– Do tej pory obwody łowieckie wyznaczane były odgórnie, bez respektowania prawa własności – mówi Tomasz Zdrojewski z koalicji Niech Żyją! – Mieszkańcy nie mieli narzędzi prawnych, by powiedzieć „nie” myśliwym i sprzeciwić się np. budowaniu ambon, rozjeżdżaniu gruntów myśliwskimi terenówkami czy strzelaniu do zwierząt na własnych terenach,jeśli wcześniej wyznaczono tam obwód łowiecki.

Teraz to uprawnienie dostali.

https://trojmiasto.wyborcza.pl