Minister Dariusz Piontkowski miota się między kampanią wyborczą ministerstwem i próbuje przykryć problem nauki do późnych godzin wieczornych… statystyką. Ale statystyka tak łatwo się nie poddaje i nawet na hurraoptymistycznej prezentacji MEN widać, że problem z edukacją jest bardzo dużo. Okazuje się bowiem, że blisko 10% szkół pracuje dłużej.

Jednak w praktyce te 10% szkół pracuje nawet do godziny 20:00 – alarmuje Związek Nauczycielstwa Polskiego. Ale to nie jedyny problem liceów. Wielkim obciążeniem dla uczniów są też ścisk na korytarzach i w klasach. Młodzież mówi, że niekiedy przechodzi z klasy do klasy całą przerwę!

„Co tam rzeczywistość w szkołach z #podwójnyrocznik: tłok i ścisk na korytarzach, 45 uczniów w klasie, kolejki do sanitariatów i lekcje do godz. 20.00. Grunt, że w prezentacji wszystko dobrze wygląda.” – skomentował sprawę ZNP.

ZNP@ZNP_ZG

Co tam rzeczywistość w szkołach z : tłok i ścisk na korytarzach, 45 uczniów w klasie, kolejki do sanitariatów i lekcje do godz. 20.00. Grunt, że w prezentacji @MEN_GOV_PL wszystko dobrze wygląda. https://twitter.com/horwatk/status/1172094329130762240 

Krzysztof Horwat@horwatk

Minister edukacji @MEN_GOV_PL @D_Piontkowski pokazuje slajdy, z których ma wynikać, że wydłużenie planów lekcji w szkołach średnich to marginalny problem, rozdmuchany przez media@Radio_TOK_FM @TOKFM_NEWS

Zobacz obraz na Twitterze
Zobacz obraz na Twitterze
Zobacz obraz na Twitterze
Zobacz obraz na Twitterze
Twitter