Wygląda na to, że w Ministerstwie Sprawiedliwości działała grupa, która ręcznie manipulowała sądami. Tak przynajmniej wynika z korespondencji, którą ujawniły media. Układy, układy i jeszcze raz układy. W tej sytuacji cały rząd powinien podać się do dymisji! Sztandarowa „reforma sądów” autorstwa PiS okazała się stworzeniem układu, który zajmował się załatwianiem sobie tematów w systemie sprawiedliwości.

„Kuba, masz możliwość by sprawa w sądzie okręgowym we Wrocławku trafiła na jakiś szybszy termin? I druga sprawa, by w Ostrołęce sprawa trafiła na wokandę nie za sto tysięcy lat ale szybko. To dla mnie bardzo ważne” – pisała hejterka do Jakuba Iwańca z ministerstwa. Ten reaguje bardzo szybko „Daj sygnatury akt”.

„Sędziowie ustawiają terminy spraw sądowych na życzenie Emi. Ujawnienie tego faktu powinno zakończyć polityczny byt Zbigniewa Ziobro. Podległe panu MS stało się synonimem moralnego i prawnego upadku. Jaki wstyd…” – skomentowała sprawę Dorota Brejza.

Dorota Brejza@Dorota_Brejza

Sędziowie dobrej zmiany ustawiają terminy spraw sądowych na życzenie Emi.

Ujawnienie tego faktu powinno zakończyć polityczny byt @ZiobroPL.

Podległe panu MS stało się synonimem moralnego i prawnego upadku. Jaki wstyd…

Zobacz obraz na Twitterze

źródło: Twitter