Prócz polityków, liczne spory, co do faktów i interpretacji faktów, najczęściej prowadzą historycy. W przypadku „Bitwy pod Grunwaldem”, której datę, przed reformami edukacji, znał każdy Polak, również istnieje poważna kontrowersja. Wielu historyków uważa, że nigdy nie miało miejsca takie wydarzenie, jak słynne „ofiarowanie” przez Krzyżaków dwóch nagich mieczów polskiemu królowi Władysławowi Jagielle. Przyjęcie tej interpretacji oznacza, że nigdy też nie miała miejsca powszechnie cytowana cięta riposta polskiego króla pod adresem krzyżackiego rycerstwa:

Mieczów ci u nas dostatek, ale i te przyjmuję, jako wróżbę zwycięstwa, którą mi sam Bóg przez wasze ręce zsyła. A pole bitwy On także wyznaczy; do którego sprawiedliwości ninie się odwołuję, skargę na moje krzywdy i waszą nieprawość a pychę zanosząc — amen! 

W związku z tą i wieloma innymi kontrowersjami zapisanymi na kartach historii, już dziś należy ułatwić pracę historykom i zapobiec przyszłym fałszywym teoriom dotyczącym przekazania Polsce pocisków Patriot, przez „naszych niemieckich przyjaciół”. Najlepszym sposobem na walkę z mitami, jest przytaczanie faktów, z kolei najcenniejszym źródłem faktów są dokumenty, drzewiej mogliśmy liczyć jedynie na dokumentację spisaną inkaustem, współcześnie mamy do dyspozycji zapisy cyfrowe.

W dniu 16 listopada 2022 roku, na konferencji prasowej rzecznik niemieckiego ministerstwa obrony Christian Thiels, odnosząc się do tragicznego incydentu w Przewodowie, gdzie ukraińska rakieta zabiła dwóch Polaków, zaoferował Polsce pomoc: 

W ramach natychmiastowej reakcji na incydenty w Polsce zaproponujemy wzmocnienie nadzoru przestrzeni powietrznej o bojowe patrole nad Polską z udziałem niemieckich myśliwców Eurofighter. Może to się stać nawet jutro, jeśli Polska sobie tego życzy.

20 listopada 2022 roku niemiecka Minister Obrony, Christine Lambrecht udzielając wywiadu “Rheinische Post” oświadczyła, że Niemcy są gotowe przekazać Polsce system obrony powietrznej typu Patriot:

Zaoferowaliśmy Polsce wsparcie w ochronie przestrzeni powietrznej naszymi myśliwcami Eurofighter i systemami obrony przeciwlotniczej Patriot.

Niemiecka minister obrony, Christine Lambrecht powiedziała, że systemy Patriot są planowane w ramach zintegrowanej obrony powietrznej NATO, odnosząc się negatywnie do polskiej propozycji wysłania ich do Ukrainy. Oceniła, że „muszą być użyte one na terenie NATO”.

🇵🇱🔙 Oferta pojawiła się jako propozycja dla Polski jako partnera NATO, ze względu na eksponowane położenie tego kraju – powiedziała Lambrecht cytowana przez agencją AP. Przypomniała też, że „byliśmy świadkami tragicznych zgonów, które miały miejsce w Polsce. Zależało nam więc na tym, aby w tej wyjątkowej sytuacji zaoferować wsparcie w zakresie ochrony lotniczej, w postaci systemów Patriot”

21 listopada 2022 roku, do niemieckiej propozycji odniósł się polski Minister Obrony narodowej Mariusz Błaszczak, wyrażając satysfakcję i wdzięczność niemieckiej koleżance:

Minęły dwa dni i 23 listopada 2022 roku, Mariusz Błaszczak wydał nowe oświadczenie, kompletnie sprzeczne z poprzednim:

Wpis ministra natychmiast wywołał falę komentarzy, z jednej strony pełnych oburzenia, z drugiej zawierających pytania, jakie są intencje i motywacje ministra. Można by postawę Mariusza Błaszczaka uznać za honorową i porównać nie tylko do legendarnej sceny opisanej przez Henryka Sienkiewicza w powieści „Krzyżacy”, ale też przywołać starożytną przestrogę: „Strzeżcie się Grekównawet gdy niosą dary”. Niestety jest pewien problem, który stoi na przeszkodzie tak szlachetnej wykładni, a polega na tym, że polski minister obrony za darmo oddał Ukrainie mniej więcej połowę polskiego arsenału i teraz rozpaczliwie jeździ po świecie prosząc o sprzedanie choćby dwóch nagich koreańskich mieczy. Pamiętajcie zatem panowie i panie historycy o całokształcie faktów, zanim opiszecie jedno wzgardzenie „Patriotami”.