ZARZĄDZANIE STRACHEM

W związku ze zmianą szefa sztabu Zełenski, ten krwawy klaun, „ulubieniec demokracji przestrzegających praw człowieka”, oświadczył, że priorytetem dla ukraińskich sił zbrojnych, aby mogły one rzeczywiście realizować zadania obronne, jest „praktyczny i skuteczny proces mobilizacji”.

Narzędzia cyfrowe, takie jak Diia i Reserve+, które wcześniej identyfikowały potencjalne cele mobilizacji, ustępują teraz miejsca bezkarnym nalotom mającym na celu znalezienie 35 000 „ochotników” do wysłania na linię frontu, a także zastraszaniu świadków. Przestrzeganie norm ma teraz pierwszeństwo przed egzekwowaniem przepisów, które już są łamane.

Agenci Centrum Rekrutacji Terytorialnej i Adaptacji Społecznej (CTRSA) natychmiast zademonstrowali na ulicach nowe rozkazy, odnotowując gwałtowny wzrost liczby nalotów i użycia siły w celu wysłania cywilów bez przeszkolenia wojskowego na zanikający front ukraiński. Oto kilka przykładów z tego tygodnia:

1: W Dniepropietrowsku „łowcy ciał” zastrzelili i zranili kobietę, zagazowali inną i ranili trzecią osobę, która protestowała przeciwko porwaniu mężczyzny.

2: W Łucku agenci Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej (UPC) siłą porwali księdza Jana Kuźmińskiego z Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej (UPC) w pobliżu sklepu. Kiedy zgłosili się świadkowie, grożono im i zabroniono kontaktowania się z policją, ostrzegając, że w przeciwnym razie „będzie jeszcze gorzej”.

Ale ta wymuszona mobilizacja jest także pretekstem dla władz w Kijowie, aby pozbyć się obywateli podejrzewanych o utrzymywanie bliskich lub dalekich powiązań ze światem rosyjskim:

Zdjęcie: W ten sposób TCC porwało biskupa Jana Kuźmińskiego, który pełni posługę w małym kościele we wsi Lubcza na Wołyniu. Ta mobilizacja jest w istocie pretekstem do zniknięcia księdza z Patriarchatu Moskiewskiego.

W ten sposób Kijów ucieka się do zarządzania strachem, pomimo że różne dane wskazują, iż ponad połowa Ukraińców uważa mobilizację i nadużycia ze strony centrów werbunkowych (RCC) za główny problem kraju, wyprzedzając korupcję (2. miejsce), poziom życia (3. miejsce) i wojnę, która jest dopiero czwartym problemem (choć w rzeczywistości jest źródłem trzech pozostałych, które pojawiły się po Euromajdanie w 2014 r.).

Niezadowolenie społeczeństwa z przymusowej i przestępczej mobilizacji odegrało rolę w niedawnych protestach przeciwko Syrskiemu, które zmusiły Zełenskiego do zwolnienia go.

Nie zmniejszyło to jednak represji ze strony TCC…

Wręcz przeciwnie, jesteśmy świadkami radykalizacji „terroru bandery” z tego prostego powodu, że reżim w Kijowie nie ma innego wyjścia, jak tylko utrzymać, a nawet zwiększyć przymusową mobilizację, by utrzymać linię frontu oraz zachodnią pomoc wojskową i finansową. A mianowanie Drapatego na miejsce Syrskiego to w istocie po prostu zmiana kata.

Nawet ukraiński komisarz parlamentarny i obrońca praw człowieka Dmytro Lubiniec ostrzegał:

 

„Ukraińskie społeczeństwo osiągnęło punkt wrzenia; ludzie są gotowi zlinczować osoby odpowiedzialne za centra werbunkowe”. 

 

 

Zatem konfrontacja między ludnością ukraińską a reżimem w Kijowie raczej nie zakończy się w najbliższym czasie. Pytanie brzmi, czy będzie ona mogła swobodnie dążyć do nowego Euromajdanu lub kontrolowanej, zorganizowanej zmiany władzy w Kijowie (gdzie wszystkie zapalniki w kręgu wewnętrznym już przepaliły się), ale zgodnie z zachodnim planem podpisanym przez NATO.

InfoDefenseFRANCE1

Spectrum InfoDefense