poprzednim artykule pisałem o różnych rodzajach oszustw, których używają globaliści, aby osiągnąć swoje nikczemne cele. Krótko po tym, jak skończyłem, ospa małpia – obecnie przemianowana na Mpox, najwyraźniej dlatego, że „ospa małpia” jest, co dziwne, „rasistowska” – zjawisko ponownie wypłynęło na powierzchnię, na krótko pojawiło się w 2022 r., a następnie zniknęło z radarów. David Bell w swoim niedawnym artykule informacyjnym zwrócił uwagę na nieprawidłowości związane z oświadczeniem WHO, że „ognisko” w DRK stanowi „sytuację nadzwyczajną w zakresie zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym”.

Jedną z takich anomalii jest fakt, że co roku w Demokratycznej Republice Konga (DRK) tysiące ludzi (głównie dzieci) umiera na malarię, co nie wymaga porównywalnej reakcji ze strony WHO. Można jednak wyjść poza anomalie związane ze wskaźnikiem zgonów na ospę małpią i zastanowić się nad prawdopodobnymi motywami ogłoszenia przez WHO stanu nadzwyczajnego dla zdrowia, pisze profesor Bert Olivier. [W e-mailu redakcyjnym, red.]

Kierunek, w którym chcę podążać, opiera się na dowodach, że alarm WHO opiera się na chęci ukrycia powiązania między szczepionkami na Covid – zwłaszcza wariantami mRNA – a tym, co symptomatycznie wygląda na ospę małpią, ale nią nie jest. Na podstawie artykułu dr. Bell, wydaje się, że przypadki ospy małpiej w DRK – na jednym z najmniej zaszczepionych kontynentów na świecie podczas „pandemii” Covida – są prawdziwe. Ale to, co pojawiło się u „zaszczepionych” w 2022 r. i obecnie wydaje się pojawiać ponownie, na przykład w postaci silnych pęcherzy, przypomina objawy ospy małpiej, więc nazywanie tego tą nazwą jest przydatnym kamuflażem. To jest pierwszy poziom oszustwa.

Ale jest coś więcej. Drugi zwodniczy ruch dotyczy czegoś znacznie bardziej śmiercionośnego – tak zwanych „szczepionek” mRNA ospy małpiej. Ich magiczna sztuczka uznająca ospę małpią za „chorobę budzącą obawy” umożliwiła wkłucie większej liczby igieł i myślę, opierając się na wcześniejszych doświadczeniach, że będą to śmiertelne zastrzyki.

Jakie mam dowody na to twierdzenie? Przypadkowo czołowy izraelski naukowiec wspomniał już o związku między objawami wirusa ospy małpiej i wirusem ospy małpiej w 2022 r. 4 sierpnia 2022 r. Suzanne Burdick napisała w The Defender następujący wpis (pamiętajcie, że było to w czasie, gdy Twitter był mocno cenzurowany za tzw. dezinformację, zanim Elon Musk przejął Twittera i zmienił jego nazwę na X):

Jak wynika z opublikowanego w środę posta w biuletynie Kanekoa Substack , w zeszłym tygodniu Twitter ocenzurował dr . Shmuela Shapirę za sugerowanie związku między epidemią ospy małpiej
a szczepionkami mRNA przeciwko Covid-19. Shapira, który oświadczył, że doznał kontuzji po otrzymaniu trzeciej dawki szczepionki Pfizer na Covid-19 , powiedział, że Twitter zażądał od niego usunięcia tweeta o następującej treści:

„Przypadki ospy małpiej były rzadkie przez wiele lat. W ostatnich latach w Izraelu udokumentowano pojedynczy przypadek. Udowodniono, że szczepionki mRNA wpływają na naturalny układ odpornościowy. Wybuch ospy małpiej po masowych szczepieniach koszczepionkami: *To nie przypadek.”

O tym, że było to niezwykłe wydarzenie, świadczy liczba powtórzeń raportu w innych miejscach . Warto przeczytać ten raport w całości, zwłaszcza że podkreśla on odwagę dr. Shapira, wysokiej rangi naukowiec w dziedzinie medycyny, który nie wahał się skrytykować „szczepionek” na Covid-19 i polityki władz medycznych odpowiedzialnych za podawanie ich jak największej liczbie obywateli ich kraju. Nic dziwnego, że został uciszony.

  Czy nowe testy na ospę małpią wskazują na następną pandemię?

Jak niezawodny jest dr. Ukryty postulat Shapiry dotyczący związku między szczepionkami na Covid (szczególnie wariantem firmy Pfizer, który był rozprowadzany w Izraelu) a „ospą małpą”? Nie trzeba daleko szukać dowodów na to, że ze swoją sugestią był na dobrej drodze. Na stronie internetowej The People’s Voice pojawił się niedawno artykuł o tym, jak wirusolodzy „zajmują się” właśnie tą kwestią. Oto sedno artykułu:

Czołowi lekarze na całym świecie ujawniają, że strach przed ospą małpią prowadzony przez Światową Organizację Zdrowia jest przykrywką dla znanych skutków ubocznych szczepionek mRNA przeciwko Covid-19.

Według czołowego wirusologa dr. Poornima Wagh, nie mamy do czynienia z epidemią ospy małpiej na całym świecie, jak twierdzi WHO. Jak dr. Wagh wyjaśnia, że ​​objawy występujące u osób, u których zdiagnozowano ospę małpią, są w rzeczywistości znanym skutkiem ubocznym zastrzyków Covid.

Tymczasem dr. Wolfgang Wodarg ostrzegł, że twierdzenia WHO o nagłym przypadku ospy małpiej są kolejnym oszustwem i że choroba, której jesteśmy świadkami, jest w rzeczywistości wynikiem zniszczonego układu odpornościowego, czyli półpaśca spowodowanego zastrzykami Covid.

Aby podkreślić słuszność tego twierdzenia, przedstawiono dwie mapy świata, pierwsza przedstawiająca najwięcej (przez firmę Pfizer) zaszczepionych krajów na świecie (na czerwono), a druga pokazująca kraje, które zgłosiły przypadki „ospy małpiej” na świecie od 2022 r. WHO (w odcieniach koloru niebieskiego). Jak wskazano w artykule, z wyjątkiem krajów afrykańskich, w których ospa małpia jest chorobą endemiczną, pomiędzy obiema mapami istnieje uderzająca korelacja.

Być może najbardziej przekonującą informację dotyczącą twierdzenia, że ​​„ospa małpia” jest w rzeczywistości objawem „szczepionki” na Covid, można znaleźć w dalszej części artykułu, gdzie pokazano wyciąg z poufnego dokumentu firmy Pfizer na temat znanych skutków ubocznych zastrzyku. Omawiany efekt uboczny nazywany jest „autoimmunologiczną chorobą pęcherzową” i jest jednym ze znanych skutków ubocznych na 9-stronicowej liście. O tym, że tę przypadłość można łatwo pomylić z ospą małpią, świadczy szokujące zdjęcie zamieszczone w artykule, przedstawiające Niemca z „gnijącym nosem” i brzydkimi pęcherzami na twarzy. Nic dziwnego, że WHO uważa, że ​​swoimi fałszywymi twierdzeniami może oszukać świat!

Można tylko podziwiać odważnych lekarzy, którzy podejmują ogromne ryzyko, upubliczniając (uznany) związek między zastrzykami na Covid a objawami „małpiej ospy”. Jeśli chodzi o prawdopodobną etiologię, artykuł wskazuje na zniszczenie układu odpornościowego przez tak zwane „szczepionki” (krótko wspomniane we wcześniejszym cytacie): „Oficjalne dane rządowe i poufne dokumenty firmy Pfizer zdecydowanie sugerują, że zastrzyk Covid-19 zawiera uśpiony wirus ospy wietrznej lub wirus opryszczki reaktywuje się z powodu poważnych uszkodzeń układu odpornościowego, jakie mRNA powoduje.

Nie powinno zatem dziwić, że w celu dalszego potwierdzenia ten związek między zastrzykami Covid a tym, co najwyraźniej jest ospą małpią, sądząc po odpowiednich objawach, jest również zgłaszany w recenzowanych artykułach – gdzie paradoksalnie po sporządzeniu związek między zastrzykami na Covid a „ciężką chorobą pęcherzową” (która jest objawowo podobna do ospy małpiej) badacze wzywają lekarzy, aby rozważyli potencjalne skutki uboczne „szczepionki”, ale zachęcając pacjentów mimo to zalecają „zaszczepienie się, aby pomóc zdrowiu publicznemu przezwyciężyć Covid-19 pandemia. Taki artykuł ukazał się w Pubmedzie . Oto podsumowanie:

  WHO prosi opinię publiczną o pomysły dotyczące zmiany nazwy Monkeypox, a następnie usuwa najlepsze sugestie

Tło: Niedawno zgłoszono przypadki ciężkich autoimmunologicznych chorób zapalnych (AIBD) w związku ze szczepieniem przeciwko koronawirusowi 2 ciężkiego ostrego zespołu oddechowego (SARS-CoV-2).
Cel pracy: Opisanie raportu dotyczącego pęcherzycy zwykłej jamy ustnej i gardła (OPV) wywołanej szczepionką mRNABNT162b2 (Comirnaty®/Pfizer/BioNTech) oraz analiza cech klinicznych i immunologicznych przypadków AIBD zgłoszonych po szczepieniu SARS-CoV-2.
Metody: Udokumentowano cechy kliniczne i immunologiczne naszego przypadku OPV. Dokonano przeglądu literatury i uwzględniono jedynie przypadki AIBD po szczepieniu SARS-CoV-2.
Opis przypadku: U 60-letniej pacjentki [sic!] siedem dni po podaniu drugiej dawki szczepionki mRNABNT162b2 (Comirnaty®/Pfizer/BioNtech) wystąpiły zmiany pęcherzowe w jamie ustnej i gardle oraz nosie. Na podstawie wyników badań histologicznych i bezpośredniej immunofluorescencji, które wykazały obecność pęcherzyków nadpodstawnych i barwienie międzykomórkowe przeciwciał IgG oraz obecność wysokiego poziomu przeciwciał anty-Dsg-3 (80 U/ml; prawidłowe < 7 U/ml) w surowicy pacjentów rozpoznano pęcherzycę pospolitą jamy ustnej i gardła.
Przegląd: W sumie wykryto 35 przypadków AIBD wywołanych szczepieniem SARS-CoV-2 (łącznie z naszym raportem). U 26 (74,3%) zdiagnozowano pemfigoid, u 2 (5,7%) liniową dermatozę pęcherzową IgA, u 6 (17,1%) pęcherzycę zwykłą i u 1 (2,9%) pęcherzycę foliaceus. Średni wiek próby wynosił 72,8 lat i występowała przewaga mężczyzn nad kobietami (K:M=1:1,7). W 22 (62,9%) przypadkach choroba rozwinęła się po podaniu szczepionki firmy Pfizer, u 6 (17,1%) po podaniu szczepionki Moderna, u 3 (8,6%) po podaniu szczepionki AstraZeneca i u 3 (8,6%) po podaniu szczepionki podania szczepionki CoronaVac (nie określono jednego przypadku). Wszyscy pacjenci byli leczeni miejscowymi i (lub) ogólnoustrojowymi kortykosteroidami, z dodatkiem lub bez dodatku leków immunosupresyjnych, we wszystkich przypadkach uzyskując dobrą odpowiedź kliniczną.
Wniosek: Lekarze powinni zdawać sobie sprawę z możliwego, chociaż rzadkiego występowania AIBD jako możliwego działania niepożądanego po szczepieniu przeciwko SARS-CoV-2. Niemniej jednak powinny zachęcać swoich pacjentów do szczepień, aby pomóc zdrowiu publicznemu przezwyciężyć pandemię Covid-19.

Badanie to sugeruje zatem możliwość, że w obecnych okolicznościach tysiące, jeśli nie miliony „zaszczepionych” mogą wykazywać objawy podobne do objawów ospy małpiej, co w rzeczywistości byłoby skutkiem „szczepionek” Covid.

W świetle takich publikacji wydaje się uczciwe stwierdzenie, że biorąc pod uwagę symptomatyczne podobieństwo między ospą małpią a „ciężką chorobą pęcherzową”, dla neofaszystów napędzających obecny kryzys korzystne byłoby zwiększenie ogólnoświatowej świadomości na temat rzekomej „ epidemii ospy małpiej ” – termin rozciągający znaczenie tego słowa – w DRK, gdzie w tym roku na (endemiczną) ospę małpią zmarło około 500 osób.

I to nie koniec. Dostępnych jest mnóstwo dowodów wskazujących, że wyludnienie jest jednym z głównych celów globalistów – być może ich głównym celem – i prawdopodobnie liczą oni (jak powiedziałem wcześniej) na przekonanie w dużej mierze naiwnej populacji świata, że ​​możemy stawić czoła kolejnemu śmiertelnemu „pandemia” wbije więcej igieł w ramiona milionów ludzi. Istnieją już przesłanki wskazujące, że powstają „szczepionki” przeciwko ospie małpiej i że kraje afrykańskie potrzebują szacunkowo 10 milionów dawek . Jak wskazano w artykule, do którego prowadzi link, w Szwecji niedawno zdiagnozowano „ospę małpią” u co najmniej jednej osoby. Jeżeli zjawisko to „rozprzestrzeniłoby się” dalej w krajach europejskich, dostępne stałyby się miliony dodatkowych dawek „szczepionki”. I uważam, że należy ich unikać za wszelką cenę.

  Co naprawdę dzieje się z Mpox

Żeby było jasne, nie przeczę, że „endemiczna” ospa małpia istnieje – pierwotnie w Afryce. Opierałem się jedynie na badaniach naukowych, które wykazały symptomatyczne podobieństwo między ospą małpią a „ciężką chorobą pęcherzową” wywoływaną przez Covid Vax – do tego stopnia, że ​​są one nie do odróżnienia. TO właśnie WHO próbuje zatuszować. Nie sądzę, że można podważyć te badania naukowe – zwłaszcza badanie recenzowane, a także badanie, które podaje informację prosto z dokumentów firmy Pfizer, że skutkiem ubocznym szczepionki jest „ciężka choroba pęcherzowa”. Załączone zdjęcie mężczyzny z pęcherzami wywołanymi przez szczepionkę służy jako demonstracja. Należy o tym uświadomić społeczeństwu, aby nie uległo nawoływaniom do przyjęcia szczepionki przeciwko ospie małpiej.

Lekcja, jaką można wyciągnąć z tej ostatniej próby neofaszystów czerpania korzyści z oszustwa, jest oczywiście (jak podkreślałem wcześniej), że w żadnym wypadku nie możemy pozwolić sobie na utratę czujności. Ale to nie wystarczy. W niedawnym artykule Haley Kynefin, opierając się na fragmencie książki Julie Ponesse, w przekonujący sposób napisała o różnych aspektach gniewu. Nic dziwnego, że obaj autorzy skupiają się na gniewie, szczególnie w obecnych okolicznościach. Dlatego nie wystarczy zachować czujność. Gniew nie zawsze jest uzasadniony, ale dziś jest więcej niż uzasadniony w obliczu niesprawiedliwości – w tym oszustw mających ukryte motywy – popełnianych przez globalistów.

Poprzez swoją koncepcję duszy ludzkiej ( psyche ) starożytny grecki myśliciel Platon dał nam ważny wgląd w funkcję słusznego gniewu. Krótko mówiąc, podzielił duszę na trzy części – rozum, ducha i apetyt, czyli namiętność – i każdej części przypisał różne funkcje i cnoty (doskonałość). Rozum to mądrość, duch ( thumos ) to odwaga, a cecha to wstrzemięźliwość lub umiar. W odniesieniu do ducha, czyli thumos, istotne dla aktualnego tematu jest to, że Platon podkreślał związek pomiędzy niesprawiedliwością a gniewem: gdy ktoś jest świadkiem popełnienia niesprawiedliwości, powinien przejawiać się słuszny i uzasadniony gniew. Jeśli nie, w duszy takiej osoby brakuje czegoś, a mianowicie thumos .

Wracając do kwestii „małpiej ospy”, czyli samego faktu, że oczekuje się od nas wiary w twierdzenie WHO, że jest to „stan nadzwyczajny zdrowia publicznego”, podczas gdy prawdziwym zagrożeniem dla zdrowia publicznego jest jej śmiertelny charakter w związku z bronią biologiczną, którą błędnie nazywają „szczepionkami” jest nie tylko obrazą czyjejś inteligencji; jest powodem do słusznego gniewu – o ile pamięta się, że Platon łączył gniew , jako funkcję ożywionej części duszy, z odwagą i determinacją . Złość z powodu wielu sposobów, w jakie jesteśmy oszukiwani, manipulowani i atakowani, powinna napędzać naszą odwagę i determinację, aby stawić czoła podludziom, którzy stanowią obrazę naszego człowieczeństwa, i je pokonać.

Bert Olivier
Honorowy profesor Uniwersytetu Filozoficznego
Wolnego Państwa w
Republice Południowej Afryki