IN SPACE - Stive Morgan
Posted by Mforum
728 views

Elon Musk nie jest outsiderem-renegatem – jest potężnym kontrahentem Pentagonu

Elon Musk nie jest outsiderem-renegatem – jest potężnym kontrahentem Pentagonu

Alan Macleod

TYM PRZYCISKIEM POSTAW KAWĘ MOŻESZ ODBLOKOWAĆ TREŚCI PREMIUM I DOSTĘP DO STREAM LIVE

Postaw mi kawę na buycoffee.to

AUSTIN, TEKSAS – Proponowane przejęcie Twittera przez Elona Muska wywołało spore poruszenie wśród komentatorów branżowych. „Musk jest niewłaściwym przywódcą do ważnego zadania Twittera” – czytamy w jednym z nagłówków Bloomberga. Sieć podkreśliła również: „Nic w historii CEO Tesli nie sugeruje, że będzie on sumiennym administratorem dużej firmy medialnej”. „Elon Musk jest ostatnią osobą, która powinna przejąć Twittera” – napisał Max Boot w Washington Post, stwierdzając: „Wydaje się, że wierzy, że wszystko jest możliwe w mediach społecznościowych. Aby demokracja przetrwała, potrzebujemy więcej moderacji treści, a nie mniej”. Ironia, że gazety należące do Michaela Bloomberga i Jeffa Bezosa ostrzegają przed niebezpieczeństwami związanymi z pozwoleniem oligarchom miliarderowi przejąć kontrolę nad naszymi mediami, prawie nie została skomentowana.

Ponadto wiele celebrytów publicznie opuściło platformę mediów społecznościowych w proteście przeciwko planowanemu zakupowi o wartości 44 miliardów dolarów. To tylko utwierdziło wielu ludzi zainteresowanych wolnością słowa w przekonaniu, że południowoafrykański miliarder jest outsiderem-renegatem, który chce ocalić internet spod kontroli autorytarnej elity (choć pożycza na ten cel pieniądze od rządów Kataru i Arabii Saudyjskiej).

Musk świadomie kultywował ten obraz siebie: prawdziwej postaci Tony’ego Starka, która myśli niezależnie i nie jest częścią ustalonego porządku. Jednak za tą starannie skonstruowaną fasadą Musk jest ściśle związany z amerykańskim państwem bezpieczeństwa narodowego i służy jako jeden z najważniejszych partnerów biznesowych. Krótko mówiąc, Elon nie jest zagrożeniem dla potężnej, ugruntowanej elity: jest jednym z nich.

Na Ukrainę, z miłością

Musk, którego szacowana fortuna na 230 miliardów dolarów jest ponad dwukrotnie większa niż produkt krajowy brutto Ukrainy, otrzymał wiele pozytywnej reklamy za przekazanie tysiącom terminali Starlink do kraju, które pomagają ludności wrócić do Internetu po walce z paraliżem Internetu w większości kraju. Starlink to usługa internetowa, która pozwala osobom z terminalami połączyć się z jednym z ponad 2 400 małych satelitów na niskiej orbicie okołoziemskiej. Wiele z tych satelitów zostało wystrzelonych przez firmę technologiczną Muska SpaceX.

Jednak wkrótce stało się jasne, że w niezwykłej „darowiznie” Muska było znacznie więcej, niż się wydaje. W rzeczywistości rząd USA po cichu zapłacił SpaceX wysoką cenę za wysłanie swoich zapasów do strefy wojny. USAID – państwowa agencja antypowstańcza, która regularnie działa jako organizacja zmieniająca reżim – zebrała pieniądze na zakup i dostawę co najmniej 1 330 terminali.

Starlink nie jest rozwiązaniem na rynku masowym. Każdy terminal – w zasadzie malutka, przenośna antena satelitarna – ma znacznie ograniczony zasięg i jest przydatny tylko w bardzo lokalnych sytuacjach. Mychajło Fiodorow, ukraiński minister transformacji cyfrowej, szacuje, że 10 000 terminali Starlink pozwala około 150 000 osób pozostać online.

Tak mała liczba osób korzystających z tych urządzeń rodzi pytania. Kto jest na tyle ważny, aby uzyskać takie urządzenie? Z pewnością tylko wysoko postawieni ludzie, tacy jak szpiedzy lub personel wojskowy. To, że Starlinki służą celom wojskowym, jest teraz więcej niż jasne. W rzeczywistości w ciągu kilku tygodni Starlink stał się kamieniem węgielnym ukraińskiej armii, umożliwiając jej dalsze atakowanie sił rosyjskich za pomocą dronów i innego zaawansowanego technologicznie sprzętu, który opiera się na połączeniu internetowym. Urzędnik powiedział London Times, że „absolutnie” musiał użyć Starlink, aby uchwycić siły wroga za pomocą obrazów termicznych.

Starlink zmienił wojnę na korzyść Ukrainy. Rosja zrobiła wszystko, co w jej mocy, aby zniszczyć całą naszą komunikację radiową. Teraz nie mogą. Starlink działa pod ogniem Katiuszy, pod ostrzałem artyleryjskim. To działa nawet w Mariupolu” – powiedział ukraiński żołnierz dziennikarzowi Dawidowi Patrikarakosowi.

Odniesienie do Mariupola nawiązuje do osławionej grupy nazistowskiej, Batalionu Azow, który podobno również korzystał z technologii Muska. Nawet w podziemnej jaskini pod hutą Mariupol bojownicy Azow mogli uzyskać dostęp do Internetu i komunikować się ze światem zewnętrznym, a nawet przeprowadzać wywiady wideo z podziemia. W 2015 roku Kongres starał się uzupełnić amerykańską pomoc wojskową dla Ukrainy przepisem zakazującym Azowowi otrzymywania wsparcia ze względu na jego ideologię polityczną. Dodatek ten został później usunięty za namową Pentagonu.

Dave Tremper, dyrektor wojny elektronicznej w Pentagonie, pochwalił SpaceX. „Sposób, w jaki to zrobili [utrzymywanie ukraińskich sił zbrojnych w Internecie] był dla mnie oszałamiający”, powiedział, dodając, że wojsko USA musi być w stanie mieć tę zwinność w przyszłości”.

Człowiek rakieta

Takie oświadczenie nieuchronnie przyciągnie uwagę szefów SpaceX, którzy od dawna korzystają z lukratywnych relacji z armią amerykańską. SpaceX opiera się w dużej mierze na zamówieniach rządowych, ponieważ popyt cywilny na wiele swoich produktów, zwłaszcza na starty rakiet, jest niewielki.

Firma Muska zdobyła miliardy dolarów w kontraktach na wystrzelenie satelitów szpiegowskich do szpiegostwa, wojny dronów i innych celów wojskowych. Na przykład w 2018 roku SpaceX został wybrany do wystrzelenia na orbitę wartego 500 milionów dolarów systemu GPS Lockheed Martin. Podczas gdy rzecznicy Sił Powietrznych grają na cywilnych korzyściach płynących z wystrzelenia, takich jak zwiększona dokładność urządzeń GPS, jasne jest, że urządzenia te odgrywają kluczową rolę w globalnym nadzorze i trwających wojnach dronów. SpaceX podpisał również kontrakty z Siłami Powietrznymi na wystrzelenie satelity dowodzenia, z Agencją Rozwoju Przestrzeni Kosmicznej na wysyłanie urządzeń śledzących w kosmos oraz z Narodowym Biurem Rozpoznania (NRO) na wystrzelenie satelitów szpiegowskich. Satelity te są używane przez wszystkie agencje nadzoru „wielkiej piątki”, w tym CIA i NSA.

W dzisiejszym świecie, w którym znaczna część wywiadu i pozyskiwania celów odbywa się za pośrednictwem technologii satelitarnej, SpaceX stał się równie ważny dla amerykańskiej machiny wojennej, jak bardziej znane firmy, takie jak Lockheed Martin i Boeing. Bez firm Muska USA nie byłyby w stanie przeprowadzić tak inwazyjnego programu szpiegowskiego i dronów na całym świecie. Rzeczywiście, Chiny stają się coraz bardziej podejrzliwe wobec tej potęgi i zalecają opracowanie technologii antysatelitarnych, aby przeciwdziałać wszystkowidzącemu oku SpaceX. Jednak sam Musk nadal korzysta z ogólnego przekonania, że nie jest częścią systemu.

Od momentu powstania w 2002 roku, SpaceX zawsze był bardzo blisko państwa bezpieczeństwa narodowego, zwłaszcza CIA. Być może najważniejszym ogniwem jest Mike Griffin, który był wówczas prezesem i dyrektorem operacyjnym In-Q-Tel, finansowanej przez CIA firmy venture capital, której celem jest promowanie i wspieranie nowych firm, które współpracują z CIA i innymi służbami bezpieczeństwa oraz wyposażanie ich w najnowocześniejszą technologię. „Q” w nazwie to aluzja do „Q” z serii o Jamesie Bondzie – kreatywnego wynalazcy, który zaopatruje szpiega w najnowsze futurystyczne technologie.

Michael Griffin, po lewej, spotyka Muska, po prawej, w 2005 roku w siedzibie NASA w Waszyngtonie. Renee Bouchard | NASA

Griffin stał przy Musku praktycznie od samego początku, towarzysząc mu w Rosji w lutym 2002 r., Gdzie próbowano nabyć międzykontynentalne pociski balistyczne po niskich cenach, aby założyć firmę Muska. Musk był przekonany, że może znacznie podciąć konkurencję, używając użytego materiału i standardowych komponentów do startów. Próba nie powiodła się, ale podróż scementowała trwałe partnerstwo między nimi, a Griffin poszedł na wojnę dla Muska i konsekwentnie wspierał go jako potencjalnego „Henry’ego Forda” przemysłu rakietowego. Trzy lata później Griffin został szefem NASA, a później zajmował wysokie stanowisko w Departamencie Obrony.

Podczas swojego pobytu w NASA Griffin przyprowadził Muska na spotkania i zapewnił wielki przełom SpaceX. W 2006 roku NASA przyznała firmie kontrakt na opracowanie rakiety o wartości 396 milionów dolarów – niezwykłe „ryzyko”, jak powiedział Griffin, zwłaszcza, że firma nigdy wcześniej nie wystrzeliła rakiety. Jak ujął to National Geographic, SpaceX „nigdy nie dotarłby do miejsca, w którym jest dzisiaj, bez NASA”. A Griffin odegrał kluczową rolę w tym rozwoju. Mimo to SpaceX ponownie znalazł się w trudnej sytuacji w 2008 roku, ponieważ Musk nie był w stanie wypłacić pensji. Firma została uratowana przez nieoczekiwany kontrakt NASA o wartości 1,6 miliarda dolarów na komercyjne usługi cargo. Tym samym SpaceX od początku był promowany przez agencje rządowe, które widziały w firmie potencjalnie ważne źródło technologii.

Broń jądrowa na Marsie i wsparcie dla zamachów stanu

Podobnie jak Henry Ford, Musk również wszedł do branży motoryzacyjnej i kupił Tesla Motors w 2004 roku. I podobnie jak Henry Ford, wyraził dość kontrowersyjne opinie. Na przykład w 2019 roku zaproponował odparowanie czap lodowych Marsa poprzez serię eksplozji jądrowych, aby ogrzać planetę na tyle, aby podtrzymać ludzkie życie. Gdyby tak się stało, prawdopodobnie nie byłaby to nawet jego najgorsza zbrodnia przeciwko kosmosowi. W 2018 roku wystrzelił Teslę w kosmos za pomocą rakiety SpaceX. Jednak nie wysterylizował pojazdu wcześniej, co oznacza, że był pokryty ziemskimi bakteriami – mikroorganizmami, które są prawdopodobnie śmiertelne dla każdego pozaziemskiego życia, które napotkają. Zasadniczo samochód jest bronią biologiczną, która może zniszczyć życie na każdej napotkanej planecie.

Musk przyciągnął również uwagę, gdy wydawał się przyznawać, że współpracował z rządem USA w celu obalenia prezydenta Boliwii Evo Moralesa w 2019 roku. Boliwia jest domem dla największych na świecie, łatwych do wydobycia rezerw litu, pierwiastka krytycznego dla produkcji akumulatorów do pojazdów elektrycznych. Morales odmówił otwarcia kraju na zagraniczne korporacje, które chcą wykorzystać Boliwię dla zysku. Zamiast tego zaproponował opracowanie własnej technologii, aby utrzymać zarówno miejsca pracy, jak i zyski w kraju. Został obalony w listopadzie 2019 r. przez wspierany przez USA skrajnie prawicowy zamach stanu. Nowa administracja natychmiast zaprosiła Muska na rozmowy. Zapytany na Twitterze, czy był zamieszany w upadek Moralesa, Musk odpowiedział: „Robimy zamach stanu, kogo chcemy! Zajmij się tym”.

Południowoafrykańczyk ma za sobą długą historię trollingu i podżegających wypowiedzi, więc to „wyznanie” może nie być tak szczelne, jak się wydaje. Jednak nadzieje, że Musk może skorzystać z Boliwii, zostały rozwiane, gdy partia Moralesa powróciła do władzy rok później z przytłaczającym zwycięstwem.

Najbogatszy człowiek świata, finansowany przez podatników

Oprócz wielomiliardowych kontraktów rządowych, które otrzymały firmy Muska, otrzymały również podobne kwoty dotacji publicznych i zachęt. Tesla w szczególności czerpie ogromne korzyści ze złożonych międzynarodowych przepisów dotyczących produkcji pojazdów elektrycznych. Aby zmniejszyć emisję dwutlenku węgla, rządy na całym świecie wprowadziły system kredytów ekologicznych dla pojazdów, wymagając, aby pewien procent produkcji każdego producenta był bezemisyjny. Tesla produkuje tylko samochody elektryczne, dzięki czemu z łatwością spełnia wymagania.

Jednak system pozwala również Tesli sprzedawać nadwyżki pożyczek producentom, którzy nie mogą spełnić tych kwot. Na konkurencyjnym rynku, na którym każdy producent musi spełnić określone cele, kredyty te są na wagę złota i przynoszą Tesli miliardy dolarów zysków każdego roku. Tylko w latach 2019-2021 Stellantis, który jest właścicielem marek Chrysler, Fiat, Citroen i Peugeot, wyda prawie 2,5 miliarda dolarów na zakup kredytów Tesli w USA i Europie.

Ten dziwaczny i autodestrukcyjny system wyjaśnia, dlaczego Tesla jest warta więcej pod względem kapitalizacji rynkowej niż Toyota, Volkswagen, Mercedes-Benz, BMW, GM, Ford, Honda, Hyundai, Kia i Volvo razem wzięte, mimo że firma nie znajduje się nawet wśród 15 największych producentów samochodów pod względem sprzedaży jednostkowej.

Firma Muska była również wspierana przez rząd w początkowej fazie: w 2010 roku firma otrzymała niskooprocentowaną pożyczkę w wysokości 465 milionów dolarów od Departamentu Energii – w czasie, gdy Tesla była na krawędzi, a jej przyszłość stanęła pod znakiem zapytania.

Podobnie jak wiele innych gigantycznych korporacji, Tesla jest w stanie nastawić stany przeciwko sobie, a każda z nich oferuje głodną pracy lokalizację przeciwko innym, aby dać firmie jak najwięcej gotówki i zachęt podatkowych. Na przykład w 2020 roku Austin dał Tesli ponad 60 milionów dolarów ulg podatkowych na budowę fabryki ciężarówek.

Był to jednak tylko drobiazg w porównaniu z niektórymi kontraktami podpisanymi przez Muska. Stan Nowy Jork dał Muskowi 750 milionów dolarów, w tym 350 milionów dolarów w gotówce, w zamian za budowę elektrowni słonecznej poza Buffalo – obiektu, który Musk nieuchronnie musiałby zbudować gdzieś w Stanach Zjednoczonych. Tymczasem Nevada podpisała umowę z Teslą na budowę Gigafactory w pobliżu Reno. Zachęty, które obejmuje, oznaczają, że producent samochodów może otrzymać prawie 1,3 miliarda dolarów ulg podatkowych i ulg podatkowych. W latach 2015-2018 sam Musk zapłacił mniej niż 70 000 USD federalnych podatków dochodowych.

Tak więc, podczas gdy 50-letni biznesmen prezentuje się jako idiosynkratyczny geniusz naukowy – wygląd, który przyniósł mu legiony fanów na całym świecie – bliższe spojrzenie na jego karierę ujawnia, że zdobył fortunę w znacznie bardziej ortodoksyjny sposób. Najpierw urodził się bogaty, potem zrobił karierę jako miliarder dot-comów, a wreszcie, jak wielu innych, żywił się ogromnym korytem rządu.

Być może jeszcze poważniejsze jest to, że bliskość SpaceX do wojska i państwa bezpieczeństwa narodowego czyni go kluczowym trybikiem w trybikach imperium USA, pozwalając Waszyngtonowi szpiegować, bombardować lub przewracać, kogo chce.

Dlatego większość histerii, zarówno pozytywnej, jak i negatywnej, na temat trwającego zakupu Twittera przez Muska jest nie na miejscu. Elon Musk ani nie uratuje, ani nie zniszczy Twittera, ponieważ nie jest zbuntowanym krzyżowcem, który rzuca wyzwanie establishmentowi: jest jego integralną częścią.

5/5 - (1 vote)
CLOSE
CLOSE
%d bloggers like this: