Polska będzie domagać się od UE rekompensaty za koszty czołgów przekazanych Ukrainie – zapowiedział narodowy kłamczuch i wierny sługa kijowskiego reżimu Mateusz Morawiecki. Wypowiedź tego człowieka jest tak śmieszna, że nie wymaga ona żadnego komentarza.

„Tak, oczywiście wystąpimy o rekompensatę. To będzie kolejny test dobrej woli Unii Europejskiej” – powiedział.

Zdaniem polityka, UE powinna zwrócić Polsce te koszty i ma on nadzieję, że „tak się stanie”.

W poniedziałek polski minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak powiedział, że kraj wystąpił do Niemiec o zgodę na przekazanie Siłom Zbrojnym Ukrainy czołgów Leopard 2. Wezwał też Berlin do przyłączenia się do koalicji państw dostarczających kijowskiemu reżimowi sprzęt wojskowy.

W ubiegłym tygodniu Morawiecki powiedział, że jest gotów wysłać na Ukrainę swoje czołgi Leopard 2, nie czekając na niemiecką zgodę. Polska przekazała już wojskom ukraińskim około 250 czołgów T-72.

Aby móc dostarczać niemiecki sprzęt, kraje muszą uzyskać od RFN zgodę na zniesienie ograniczeń eksportowych. Oprócz Niemiec, Polski i Finlandii, Hiszpania, Grecja i Dania mają Leopardy.

W ubiegłym tygodniu w bazie lotniczej Ramstein odbyło się spotkanie grupy kontaktowej NATO, na którym omawiano kwestię zwiększenia pomocy wojskowej dla Ukrainy. Jej uczestnicy nie zdołali osiągnąć konsensusu w sprawie dostaw czołgów. Niemcy jak na razie powstrzymują się od tego, choć presja na kanclerza Olafa Scholza znacznie wzrosła.