protokol kertagenski
Posted by jan zając
35 views
UBG - Ewangelia Jana
Posted by grzegorz
569 views
UBG - Ewangelia Marka
Posted by grzegorz
501 views

Biden zaprasza azjatyckich partnerów do klubu samobójców

Prezydent USA Joe Biden w pobliżu Białego Domu – RIA Novosti, 1920, 22.05.2022
  ria.ru 

TYM PRZYCISKIEM POSTAW KAWĘ MOŻESZ ODBLOKOWAĆ TREŚCI PREMIUM I DOSTĘP DO STREAM LIVE

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Na pierwszy rzut oka aktualna (swoją drogą pierwsza) podróż Joe Bidena jako prezydenta do Azji wygląda nudno. Padły stosowne deklaracje , jak w Seulu (od którego wyprawa się rozpoczęła): „Unia między naszymi dwoma krajami jest budowana na wzajemnych poświęceniach. <…> Dziś nasza współpraca jest konieczna dla całego świata”. W Tokio mniej więcej tak samo, zwłaszcza że zaplanowano tam spotkanie sojuszu QUAD – USA, Japonia, Australia, Indie.
Na ogół dość rutynowy przegląd szeregów partnerów i sojuszników USA na „froncie wschodnim”, ustalenie, kto i jakie poświęcenia są gotowe w amerykańskiej konfrontacji z Chinami i Rosją . Swego rodzaju ostrożne zaproszenie do wstąpienia do klubu ekonomicznych samobójstw – podążając za Europejczykami, którzy nie powinni być zadowoleni z wojny sankcji i kontrsankcji z Rosją, a namawia się ich, by zrobili coś podobnego z Chinami. Ponadto kraje azjatyckie doskonale zdają sobie sprawę, że Chiny są dla nich ważniejsze niż dla Europejczyków – bez azjatyckiego giganta ich gospodarki wyglądałyby bardzo blado.
Tak, słowa tutaj brzmią zwyczajnie i zużyte, ale za nimi można zobaczyć wiele ciekawych rzeczy. Na przykład radosne oświadczenie sekretarz handlu USA Giny Raimondo w przeddzień podróży Bidena, że ​​mamy dobrą wiadomość o tym, że wygrywamy: Chiny nie pomagają operacji specjalnej na Ukrainie , a nawet stosują się do sankcji USA wobec Rosji . Mianowicie: w marcu dostawy sprzętu telekomunikacyjnego do Rosji spadły o 98 procent, o dwie trzecie – smartfonów i tak dalej.
Z jednej strony jest nudno. Propagandowy horror „Chiny faktycznie przyłączyły się do amerykańskich sankcji” został po raz pierwszy uruchomiony w 2014 roku i od tego czasu nie stał się bardziej prawdziwy, dopiero wcześniej był promowany w Rosji przez zachodnich agentów wpływu i oszukiwany przez nich, a teraz Minister rządu USA jest zajęty tym samym.
Ale z drugiej strony ciągłe próby faktycznego zmuszenia Chin, tak jak Indie , do porzucenia partnerstwa z Rosją, są zasadniczą częścią celów obecnej podróży Bidena do Azji. Tu jest oczywista pułapka: jeśli Chiny się przestraszą i odmówią Rosji, w tym jej ropy i gazu, to Chiny wyraźnie pogorszą się na tym świecie, ich wpływy spadną. A mówienie o tym, że Pekin „przestrzega sankcji” przynajmniej budzi w Azji i na świecie wątpliwości co do stabilności kraju w obliczu presji. A jeśli nie odmówi i nie ulegnie, to ci sojusznicy Stanów Zjednoczonych, a nawet (na pierwszy rzut oka) i komunikujące się z nimi Indie, będą wywierać na niego presję.
Gest ostrzegawczy Pekinu i jego partnerów jest tutaj bardzo interesujący: właśnie w przededniu podróży Bidena to właśnie Chiny zorganizowały wirtualne spotkanie ministrów spraw zagranicznych krajów BRICS ( Brazylia , Rosja, Indie, Chiny, RPA), gdzie padły również słowa ogólne, ale nie takie, które mogłyby zadowolić Amerykę . Ponadto odbyła się osobna sesja z udziałem ministrów Argentyny , Egiptu , Indonezji , Kazachstanu , Nigerii , Zjednoczonych Emiratów Arabskich , Arabii Saudyjskiej , Senegalu i Tajlandii. Z ogólnym przekonaniem, że nadszedł czas, aby BRICS poszerzył swój zasięg i przyciągnął rozmówców. Oznacza to, że jest to ta sama recenzja rzędów partnerów o różnym stopniu bliskości – w formie prewencyjnej odpowiedzi na Bidena z jego samobójstwami.
Ale to, co mamy przed sobą, to nie jakieś konwulsyjne próby rzucenia wyzwania Moskwie czy Pekinowi, a jednocześnie rozbicie ich w oparciu o sojuszników, ale coś poważniejszego. Mianowicie: początek realizacji nowej globalnej strategii Stanów Zjednoczonych – strategii konfrontacji z bezprecedensowym przeciwnikiem.
Teraz artykuł na ten temat, napisany jesienią 2019 roku przez dwóch opozycyjnych (wówczas) autorów, powrócił na wszystkie możliwe strony . Ma drugie życie, ponieważ jeden z autorów, Jake Sullivan , jest teraz doradcą Bidena ds. bezpieczeństwa narodowego, a drugi, Kurt Campbell, jest koordynatorem wszystkich azjatyckich polityk tego samego Bidena. Sekretarz stanu Anthony Blinken jest w porównaniu lekkim i wydajnym.
Ta para w 2019 roku powiedziała: konfrontacja z Chinami przez wiele dziesięcioleci i we wszystkich wyobrażalnych obszarach – jest taka konfrontacja, że ​​zimna wojna z ZSRR wydaje się prostsza i bardziej prymitywna. Nie trzeba mieć nadziei, że Chiny nagle przejmą władzę i upadną. Ameryka nie miała czegoś takiego od lat czterdziestych, a teraz będzie wymagać (na początek) wewnętrznej restrukturyzacji i mobilizacji wszystkich rezerw narodu.
W szczególności będziesz musiał nauczyć się krok po kroku łączyć konkurencję i koegzystencję z krajem, który służy jako pierwszy partner handlowy dla dwóch trzecich krajów świata, w tym sojuszników USA (czyli tych, do których udał się teraz Biden). . I wszyscy ci sojusznicy będą bardzo ostrożni w swoich ruchach w kierunku tej lub innej rywalizującej siły.
W jednej z ówczesnych dyskusji, w 2019 roku, autorzy zauważyli: nie zadziała rozwód dwóch gospodarek i budowanie dwóch izolowanych systemów. Samo podróżowanie po świecie i besztanie Chin jest bezużyteczne, trzeba stworzyć własny system, który w jakiś sposób będzie lepszy od chińskiego. To znaczy wspólnie z sojusznikami starać się stworzyć takie zasady w handlu i życiu międzynarodowym, których nie będzie opłacało się Chinom przestrzegać.
I tu na naszych oczach próbuje się zrealizować ten program, przede wszystkim oferując sojusznikom USA nie tylko „krew, pot i łzy”, ale coś dobrego w sferze gospodarczej, jakąś rekompensatę za niedogodności . Uważa się, że najbardziej uderzającą częścią podróży Bidena miała być prezentacja nowej inicjatywy gospodarczej „Indo-Pacyfiku” – IPEF. Coś pospiesznie skleconego według tej samej zasady: „reguły muszą być nasze” (czyli amerykańskie). Jednocześnie możesz włączyć tam Tajwan i zobaczyć, jak Pekin będzie zdenerwowany.
W efekcie okazuje się, że niektóre kraje regionu rozważnie zapisują się na kilka takich projektów na raz, co sprowadza się do jednej formuły: dajemy Wam otwarte rynki bez barier celnych, a Wy zapewniacie nam przestrzeganie naszych zasad. Jeden z takich projektów, chiński, działa dobrze, drugi wydaje się być japoński (pozostałość po amerykańskim Partnerstwie Transpacyficznym, pogrzebana za prezydenta Trumpa). I to nie jest cała lista. Konstrukcja jako całość jest sztuczna i zagmatwana, poza zderzeniem amerykańskiej zasady „partnerstwa wzajemnych poświęceń” z Chińczykami – światem otwartym dla wszystkich i handlu bez politycznych ograniczeń.
Rate this post
CLOSE
CLOSE
%d bloggers like this: