Na nagraniu słychać jak koledzy Korwina nazywają go „rosyjskim namiestnikiem” i dlatego – ich zdaniem – powinien uważać w sytuacji, gdyby do Polski wkroczyły rosyjskie wojska. Dlaczego? – „Oni jak wchodzą, to rozpoczynają od swoich rozwałkę” – wyjaśniał Maciej Maciejewski ze Skutecznych.

Żart się udał, bo wszyscy rozmówcy wybuchnęli śmiechem.

Okazuje się jednak, że dzisiaj już nie bawi Korwina. Gdy poprosiliśmy go o komentarz do tych słów, rzucił słuchawką. Być może akurat on tego fragmentu nagranej rozmowy nie traktował z przymrużeniem oka. Publicznie obnosi z sympatią do Władimira Putina (67 l.).

W mediach przyznawał nawet, że jest „opcją prorosyjską”. – Pan Putin byłby świetnym prezydentem Polski – powtarzał wiele razy.

Według Korwina w konflikcie zbrojnym Ukraina-Rosja, Polska powinna stanąć po stronie agresora.

Pozostali uczestnicy rozmowy, którą ujawniliśmy, nie chcą teraz o tym rozmawiać. Odpowiedzieli na naszą publikację w specjalnym oświadczeniu. „Konfederacja Wolność i Niepodległość jest finansowana wyłącznie z darowizn działaczy i sympatyków” – czytamy w komunikacie.

Zapytaliśmy Janusza Korwin-Mikke czy jest jednym z nich i jak hojnie postanowił obdarować Konfederację. – Nie rozmawiam z Faktem – rzucił w odpowiedzi.

A Jakub Kulesza z Konfederacji przekonywał, że nagrane rozmowy dotyczą finansowania kampanii wyborczej w przypadku startu partii KORWiN czyli tej która dostała subwencję z budżetu.

Źródło: Fakt