyjnej ws. ukraińskiego zboża.