Na spotkaniu w tym tygodniu z ministrami spraw zagranicznych Unii Europejskiej (UE) węgierski minister spraw zagranicznych Péter Szijjártó ujawnił Ethan Huff .

Według Szijjártó wyjątkowo duża liczba ofiar w połączeniu z problemami na Ukrainie w rekrutacji lub nawet w znalezieniu większej liczby ciał do umieszczenia w machinie wojennej oznacza, że ​​globaliści chcą teraz, aby inne kraje europejskie zakasały rękawy i również obrały za cel ofiary swoją młodzież.

„Ofiary na Ukrainie stają się coraz bardziej nie do zniesienia, Ukraińcom nie wolno opuszczać Ukrainy, a teraz chcą wciągnąć do wojny europejską młodzież” – oznajmił Szijjártó w oświadczeniu dla prasy. „A ponieważ eskalacja najwyraźniej najpierw uderza w tę okolicę, niemal wyraźnie słychać argument, że żołnierze powinni najpierw zostać wysłani z sąsiedztwa geograficznego”.

„Wszystko to oznacza, że ​​chcą wysłać młodzież z Europy Środkowej, w tym młodzież węgierską, na wojnę z obowiązkową europejską służbą wojskową”.

Węgry mówią UE: Trzymajcie ręce z daleka od naszych dzieci

Żeby było jasne, Szijjártó stanowczo sprzeciwia się obowiązkowej służbie wojskowej w UE. Powiedział mediom i kontrolującym je rządom, aby trzymały „ręce z daleka” od mieszkańców Europy Środkowej i węgierskiej młodzieży.

„Nie pozwolimy węgierskiej młodzieży angażować się w wojnę, ponieważ to nie jest nasza wojna” – powiedział Szijjártó.

  Broń tektoniczna przeciwko Turcji: czy trzęsienie ziemi może być sztuczne?

Szijjártó nie ujawnił, którzy ministrowie spraw zagranicznych ani które państwa członkowskie UE planują odbyć obowiązkową służbę wojskową, ale z ostatnich nagłówków wynika, że ​​niektóre kraje, w tym Francja i kilka krajów bałtyckich, otwarcie to rozważają.

Lewicowy establishment w Brukseli omawiał także możliwą próbę utworzenia sił zbrojnych UE, które można by wezwać w dowolnym momencie, aby wykonały zadanie globalistów i prowadziły ich wojny na żądanie.

Pixabay

„Taka propozycja mogłaby stworzyć potencjalną służbę wojskową obowiązującą wszystkie państwa członkowskie UE” – relacjonuje pomysł RMX.news.

Należy także pamiętać, że wkrótce odbędą się wybory do Parlamentu Europejskiego. Na niedawnym posiedzeniu Rady ds. Stosunków Zagranicznych (CFR) w Brukseli dało się wyczuć napięcie w tych tematach.

Szijjártó był obecny na posiedzeniu CFR i określił je jako nastroje, które uległy zmianie po tym, jak kierownictwo UE podniosło kwestię przesłania kolejnych 6,5 mld euro (około 7,02 mld dolarów) reżimowi Wołodymyra Zełenskiego. Szijjártó powiedział publiczności, że to zły pomysł, ponieważ spowoduje to tylko dalszą eskalację wojny.

„I był tu duży bałagan” – Szijjártó powiedział o reakcji, jaką otrzymał po złożeniu tej sugestii.

„Koledzy z Niemiec, Litwy, Irlandii, Polski i innych atakowali mnie w tej sprawie, ale to nie mogło zachwiać naszym stanowiskiem, pomimo wrzasku europejskich polityków prowojennych. Myślą, że jak będą krzyczeć z wielu stron, to ja powiem, że jest dobrze, że jest dobrze. Powinni jednak znać nas już na tyle dobrze, aby wiedzieć, że tak się nie stanie.”

Na wypadek gdybyście to przeoczyli, szefowa UE Ursula von der Leyen zaproponowała również stworzenie czegoś w rodzaju szczepionki umysłowej, która „osłonie” „demokratyczną” strukturę UE przed kontrolą.

Von der Leyen twierdzi, że boi się rozprzestrzeniania „dezinformacji” i „dezinformacji”, dlatego chce podjąć zdecydowane kroki, aby uniemożliwić Europejczykom swobodne wypowiadanie się w Internecie na „delikatne” tematy.