W poniedziałek w księgarniach ukaże się książka „Obcym alfabetem. Jak ludzie Kremla i PiS zagrali podsłuchami” autorstwa dziennikarza „Polityki” Grzegorza Rzeczkowskiego. Jak twierdzi Rzeczkowski, tropy ws. afery podsłuchowej „prowadzą przez Cypr pod sam Kreml”.

TYM PRZYCISKIEM POSTAW KAWĘ MOŻESZ ODBLOKOWAĆ TREŚCI PREMIUM I DOSTĘP DO STREAM LIVE

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Jeszcze na początku tygodnia nie było nawet wiadomo, kto napisał książkę o aferze podsłuchowej. Teraz wiemy już o wiele więcej. „Obcym alfabetem. Jak ludzie Kremla i PiS zagrali podsłuchami” – taki tytuł nosi publikacja autorstwa dziennikarza „Polityki” Grzegorza Rzeczkowskiego, dotycząca afery podsłuchowej. 

Afera wybuchła 14 czerwca 2014 r., kiedy tygodnik „Wprost” opublikował stenogramy z nielegalnie nagranych w warszawskich restauracjach rozmów polityków. W styczniu 2017 r. za zlecenie ich nagrywania został na 2,5 roku więzienia skazany biznesmen Marek Falenta.

Nikt do końca nie zbadał, dokąd tak naprawdę prowadzą tropy z restauracji „Sowa & Przyjaciele”, choć premier Donald Tusk mówił o scenariuszu pisanym „obcym alfabetem”. Ta książka dowodzi, że łańcuszek powiązań prowadzi do Rosji, a konkretnie do osób związanych z Kremlem i jego tajnymi służbami

– czytamy w zapowiedzi książki na stronie wydawnictwa Arbitror.

„Obcym alfabetem. Jak ludzie Kremla i PiS zagrali podsłuchami”

„Falenta był w tej rozgrywce pionkiem – zdeprawowanym i zdemoralizowanym – ale jednak tylko pionkiem. Prawdziwi zleceniodawcy i beneficjenci afery podsłuchowej są lokatorami gmachów przy placu Czerwonym. A ich wspólnicy w tym procederze rządzą Polską” – dodaje wydawca.

 

„Pokazuję w książce nie tylko to, jak ludzie PiS rozgrywali podsłuchy, ale przede wszystkim dokąd prowadzą tropy z restauracji Sowa. Wiele tropów. A prowadzą przez Cypr pod sam Kreml” – komentuje na Twitterze autor książki Grzegorz Rzeczkowski.

Książka ma ok. 240 stron. – W normalnych, demokratycznych warunkach informacje zawarte w tej książce wywołałyby wielkie zamieszanie. Jak będzie w Polsce, nie wiem – mówił kilka dni temu w rozmowie z Gazeta.pl Marcin Celiński, współzałożyciel wydawnictwa.