IN SPACE - Stive Morgan
Posted by Mforum
723 views

Od 1 stycznia operatorzy będą mogli robić u nas..

Od 1 stycznia operatorzy będą mogli robić u nas, co chcą. Trwa wyścig z czasem

Screenshot_3

TYM PRZYCISKIEM POSTAW KAWĘ MOŻESZ ODBLOKOWAĆ TREŚCI PREMIUM I DOSTĘP DO STREAM LIVE

Postaw mi kawę na buycoffee.to

 

Do rozwoju sieci 5G, do której obliguje nas zdrowy rozsądek oraz Unia Europejska, niezbędne są dwie rzeczy: operatorzy telekomunikacyjni, którzy będą gotowi zainwestować w Polsce oraz obniżenie bardzo restrykcyjnych u nas norm promieniowania pola elektromagnetycznego (PEM). W temacie pierwszego coś drgnęło – prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej ogłosił w końcu warunki aukcji na częstotliwości pod 5G. Z drugim jest problem – obecne regulacje dotyczące PEM wygasają z końcem roku. W praktyce oznacza to jedno – od stycznia mamy w Polsce wolną amerykankę.

  • W „Rządowej ławie” minister cyfryzacji Marek Zagórski tłumaczy, co dzieje się z nowym rozporządzeniem regulującym PEM i dlaczego sami operatorzy naciskają, by je w końcu przyjąć.

  • Aukcje częstotliwości pod 5G preferują podmioty funkcjonujące  na polskim rynku – przyznaje szef resortu.

  • W 2020 roku ruszy cykl 16 wojewódzkich konsultacji, które mają odczarować temat 5G w Polsce oraz „wyciągnąć” od biznesu informacje, jak chcą wykorzystywać tę nową technologię.

Rozmowę w „Rządowej ławie” rozpoczynamy od kilkuwątkowego podejścia do ogłoszonych niedawno warunków aukcji na bloki częstotliwości potrzebnych do rozwoju 5G w Polsce.

Wstępne warunki aukcji zostały ustalone tak, że de facto mogą wziąć w niej udział wyłącznie operatorzy infrastrukturalni. Takich w Polsce mamy czterech – Plus, Play, T-Mobile i Orange.  Dodatkowo prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej wymaga od startujących w aukcji udokumentowanych inwestycji w infrastrukturę telekomunikacyjną za co najmniej 1 mld zł w latach 2016-2018.

Odchodzi pełnomocnik rządu ds. cyberbezpieczeństwa

To de facto zamyka drogę nowym podmiotom, które chciałby wejść ostro na Polski rynek.

– Rzeczywiście te warunki aukcji, które określił prezes UKE, dają preferencje podmiotom już funkcjonującym na rynku polskim. Kwestia oceny, czy to dobrze, czy źle. Z punktu widzenia konkurencyjności na rynku nie powinno to mieć znaczenia, bo rynek mamy mocno zdywersyfikowany – mówi Marek Zagórski.

I dodaje:

– Trzeba pamiętać, że technologia 5G będzie się rozwijała w oparciu o rozwiązania 4G. W związku z tym każdy, kto chciałby przystąpić do jej budowy, musiałby wykorzystywać istniejącą infrastrukturę. Z tego powodu wydaje się naturalne, że zainteresowanie nabyciem częstotliwości będą wykazywali ci, którzy już świadczą u nas usługi telefonii mobilnej.

Tak tanio jeszcze nie było

Wątpliwości wielu ekspertów budzi również niska cena wyjściowa na częstotliwości. Cenę wywoławczą ustalono na 450 mln zł za jeden blok. Bloki są cztery, czyli w sumie do kasy państwa wpłynąć ma 1,8 mld zł.

Gdy UKE sprzedawał pasma pod LTE, budżet zyskał ponad 9 mld zł!

– Dzisiaj szacowanie potencjalnych przychodów ze sprzedaży tych bloków jest obarczone dużym ryzykiem niepewności. Z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że będzie to cena trochę wyższa. Niektóre szacunki mówią nawet o 4 mld złotych za 4 bloki. Fińscy eksperci wyliczyli, że te częstotliwości w Polsce są warte nawet 4 mld, ale euro – tłumaczy szef resortu cyfryzacji.

Promieniowanie bez górnych granic

Najwięcej społecznych obaw związanych z budową sieci 5G budzi kwestia promieniowania… a raczej konieczności obniżenia norm w Polsce, by taka sieć w ogóle mogła być budowana.

Projekt nowego rozporządzenia regulującego normy promieniowania elektromagnetycznego (PEM) został przygotowany przez Ministerstwo Zdrowia we współpracy z Ministerstwem Cyfryzacji. Teraz rozporządzenie musi jeszcze zostać zaakceptowane w Parlamencie. Czasu jest niewiele. Stare regulacje przestaną obowiązywać 31 grudnia 2019 roku. W praktyce brak przepisów będzie oznaczał, że w Polsce będzie można wybudować nadajnik o dowolnej mocy.

– Można sobie wyobrazić, że brak norm i jakichkolwiek ograniczeń byłby na rękę operatorom telekomunikacyjnym. Jednak powstała niepewność prawna spowodowałaby, że operatorzy sami by poprosili, by wydać jakiekolwiek rozporządzenie – studzi emocje Marek Zagórski, minister cyfryzacji.

W „Rządowej ławie” rozmawiamy też o roli operatora hurtowego oraz o tym, czego oczekuje resort cyfryzacji po cyklu wojewódzkich konsultacji w sprawie 5G. Te mają ruszyć już na początku 2020 roku.

https://www.wnp.pl/

Rate this post
CLOSE
CLOSE
%d bloggers like this: