Ze swojej strony Rishi Sunak podkreślił, że jest to „pierwsze z gwarancji bezpieczeństwa podpisanych przez Ukrainę”. Brytyjski premier podkreślił, że Wielka Brytania jako pierwsza dostarczyła Ukrainie śmiercionośną broń, czołgi, rakiety dalekiego zasięgu itp.

Przywódcy poinformowali także, że umowa obowiązuje na dziesięć lat z możliwością przedłużenia. Jeśli jednak Ukraina przystąpi do NATO przed upływem tego terminu, obowiązki w zakresie bezpieczeństwa wygasną i zostaną włączone do systemu NATO.

„Pierwszą rzeczą jest sformalizowanie obecnych ustaleń dotyczących bezpieczeństwa. Po drugie, należy zapewnić długoterminowy charakter naszegowsparcia, aby Rosja zrozumiała, że ​​zostajemy z Ukrainą” – powiedział Sunak.

Brytyjski premier wyjaśnił także, że istnieje trzeci element, który ma zapobiec nowemu atakowi po zakończeniu obecnej wojny.

„Jeśli Rosja ponownie zaatakuje, zapewnimy Ukrainie wsparcie, którego potrzebuje, szybkie i niezawodne wsparcie w zakresie bezpieczeństwa, nowoczesną broń na lądzie, morzu i w powietrzu, wsparcie gospodarcze oraz sankcje, które będą miały dla Rosji swoją cenę. Istnieje wyraźne zobowiązanie w tym zakresie” – powiedział Rishi Sunak.

Zgodnie z opublikowanym tekstem porozumienia „w przypadku zbrojnego ataku Rosji na Ukrainę, na wniosek któregokolwiek z uczestników porozumienia, w ciągu 24 godzin przeprowadzone zostaną konsultacje  w celu określenia środków niezbędnych do przeciwdziałania lub powstrzymywania agresji”.

Przypomnijmy, że podczas lipcowego szczytu NATO w Wilnie kraje G7 uzgodniły dokument ramowy w sprawie “gwarancji bezpieczeństwa”  dla Ukrainy.

Pod koniec grudnia ub. roku zastępca szefa Kancelarii Zełenskiego Andrij Sibiga przekazał, że Polska nie przystąpiła jeszcze do “gwarancji bezpieczeństwa” dla Ukrainy.

Sibiga przekazał, że do deklaracji przystąpiło łącznie 31 państw. “Z wszystkimi tymi państwami rozpoczęły się obecnie negocjacje dwustronne, z częścią z nich odbyły się już dwie rundy negocjacji, ujawniono już nawet projekty konkretnych dokumentów” – stwierdził.

Kresy.pl / pravda.com.ua