Autorzy: Paraschiva Florescu i Rob Verkerk Ph.D.

„Najpewniejszym sposobem zepsucia młodego człowieka jest pouczenie go, aby darzył większym szacunkiem tych, którzy myślą podobnie, niż tych, którzy myślą inaczej”. – Fryderyk Nietzsche

„Tablety powinny być częścią świata dziecka od urodzenia” – twierdzi profesor Annette Karmiloff-Smith , niezwykle wpływowa badaczka zajmująca się rozwojem i kognitywistyką, której badanie wykazało, że nakłonienie malucha do przeglądania cyfrowego tabletu faktycznie poprawia jego zdolności motoryczne .

I — słyszę, jak pytacie: a co z towarzyszącym ryzykiem? Czy możemy je po prostu zignorować? Spójrzmy prawdzie w oczy — nasze tablety dla dzieci to niezwykle przydatny sposób na zajęcie najmłodszych, dając zestresowanym rodzicom chwilę wytchnienia.

Czy byłeś świadkiem czegoś na temat dzieci i ich relacji z technologią, co sprawiło, że poczułeś się niekomfortowo, biorąc pod uwagę znaczenie podświadomego programowania we wczesnych latach życia?

Czy podczas rozmowy ciągle wyciągają telefon z kieszeni? Czy widzisz, jak przewijają, pozornie bezmyślnie?

Czego byłeś świadkiem spacerując po swojej okolicy: może dzieci z głowami schowanymi w urządzeniach i pustych, cichych parkach?

Niezależnie od tego, jak to ująć: dynamika rodziny zmienia się szybko, ponieważ technologie cyfrowe odgrywają coraz ważniejszą rolę w naszym życiu i życiu naszych dzieci, a dzięki uprzejmości mediów społecznościowych relacje międzyludzkie stają się coraz bardziej wirtualne.

Kiedy dzieci rozwijają się z tabletem w rękach, kolejnym logicznym krokiem, rzekomo dla wygody wszystkich, jest wszczepienie urządzenia do komunikacji komórkowej – tak, mini telefonu komórkowego – w ciała naszych dzieci.

Technologia ta stanowi kluczowy element rozwoju aktualnie powstającej czwartej rewolucji przemysłowej , która obejmuje wszystko, od sztucznej inteligencji (AI) po Internet rzeczy i robotykę.

Tak naprawdę, jeśli uważasz, że ten pomysł jest fantazyjny, został on podany jako „Shift 1” w książce pod tym samym tytułem przez nikogo innego jak Klausa Schwaba , założyciela Światowego Forum Ekonomicznego (WEF).

Pomyśl, ilu współczesnych nastolatków mogłoby chcieć wszczepionego urządzenia mobilnego : wyobraź sobie wygodę! Nie musisz subskrybować żadnej platformy, a już nigdy nie będziesz musiał się martwić o utratę telefonu komórkowego!

Rysownik Gary Varvel doskonale oddaje naszą obecną rzeczywistość poniżej.

Źródło: garyvarvel.com

Telefony komórkowe stają się przedłużeniem współczesnej młodzieży. Ale czy istnieje bardziej złowrogi plan?

Co powiesz na pomysł, którego pierwszą część zapożyczono ze podręczników wielu branż, tytoniowej i opioidów , żeby wymienić tylko dwie: stworzyć uzależnienie cyfrowe lub skrajne uzależnienie, odłączyć ludzi od siebie nawzajem i od świata przyrody wokół nich i przeprogramować ich w sposób, który uniemożliwi im działanie jako niezależni, swobodnie myślący obywatele i uczyni ich zgodnymi z wielkim planem obecnych światowych władców marionetek.

Przy okazji będziesz mógł monitorować każdy ich ruch za pomocą urządzeń, których używają do komunikacji, robienia zakupów, korzystania z bankowości, prowadzenia pojazdów, medytowania i rekreacji. Urządzenie mobilne, powiązane z nim aplikacje oraz stale udoskonalane możliwości aparatu i nagrywania dosłownie stały się przedłużeniem nas samych.

Pogląd, że zależność lub uzależnienie jest tworzone celowo, aby nas obserwować i kontrolować, jest oczywiście tylko teorią. Jednak niepokojąco jest wiele faktów, które sugerują, że nasza zależność od telefonów komórkowych i komputerów może być częścią bardzo przemyślanego planu, który prowadzi ludzkość – przynajmniej tę, która się dostosuje – w transludzką i postludzką przyszłość .

To jest przyszłość ludzkości, którą tacy jak futurysta i inżynier Google, Ray Kurzweil , historyk Yuval Noah Harari , Schwab i wielu innych na wpływowych stanowiskach, coraz częściej uważają za nieuniknione. Jednak, podobnie jak w przypadku większości uzależnień i przeprogramowania psychicznego, jest to wybór, choć dla wielu może być trudny do uniknięcia.

Zdefiniowanie problemu

Uzależnienie od mediów cyfrowych lub mediów społecznościowych można opisać jako „nadmierne zainteresowanie portalami społecznościowymi [portalami społecznościowymi], motywowane silną chęcią zalogowania się do serwisów społecznościowych lub korzystania z nich oraz poświęcenie tak dużej ilości czasu i energii portalom społecznościowym, że utrudnia to inne działania społeczne, studia/praca, relacje międzyludzkie i/lub zdrowie psychiczne i dobre samopoczucie.”

Można śmiało powiedzieć, że na podstawie tej definicji zdecydowaną większość naszej młodzieży można uznać za uzależnioną od mediów społecznościowych.

Światowa Organizacja Zdrowia uznaje uzależnienie od gier za zaburzenie , ale nie uzależnienie cyfrowe (znane również jako nadużywanie technologii) szerzej.

Inne badania nie zgadzają się z twierdzeniem, że technologie cyfrowe mają „samodzielną moc uzależniającą” i rozróżniają między prawdziwymi zaburzeniami uzależniającymi a negatywnymi skutkami ubocznymi korzystania z mediów społecznościowych.

Nawet jeśli nie zgodzi się, że jest to uzależnienie patologiczne, tak samo niepokojący jest rozwój skrajnego uzależnienia od technologii cyfrowych do tego stopnia, że ​​do słownika Collinsa wszedł nowy termin – nomofobia – jako „stan niepokoju spowodowany brakiem dostęp do telefonu komórkowego lub niemożność korzystania z niego.”

Niezależnie od tego, czy nasza młodzież jest uzależniona, czy „tylko” nomofobem, kryje się tu złowieszczy problem, stanowiący część większego planu Big Tech , który rozwija się od jakiegoś czasu.

Obejrzyj wywiad Paraschivy z Davidem Charalambousem

Paraschiva Florescu rozmawiała niedawno z Davidem Charalambousem, założycielem Reaching People oraz ekspertem w dziedzinie zachowań i dynamiki komunikacji, na temat bardzo realnego problemu uzależnienia cyfrowego wśród młodych ludzi i sposobów jego zwalczania. Lub posłuchaj wywiadu tutaj .

Wielki plan Big Techa

Nic, co trafia na platformy mediów społecznościowych , dane takie jak wiadomości, zdjęcia, SMS-y itp. nie należy już do nas. Staje się własnością samej platformy. Dane są obecnie jednym z najcenniejszych aktywów na świecie.

Nieustanne próby wielkich korporacji przekształcania wszystkiego w dane są formą kontroli.

Jest złośliwie wykorzystywany do zasilania systemów sztucznej inteligencji w celu zrozumienia naszych ludzkich zachowań. To, jak myślimy, co kupujemy, ile kroków dziennie wykonujemy – to wszystko są cenne informacje, które gromadzi Big Tech.

Te systemy AI mają na celu nas kontrolować.

Nasze dane są również wykorzystywane do informowania o nowych osiągnięciach, takich jak komputery neuromorficzne , czyli sztuczne „mózgi” i „ wszechobecna neurotechnologia ”.

Może nie będzie dla Ciebie zaskoczeniem, że dyrektor generalny SharpBrains , jednego z liderów w tej dziedzinie i rzekomo „niezależnej firmy zajmującej się badaniami rynku”, jest także członkiem panelu Rady ds. Przyszłości Neurotechnologii WEF .

Dane z serwisów społecznościowych gromadzone są przez właścicieli firm .

Osiemdziesiąt sześć procent właścicieli firm zbiera dane od swoich klientów, a 64% korzysta z danych z serwisów społecznościowych, głównie Facebooka i Instagrama.

Nasze dane służą do informowania kampanii propagandowych od głosowania po szczepienia, jak przedstawiono w dokumencie Netflix „ The Great Hack ”.

Tristan Harris , „etyk” technologiczny występujący w filmie „Dylemat społeczny” (zobacz tutaj i tutaj ) sugeruje w swoim artykule wygłoszonym na Szczycie Nagrody Nobla w 2023 r. , że media społecznościowe służą „przeprogramowaniu przepływów uwagi i informacji w naszym społeczeństwie”. społeczeństwo.”

Pomyśl o tym w ten sposób: życie na tej planecie zawsze kręciło się wokół pewnego rodzaju wymiany energii.

Mięsożerca zjada roślinożercę, jednak energia ciała roślinożercy wraca do ziemi, aby zasilić inne formy życia, w tym potomstwo roślinożercy. Walutą wymiany za piękne dzieło sztuki są zazwyczaj pieniądze.

Transakcja, do której dochodzi, jest zazwyczaj uważana za uczciwą wymianę za surowy talent, lata doświadczenia oraz godziny uwagi i ekspresji kreatywności, czyli wartość, którą można później sprzedać (poddać recyklingowi).

W mediach społecznościowych wymiana zdań jest często bardzo niezrównoważona. Poświęcamy temu (uwagę, czas, pomysły, kreatywność) i w zamian otrzymujemy niewiele więcej niż zastrzyk dopaminy.

Pozostawia to uczucie większej pustki i niespełnienia, trochę jak próba napełnienia wiadra bez dna, ale wracamy po więcej dopaminy. Zamieniamy naszą młodzież w ćpunów dopaminy.

Według Charalambousa:

„Problem polega na tym, że coś wygląda na to, że to zapewni, ale tak nie jest. Teraz zamiast się zatrzymywać, mamy tendencję do robienia czegoś więcej. Jeśli ktoś nie czuje się akceptowany społecznie, jest to część jego psychiki, która nie jest spełniona, będzie szukał lajków.

„Problem polega na tym, że wiesz, co jest typowe w mediach społecznościowych, gdy ktoś polubi Twój post, co da mu krótki przypływ motywacji, przyjemności lub przyjemności, ale nie będzie to wystarczająco satysfakcjonujące, ponieważ nigdy nie dotrze tak głęboko część z nich.

„Wtedy znajdą się w tym ciągłym cyklu. W przypadku nastolatków akceptacja społeczna jest niezwykle ważna”.

Perspektywa wielkiej nauki

Formalna nauka zajmująca się oceną zagrożeń i korzyści związanych z mediami społecznościowymi wydaje się sprawiać wrażenie równowagi. Niektórzy (patrz tutaj i tutaj ) identyfikują negatywne konsekwencje mediów społecznościowych, takie jak cyberprzemoc, cyberrasizm i problemy związane z wymianą treści o charakterze jednoznacznie seksualnym między nieletnimi.

Jednak wiele publikacji zaprzecza lub ignoruje jakikolwiek związek między depresją , stanami lękowymi, odłączeniem społecznym, niską samooceną, złym obrazem siebie lub zaburzeniami dysmorficznymi ciała a ilością czasu spędzanego przy urządzeniach.

Dzieje się tak pomimo tego, że efekty te są często cytowane w prasie popularnej, ponieważ są powszechnie obserwowane i poparte ograniczonymi badaniami. Wręcz przeciwnie, literatura (która często odzwierciedla zainteresowania finansujące badania) często wyolbrzymia korzyści płynące z technologii cyfrowych, z których nasza młodzież korzysta niemal wszechobecnie.

Na przykład niedawny przegląd przypomina nam, że media społecznościowe są obecnie „podstawowym sposobem interakcji rówieśniczych i komunikacji wśród nastolatków”, a tendencja ta uległa dalszemu wzmocnieniu w epoce Covid- 19 .

Z innego przeglądu wynika, że ​​„gry społecznościowe mogą również zwiększać poczucie więzi i wspólnoty”.

W społecznościach rdzennych „telefony komórkowe są postrzegane jako przedłużenie osoby i mogą być używane przez członków rodziny”, podczas gdy „tworzenie społeczności za pośrednictwem mediów społecznościowych może działać jako proces jednoczenia i uzdrawiania społeczności rdzennej” – stwierdza Emma Rice, specjalistka ds . badacz na Uniwersytecie Georgetown.

Inni posuwają się nawet do stwierdzenia, że ​​izolacja młodych ludzi jest częstsza wśród osób odłączonych od cyfrowych źródeł rozrywki i mediów społecznościowych.

Czy jednak media społecznościowe oferują prawdziwe połączenie i czy połączenie cyfrowe jest równoznaczne z połączeniem w świecie rzeczywistym?

Edward Hallowell , psychiatra z Harvardu, pisze w swoim artykule o „ ludzkim momencie ”, aby zilustrować znaczące połączenie jako „autentyczne spotkanie psychologiczne, które może nastąpić tylko wtedy, gdy dwie osoby dzielą tę samą przestrzeń fizyczną”.

Może to mieć coś wspólnego z lepszą percepcją komunikacji niewerbalnej, gdy jesteśmy blisko siebie.

Ale może to być również powiązane z bliską interakcją biopola najbliższego człowieka (pola elektromagnetycznego, które promieniuje poza każdą żywą istotę). Dzięki technologiom cyfrowym wszyscy możemy zgodzić się, że mamy łączność, ale być może jej nie doświadczamy.

Jest to „Historia separacji”, którą współczesny myśliciel i filozof Charles Eisenstein opisuje szczegółowo w swojej książce „ Istniejący piękniejszy świat, jaki znają nasze serca ”.

W tej historii wmawia się nam, że jesteśmy „oddzielnymi jednostkami we wszechświecie, który jest również oddzielony od was… jesteście bańką psychologiczną, umysłem (opartym na mózgu lub nie) oddzielonym od innych umysłów i oddzielonym od materiał.”

Technologia jest oczywiście postrzegana jako dalsze (i nieuniknione) oddzielenie nas od świata przyrody, przy czym neurotechnologie i sztuczna inteligencja są coraz częściej sprzedawane młodym ludziom jako mistrzowie w tej przygodzie, którą musimy przyjąć, a nie odrzucać.

Wyjście, powrót do światła

Dla tych, którzy nie chcą ślepo zaakceptować tej z góry wyznaczonej ścieżki stworzonej przez naszych technokratycznych „mistrzów”, jest mało prawdopodobne, aby znaleziono rozwiązania bez rzucania jasnego światła w ciemność na tę pozornie nierozerwalną więź między młodymi ludźmi a technologiami cyfrowymi.

Jak często mawiał Gabor Mate , znany ekspert ds. uzależnień, musimy patrzeć nie na to, dlaczego istnieje uzależnienie, ale na to, dlaczego jesteśmy do niego zmuszani, gdy często wiąże się to z tak wielkim bólem, a tak niewielkim zyskiem.

Młodzi ludzie mający słabe relacje społeczne i izolujący się częściej nadużywają mediów społecznościowych i uzależniają się.

Brak prawdziwych przyjaciół jest główną przyczyną długotrwałego korzystania z mediów społecznościowych, co z kolei prowadzi do uzależnienia i potencjalnego uzależnienia.

Rozwiązanie musi zatem polegać na zmianie naszego środowiska i kultury w sposób, który poprawi jakość naszego życia, pomagając młodym ludziom rozwijać i pielęgnować silne poczucie więzi ze światem rzeczywistym.

Między sobą, a najlepiej także ze światem przyrody , jest to relacja silnie powiązana z poprawą jakości życia .

Według Charalambousa:

„Widzisz ludzi coraz bardziej niespełnionych i coraz bardziej głodnych wszystkiego, czego potrzebujemy jako ludzie. Musimy czuć się częścią społeczeństwa, musimy czuć, że pasujemy do grup i że jesteśmy społecznie akceptowani.

„Musimy nawiązać więź z partnerami, oczywiście media społecznościowe powodują wiele problemów w tym aspekcie. Musimy mieć poczucie, że wyznaczamy cel i wywieramy wpływ na świat. Musimy czuć się bezpiecznie. Chodzi o ponowne połączenie się z rzeczywistością lub przynajmniej z naszym jej postrzeganiem.”

Podobnie jak w przypadku wielu uzależnień, lekarstwo często można znaleźć w samym uzależnieniu, a badania sprawdzają, w jaki sposób terapia ekspozycją na rzeczywistość wirtualną może pomóc w leczeniu fobii, silnego lęku i uzależnień.

Aplikacje na telefon, takie jak Calm lub Insight Timer, mogą również potencjalnie pomóc młodym ludziom kultywować uważność.

Uciekające technologie można wykorzystać jako pozytywne narzędzia , a różne „protokoły” mogą pomóc zarówno młodzieży, jak i rodzicom zmienić ich stosunek do technologii .

Jednak najlepszym, najłatwiejszym i najbardziej dostępnym lekarstwem jest i zawsze będzie można znaleźć w naturze .

W świecie, który coraz częściej próbuje nas przekształcić w hybrydy człowieka i maszyny , lekarstwem musi być rozwój wyższego poziomu świadomości naszego wrodzonego człowieczeństwa.

Budowanie tych połączeń, które nie tylko wywołują krótkotrwały wzrost dopaminy, który należy powtarzać i powtarzać. Ale budowanie poczucia połączenia i więzi, które następuje poprzez uwalnianie oksytocyny, hormonu miłości .

Budowanie solidnych, długotrwałych interakcji, które pozwalają nam budować cel i sens w naszym życiu. Ostatecznie pozwólcie na ludzką transcendencję, a nie postludzką, cyfrową transcendencję.

Nadszedł czas, aby dokonać wyboru i pomóc w szerszym zrozumieniu wszechobecnego i potencjalnie destrukcyjnego charakteru technologii cyfrowych wśród otaczających nas osób, a zwłaszcza najmłodszych członków naszych rodzin i społeczności.

 

Oryginalnie opublikowane przez Alliance for Natural Health International .

Doktor Rob Verkerk jest założycielem oraz dyrektorem wykonawczym i naukowym Alliance for Natural Health.

Paraschiva Florescu jest koordynatorem misji Międzynarodowego Sojuszu na rzecz Zdrowia Naturalnego.