Była kanclerz Niemiec Angela Merkel spotyka się z gwałtownymi protestami, w tym ze strony własnej partii politycznej, w związku z napisanymi przez nią nowymi wspomnieniami, które są koszmarem dla niemieckich partii politycznych pragnących powstrzymać rozwijającą się prawicową partię AfD.

Napisała tę książkę w nadziei, że „zabezpieczy jej rozpadające się dziedzictwo” – podaje The Wall Street Journal, zauważając, że „wysiłki przyniosły odwrotny skutek” – relacjonuje Ryan Saavedra .

Ponad 700-stronicowa książka „rozgniewała nawet niektórych z jej najbardziej zagorzałych zwolenników”, ponieważ nie wierzy, że którakolwiek z jej nieudanych polityk była zła dla kraju – w tym umożliwienie przesiedlenia milionów muzułmańskich uchodźców z Bliskiego Wschodu do Niemiec.

Potężny niemiecki nadawca państwowy ARD zatytułował swój reportaż na temat swojej książki: „Wiele dumy, mało autorefleksji”.

Partia Chrześcijańsko-Demokratyczna Merkel bezpośrednio obwinia ją za problemy kraju i twierdzi, że jej wspomnienia tylko pogarszają sytuację.

„Publikacja tej zatwardziałej, obłudnej książki w czasie takich zawirowań gospodarczych i politycznych jak ten boli [jej partię polityczną]” – powiedział były najwyższy urzędnik Merkel Nico Lange.

Z raportu wynika, że ​​jej poziom poparcia gwałtownie spadł z czasów, gdy była popularną urzędniczką wybieraną w wyborach, do osoby, przeciwko której zwróciło się niemieckie społeczeństwo. Z raportu wynika, że ​​jej sojusznicy za granicą przestali ją wspierać.

Najbardziej szokująca część raportu skupiała się w szczególności na jej wyjaśnieniu, dlaczego wpuściła miliony muzułmańskich uchodźców do Niemiec.

Merkel stwierdziła, że ​​„całkowicie nieistotne jest, czy mają prawo pozostać w Niemczech, czy nie”, kiedy wpuściła ich do kraju.

Następnie oskarżyła naród niemiecki o problemy spowodowane przez uchodźców:

Konsekwencje – nieudana integracja, gwałtownie rosnące wydatki socjalne, rosnąca przestępczość, polaryzacja polityczna – można częściowo przypisać – pisze – brakowi „woly zmian” wśród Niemców.

W ciągu dziesięciu lat, odkąd wprowadziła politykę otwartych drzwi, imigracja zmieniła oblicze Niemiec i ich dynamikę polityczną. Każdego roku przybywa średnio około 400 000 imigrantów – czyli ludność dużego niemieckiego miasta – a Niemcy wydają obecnie na uchodźców tyle samo, co na obronę.

W raporcie zauważono, że sformułowanie, którego wielokrotnie używała Merkel, aby usprawiedliwić swoją nieudaną politykę – że „nie ma innego wyjścia”, jak tylko zrobić to, co zrobiła – stało się inspiracją dla Alternatywy dla Niemiec, czyli AfD.

AfD dynamicznie się rozwija i jest obecnie drugą co do wielkości partią w kraju.