Gdy tylko weszliśmy na plac przed pomnikiem Bohaterów Getta, od razu zaczepił nas starszy pan z pieskiem: – Widziała pani? Nasz skwer będzie grał w żydowskim filmie. No to załatwili nas!

Wskazał nam miejsce tuż przy Ohelu – błękitnym namiocie anonsującym budowę Muzeum Historii Żydów Polskich, gdzie wczesnym rankiem zaparkowały ciężarówki z elementami scenografii, a ekipa Yael Bartany rozstawiła swój sprzęt. Pogoda była brzydka, padał deszcz, ale stali bywalcy skwerku z uwagą przyglądali się temu, co się dzieje. Spekulacjom nie było końca: czy to zaczyna się już budowa muzeum, kto kręci film i o czym. Przeważały dość agresywne antysemickie komentarze o Żydach, którzy przyjadą i wykupią pół Warszawy. Ale były też głosy rozsądne: – Nie mam nic przeciwko muzeum historii Żydów, obawiam się tylko samej budowy i tego, że już nie będę miała gdzie odpoczywać, bo to już nie będzie spokojny park, tylko miejsce turystycznych pielgrzymek – podzieliła się z nami swoimi wątpliwościami pani Maria Włoch, emerytka, która mieszka w sąsiednim bloku. I z bólem spojrzała w stronę grupy z Izraela, która wysiadła właśnie z autokaru i zaczęła fotografować plan filmowy.

Ekipa Yael Bartany będzie tu do jutra, w czwartek w scenerii kibucu odbędzie się spotkanie z organizatorami tego artystycznego projektu: z Muzeum Historii Żydów Polskich, Muzeum Sztuki Nowoczesnej i Instytutu Goethego. Yael Bartana opowie też wtedy, skąd wziął się pomysł budowy kibucu w Warszawie, i pokaże swój wcześniejszy film „Mary koszmary” z 2007 r., od którego wszystko się zaczęło. W tamtej realizacji, nakręconej w Warszawie, młody lewicowy aktywista (w tej roli Sławomir Sierakowski, redaktor naczelny „Krytyki Politycznej”) przemawiał przy pustych trybunach na Stadionie Dziesięciolecia, zachęcając trzy miliony Żydów do powrotu do Polski.

– Pomyślałam, co by było, gdyby Żydzi odpowiedzieli na apel Sławomira Sierakowskiego i wrócili. O tym będzie film „Mur i wieża”. Najpierw zbudowaliby kibuc – mówi Yael Bartana. Tytuł „Mur i wieża” wziął się ze sposobu, w jaki żydowscy osadnicy budowali kibuce w latach 30. XX w. na ziemiach palestyńskich, na szybko, w nocy, stawiając tylko mur i wieżę, a później już na spokojnie wypełniając je innymi zabudowaniami. Wczoraj na Muranowie Yael Bartana filmowała początek budowy takiego kibucu. Polscy ochotnicy, którzy odpowiedzieli na jej ogłoszenie, ubrani w stroje uszyte na podstawie archiwalnych zdjęć z lat 30., nosili plandeki, zbijali z desek wieżę. Dziś i jutro kręcone będą sceny pracy w kibucu. Joanna Mytkowska, dyrektor Muzeum Sztuki Nowoczesnej, pojawi się na planie w roli nauczycielki uczącej osadników języka polskiego. – Ten projekt wydaje mi się fascynujący, ponieważ dotyka nie tylko traumy naszej historii, relacji polsko-żydowskich, ale wynika też z zaangażowania Yael Bartany w obecną sytuację polityczną Izraela. Stąd według niej konieczność przemyślenia na nowo idei syjonizmu, który ukształtował państwo Izrael. Tylko w dziele sztuki możliwe jest takie przeniesienie doświadczeń historii w teraźniejszość, które działa na emocje, a nie rani – mówi Joanna Mytkowska.

Film „Mur i wieża” będzie miał swoją premierę prawdopodobnie we wrześniu podczas Kongresu Kultury Polskiej w Krakowie.

Wieczór anonsujący projekt „Mur i wieża” – skwer przed pomnikiem Bohaterów Getta, czwartek, 25 czerwca, godz. 19. Słowo wstępne wygłoszą: Jerzy Halbersztadt (dyrektor Muzeum Historii Żydów Polskich) i Sebastian Cichocki (główny kurator Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie).