Ruch Kukiz’15 – rzekomo antysystemowy – zaskoczył wszystkich łącząc siły z partią, która po 1989 roku była najczęściej przy władzy w formie koalicji, czyli z PSL. Jak się wkrótce okazało, ten sojusz obowiązuje tylko w wyborach do Sejmu, gdyż do Senatu Kukizowcy idą sami.

Nowe tarcia w koalicji PSL-Kukiz? Zaskakująca decyzja Kukiz’15: do Senatu idą sami

Kukiz’15 startuje z list PSL do Sejmu, natomiast do Senatu są jednomandatowe okręgi wyborcze i my w pakcie senackim nie bierzemy udziału. Tworzymy swój własny komitet wyborczy. Mamy na tyle skomplikowaną ordynację, różną do Sejmu i różną do Senatu. Jeżeli chodzi o Senat, jest pełna dowolność i my nie bierzemy udziału w tych ustaleniach, w których bierze udział PO-PSL”

– powiedział Paweł Grabowski w „Politycznej Kawie” na antenie Telewizji Republika”.

„W miejscach, gdzie nie będzie kandydata Kukiz’15, to nie oznacza, że tam jest jakiś układ z PiS czy Koalicją Obywatelską. Jeżeli ktoś będzie chciał startować, to będzie miał możliwość startować z komitetu Kukiz’15”

– dodał.

O analizę tej sytuacji redaktor Tomasz Sakiewicz poprosił obecnego w studiu Ryszarda Czarneckiego.

„Opozycja naprawdę czy rzekomo będzie wystawiała po jednym kandydacie w okręgu, tak aby wygrać z kandydatem Zjednoczonej Prawicy. W praktyce to oznacza, że PSL będzie akceptował kandydata pana Biedronia, a Kukiz’15 będzie akceptował kandydata tego czerwonego „Parku Jurajskiego”. Proszę wczuć się w takie myślenie wyborcy PSL, który jest raczej konserwatywny i on wtedy słyszy, że jednak w praktyce taki pakt z panem Biedroniem jest. Pewnie wyborca Kukiza nie lubi tego „Parku Jurajskiego”, więc może być zły, że w niektórych okręgach będą kandydaci SLD. Może mieć to wpływ na wyniki wyborów do Sejmu. Mam wrażenie, że część wyborców PSL może nie zagłosować na ludowców w wyborach sejmowych, bo dojdzie do wniosku, że układ z tym Biedroniem w praktyce jest”

– powiedział polityk Prawa i Sprawiedliwości.

W związku z tym redaktor Sakiewicz zadał bardzo konkretne pytanie posłowi Kukiz’15: „Co po wyborach, jeżeli zdobędziecie 231 mandatów. Czy z Biedroniem stworzycie rząd? Odpowiedź zaskoczyła wszystkich.

„Paweł Kukiz mówił, że pójdzie z każdym, który zrealizuje jego postulaty”

– odpowiedział Grabowski, po czym dodał:

„Po wyborach, jeżeli okaże się, że PiS-owi brakuje kilku głosów do tego, żeby stworzyć większość, albo obozowi lewicowemu, jeżeli jedna z tych dwóch stron przyjmie nasze postulaty, to Paweł Kukiz mówił: pójdę z każdym”.

Na tę deklarację Ryszard Czarnecki miał tylko jedną odpowiedź.

„Jeżeli ktoś zagłosuje na PSL-Kukiz’15, to może się okazać, że głosuje na rząd z Biedroniem czy Czarzastym”