Dziennikarka Sarah Cohen-Fantl, urodzona i wychowana w Niemczech, przeprowadziła się z Tel Awiwu do Berlina z mężem Izraelczykiem i dwójką dzieci dopiero w lutym 2022 roku. Izraelka wraz z rodziną zaplanowała swoją przyszłość w Niemczech. Ale od czasu ataku terrorystycznego Hamasu na Izrael, który również przeniósł nienawiść do Żydów w Niemczech na ulice Berlina, ona i jej żydowscy przyjaciele nie czują się już bezpiecznie.

Dla BILD napisała, dlaczego od 7 października nie wierzy już w przyszłość w Niemczech:

Berlin – Fizycznie jesteśmy w Niemczech, myślami w Izraelu, nasza codzienność jest zamrożona. Oglądamy izraelskie wiadomości bez przerwy, widzimy aplikację ostrzegającą przed rakietami zapalającą się na naszych telefonach i rozmawiamy z naszymi przyjaciółmi i rodzinami w Izraelu kilka razy dziennie. Opłakujemy ofiary terrorystów z Hamasu, traumę, która pozostanie z nami na zawsze.

Terroryści Hamasu niemal bez przerwy wystrzeliwują rakiety w kierunku Izraela

Terroryści Hamasu niemal bez przerwy wystrzeliwują rakiety w kierunku Izraela

Zdjęcie: Mohammed Dahman/dpa

I opłakujemy utratę naszego starego życia, które już nigdy nie będzie takie samo. Długo oczekiwana przeprowadzka w Berlinie do naszego nowego domu: odwołana. Restauracja, którą mieliśmy wynająć: odwołana. Nasza przyszłość w Niemczech: niepewna.

Nasza codzienność w Niemczech jest również zdeterminowana nienawiścią do Żydów.

Na propalestyńskich demonstracjach w Sonnenallee w Berlinie-Neukölln otwarcie demonstruje się nienawiść do Żydów

Na propalestyńskich demonstracjach w Sonnenallee w Berlinie-Neukölln otwarcie demonstruje się nienawiść do Żydów

Zdjęcie: ddp/AdoraPress

Kiedyś na ulicy codziennie słyszeliśmy hebrajskie słowa – dziś gryziemy się w język i wstrzymujemy oddech, gdy nasze małe dzieci mówią po hebrajsku, dlatego nie chodzimy już na spacery po naszej dzielnicy.

Flaga palestyńska na kurtce, zamaskowana i gotowa do przemocy: formacja stada w centrum Berlina

Flaga palestyńska na kurtce, zamaskowana i gotowa do przemocy: formacja stada w centrum Berlina

Zdjęcie: IMAGO/Emmanuele Contini

Kiedy coś po hebrajsku wymyka mi się z ust, jakiś mężczyzna zatrzymuje się – i odpowiada! On również jest z Izraela, z żoną i małym dzieckiem i mojego męża, czy mogą wymienić się numerami: „Mieszkamy na Sonnenallee i boimy się. Dobrze jest wiedzieć, że w nagłych wypadkach mamy w pobliżu Izraelczyków, którzy mogą nam pomóc”.

Kontynuował: „Zawsze byłem na lewicy, ale chcę po prostu wrócić do Izraela – wydaje mi się, że my, Żydzi w Niemczech, Europie i reszcie świata, jesteśmy gotowi na ponowne zestrzelenie”.

Po masakrze

Po masakrze mieszkańców kibucu Kfar Azza (Izrael) żołnierze odzyskują ciała

Zdjęcie: Lars Berg

Nasze dzieci są w przedszkolu tylko przez pół dnia od czasu ataku terrorystycznego w południowym Izraelu. Dzisiaj, w piątek, wszystkie dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym trzeba było odebrać wcześniej, ponieważ w pobliżu miała się odbyć antyizraelska demonstracja i nie można było zagwarantować bezpieczeństwa Żydom.

Gdzie jesteśmy jeszcze bezpieczni?

Nawet na przyjęciu urodzinowym żydowskich dzieci w popularnej kawiarni rodzice prywatnie wynajmują ochroniarza – tak wielki jest strach. Staje się to również jasne w rozmowach między rodzicami: Dokąd powinniśmy się udać? Gdzie jesteśmy jeszcze bezpieczni? Dzień później koktajle Mołotowa zostały rzucone w synagogę w berlińskiej dzielnicy Mitte.

Taka jest rzeczywistość Żydów w Niemczech w 2023 roku.

Zawiesiliśmy nasz izraelski i koszerny catering na czas nieokreślony i odwołaliśmy wszystkie wydarzenia, ponieważ nasza kuchnia jest w centrum uwagi. Mój mąż, który po raz pierwszy mieszka poza Izraelem i po raz pierwszy należy do mniejszości, a nie do społeczeństwa większościowego, nie chce zostać w Niemczech. Opłakujemy utratę życia, na które czekaliśmy z niecierpliwością, ale brutalna rzeczywistość pokazuje, że nie możemy budować przyszłości w Niemczech i Europie jako rozpoznawalni Żydzi i Izraelczycy – naszą największą troską są nasze dzieci.

Wywieszanie flagi: w Bochum ludzie demonstrują w obronie żydowskiego życia w Niemczech

Wywieszanie flagi: W Bochum ludzie demonstrują w obronie żydowskiego życia w Niemczech

Zdjęcie: ALEX TALASH

Lęki, ból, brak szacunku i bezradność, które znamy od naszych dziadków, którzy musieli doświadczyć Shoah, dopadają nas tu i teraz. Jaką wartość ma życie w kraju, w którym zawsze trzeba mieć się na baczności? W którym Żydzi są smarowani gwiazdami Dawida, a koktajle Mołotowa są rzucane w Żydów w ciągu kilku dni?

W którym praktykuje się odwrócenie relacji sprawca-ofiara i jak terrorystów Hamasu świętuje się ciasteczkami na ulicy? W którym nadmiernie uprzywilejowani bio-Niemcy, którzy nigdy nie byli na Bliskim Wschodzie, chcą przekazać „niemiecką winę” swoich dziadków kosztem ludności żydowskiej?

Jeśli jest jedna rzecz, której nauczyliśmy się z historii, to to, że nigdy więcej nie chcemy się ukrywać i być ofiarami!

Nigdy nie zapomnij: Pomnik Holokaustu w sercu Berlina

Nigdy nie zapomnij: Pomnik Holokaustu w sercu Berlina

Zdjęcie: Paul Zinken/dpa

Spakowaliśmy walizkę z najważniejszymi dokumentami, rozmawialiśmy z przyjaciółmi i krewnymi o tym, jak i dokąd uciekać tak szybko, jak to możliwe, jeśli sytuacja tutaj i w Izraelu będzie się nadal pogarszać. Jesteśmy Żydami w Niemczech w 2023 roku, ale bardzo przypomina to rok 1938 – i wszyscy patrzą, jak powtarza się „Nigdy więcej”.